Zacznę od sztuki. Oczywistą rzeczą jest, że dzieło kulturalne może być jedynie ilustracją danego zjawiska. Jasną sprawą jest też konstatacja, że we filmach popularna jest mitomania romantyczna, żebyście mieli sieczkę którą możecie się karmić. Utworów pokazujących redpila jest niewiele, np. pokazanie hipergamii Kaplicy.
W perspektywie historycznej większość małżeństw była aranżowana, były też duże bariery poważnie utrudniające zmianę partnera.
Oglądajcie se zatem Tajtaniki, Angielskiego Pacjenta nawet se obejrzyjcie. Powodzenia. Z drugiej strony 365 Dni jest popularne.
Piszesz od rzeczy z tym redpillem. Szkoda nawet czasu na polemiki. Odnieś się w końcu do przytoczonych w tekście Klubu Jagiellońskiego danych. A te są dość banalne. Ludzie statystycznie wiążą się z osobami o zbliżonym poziomie inteligencji/wykształcenia, i pozycji majątkowej, oraz najczęściej - o podobnych światopoglądach*.
Do tego dochodzą - można dodać - badania statystyczne, wskazujące, że im mniejsza różnica wieku (w dowolną stronę) tym mniejsza zawiązków rozpadalność. Te do roku różnicy nie rozpadają się - statystycznie biorąc - prawie wcale, te do 3 lat b. rzadko (przy czym różnica statystyczna między 1 a 3 nie jest jakaś skokowa, między 1 a 5 już zauważalna), a gdy różnica wyniesie powyżej lat 10, a zwł. 15 pozytywną anomalią jest ich długie trwanie**.
To nie są dane zgodne z dogmatami redpilla. Ba, falsyfikują jego dogmaty (hipergamia) kompletnie. Więc nie wiem po co wyskakujesz z kontrempirycznymi tezami (rodem chyba z "Trędowatej" i bajki o Kopciuszku).
* Dla mnie uderzające jest w tym, że z jednej strony oznacza trend dążenia do maksymalnej równości w związku, z drugiej jednak do umacniania podziałów, nie tylko klasowych.
W pewnym sensie jest to więc zarazem postępowe i wsteczne, jak nasze libki (z wierzchu "lewak", zwł. w Twoich oczach, pod spodem straszny mieszczanin).
** https://vegoutmag.com/lifestyle/nat-experts-reveal-the-ideal-age-gap-for-lasting-relationships-and-its-not-what-you-think/
Zbiór danych nie był mały: obejmował ponad 3000 Amerykanów, którzy kiedykolwiek byli w związkach małżeńskich, przeanalizowanych pod kątem czynników prognozujących rozwód – od budżetów ślubnych po luki w wykształceniu.
Kluczowy fragment pogrubiony
Gdyby wybrali tylko wciąż w tych związkach będacych, to by danych o rozpadalności nie było. (Ba, mógłby wyjść pseudo-wniosek, że cokolwiek robisz - relacja trwa.) Nie sil się na manipulacje, zwł. tak nieskuteczne.
Cytat: Q__ w 23 Sie 2025, 23:05Gdyby wybrali tylko wciąż w tych związkach będacych, to by danych o rozpadalności nie było. (Ba, mógłby wyjść pseudo-wniosek, że cokolwiek robisz - relacja trwa.) Nie sil się na manipulacje, zwł. tak nieskuteczne.
Słyszałeś o konkubinatach? Co za porażka.
Jak chcesz badać trwałość małżeństw u ludzi, którzy w nich nie byli? ;).Poza tym Ty, demonstracyjny katolik, i konkubinaty? ;) ;) ;)
Ale mniejsza o to, bo w puste złośliwostki idziemy. Istotne jest, że bawisz się w łapanie streszczających wyniki badań za słówka, zamiast przedstawić kontr-badania, które by ich ustalenia podważały. Erystyką nie zagadasz braku konkretu. Ani tu, ani na Lem.pl.
Skądinąd nie mam nic przeciwko nieformalnym związkom, także we własnym życiu, ale...
1. funkcjonuje w nich niewielki, choć zauważalny - i rosnący - odsetek populacji (w Polsce ostatnio jest to bodaj 3,6%, w 2019 było 2%):
https://www.bankier.pl/wiadomosc/9-wykresow-o-slubach-i-rozwodach-Polakow-7716897.html
2. cechują się znacznie większą rozpadalnością (co zbadano na zlecenie bliskich Ci ideowo, ale zbadano solidnie):
https://www.ipsos.com/en-us/news-polls/Cohabiting-families
Nie wniosą nam więc wiele do ogólnej statystyki.
Jak w owym badaniu pojawi się uszkodzona alfa-wdowa?
Pora przejść do artykułu:
https://klubjagiellonski.pl/2023/07/02/kobiecy-narcyzm-hipergamia-psychologia-ewolucyjna-co-red-pill-mowi-o-kobietach
Pora tera na takie elementy jak:
kreowanie się na ofiarę, tu dałem celny przykład złotej klatki.
mamy tu tez specyficzne formy agresji: nie będzie się bić, bo nie ma szans ale będzie posługiwać się pomówieniem, atakiem na opinię, mniej więcej takie paszkwile produkować jak ten inkryminowany artykuł.
Weźmy sprawę Gonciarza, który kontratakuje. Gargamel też budził wiele kontrowersji, o czym pisałem.
Wreszcie mamy kwestię różnic międzypłciowych.
Cytat: Smok.Eustachy w 24 Sie 2025, 00:32Jak w owym badaniu pojawi się uszkodzona alfa-wdowa?
Żeby wprowadzać pojęcie do poważnego dyskursu należy udowodnić, że istnieje za tym pojęciem desygnat. Jak dotąd tego nie zrobiłeś, tylko klepiesz swoje dogmaty.
Cytat: Smok.Eustachy w 24 Sie 2025, 00:32kreowanie się na ofiarę, tu dałem celny przykład złotej klatki.
mamy tu tez specyficzne formy agresji: nie będzie się bić, bo nie ma szans ale będzie posługiwać się pomówieniem, atakiem na opinię
O jakim odsetku mówimy? Rozwiedzeni to nadal mniej niż 10% populacji, w czym rozwody burzliwe należą do mniejszości (także dlatego, że mało kto ma na nie czas i pieniądze).
Cytat: Smok.Eustachy w 24 Sie 2025, 00:32mniej więcej takie paszkwile produkować jak ten inkryminowany artykuł.
Bez takich proszę. To poważne forum kontynuujące ponaddwudziestoletnie tradycje, a nie chlew.Aczkolwiek artykuł jest tu mało istotny, znaczenie mają przytoczone w nim - także w formie linków prowadzących wprost do cytowanych badań - dane statystyczne. Do nich się w końcu odnieś, jeśli jesteś w stanie.
Cytat: Smok.Eustachy w 24 Sie 2025, 00:32Wreszcie mamy kwestię różnic międzypłciowych.
Przypominam, że z punktu widzenia biologii Homo sapiens należy do gatunków cechujących się niewielkim dymorfizmem płciowym. (To, że niektórzy sztucznie pogłębiają ten dymorfizm anabolikami, jest kolejnym zjawiskiem statystycznie marginalnym.)
no i skończyło się jak zwykle. Tak. Ów Klub Jagielloński jest uważany za paszkwil.
Tak, jak zwykle nie przytoczyłeś żadnego konkretu na poparcie swoich twierdzeń, za to atakujesz tych, którymi Ci nie po drodze (albo których argumentów nie potrafisz odeprzeć).
Przy czym: że usiłujesz dyskutować nieuczciwie - przeboleję, wiem, że zwykle tak postępujesz, gdy schodzi na politykę i ogólnie ideolo, ale, że nie rozwijasz arsenału sztuczek (tylko wciąż usiłujesz wymachiwać kłonicą, choć spróchniała), to już karygodnie nudne.
Gdzie o tym wszystkim jest mowa u tej Olczak?
No nie ma. Wycięła elementy które stawiają ją w złym świetle.
Mnie naprawdę nie obchodzi co sądzisz o bliźnich różnego stanu i wyznania (zresztą za zbyt radykalne wyrażanie tych opinii grożą kary regulaminowe), ani Twoje ideologiczne wojenki. Mnie interesują konkrety. Jeśli sam nie potrafisz znaleźć linków pod linkiem, to proszę - oto one:
https://link.springer.com/article/10.1353/dem.2005.0036
https://www.aeaweb.org/articles?id=10.1257/aer.104.5.348
https://ifstudies.org/blog/political-party-and-relationship-quality
EDIT: Dogrzebałem się i do świętego Graala redpillowców, są to dane z Tindera i podobnych portali. Przy czym proponuję analizować je łącznie z danymi nt. skuteczności portali randkowych w kojarzeniu stabilnych par, a ta była - kiedy ostatnio sprawdzałem na potrzeby jakiejś dyskusji wyniki stosownych badań - na poziomie mieszczącym się w granicach błędu statystycznego (i to przy założeniu, że dwuletni, dobrze wspominany, związek liczono za sukces). Wyjdzie więc stąd, że istnieje odsetek kobiet celujących w bogaczy/ludzi sukcesu, jak i odsetek mężczyzn focusujących się na młodych-i-pięknych, ale w efekcie b. trudno im stworzyć związek. Co nie dziwi.
(Skądinąd bazowanie na takich danych ma tyle samo sensu, co wzięcie danych statystycznych z parady Biedronia, i na tej podstawie dowodzenie, że malo kto jest hetero.)
Więc - IMHO - redpill ma sens, ale tylko jako reakcja psychologiczna sfrustrowanych prawiczków rzuconych - bez większych szans - w świat równie sfrustrowanych golddiggerek (ew. egotycznych kobiet sukcesu szukających faceta podobnego sobie).
Natomiast podążanie za jego wskazaniami może być zgubne.
W 2003 roku to czołowe komórki miały jeszcze czarno-biały ekran chyba nie? To są jakieś żarty.
Jakie zmiany przyniosły tu smartfony? Owa Olczak pomija to zagadnienie też. Napisz lepiej czy jest coś, czego nie pomija.
Swoją drogą porównanie tez autorzycy z prawdziwymi publikacjami RP. powoduje nieuchronną konkluzję, którą poczyniłem.
Odniesiesz się w końcu do tego, czy będziesz uprawiać flood
*?
Cytat: Q__ w 24 Sie 2025, 14:59https://link.springer.com/article/10.1353/dem.2005.0036
https://www.aeaweb.org/articles?id=10.1257/aer.104.5.348
https://ifstudies.org/blog/political-party-and-relationship-quality
* Z Regulaminu:
Cytatwolno na forum powiedzieć wszystko, należy jednak być gotowym - na wezwanie oponentów lub moderacji - przedstawić argumenty i solidne weryfikowalne dowody/źródła jako poparcie swoich tez. Pogląd nimi nie podparty będzie traktowany jako prywatna opinia głoszącego go i nie będzie poważnie traktowany w dyskusji, zaś nachalne forsowanie takich poglądów będzie zagrożone karami jako flood. Tak samo traktowane będą próby "przekrzyczenia", nie przekonania, współdyskutanta, czy bezcelowe kontynuowanie dyskusji po wyczerpaniu argumentów.
Przy czym to trudno uznać za konkretne odniesienie się:
Cytat: Smok.Eustachy w 24 Sie 2025, 17:24W 2003 roku to czołowe komórki miały jeszcze czarno-biały ekran chyba nie? To są jakieś żarty.
Jeśli badania z 2003 Ci nie odpowiadają, to przytocz nowsze, pasujące do Twoich wywodów.
Ty się nie odnosisz cały czas do niczego. A konkretnie uprawiasz apologię paszkwilanctwa.
Zlinkowałem konkretne dane, a Ty się jak rzep czepiłeś artykułu, który jest dla sprawy mało istotny - w przeciwieństwie do przytoczonych/zlinkowanych w nim informacji. Proszę raz jeszcze byś rozmawiał konkretnie (następnym razem nie będę prosić, tylko zadziałam jako administrator). Twój stosunek do p. Olszyk to Twoja prywatna sprawa, i zachowaj go dla siebie.
Cytat: Q__ w 24 Sie 2025, 18:25Zlinkowałem konkretne dane, a Ty się jak rzep czepiłeś artykułu, który jest dla sprawy mało istotny - w przeciwieństwie do przytoczonych/zlinkowanych w nim informacji. Proszę raz jeszcze byś rozmawiał konkretnie (następnym razem nie będę prosić, tylko zadziałam jako administrator). Twój stosunek do p. Olszyk to Twoja prywatna sprawa, i zachowaj go dla siebie.
No zacząłem od artykułu i kontynuuję. Przytoczone zaś artykuły przez Ciebie nie wyjaśniają, dlaczego owa autorka uprawia paszkwilanctwo. Nie postuluje też badań uwzględniających smartfona.
Ok. W następnym poście odniesiesz się merytorycznie do zlinkowanych danych, np. poddasz je krytycznej analizie (szerszej, niż czepianie się dat), albo przytoczysz inne, dające przeciwstawny obraz, czy sam się skazujesz na bana 24h? Wybór należy do Ciebie.
Przepraszam, jest jeszcze trzecia opcja - przyznasz, że usiłujesz forsować bliską Ci redpillową narrację, choć nie potrafisz jej sensownie obronić. Możesz to też uczynić biernie, przez przerwanie dialogu, i niewracanie do niego bez solidnych argumentów.
Dopiero po tym, jak napiszesz, czemu przekłamania Jagiellońskiego upoważniają do określenia jego wytworów jako paszkwili.
Zdecydowałeś - ban 24h. (Jeśli widzisz gdzieś przekłamania, następnym razem je wypunktuj, zamiast miotać gołosłowne, a ciężkie, oskarżenia/epitety. Pomijam, że ich ew. występowanie - lub nie - nie ma tu znaczenia, bo sednem artykułu są przytoczone dane, do których uparcie się nie odnosisz, nie ich otoczka.)
ps. Ciekawy cykl o redpillu, na który zwrócił uwagę januszek/kezsunaj:
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-redpillu-wstep/
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-redpillu-teoria-rynku-seksualnego/
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-redpillu-koncepcja-hipergamii-kobiet/
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-redpillu-lookism/
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-redpillu-regula-pareto-lub-regula-80-20-w-zwiazkach/
https://blog.krolartur.com/obalanie-koncepcji-samca-alfa-alfa-fucks-beta-bucks-i-obiektywnych-kryteriow-atrakcyjnosci/