Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3046&page=2
I z:
http://trek.pl/forum/topic/star-wars-clone-wars/
Panel z okazji 15-lecia TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=JtxecVe-DPY
O najlepszej (zdaniem autora filmiku) historii z TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=a487jBwSc3Q
O tym, jak wyglądały Wojny Klonów przed Prequelami:
https://www.youtube.com/watch?v=dthd8XWz_NA
Fajny fanfilm TCW - "Clone Wars: Battle of the Heroes":
https://www.youtube.com/watch?v=YPx1kTveXpk
O tym, jak Klony na skuteczności traciły z generacji na generację:
https://www.youtube.com/watch?v=LnajGtV0tKM
Dave'owi Filoniemu pięćdziesiątka stuknęła:
https://www.fahrenheit.net.pl/film/50-urodziny-davida-filoni/
EckhartsLadder o zmarnowaniu wątku Jedi-jako-generałów:
https://www.youtube.com/watch?v=FHtK0sdMz60
EckhartsLadder o wszystkich SSD ery TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=piSAlmnH15g
Rusza lobbowanie za aktorską dokrętką TCW? ;)
https://rebe1scum.com/2024/10/09/ewan-mcgregor-obi-wan-wojny-klonow/
EckhartsLadder narzeka na niepotrzebne nadpisanie w finale TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=kx2dat2syKc
EckhartsLadder o tym, dlaczego klony zbroje zmieniły:
https://www.youtube.com/watch?v=nAeOV2OpJP0
Jeszcze raz w temacie czy TCW były dla dzieci...
https://www.youtube.com/watch?v=yGjw7IiKRuc
Pochwała armii Klonów:
https://www.youtube.com/watch?v=l5NUz1VCK4A
O prawdziwym celu wojen klonów:
https://www.youtube.com/watch?v=3n8n9entJ2M
EckhartsLadder dowodzi, że klasa Hardcell jest najgłupsza w SW:
https://www.youtube.com/watch?v=2iv4m38kq9c
Info:
https://starwars.fandom.com/wiki/Hardcell-class_interstellar_transport/Legends
https://starwars.fandom.com/wiki/Hardcell-class_interstellar_transport
O bitwach w regionie Outer Rim:
https://www.youtube.com/watch?v=Gy3CCejnUgA
Za Kirk1978. O tym, czy Wojen Klonów dało się uniknąć:
https://youtu.be/uqqfU5cseyA
Dyskusja na w/w temat:
Q__
Gdyby zdusić Plan Sithów w zarodku, to pewnie tak.
Kirk1978
Wątpię, sama galaktyka jest pełna rozbieżności, pewnie doszło by i tak do konfliktu. W końcu istoty, gatunki, rasy itd. dochodzą do linii po której zostaje tylko bunt, oczywiste ze nazywał by sie on inaczej i może nie używano by klonów, ale w końcu by doszło.
Q__
Pytanie na ile te rozbieżności były nieuzgadnialne, a na ile narastały przez to, ze Sithowie chcieli, by nie znalazły bardziej konstruktywnego rozwiązania. I jeszcze - czy Moc "chciała" by Plan Sithów się powiódł (bo wtedy nie ma bata, zasadniczo), czy jednak pomniejsze istoty miały tu autonomię.
Dodatkowo można się zastanawiać co by było nie tylko z samymi Jedi (bez potajemnego wroga, a potem skupienia na szukaniu go/walce z nim), ale i bez organizacji z Mocą związanych, czy taka świeckość ;) bardziej w kierunku pangalaktycznej UFP ery TNG by nie prowadziła...
Kirk1978
Zawsze powód sie znajdzie i wcale nie trzeba władców Mocy czy też samej Mocy[/i
Q__
Powód być może tak, ale można taki problem rozwiązać na rozmaite sposoby, zamiast od razu sięgać po najmniej konstruktywny. Asimov słusznie zauważył, że "Przemoc jest ostatnią ucieczką niekompetentnych".
Kirk1978
A dlaczego przemoc? Przecież Republika mogła powiedzieć: kto niezadowolony, może odejść i ci niezadowoleni mogli założyć swoje państwo. I każdy sobie by rządził.
Krogulec
Tak na dobrą sprawę to nie wiemy nawet o co są te wojny bo Star Warsy są dość słabo opisane społeczno-politycznie.
Separatyści chcieli niby więcej niezależności i oderwania się od Republiki ale zaraz zamieniło się w to szykowanie armii do najechania Republiki przez manipulacje Dooku.
Republika z kolei była słaba militarnie i nie była zagrożeniem więc robienie tej armii nie miało sensu jeśli planety po prostu chciały odejść od Republiki, bo nikt nikogo w Republice na siłę nie trzymał.
Innymi słowy:
1) poszukując legitnego sensu: Wojny Klonów wybuchły bo część planet chciała oderwać się od Republiki mając znikome korzyści lub głównie wady z członkostwa, ale ich chęci zostały przejęte przez Dooku i spisek Sidiousa zamieniając wszystko w farsę i wojnę będącą swoistą doktryną szoku dla przejęcia władzy po trupach przez Sidiousa aka Palpatine'a
2) traktując uniwersum surowo: wygląda na to że Separatyści i ich liderzy byli debilami, którzy zamiast postawić na łatwe osiągnięcie celów wrobili się w wojnę jeszcze durniej niż Republika
W obu wariantach Wojny Klonów jak najbardziej nie musiały się wydarzyć bo rozbieżności były do rozwiązania bez wojny ale przez spisek Palpiego wyszło inaczej.
Jest to w jakiś sposób o tyle "fajna" wizja, że pokazuje, jak wojny w istocie działają: wcale nie chodzi w nich o to co się wydaje społeczeństwom.
Jak np. obecnie wojna w Ukrainie, Sudanie, zaraz pewnie Wenezueli i prawie każda. Są jakieś jawne motywacje, ale realnie chodzi o kasę i władzę oraz spiski za kulisami.
Także lipność i ubóstwo lore starwarsów w jakiś sposób może być w tym wypadku zaletą.
Natomiast kiedyś analizowałem Wojny Klonów z konfliktem Maquis i w zasadzie są to bardzo podobne konflikty.
Obrzeża i mniej centralne światy, które chcą secesji bo centrum nie daje im korzyści. Tyle tylko że w Treku jest to lepiej opisane i Maquis nie wydają się być zmanipulowanymi dziećmi wodzonymi za nos przez kosmicznych czarodziejów.
Kirk1978
Otóż wydają sie zmanipulowani, idealizmem wręcz głupotą, brakiem strategii, długiego planowania
To proste: nie tak łatwo funkcjonować między dwoma potęgami
A gdzie jedzenie, części czy inne środki, jakoś trzeba funkcjonować
Co udowodniono później po ogłoszeniu niezależności okazali sie nieprzygotowani do egzystencji
Q__
@Krogulec , nie psiocz już tak na świat SW. Może i nie ma sensownego szkieletu społecznego (czyżby z przyczyn opisanych w "Imperializmie na Marsie"?), ale bije świat ST bogactwem detali, czy raczej bił, póki go Abrams nie zdemolował. Poza tym, że ta jego otwarta, niedbała, konstrukcja bywa/ła zaletą wiemy już z nowelizacji Fostera. Jest większe pole do snucia hipotez, interpretacji.
Maquis? Tak, nie ma się co dziwić, że Sisko potraktował ich jak przedszkolaków i wypędził z piaskownicy. Takie same świry, jak ci Edenu szukający. Choć po ludzku da się zrozumieć ich sentymentalizm.
Co do podobieństw schematów natomiast, to mam wrażenie, że Hamerykanie lubią rzutować na co podleci swoją wojnę o niepodległość i wojnę secesyjną (tak jakby tylko to znali i rozumieli). No i jeszcze II wś i odczytany b. płasko nazizm - są ci źli w charakterystycznych mundurkach, i trzeba ich pokonać.
I cd.
Krogulec
Może i masz rację. Jako długoletni fan SW mam jednak głód bardziej dorosłej treści której w SW po prostu strasznie brakuje od zawsze.
Aktualnie w epoce Disneya doszło jednak do strasznej infantylizacji, jak sam zauważyłeś od Abramsa czasów.
Ostatnio próbowałem naprawdę na siłę czytać komiksy z Wielkiej Republiki ale poziom realizmu i scenariusza jest tam tak śmieszny (paru piratów wygrażających całej Galaktyce...) że naprawdę no nie da się...
Q__
Nikt tak nie psioczy na świat SW jak fani SW, i na świat ST jak fani ST? ;)
Co do THR to jest to zasadniczo taka NEJ-ka, tylko znacznie słabsza...
Z naszego serwera:
Kirk1978
Pytanie mam: no mamy tą Wielką Armię Republiki, składa się ona z klonów, Jedi, ale jest tez pewna liczba żołnierzy - czy tez oficerów - będąca ludźmi, czy tez z innych ras, ale oni nie są ani Jedi ani klonem; jak oni zareagowali na rozkaz 66. Musieli jakoś zareagować. A przecież nie zostali zaprogramowani jak klony.
Jak ich imperator przekonał do wykonania rozkazu 66?
Q__
Przypuszczam, że awansował tych, co do których - tyleż Mocą, co z użyciem bardziej konwencjonalnych talentów politycznych - odbierał jako uległych, ew. myślących tak jak on (w kluczowych zakresach), vide Tarkin.
A czy zaszło to bezboleśnie, czyli czy nikt z nie-Jedi nie zginął wtedy wraz Jedi, ani nie zdezerterował widząc co się dzieje? Pewnie nie... Skoro nawet część Klonów się wyłamała.
Kirk1978
Nie kupuje do końca; popatrzcie jak wyglądają w naszym świecie przewroty czy zamachy stanu. To nie jest tak, że takich rzeczy wcześniej się nie uzgadnia wśród buntowników, musisz miec zaufanych
ze jednym telefonem robisz bunt. I ciekawe jak im powiedział o swoich planach.
Q__
Tu jest też pytanie na ile te jego plany odpowiadały ich własnym pomysłom i nastrojom. (Oraz na ile tymi ostatnimi uprzednio manipulował w pożądanym dla siebie kierunku.)
Poza tym paradoks polega na tym, że on nie był buntownikiem, on był legalną władzą.
Krzysztof Kietzman
Jedi mieli własne kontyngenty klonów.
Oficerowie Republiki służyli głównie na krążownikach.
Raczej nawet w polu nie walczyli.
Anakin, Obi-Wan mieli własne oddziały klonów, przypisane bezpośrednio do nich. Etc.
Obi-Wan bezpośrednio koordynował z komandorem Codym, chcę powiedzieć, że jego odpowiednikiem u Anakina był niejaki Bly, ale nie pamiętam, klony to nie moja specjalność.
Co do zasady Kaminoanie oferowali siły kompleksowo, przecież od razu z krązownikami, choć nie mam pojęcia, gdzie te powstawały. Tam oficerowie wchodzili jak na gotowe.
W każdym razie w momencie walki na Geonosis klony dysponowałly juz krążownikami i dropshipami.
Natomiast część oficerów oczywiście przeszła do Rebelii. Część uwierzyła propagandzie o Jedi.
O agresywnej starwarsowej korpokracji ery Prequeli/TCW:
https://www.youtube.com/watch?v=5j9w3Nikie4
Lore reloaded analizuje scenę pojedynku Ahsoki z Maulem:
https://www.youtube.com/watch?v=8uv4Jgi40Cg
I EckhartsLadder o Rozkazie 66 i chipach-inhibitorach:
https://www.youtube.com/watch?v=JIhRNROcSNE