Forum USS Phoenix

General Category => Science-Fiction, Fantasy, Horror => Wątek zaczęty przez: Q__ w 19 Kwi 2026, 09:47

Tytuł: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 19 Kwi 2026, 09:47
Pisarz niewątpliwe ciekawy, acz dziś pamiętany jakby nniej.

Na początek może parę słów o dorobku.

Wczesny "Cylinder van Troffa" lubię najbardziej, może z tej przyczyny, że najmniej tam doraźnej polityki. Mamy tam za to kwestie ogólnocywilizacyjne takie jak:
-wieszczona dziś przez niektórych całkiem serio (wklejał ktoś kiedyś link o tym, może nawet ja to robiłem) specjacja Homo Sap. polegająca trwałym na odklejeniu się elity intelektualnej od reszty (Zajdel uważa coś takiego za jednoznacznie tragiczne, nie ma też dobrego zdania o elicie separującej się od reszty społeczeństwa);
-demoralizujący wpływ na tłuszczę faktu, że w dbaniu o troski bytowe zastąpią ją automaty;
-trafne skojarzenie przez autora możliwości przemieszczania się w czasie z zakrzywianiem czasoprzestrzeni przez manipulowanie grawitacją (owszem, jest to fikcja na fikcji, ale jakiś w miarę sensowny pomysł jest podany).
Do tego dochodzi niewesoła sugestia, adresowana chyba do kolegów z opozycji, że niestety powrot do dawnych czasów nie jest możliwy - rozpaczliwe wysiłki zbuntowanych "księżycowych", którzy chcą wracać na Ziemię prowadzą tylko do ich tragedii).
No i docenci, którzy zostali na Ziemi jako poślednia kasta intelektualistów (ci rozumniejsi dostali bilet na Księżyc) to oczywiście aluzja do pogardzanych docentów marcowych.

Teraz zajdlowe opus magnum - "Limes inferior". Wydźwięk antytotalitarny tegoż utworu jest znany dość powszechnie, sprawa Klucza takoż, zatem skupię się na smaczkach mniej zauważanych.
Primo: ten stan powszechności wyższego wykształcenia zdaje się właśnie realizować. Dziś też mamy tłumy idiotów z dyplomami, którym, aż chce się w twarz powiedzieć, że kółko graniaste mają.
Secundo: Niemcy już w latach '90 trafnie rozpoznali, że "Limes..." - który bardzo u nich cenią - celnie demaskuje wady nie tylko ówczesnego systemu wschodniego, ale i obecnego - zachodniego. (Choćby tą, że w państwie opiekuńczym niezbyt kalkuluje się pracować. Czy swoistą fikcyjność kapitalizmu, w którym produkcję spycha sie do Chin, by samemu żyć z kreacji pieniądza - tak, mieliśmy fikcję socjalizmu, teraz mamy fikcję kapitalizmu.)
Tertio: zauważmy, ze Zajdel, zdecydowanie człowiek opozycji nie odsądza od czci i wiary (odwrotnie niż w "Całej prawdzie..." zresztą) ludzi ówczesnej władzy. Mało tego, zdaje sie współczuć ich położeniu. Bezlitośnie analizuje mechanizmy*, nie potępia ludzi.
Quatro: wyborem na bohatera sympatycznego kryminalisty Zajdel wpisuje się w szerszy nurt odchodzenia SF od idealnych bohaterów. Jego lifterowi nie tak daleko do (strugackich ;)) stalkerów i (cyberpunkowych) hackerów.

"Paradyzja". W warstwie głównej też wszyscy wiemy o czym. Jednak teraz na większą uwagę zasługuje warstwa poświęcona zagrożeniu wszechobecnej elektronicznej inwigilacji i sposobom radzenia z nią sobie.
Ciekawa jest też konstatacja, że to, co normalne i konieczne w jednych warunkach (życie wewnątrz stacji kosmicznej) w innych (normalne bytowanie na planecie) stanowić może najdziksze nadużycie. Ot, względność.

Dalej: "Cała prawda o planecie Ksi". Przede wszystkim gorzka demaskacja krwawych porachunków zarówno w gronie bolszewików jak i rodzimej PPR (wtedy zwracanie uwagi na te mordy założycielskie było i b. odkrywcze, i b. odważne); oraz zjadliwa krytyka przyświecajacego niektórym wstępującym wówczas do PZPR wallenrodyzmu.
Jednak nie tylko to, bo i krytyka ingerencji w - patologiczne nawet - stosunki społeczne w celu uszczęśliwiania na siłę. Szkoda, że Dablju Bush tego nie czytał.
(Wstęp do tej powieści zaś to b. przyzwoita fantastyka kosmiczna, ze złośliwym - acz zasłużonym - przytykiem pod adresem Mistrza Lema.)

"Wyjście z cienia" - słabizna, słabizna i jeszcze raz słabizna. Godna Heinleina w najgorszej dyspozycji, albo i słabsza. Zwraca tam jednak uwagę - uczyniona nie bez goryczy - konstatacja, że po latach totalitaryzmu to funkcjonariusze dotychczasowej władzy bedą najlepiej przygotowani do rządzenia, może nie moralnie, lecz z pewnością technicznie. (Przypomina się uwaga Lema a'propos SLD i AWSu.)

Aha: gdyby kto pytał, to moim pierwszym zetknieciem z "Zajdlem dojrzałym", znaczy politycznym, było opowiadanie "Chrzest bojowy"  - dostępne m.in. w szóstym tomie "Polskiej noweli fantastycznej" - którego bohaterem był taki futurystyczny ZOMOwiec, nieszczęśnik o totalnie upranym mózgu. Ubabrany we krwi, ale na swój sposób też godny współczucia.

Natomiast moim ulubionym bohaterem Zajdla jest oczywiście - jestem przewidywalny? ;) - rozkosznie lewniwy komandor "Sloth" z "Całej prawdy...".

Na razie tyle  ;).

* skądinąd w swoim sposobie pisania o sprawach społecznych Zajdel jawi mi się poniekąd spadkobiercą Asimova z jego "Fundacją", acz panowie operują zupełnie innymi skalami...

ps. I jeszcze taka rozmowa o Zajdlu:
https://www.youtube.com/watch?v=2n0u9doNaT4
W której obudowie jedno znajome forum widać ;):
https://instytutsprawobywatelskich.pl/janusz-a-zajdel-cudze-chwalicie-swego-nie-znacie/
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 25 Sie 2026, 10:34
Z Oramusem o Zajdlu:
https://www.youtube.com/watch?v=jae9brYJgcE
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Smok.Eustachy w 17 Paź 2026, 19:46
Tymczasem Fundacja
https://www.facebook.com/share/1C9jxVk5LN/
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 18 Paź 2026, 00:16
To chyba na dlugie lata pozostanie sednem sporu o Zajdla (któremu w istocie nie równać się z Lemem) - na ile - jak chcą/chcieli - Ziemkiewicz, Parowski, i. niemieccy krytycy SF (niespodziewany sojusz, prawda?) - świadomie przewidział naszą rzeczywistość, na ile zaś - jak wolą Sokołowski i różni moi Znajomi z FF - zasadniczo chłostał minione, a prognozy wyszły mu przy okazji (lub zostały wręcz - na rorschachowskiej zasadzie - dopisane przez pewien segment - sceptycznie nastawionych do wspólczesności, dyplomatycznie rzecz ujmując - czytelników).
Przy czym zdolność budzenia takich sporów uznałbym za duży pośmiertny tryumf Patrona Nagrody Fandomu Polskiego.
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Smok.Eustachy w 18 Paź 2026, 12:21
To rzeczywistość Jest taka sama
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 18 Paź 2026, 13:51
No, wlaśnie. Czy to terytorium (rzeczywistość), czy mapa (zrobiłeś - mimo woli - ilustrację do tego, co pisałem o rorschachowskim odbiorze)? ;)
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Smok.Eustachy w 18 Paź 2026, 15:14
Co byś nie mówił lewak zawsze będzie lewakiem. Malinowy kubrak
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: WVR23PH w 18 Paź 2026, 15:46
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Paź 2026, 15:14Co byś nie mówił lewak zawsze będzie lewakiem. Malinowy kubrak
Cokolwiek to znaczy...
Zresztą, dowód anegdotyczny, ale jako lewak z wieloletnim stażem, obserwuję u siebie różne fluktuacje światopoglądu. Jak ze wszystkim, ciężko stwierdzić, że jest tylko 1 lub 0, bo zwykle jest jeszcze szeroka skala ułamków pomiędzy.
Tytuł: Odp: Zajdel
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 18 Paź 2026, 16:09
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Paź 2026, 15:14Co byś nie mówił lewak zawsze będzie lewakiem.

Uogólniłbym ten skrajny ogólnik do jeszcze ogólniejszego - zafiksowaniec ideologiczny, zawsze pozostaje zafiksowańcem ideologicznym.
Pytanie - czy damy radę dalej trzymać się w dyskusji Zajdla, czy idziemy okładać się do "Saving..."? :P

Cytat: WVR23PH w 18 Paź 2026, 15:46jako lewak z wieloletnim stażem, obserwuję u siebie różne fluktuacje światopoglądu. Jak ze wszystkim, ciężko stwierdzić, że jest tylko 1 lub 0, bo zwykle jest jeszcze szeroka skala ułamków pomiędzy.

Gdy o tym mowa, jako lewak wyrosły z dawnego korwinisty chciałbym zauważyć, że w "Calej prawdzie o planecie Ksi" jako przykład dobrych rewolucjonistów niezepsutych wladzą Zajdel wymienia - w trybie warunkowym - Chrystusa i... Lenina. Pytanie - ketman w znaczeniu miloszowym (coś jak akty strzeliste Mickiewicza do Mikołaja I), czy jednak radykalna prawica trochę tego J.A.Z. - owszem, żarliwego solidarnościowca, któremu z aparatczykami PZPR po drodze nie było - zawłaszcza, z klucza środowiskowo-towarzyskiego powiedzmy.