Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=2444&page=18
I trochę z:
http://trek.pl/forum/topic/star-trek-enterprise-wrazenia/page/56/
Garść ciekawostek o Thy'leku Shranie:
https://whatculture.com/tv/star-trek-10-things-you-didn-t-know-about-thylek-shran-2
https://www.youtube.com/watch?v=00rUs71vfaw
The Popcast o historii ENT:
https://www.youtube.com/watch?v=DnOde_eQfg4
The Shuttlepod Show o odcinku ENT "Shuttlepod One", z udziałem jego reżysera, Davida Livingstona:
https://www.youtube.com/watch?v=PN2xLQ1aa6Q
Pozbierane przez redakcję TC materiały promocyjne ENT sprzed lat:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKZ6un_d4R5iSqe010XEje1j
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKbhbWEzCpd76w2Wytre3kAX
Trailery pierwszego sezonu ENT, przez redakcję TC pozbierane:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKZnZlBihhIKUd3t9QElzhFz
Trailery drugiego sezonu ENT, przez redakcję TC pozbierane:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKYFvGi-UR3EdMVd2uA31agf
Trailery trzeciego sezonu ENT, przez redakcję TC pozbierane:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKaxC86S0qI79L6muhhYm30c
Trailery czwartego sezonu ENT, przez redakcję TC pozbierane:
https://www.youtube.com/playlist?list=PL7fNcT7tCxKbypQ2AQHlwHoZPnsQ7sx_P
O tym, czy ENTek faktycznie jest niedoceniany:
https://www.youtube.com/watch?v=b4pjnAHLtEk
EDIT: Heh, Drix mnie discordowo wyprzedził.
RedHatMeg o ENT:
Pamiętam jak w 2016 bodajże robiłam maraton wszystkich Star Treków po TNG, które wtedy wyszły. Wcześniej Linkara jechał po Enterprise strasznie, twierdząc, między innymi, że w tym serialu wszystkie postaci to łajzy i idioci (wspomniał też o tym, co się odwalało w Dear Doctor). A potem obejrzałam samo ENT i było całkiem spoko. Miało swoje głupie i wkurzające momenty (jak mokre sny Archera o T'Pol), ale miało też kilka naprawdę fajnych wątków. Podobało mi się to, co robili ze Shranem, to że po jakimś czasie T'Pol i Archer mieli podobne relacje co Spock i Kirk, czy Tuvok i Janaway; to, że Xindi byli pomyślani jako bardzo różnorodni kosmici. Może nie uznałabym tego serialu za mój ulubiony, ale nie jest aż tak zły, jak ludzie mówią.
curz/carzingan napisał:
Pierwszy sezon był chyba tym najfajniejszym ;).
Dopytywany o odcinki dodał:
Chyba najbardziej ulubiony to Two Days and Two Nights, bo było o wymyślonych obcych językach, a mnie języki interesują, więc jakoś tak najbardziej mnie zachwycił. A ponadto z takich innych, które bardzo lubię to Dear Doctor, Fusion, Acquisition, Oasis, Fallen Hero
To i ja dodam - dla odświeżenia pamięci, także własnej ;) - że "Fusion" - to odcinek mindmeldowy, "Acquisition" - debiut (in universe) Ferengi, "Oasis" - poniekąd powtórka bardziej hard SF z TNG "The Survivors", "Fallen Hero" - Wolkan cd. ;), "Two Days and Two Nights" - wakacje na Risie, choć - w istocie - z wątkiem lingwistycznym.
Steve Shives o tym, czy ENT miało najlepszy odcinek o Borgu:
https://www.youtube.com/watch?v=xuBfCvhvBIA
Jeszcze takie refleksje o ENT:
https://www.youtube.com/watch?v=Q8qHPNpGOcQ
Kawalek dyskusji o "Carbon Creek" z naszego serwera:
xetnoinu
/../ pierwsze kontakty.
Ja uwielbiam Carbon Creek
Pierwszy kontakt Ziemianie i Wolkanie
Kirk1978
Hmm był wcześniej Eulkanie odwiedzali ziemię przed pierwszym kontakem tym oficjalnym
Q__
Tak, i fajnie, komediowo, wyszło.
xetnoinu
Wcale nie tak komediowo bo to bardzo krytyczne spojrzenie na to czy USA daje równe szanse w edukacji i na rynku pracy dla branż ustępujących.
Tło plus strach przed Sputnikiem. (Ruscy są pierwsi w nauce!)
To tło to złoto tego odcinka
Q__
Ależ nie powiedziałem, ze nie lubię.
xetnoinu
Wiem. Nie można nie lubić tego jednego z najlepszych odcinków ST w dziejach:)
I jaki tam jest woke przed woke
Dwie kobiety tam rządzą i dają sobie radę i wymiatają :)
Kirk1978 przypomina taką scenę z ENT:
https://www.youtube.com/watch?v=ZI8hHhmloVY
Pytając:
Czy tak wygląda Pierwszy Kontakt w kosmosie w wykonaniu Klingonów
Niewiele istot przeżyje
Acz dla mnie ciekawszy jest tam aspekt wielkości Archera, przekonująco pokazany...
Przypomnijmy sobie ENT "Dead Stop", fajny horrorek to był:
https://www.youtube.com/watch?v=uheoG_Rxlgw
Kawałek dyskusji z naszego serwera:
Krogulec
Lecę z pierwszym seansem Enterprise i po paru odcinkach jestem zdziwiony jak dużo lepszy od Voyagera jest to serial.
Świetnie pokazani są ludzie, dobrze zarysowany konflikt z Wolkanami, ludzcy bohaterowie z krwi i kości i niewyidealizowani.
Zobaczymy jak dalej ale jest to powiew świeżego powietrza na tle wcześniejszej formuły, która wraz z Voy chyba zdechła po prostu.
xetnoinu
Formuła epizodyczna z głównym wrogiem bardzo rzadko pokazywanym ale obecnym w całej serii nie zdechła i masz ją na bogato w SNW w wersji unowocześnionej a tym wrogiem jest tam Gorn.
Tu trzeba też rozłożyć na czynniki pierwsze o czym my gadamy.
Więc na start rozwój postaci w serii.
TOS i TAS go nie mają. Kirk jaki był taki skończył. Żadna postać nie ma ewolucji. Ponieważ aktor się fizycznie zmienił na etapie robienia filmów ery TOS więc dodano ewolucję postaci i relacji między nimi. Niewielką, ale dodano.
TNG na skalę odcinków i sezonów ma ewolucję postaci ale jednak na dzisiejsze standardy malutką. Często jest ona większa z aktorstwa a nie z napisanej fabuły. Chyba tylko Data ma sporą drogę zmian ale to jakby definicja tej postaci.
Zmiana nadeszła w ds9. Tam jest od razu nacisk na rozwój postaci. Każda ma trzy plany. Tajemnicza przeszłość gdzie zachowywała się i inaczej i to stopniowo poznajemy. Na ekranie jest jakby drugi stan osobowości tej postaci i o przechodzi ewolucję do trzeciego stanu na koniec. Tak ma Kira, bashir, sisko nawet stare postaci typu O'Brien dodano im moroki przeszłości tu bycie weteranem wojen z Kardachami.
Potem jest cofka w tym zakresie
Voy rozwija tylko Siedem, trochę główna mechanik i Parisa. Reszta to jak w tng rozwój to bardziej lepsza gra aktorów i ich czucie roli niż ewolucja że scenariuszy.
W ent to samo. Rozwoju postaci nie ma. Tylko T'Pol przechodzi długa ale istotną przemianę wraz z jej ludem. Reszta osób z mostka jest taka sama na początku jak w finale.
W filmach ery TNG rozwój postaci jest homeopatyczny. Chyba tylko Troi dostała więcej mocy i związek stały bo był ślub. Koniec.
To samo powtarzają trzy filmy Abramsa. Rozwoju postaci nie ma. Kirk i Spock szybko pokazują na ekranie faktu co ich ukształtowało i mają być jacy mają być. Niby mamy tam oglądać budowanie relacji Kirk Spock ale jej tak na serio nie ma w fabule tylko jest w pouczeniach od Nimoy Spocka.
Rewolucja jest w Disco.
I to jak widać wyjątek a niectegulabobta seria ponownie próbuje, choć słabo to wychodzi, robić rozwój postaci. Znowu jest mechanika pomysłu z ds9. Mamy trzy etapy osobowości bohaterów. Przeszłość czasem wspomniana czasem pokazana, poza czasem akcji głównej. A na ekranie dwa etapy. Początek postaci i oba się zmienia na koniec. Ale zapomniano o postaciach z mostka i powstała tzw biomasa i nawet trudno wymienić kto jest sternikiem na jakim etapie.
W tym nurcie jest Picard,tam mamy ogromne zmiany w postaciach.
Ewolucji jest tam na pęczki
Nie aż tak rewolucyjnie ale nawet LD zrobiło ewolucję postaci , na sam koniec wprawdzie.
Ale zrobiło.
Pro dla dzieci całe jest oparte że młoda obsada się zmienia w czasie i dorasta
Cdn
Snw robi coś nowego. Bierze znana postać. Całkowicie zmienia jej osobowość i jakby ewolucja polega na tym że z czasem bohaterowie dojdą do stanu jaki znamy.
Teraz układanka się skomplikuje bo trzeba na to nałożyć sposób posiadania historii.
Tos tas tng i filmy to są takie osobne opowieści. Epizodyczna struktura. Padła nazwa ze to antologie. I w sumie tak.
Jaskółka zmiany pojawiła się w późnym ds9. Tam pojawiły się pierwszy raz powiązane odcinki jeden po kolejnym w liczbie większej niż dwa. Nie pamiętam ale chyba rekord to sześć z rzędu było.
Voy z tego zrezygnował.
Przypomniano tę metodę opowiadania w późnym ENT.
Ale używano tego do osobnych tematów np wątek augmentacji Klingonow czy dokonań Soonga.
Mocniej ENT za to zaakcentował wątek między odcinkowy czyli np xindi i budowniczych Sfer. Tego jest znacznie więcej niż w Voy miał o Borg i Continuum Q, jak to podzielimy na ogólną liczbę odcinków serii.
Potem wchodzi nowe ale stare. Sposób opowiada ona historii o podziału jej na odcinki w dwu sezonach pierwszych disco jest identyczny co późny i środkowy ENT.
Czyli jest dwa trzy odcinki o Kontroli i klingonach o mirrorze itp
Zmiana następuje od trzeciego sezonu który jest takim etapem pośrednim. I potem czwart sezon i piąty to jest całkowita rezygnacja z roizodycznos i i tej polepizodycznosci ENT i późnego DS9 na rzecz ciągniętej fabuły jednego tematu na jeden sezon.
Czyli czwarty i piąty sezon disco przypomina sposobem opowiadania pic
Wnioski.
Typowe w skali liczby odcinków dla Trela jest posiadanie antologii i brak rozwoju boheterow bo to będzie 75 proc wszystkich epizodów.
Ta reszta to poszukiwania formy gdzue rozwija się bohaterów ale i fabuła nie jest epizodyczna.
To jest też zarzut do nowych trendów że są co do formy i sposobu budowania bohaterów niespójne.
Ale już złota era była niespójna. Jednak z przewagą braku rozwoju postaci i antologicznym opowiadaniem
Właściwie to trzeba do tej łamigłówki dodać jeszcze obecność lub brak lub połowiczna obecność wątku militarnego. Bo to też poważna różnica między seriami
I obraz franczyzy co ma 950 pozycji jeszcze się skomplikuje
W tos taś tng element militarny jest go mało. Bo główni złole są na ekranie mało kiedy. Rewolucja jest w ds9. Tam staje jest jakoś wróg lub echo skutków jego niedawnej obecności lub inne warianty. Im bliżej końca serii tym to narasta aż do apogeum w ostatnim sezonie.
Voy z tego rezygnuje. Owszem jest walka z Borg ale taka w stylu tng. Szybko szybko.
Powrót do militaryzmu to ENT.
Jako fan SG czyli militarnej franczyzy pamiętam że w tym dawnym fandomie ceniono ds9 i ent i potem długo nic.
Nowe Treki to militaryzm jest w dwu sezonach pierwszych disco na bogato. Potem ustępuje.
Snw ma go minimum przy Gorn. LD niby ma jak Pakledzi ale to jest taki żart ze trudno to uznać za wątek militarystyczny.
Pro ma zlola ale to oprawca z niewolnikami w kopalni z pomysłem na zagładę federacji więc niby wątek militarystyczne jest nawet duży jak na serial dla dzieci ale to przeciwwagą aby stawka i cudów e ideały federacji miały tło aby blyszczeć. I to się udało. Balans jest z przewagą na pokojowe i eksploracyjne wątki.
To paradoksalnie serial dla dzieci najlepiej zrealizował uwspółcześnione okazanie ideałów Floty, wspierania się, samoregulacji itp itd.
GR mimo że nie lubił chyba wątku kadetów byłby zachwycony misyjnością PRO.
No i jeszcze do układanki trzeba dołożyć jaki typ przyszłości wg Frasera zmodyfikowanego mamy w nowych trekach. Bo jest różnica w pokazywaniu przyszłości gdzie jest lub nie ma egalitaryzmu społecznego i czy jest czy jest problem z nieograniczonymi zasobami w tej trekowej utopii
I nagle wtedy błyszczy disco bo pokazał cały wachlarz możliwości o opowiadaniu i przyszłości. Od pesymizmu po optymizm. Od pełnych zasobów przez wojenne załamanie całkowity krach po odbudowę i wielki test odwróconej dyrektywy gdzie Michasia odmawia przyjęcia technologii protoplastów.
Nie jest to dobrze zrobione w disco. Nie jest disco jak B5 z wizją ewolucji ludzkości po eony. Ale próbowano coś pozytywnego opowiedziec po przykrytej diagnozie współczesności jaka za pomocą klingonoow i izolacjanozmu Nivar i mirrora pokazano.
Q__
Milo się to z rana czyta - stary (ze dwudziestoletni gdzieś) spór o wyższość oryginalności ENT nad powtarzalnością VOY (lub na odwrót) i konkretne analizy. Do czego jeszcze G.R. przywołany.
Przy czym jednak bohaterowie starych serii ewoluują Kirk zaczyna jako większy służbista, by skończyć jako bawidamek. Picard traci twardość, zyskuje relacje z kolegami ze slużby. Schodzi z cokołu nieco...
xetnoinu
To sokole oko zauważy
I bardziej z gry aktorów niż dialogow jakie maja
No i z ilości odcinków!
Kirk od koniec trzeciego sezonu serio to nie jest jakiś inny człowiek niż z pierwszego odcinka
Q__
Zabawne też - gdy o grze mowa - jak bohaterów VOY i ENT ograniczało opaczne pojęcie przez Bermana Trekowej wizji ludzi przyszłości.
xetnoinu
Nie mam wiedzy meta co i dlaczego było.ja pisałem moje wrażenia tylko na podstawie perspektywy widza bez kontekstu produkcyjnego co chcieli osiągnąć
Ale tyle co wiem o etapie Bermana to ograniczał pomysły, ograniczał to co nazywamy dziś słabym woke, ale pilnował pewnej spójności.
Coś za coś
Jedni eklektyzm pic i disco uznają za plus inni za brak spójności wewnątrz jednej serii
No nie dogodzi wszystkim :)
Q__
To nie jest wiedza b. tajemna. Beltran na to do dziś wyrzeka. Berman wbił sobie do głowy, że idealny człowiek przyszłości będzie nijaki i wyzbyty emocji, co gryzie się z pełnymi pasji mowami Kirka, Picarda i Sisko, i słowami z biblii scenarzystów, o bohaterach jako wyżej rozwiniętych, ale kompletnych ludziach.
Mam wrażenie, że to najbardziej zaszkodziło obu seriom kończącym erę klasyczną.
xetnoinu
Archer jest nijaki
To fakt
Kowboj niby idący na dyplomatę
Ale to bardziej mi mówią niż ja to tam widzę
Ciekawe co nam powie o Archerze @Krogulec jak skończy ENT.
Bo ja ile razy tego nie powtarzam tyle razy myślę co innego. Zawsze mi coś nie pasuje ale dokładnie nie umiem zdiagnozować czy to drewniana gra aktorska czy jednak źle dialogi i fabuła.
Kaśka jaka była taka była ale to było świetnie zagrane, z humorem, i można się czepiać na ten pomysł zlola w owczej skórze i że jednak załoga ją kocha - to działa
Archer nie działa. Serial działa ale nie jego postać.
T'Pol go unosi dla mnie.
Mimo że skali aktorstwa ona nie ma. Ale postać lepiej od Archera napisano.
Q__
W zasadzie każdy moment, w którym aktorzy potrafili Bermanowi bryknąć i ożywić swoją postać zasługuje na uznanie.
Bo on z tym walczył równie zaciekle, co z podtekstami gejowskimi.
Ot, choćby te drobne momenty blyśnięcia Hoshi czy Travisa, albo cała robota Picardo.
xetnoinu
Tego nie wiedziałem
Postać Hoshi to tak słabo jest poprowadzona że chyba tylko biomasa z mostka Disco była aż tak potraktowana.
Q__
A miała momenty błyszczenia. Np. w pilocie, gdzie jest jedną z ciekawszych postaci.
xetnoinu
Tak. Start świetny.
Ale im bliżej finału tym jej mniej lub glupiej
Q__
Biomasa z DISCO - też szkoda tego potencjału, zwł. dziewczyn, których biografie niby zarysowano, było co rozwijać.
xetnoinu
Taaak
Bo tu disco też jest rewolucyjne. Odeszło od okrętozy czyli że ludzie z mostka czy centrum dowodzenia stacji są najważniejsi.
Wylom zrobiło ds9 ale taki pół na pol
Disco postawiło na postaci spoza mostka
Tego w treku nie bylo
W takiej skali
No na to trochę poszło LD ale to nadal okretoza czyli załoga.
Q__
DISCO ma dużo świetnych idei (dużo... mniej świetnych też), ale nie wie co z nimi robić...
LD i ORV były odtwórcze, ale potrafiły z tego sporo wycisnąć...
xetnoinu
Nie są odtwórcze. Są w jednym z czterech pól sposob pokazywabia przyszłości jaki już był rozłożony w tos tas tng na czynniki pierwsze
Po prostu to już było.
Wejście w inne pola jak ent trochę czy późne ds9 czy już na bogato disco i pic no spotkały się z krytyka że nie tak to leciało ....
A ty zaraz że odtworczo
:)
Np i zobaczymy co będzie z snw
Bo one jest w tej formule tng tos czyli antologie ale z jednak mocna ewolucja postaci jak ds9. Tylko na razie praktycznie nie jest metaopowoescią. To przygodowa i dobra telenowela o uczuciach
I ostatni komediowy trailer z dziwnym światem podobnym do czego? Tos czy nie wiem czego w serialu jaki unowocześnia tos?
Boje się trochę co oni tam odjaniepawlili
Ja mam obawy
Czy to nie będzie odwrócony orv
Zamiast uciekać od humoru niskiego dla widza z USA może oni w niego chcą iść
Q__
Tak, SNW zaczynało jako klasyczny Trek zmodernizowany, ale i nieco rozwodniony (coś jak najlepsze odcinki DSC, czy sporo wczesnych ENT).
Potem poszło w raczej fajną, niż mądrą, ale świetną i tak, kreatywność (spotkanie z LD, musical), a teraz jest na zakręcie jakby.
xetnoinu
Może nie jest. No trailer to tylko trailer. Zobaczymy. Ale jest niepokojący on.
Krogulec
Ent militarystyczny? Chyba niezbyt to widzę przynajmniej po 6 odcinkach.
Prędzej rozerotyzowany :kirk:
Q__
To - tak, nastolatków przyciągali.
xetnoinu
Będzie element militarny i to długo ciągnięty.
Q__
Dużą część trzeciego sezonu.
Krogulec
Trochę śmieszy że niby nie teleportują Ludzi a już kapitan teleportowany w tę i z powrotem na okrągło...
Szkoda, że tak szybko musiał umrzeć biedny :(
Bo jak ustaliliśmy z @xetnoinu teleport = zgon.
xetnoinu
Przetworzenie w zapis cyfrowy czy jakiś i potem zbudowanie z innej materii niż startowa
Ty to nazywasz zgon ja nie :)
Ale w Twojej definicji to zgon
:)
Krogulec
"zbudowanie z innej materii" = z g o n
jakbyś zbudował mnie sobie z innej materii i postawił obok siebie
to nie byłbym ja
czy byłbym w dwóch osobach tu i tam? :)
xetnoinu
To świat ST to sami impostorzy niestety. Ma publiczny transport teleportacjny widoczny w serialu np Picard
A w piątym sezonie disco każdy ma w przypince osobisty teleportator ;)
Ojojoj
:)
Krogulec
(https://media1.tenor.com/m/zciYksSI5dcAAAAd/body-snatchers-point.gif)
xetnoinu
Haaaa
Krogulec
Pogodzili się z utratą życia na rzecz szybkiego transportu. Może to jedyna droga dla eksploracji kosmosu? Pewnie inaczej niż statkami hibernacyjnymi albo zarodkami wysyłanymi na jakieś inne planety nam się też nie uda....
Q__
Chyba, że uznamy informację za nośnik tożsamości...
Krogulec
Nośnikiem musi być materia. Informacja też musi mieć nośnik. Jak tworzysz nowy nośnik to masz odbitkę. Może identyczna ale to nie to samo.
Jak kopia płyty. To nie ta sama płyta.
Niezabijający teleport musiałby przesyłać dokładnie tę samą materię i informację z miejsca A do B.
Jak robi z czegoś nowego, to jest to maszyna śmierci. Jak budka do samobójstwa w Futuramie.
(https://media1.tenor.com/m/KYrv6s9hI0wAAAAd/suicide-booth-futurama.gif)
Q__
Jestem materialista, to się zgodzę. Platonik mógłby polemizować.
Inna sprawa, że można zadać pytanie, czy śmierć ma znaczenie w wypadku trwania pamięci...
Ale zaraz... Primo: Lem pod koniec życia wycofał swoje znane antyteleportacyjne zastrzeżenia z "Dialogów".
Secundo: w ST to nie teleportacja kwantowa. Stąd potrzebny im wiadomy kompensator, do obchodzenia Zasady Nieoznaczoności i Drugiej Zasady Termodynamiki na raz.
Narzekamy na ENT, a tu - proszę - rzućmy okiem do drugosezonowego odcinka "The Breach":
https://www.youtube.com/watch?v=JSE1sVguxEo
Scenarzyści nie kojarzący się z dobrą SF (ba, dla jednego był to jedyny epizod w takiej roli):
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/The_Breach_(episode)
A inteligentne odwrócenie sytuacji z Romulaninem i Worfem - w kierunku happy endu, ale nie tylko - nam fundnęli, i komplikacje relacji międzygatunkowo-międzyosobniczych jak wyjęte z B5.
RedHatMeg napisała:
Nie wiem jak wy, ale ja się już biorę za oglądanie North Star.
(Co, oczywiście przetłumaczono na Netfliksie jako "Dziki Zachód", bo po co się wysilać?)
Tak na szybko informuję, że ktokolwiek z głównej obsady pojawia się w tym odcinku dopiero 3:33 minucie.
W sumie inaczej zapamiętałam wprowadzenie Archera i spółki. Z jakiegoś powodu myślałam, że Archera widziwimy po raz peirwszy w saloonie jak zapobiega zadymie.
Tak na szybko powiem, że właśnie ta scena w saloonie, jak Archer rozładowuje sytuację prosząc o dolewkę kawy, sprawiła, że pomyślałam o Lucky Luke'u (i nawet zapragnęłam fanfika, gdzie Luke trafia do Gwiezdnej Floty).
Tu niejaki Q__ dodał ;):
Fajny crossover by był ;).
Krogulec napisał:
Bardzo nierówny ten serial, aż sam nie wiem co o nim myśleć jak teraz oglądam. Odcinki fillery do zapomnienia przeplatane świetnymi.
s01e13 bardzo dobry, aczkolwiek mam poważne wątpliwości etyczne co do tego czy zachowali się właściwie, ale poziom topowych odcinków Treka
Berman i Braga bronią finału ENT:
https://trekmovie.com/2025/11/03/rick-berman-and-brannon-braga-defend-the-controversial-star-trek-enterprise-series-finale/
https://www.youtube.com/watch?v=14UVsZ85EfU
xetnoinu napisał:
Ja sobie dziś wspomniałem Observer Effect
Istotą odcinka jest pokazanie obcych- niematerialnych, którzy mają swoją specyficzną regułę pierwszego kontaktu. Ujawniają się tylko odpowiednio wysoko inteligentnym cywilizacjom. Z rozmów dwójki/dwojga (nie znamy ich płci ani nawet czy je mają) kosmitów wynika, że są długowieczni i od bardzo dawna nie stwierdzono warunków do pierwszego kontaktu - na przykładzie obserwacji załóg reagujących na zagrożenie wirusem krzemowym.
Przedstawiona historia staje się też pretekstem do pogłębienia naszej wiedzy o Hoshi. Poznajemy szczegóły z okresu jej nauki w Akademii Gwiezdnej Floty oraz fakt za co została z niej wyrzucona.
Z jednej strony odcinek stara się być wiarygodny naukowo. Jest kwarantanna, procedury na wypadek jej rozszczelnienia - zamykanie kolejnych pokładów. Stopniowo dwie najbardziej kompetentne osoby na okręcie rozgryzając sposób działania patogenu.
Wszystko to psuje idiotycznie napisana rola kapitana.
Z jakiś zupełnie absurdalnych przyczyn to on przenosi zakażone i umierające ciało jeszcze żywej Sato do ambulatorium - zamiast dać to zadanie jakiemuś osiołkowi w symbolicznej czerwonej koszuli.
Scenariusz łatwym pisaniem wiedzie nas do sceny gdy kapitan poświęca się (zdejmuje rękawice skafandra i ulega zarażeniu) by uruchomić osprzęt reanimacyjny dla Hoshi.
I to ten humanitarny gest miał się okazać tak niezwykły, że przekonał jednego/o/ą z obcych, aby złamać protokół pierwszego kontaktu. Wprawdzie to tylko lekkie jego uchylenie (załoga nadal nie wie że spotkała obcych) ale trójka ( kapitan,Trip i Hoshi) zostali uzdrowieni.
Cóż. Odcinek jest przyzwoity, choć psuje jego odbiór takie a nie inne zachowania Archera. To wprawdzie pasuje do jego kowbojskości i do głupkowatych narwanych decyzji, ale szkoda, że ten odcinek to powiela.
Plus to pokazanie obcych z inną koncepcja pierwszego kontaktu ( która to koncepcje zna widz ale jeszcze Federacji go uskuteczniającej przecież na osi czasu jeszcze nie ma).
Plusem jest także fakt, że tym razem to obcy, w ostatecznym rozrachunku jednak pomogli, choć incognito, stosując metodę czyszczenia fragmentu pamięci niczym dr Pulaski w TNG - chyba federacyjna pionierka tej metody.
Dziś często marudzi się w kontekście serialu Discovery czy Picard, że Trek nie jest o uczuciach ani o empatii. Nieprawda. Jest i ten odcinek właśnie te elementy wysunął na plan pierwszy. Ponieważ to brak empatii, współczucia Archer uznał za nieodwracalną statę w światopoglądzie poznawczym Organian jako bytów niematerialnych. Nie jest to nowa teza w serialu i chyba kilkakrotnie to było podnoszone we wcześniejszych produkcjach - ale po prostu działa.
Ciekawostką epizodu jest, że Trip wspomina pewien film. A jest to prawdziwa produkcja
https://www.imdb.com/title/tt0066769/
The Andromeda Strain
(nominacje do dwu Oscarów)
Dyskusja:
Q__
[Ad: The Andromeda Strain] I silny związek personalny z ST ;).
xetnoinu
I jest to fabuła o poszukiwaniu lekarstwa na śmiertelną zarazę z całym wachlarzem osób związanych ze Star Trekiem.
Reżyser to R. Wise czyli reżyser TMP.
Obraz powstał na podstawie powieści Michaela Crichtona
Człowiek od efektów specjalnych i czworo aktorów było związanych ze Star Trekiem.
Jest to miły ukłon i fajna ciekawostka wpleciona w filmowe zainteresowania Tripa i w tradycji Parisa z VOY.
Tak samo jak miłe było obrazowanie stanu pacjenta przez suwaczek, jako wcześniejszą wersja tych wskaźników jakie znamy z ambulatorium w TOS.
Odcinek wrył mi się w pamięć i praktycznie przez wiele lat nic z niego nie zapomniałem, co świadczy o tym, że choć wybitny nie jest, po prostu dobrze się ogląda.
Z dalszych ciekawostek widzę że Organianie byli w TOS.
To mi wyleciało z głowy
Q__
Co do "Andromedy..." jest tam nawet więcej - jest to poniekąd podanie sobie rąk przez dwójkę outsiderów świata SF - Treka, który, bardziej, niż typowa science fiction swojej ery skupiał się na czynniku ludzkim, i twórczości Crichtona, która choć z czasem stała się b. popularna, i zyskała status klasyki, długo była atakowana jako anty-SF, co to straszy, zamiast perspektywy roztaczać. (Co zabawne, podają sobie tym sposobem ręce wizje wręcz przeciwstawne.)
Co do Archera - chcieli poprzednika narwanego Kirka i pchającego się na śmierć Spocka. Ale w/w akcja była jedną z budujących mu wizerunek Kapitana Wioskowego Głupka(TM). I od zawsze ;) się zastanawiam, czy dało się to rozegrać tak, by pokazać +/- to samo, ale bez budzenia poczucia zażenowania...
xetnoinu
Archer w tym odcinku ma napisana rolę rzeczywiście na poziomie niezbyt inteligentnym. Czy dałoby się ten odcinek poprawić. Hmmm.
Hoshi powinna być wniesiona przez kogoś innego do tego ambulatorium.
Mądry kapitan mógłby przewidzieć że Flox w razie jakiejś wtopy, by się poświęcił - a strata lekarza okrętowego nie wchodzi w grę.
Więc skierowana tam osoba mogłaby mieć prewencyjne rozkazy typu - chronić życie Floxa bardziej od swojego dla dobra misji.
Ale to nawet Picard nie mógłby przewidzieć że zestaw do defiblyracji jest na małe rączki a nie kombinezon kosmiczny.
Tu też - nie mają kombinezonow medycznych do kwarantanny?
To też luka.
No nie. Co się nie ruszy to błąd. Ale pomijając skafander. Przypuśćmy że jest redshirt z Phloxem. Doktor chce zdjąć rękawice.
I w tym momencie mógłby Archer wydać czerwonej koszuli rozkaz - ty teraz zdejmij rękawice i chroń Doktora. I ten by to wykonał.
Ale
Łatwe pisanie sce arkusza w tym odcinku niestety dalej się wali. Bo nie ma poświęcenia się.
Hmm.
No to doktor powinien jednak zdjąć rękawice, przypuśćmy że jako Denobulanin okazało się że dłużej wytrzymuje atak wirusa. Ale czy to zachęciłoby moralnie Organian, że aż tak się poświęcił ? To już ma mniejszą emocjonalna moc niż poświęcenie się Kapitana.
Hmm
Czyli nie czerwona koszula. To Reed powinien wnieść Hoshi i zdjąć rękawice - powstrzymując Doktora przed de facto samozakażenim...
Wymiana zdań o odcinku "Dead Stop" z naszego serwera:
Krogulec
Jest jakaś kontynuacja wątku tej automatycznej stacji naprawczej z S02E04 potem?
xetnoinu
Nie.
Nigdy to się już nie pojawi
Cd.:
Krogulec
(https://c.tenor.com/STjTuyHNVmwAAAAd/tenor.gif)
Szkoda, super akurat wątek wymyślili i tyle pytań.
Myślałem, że to pociągną w stronę jakichś replikantów tajemniczych.
Enterprise za każdym razem kiedy pojawia się świetny odcinek potem jest coś fatalnego albo beznadziejna decyzja xd
O najgorszych Pierwszych Kontaktach załogi NX-01:
https://www.youtube.com/watch?v=4x5iYBHBnhM
Dyskusja (cd. z przedostatniego posta):
Krogulec
Duży problem mam z tym na jak bezrozumnych i impulsywnych ciągle są tu stylizowani Ludzie.
Coś podobnego robi się też z Wolkanami gdzie ciągle mamy wierzyć, że z jakichś wrednych pobudek sabotują ludzkość.
Ten serial jest chyba najsilniej emocjonalnym Trekiem ale wychodzi to moim zdaniem dość średnio.
Cd.:
xetnoinu
Ludzie czy Archer?
Krogulec
Chyba i to i to, ale najbardziej jaskrawo to widać na Tuckerze i Archerze.
Odcinek z transporterem i Hoshi... No fajny bo ten temat transportera jest dla mnie i kontrowersyjny, i interesujący.
Tutaj nagle jak trafiasz do bufora to się okazuje, że możesz tam żyć i w ogóle jest to jakiś inny wymiar egzystencji?!
Ciekaw jestem czy to kwestia wczesnej fazy tej technologii, tylko wypadku Hoshi czy to jakaś grubsza sprawa.
Dalej też nie jestem pewien czy transporter przenosi cząstki i składa cię z powrotem z tych samych cząstek (wtedy to faktycznie metoda transportu), czy też odtwarza cię na miejscu z innych cząstek (w tym wypadku to mamy do czynienia z zabiciem oryginału i stworzeniem kopii)... Twórcy chyba tutaj sami romansowali z tym dylematem, ale na moje to wynika z tego, że jednak teleporty to jest transport tych samych cząstek, aczkolwiek coś może pójść nie tak...
xetnoinu
Jeśli chcemy wierzyć , że teleportacja ma związek z prawdziwą teleportacja kwantową to to urządzenie zabija i tworzy z informacji na nowo. Ale tak. Bywają odcinki romansujące z przesyłem tych samych cząsteczek.
Wystarczy że w głowie uznany że fakt pobrania z układu informacji nie powoduje że ustaje na skutek ingerencji obserwatora (czyli pobrania informacji) nazwijmy to wieloznaczność kwantowa oraz że cząstka na skutek pobrania informacji się nie zmienia.
I już mamy szerokie pole do pomysłów. Bo jeśli pobranie informacji nie niszczy pierwowzoru ( jak jest najbliżej do dzisiejszej naszej wiedzy z prawdziwej fizyki) ale urządzenie robi to jako etap swojego działania jako taki morderczy protokół RODO - no to awarie transportera mogą być różnorodne.
Zależnie czy awaria jest w czytaniu danych o cxAteczkach czy w etapie przechowywania wzorca czy w etapie składania z nowych cząstek czy w etapie niszczenia pierwotnych cząstek.
Takie same rozważania dotyczą wzorca. Bo to też jest specyficzna informacja.
Gdyby to był zwykły zapis to mamy maszynę nieśmiertelności.
Ktoś zginie to go przyeruciny do życia na etapie ostatniego transportu. Tak nie jest w ST. Choć zdarzają się przypadki jakiegoś medycznego naprawiania kogoś do stanu ostatniego odczytu ale jednak potrzebne jest żywe ciało do tej procedury.
Zatem jeśli po materializacji coś w buforze zostaje to nie jest to do końca pelna informacja . Czy to wynika z natury zjawiska czy jest etap działania maszyny że uszkadza w sobie pozostawiony wzorzec w myśl jakiegoś RODO - to już pole do odcinków z awariami transportera.
Q__
Ha, wbrew intuicji, jest na odwrót. Argument zabijania podnosił Lem w "Dialogach", ale potem się z tego wycofał, uznając brak naruszenia informacji kwantowej w tym wypadku za dowód zachowania ciągłości istnienia.
A Transporter z ST - zamienia materię na energię, przesyła do celu i tam rematerializuje, obchodząc II zasadę termodynamiki i heisenbergowską nieoznaczoność, czyli zabija, ale zaraz wskrzesza, dosłownie odwracając ten proces.
WVR_23PH
To zabijanie bodaj próbowano obejść właśnie sytuacjami jak Barclay będący świadomym, mimo niepełnej materializacji?
Q__
Pytanie co jest nośnikiem świadomości w strumieniu energii?
xetnoinu
No tak. Ale są odcinki które do końca nie pasują pod ten schemat i to akurat boli widzę heee @Krogulec
A czy to przesyłany jest cały strumień energii odpowiadający masie docelowej to też dyskusja
Czy wzorzec jest przesyłany tylko czyli informacja czy też energia odpowiadającą masie fizycznej obiektu
Bo tu utykamy na problemie dwu Rikerów
I w sumie dwu Kirków
I Dwie Belanny
Ogólnie to problem jest wszędzie gdzie są tunele sztuczne typu Stargate. Bo fani pamiętam je też tłumaczyli czasem jak transport ST
Glub
E =mc^2
WVR_23PH
Czy jest gdzieś wyjaśnione, jak ta informacja jest przesyłana? To chyba przecież też musi być strumień jakichś cząstek? Fotony plus coś, co dba o spójność wiązki?
Glub
Materia w formie energii leci sobie magicznie wraz z informacją kodowana redundantne zapewne kodami CRC a że informacja to też energia to może sobie lecieć jednym strumieniem
Coś jak dane i zegar w strumieniu bitów w spdif
xetnoinu
Chyba nigdy nie podano technobelkotu co jest przesyłane między dwoma urządzeniami teleportu
Bo są dwa warianty.
Z urządzenia na miejsce
Lub z urządzenia do urządzenia
Jak jest przesył z maszyny na miejsce to musi być z energią na materializację masy
Ale jak z urządzenia na urządzenie to już niekoniecznie
A przecież pomyśl o zabraniu kogoś z planety urządzeniem na okręcie. Jak dokonano na planecie dematerializacji i odczytu danych wzorca ? Jakieś pole najpierw, w nim coś dalej i dopiero przesył. Im bardziej się zastanawiać nad teleportacja w ST tym bardziej boli głowa. :)
Q__
A słynna odpowiedź konsultantów technicznych na pytanie "jak to działa?", brzmiała: "very well, thank you.".
xetnoinu
Taaaak
Takie same problemy robily Gwiezdne Wrota.
W zakresie co one robią z ciałem
Ale tam to chociaż zawsze było urządzenie na wejściu i wyjściu
Więc było łatwiej
Q__
Chyba, że tu przyjmiemy - do pewnego stopnia - dyskutowaną już koncepcję wszechświata pudełkowego, i założenie, że w jakiś sposób potrafią cofnąć obiekt do stanu sprzed dematerializacji, co oznacza dodatkowo zabawę wymiarem czasowym. Wtedy można próbować tłumaczyć transporterowe rozdwojenia przez dodatkowe wymiary (alternatywne linie czasu, czy coś tam), też w sposób naciągany.
xetnoinu
To kiedyś. Po rewolucji ld pro i wyjaśnieniach Tarki w Disco już teraz tak się nie da
Teraz mamy linie otulające linie główne i jest ich dużo
Ja je nazywam paralelne
Bo każdy serial inaczej to na razie nazywa choć spójnie to pokazano we wszystkich nowych ST
Jakby ktoś tego pilnował
Co jest aż trudne do uwierzenia
Odcinek TNG Paralells praktycznie wyznaczył nowy sposób rozumienia linii czasowych w ST
Coś co zamiatania pod dywan teraz jest głównym nurtem zabaw z czasem w ST
Q__
Zauważ, że te zmiany transporterów zazwyczaj są minimalne/odwracane. Tym samym da się je dopasować i do tego, co teraz dodano nt. Loom itd.
xetnoinu
Tak średnio da się dopasować
Teraz trudniej jest wyjaśnić dlaczego w ds9 najlepszym sposobem odwiedzenia Mirror był słaby transporter
Q__
W zasadzie z duzych zmian jest tylko dwu Rikerów i dwu Boimlerów.
xetnoinu
No nie
Q__
Owszem, używanie Transportera do wszystkiego jest w tym wypadku gigantyczną kumulacją małych zmian, która skutecznie zmienia oblicze Galaktyki.
Ale może właśnie ten wąski przedział czasowy jest jeszcze niewyczuwalny dla Loom, odbierany jako lokalny?
xetnoinu
Masz pierdyliard Kimów i Lilly Sloan w ostrym przesunięciu chronologicznym z bardzo oddalonej linii paralellnej ale nadal prime
[ad: zmiany zbyt lokalne dla Loom] A to to tak
Zresztą
One nie oceniają zmiany
Tylko całą linię
Czy będzie miała sans
Czyli odpowiednik zasady antropicznej
Jaki ja nazwałem
Zasada
Federacjotropicznosci linii prime
Q__
[ad: Kimowie i Lilly] Mam, na statku, który porusza się między Wszechświatami, może to go ekranuje, jak temporal shielding - Annoraxa.
xetnoinu
Zostawiają tylko linie federacjotropiczbe lub takie totalnie bez Federacji ane i bez Mirrira w niej. Działa słynne albo albo. Albo jest Federacja jako taka z sensem albo świat to polityczna pustka.
Jest to głęboko zgodne z TOS
Odcinek z Akexis
Tam Kirk zauważa
Że czas się dziwnie zachowuje
Jakby się gdzie wpuścić bohaterów
Podppwiada
Spock nazwał to
Ze czas na swoje prądy
Co rozumiałem jako analogię do prądów Atlantyku
Gdzie jest jeden prąd Europa do Ameryki i drugi odwrotny
Więc skok w portal czasu powoduje że cudownie wskoczą tam gdzie trzeba
Gdzie jest kluczowe wydarzenie
Że albo będzie Federacja bo Alexis zginie
Albo nie będzie Federacji bo przeżyje
Ja to w Chorzowie nazwałem na prelekcji federacjotropiczną zasadą powodująca że w ST nie ma wszystkich nieskończonych wariantów Everetta
Wieloświat znany w SG w ST jest jakby wycięty
Z wielu wariantów
To bez uzasadnienia pokazywał TNG Parallels
To były plus minus prawie takie same Entki
Plus minus z taką samą załoga
Więc to nie były wszelkie możliwe warianty Everetta
I Potem nowe ST to wyjaśniły Loomsami
I zjawiskiem kluczowych momentów w dziejach
Ja je nazywam węzłowe punkty historii
Śmierć Aleksis
No zapomniałem jak ona ma na imię w ST
Zamieszki Bella
Życie Khana
Ze Pike nie będzie dowodził podczas Balance od Terror
I że Anorax albo zniszczy wroga albo będzie miał żywa żonę i dzieci. Nigdy dwie rzeczy razem
Jakimś cudem te Zmory i to co zaczął opowiadać Tarka o świecie waruancie rzeczywistości tak podobnym do obecnego ale że tylko jego ukochany w nim żyje jako jedyna różnica - teraz po LD i PRO działa.
Q__
Ba, da się kompletnie odjechać mistycznie, i uznać że rev. Bem miał rację opowiadając Huntowi o Federacji, jako o ważnym elemencie boskiego planu ;) .
WVR_23PH
[ad: Alexis] Edith Keeler
xetnoinu
Taaak
Dzięki
[ad: boski plan] Niestety tak. Bo kto Zmory tak wyszkolił że wyżarly w przestrzeni nieskończonych wariantów Everetta akurat trzy glówne linie Prime Mirror i Kelvin i że jeszcze podtrzymują zbliżone do nich linie bliskie jakie ja nazywam paralelne
Plus siewnik życia humanoidalnego
Jaki pochodzi nie od Protoplastów tylko gatunku nazwę go gatunek zero
I
Wszechświat jest eonowy
Wg pomysłu CCC Penrosea
Czyli
Wychodzi na to że poprzedni eon przeniósł donnaszego eonu Siewnik i stworzył Protoplasow
Plus wyszkolił Loomsy
Serio z logiki wszystkiego teraz tak jest w ST heeee
Nieomal bosko
Aaaa
A wspólny język biochemii
Czyli rna dna
Zapewniła grzybnia
Jako przestrzeń pomiędzy absolutnie wszystkimi liniami czasu
Bo Prime Mirror inKelvin i linie paralelne wiszą we wszechgrzybni
Bo ona jest źródłem materii i abecadła życia biochemi
Fizyka to biologia biologia to fizyka
Coś takiego powiedział Stamets
Nowe Treki zrobiły rewolucję w zakresie rozumienia czym jest wszechświat w ST
Q__
I teraz jeszcze pytanie czy grzybnia jest ostateczną boską instancją (jak chciałby chyba realny Stamets), czy jest coś wyżej...
xetnoinu
Ale w tej koncepcji eonow
Od Penrosea
Ona się tworzy od zera w każdym eonie
Robi materię
DNA RNA
Nie wiemy
Czy samorodne powstaje
Czy jest jak siewnik życia humanoidalnego
Przesłana przed śmiercią poprzedniego eonu do nowego
Bo to sugeruje Protoplastka
Siewnik jest z poprzedniego eonu
WVR_23PH
Nie róbcie nam z Treka Diuny. Jedna Diuna wystarczy.
Q__
Diuna to na tym tle jest racjonalistyczna ;) .
xetnoinu
Spoko. 99.9 procent ludzi co zobaczylo finał Discovery nie wychwyciło co ten odcinek w nawiązaniu do koncepcji Penrosea dał
Ani nie wychwyciło kilku zdań o grzybni
Z pierwszych sezonow DISCO
Pomysł ogólnie ten prawdziwy Penrosea jest super
Bo eliminuje stwórcę
Światy są w nieskończonym ciągu eon po eonie
Nie ma początku i nie ma konca
Dany eon ma początek i kres
I ponieważ wvkucziwym aspekcie początek i koniec sacrum samym tworzy to nieskończony ciąg
Piękne
Ale scenarzyści uznali że fajnie jest stwierdzić że maszyna tworzenia humanoidów jest z poprzedniego eonu
Skąd ten pomysł
Przez prof Meisnera
Polska
On szuka dowodu na teorie Penrosea
I jest to echo grawitacyjne poprzedniego eonu jakie może być widoczne w obecnym eonie
Bo
W CCC Penrosa między eonami można przesłać informacje za pomocą skutku grawitacji
Q__
Co zabawne - obaj panowie są teistami.
Co zabawne również - współgra ta koncepcja z wątkiem przewodnim SGU/"Glosu Pana"/"Kontaktu"...
xetnoinu
https://youtu.be/zxMM3Pgkyks
Kto ciekawy niech posłucha
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Meissner
Na ten moment chyba spekulacje są ze Penrose u jego CCC nie da się udowodnić pomysłem Meisnerra. On szukał jakiś kółek w mapie promieniowania tła jako echo grawitacji poprzedniego eonu
Cd.
Krogulec
To raczej oczywiste i wynika z filozofii przyrody.
Nie jest możliwy początek ani koniec, bo zawsze by istniała negacja jest potrzebne wpierw coś do negowania.
Początek/Koniec i jego namolne szukanie to antropomorfizacja przyrody i fizyki.
[ad: teleportacja] Mnie to boli bo wizja, że ludzie się godzą na bycie zabijanymi i odtwarzanymi z innej materii urąga ludzkiej inteligencji i woli przetrwania xD
Zadaj sobie pytanie czy byś wszedł do transportera jakby ci powiedzieli, że zostaniesz odtworzony ale z innych cząstek ;)
WVR_23PH
Pytanie laickie - śmierć cieplna nie jest aby jakimś końcem wszechświata - może i pustka trwa ale nic się nie zmieni? Rozumiem, że Penrose nie tłumaczy jednoznacznie, jak z maksimum entropii przechodzimy do minimum przed nowym wielkim wybuchem? Ani jak informacja z jednego eonu przechodzi do kolejnego w warunkach skrajnej entropii, które uniemożliwiają jakąkolwiek informację (z tego co pamięta mój zmęczony mózg)...
xetnoinu — 02:07
To nie jest oczywiste nawet w fizyce teoretycznej. Jest bardzo wiele teorii powstania i końca wszechświata i klasy modeli cyklicznych są w mniejszisci.
Bez problemu jakbym widział że inni wchodzą i to działa
Rzeczywista teleportacja kwantowa pojedynczych atomów, doszli chyba do cząsteczki już na tym polega
Oryginał ginie
I czekam z utęsknieniem na replikatory i teleporty aż wreszcie je zrobia. Serio. Ja bym korzystał z urządzenia teleportacji ze ST
W wersji działania opisanej przez Q__ czyli że urządzenie odtwarza calkoeitą masę z tej samej energii ( wiązka przesyłu to wzorzec czyli dane o każdym atomie plus energia odtworzenia każdego atomu pochodząca z atomu wzorca) to to już zupełnie nie jest zabicie
To przekształcenie tymczasowe i odtworzenie wxstsn fizycznie pod kaZdym parametrem fizycznym każdej cząstki nierozróżnialny.
Przy takiej technologii to nie możesz @Krogulec używać dzisiejszego pojęcia śmierci, zabicia oryginału. Ono jest nieadekwatne.
Jest do przedefiniowania.
Jeżeli widzę Ciebie dziś i jutro. I po uwzględnieniu aspektu starzenia i matebolizmu w organizmie po dniu nie istnieje żadna fizyczna/chemiczna procedura aby stwierdzić czy między dniem pierwszym a drugim byłeś teleportowany w ST bo każdy twój atom ma dokładnie te parametry co miał do absolutnie najniższego poziomu dostępnego fizyce i chemii w badaniu powtarzalnym to serio nie ma tu śmierci ani zabicia wzorca.
Po prostu Twoja dzisiejsza definicja zabicia i definicja oryginału i kopii nie są już adekwatne przy takiej technologii
A wracając ze cykliczność wszechświatów w pomyśle Penrose'a plus inne pomysły nieskończonych wieloświatów to absolutnie nie jest ani oczywiste ani koncepcyjnie nie jedyne słuszne rozwiązanie to :
https://www.copernicuscollege.pl/courses/course-v1:copernicus+WdK_1+WdK_1_99/about
https://www.copernicuscollege.pl/courses/course-v1:copernicus+WsCzWi+WsCzWi_208/about
Zapisać się polecam na bezpłatne kursy. Tam są wykłady i materialy. To jest super zrobione.
https://www.copernicuscollege.pl/courses
I zauważę że ten uczony we szkołach najczęstszy Model z Wielkim Wybuchem taki zwykły to ON MA początek i koniec!. Na pytanie w ramach tego modelu co było przed początkiem i co jest po końcu masz uroczą odpowiedź.: Źle zadajesz pytanie. W tym modelu przed początkiem i po końcu nie ma pojęcia czasu czyli nie ma sensu pytanie co było przed i co jest po. Amen.
Krogulec — 02:51
Mogę. Życie to nie tylko informacja ale też konkretny zbiór atomów. Jeśli teleport tworzy istotę z innych cząstek to jest to tylko imitacja. Choćby doskonała ale imitacja. Świat ma charakter materialistyczny, nie idealistyczny. Tobie zaraz wyjdzie że każdy klocek lego o tych samych cechach jest tym samym klockiem. Nie jest. Parametry a konkretny egzemplarz to dwie różne rzeczy.
xetnoinu — 02:52
Nie.
Klocki są doskonałe rozróżnialne
Mowa o parametrach definiujących matematycznie atom, czy neutron czy każda jego najmniejsza znana fizyce składowa
Równanie totalnie opisujące
Ono ma parametry
I to jest materializm w fizyce
Funkcja z parametrami która jednoznacznie odwzorowuje coś. Tu każdy atom.
Jeżeli przed teleportacja i po teleportacji ta funkcja jest taka sama w sensie każdy parametr jest jednakowy
To jest to to samo
Krogulec — 02:57
Sam fakt że teleporter nie przenosi tylko tworzy z nowego materiału kopię z bufora już oznacza że nie jest to dokładnie ta sama materia. Co najwyżej doskonała imitacja.
Decyduje to czy jest to faktycznie transport czy po prostu kreacja na podstawie.
xetnoinu — 02:58
Imitacja jest wtedy jeśli istnieje procedura weryfikacji powtarzalnej, jesteśmy w ramach metody naukowej powtarzalnej, w jakiej pokażesz że obiekt przed i obiekt po nie są tożsame i że to imitacja.
Krogulec — 03:00
Nie. To jest nowomowa zakrywajaca fundamentalna różnice w sposobie działania technologii.
Albo ona transportuje albo wytwarza na nowo.
I tu jest już określone czy mamy do czynienia faktycznie z teleportacją czy kopiowaniem.
xetnoinu — 03:02
No niestety istnieje splątanie kwantowe i ono nie podlega Twojemu rozumowaniu. Kopenhaska interpretacja kwantowa po prostu tu działa i na razie nie obalono jej od ponad stu lat i po prostu Twoje rozumowanie jest do niej przestarzałe
Nie rozumiesz na czym polega teleportacja kwantowa że stanów splątanych gdzie właśnie mamy rodzaj zabicia cząstki aby ją przenieść
I tam jest owo nierozróżnialne
Serio
Tam nie ma imitacji
Tam jest zabicie wzorca
Krogulec — 03:05
Teleportacja czyli przeniesienie ok.
Odtworzenie w innym miejscu z innych cząstek to już nie jest teleportacja.
Tak samo jak jest różnica czy przyjdę do ciebie z moją książką czy ją sobie odtworzysz w drukarce 3d u siebie z innego surowca.
xetnoinu — 03:05
I jednoczesne odtworzenie przez nadanie jednoznacznych parametrów innej cząstce
xetnoinu — 03:05
Jesteś na złym poziomie rozroznalnosci atomów
Cały czas
Te analogię nie działają
Krogulec — 03:06
Nie. Ty jesteś. I wydaje ci się że ograniczone poznanie które mamy opisuje pełna złożoność cząstek. Nie opisuje. I jest różnica w budulcu materii a nie jedynie jej parametrach. Klon Dolly to nie Owca Dolly.
xetnoinu — 03:08
Serio nie czytałeś widzę nic głębiej o teleportacji kwantowej. Zero widzę bo totalnie nie wiesz o czym piszę. Musisz się jako humanista przemóc z tym. Bo tam logika siada przy fizyce kwantowej.
Krogulec — 03:10
Jak logika siada to znaczy że nie istnieje fizyka kwantowa. I z całym szacunkiem ale fizyka to nie jest wyrocznia od świadomości czy natury bytu. Plus teleportacja kwantowa to teoria. Do praktyki jeszcze daleko.
xetnoinu — 03:10
No masz mnóstwo powtarzalnych doświadczeń na ogromne odległości
Krogulec — 03:10
Identyczne stany kwantowe nie oznaczają identyczności materii. Po prostu o to się rozchodzi.
xetnoinu — 03:11
To właśnie naukę zburzyles i jesteśmy w magii
Identyczność stanów kwantowych to definicja materii
Krogulec — 03:12
Przesyłali informacje ale nie cząstki więc nie jest to teleportacja.
xetnoinu — 03:12
Stany są przed energią i msteria. Materia jest definiowana z tych parametrów
xetnoinu — 03:13
Fani ST w dużej większości chcą wierzyć że teleport ma sens fizyczny więc jest jakimś cudownym analogiem teleportacji kwantowej. Stąd masz w ST humorystycznie urządzenie Kompensator nieoznaczoności Heisenberga
Krogulec — 03:14
Nic nie teleportowano więc nie udawaj że jest jakaś nauka na ten temat. To raz. Druga sprawa to kwestia transportu informacji a transportu cząstek. Ty się upierasz ze jak informacja jest taka sama to jest to po prostu to samo. No nie jest. Bo jesteś nie tylko informacja ale też konkretnym jej nośnikiem.
W ST to oni sami mają różne wersje teleportacji i nikt nic nie wie z tego co zaobserwowałem.
Ale raczej bliżej im do mojej wersji w większości odcinków które widziałem.
xetnoinu — 03:17
Zabicie wzorca. Przesłanie wzorca. Odtworzenie. Niejasności są przy przesyle energii. To 90 proc ST
I dokładnie tak działa teleport kwantowy. Masz dwie cząstki splątane
Odczyt parametrów wzorca go niszczy
Przesyl danych następuje
Krogulec — 03:18
Gdyby tak było to nie można by tego nazywać teleportacja. To byłoby kopiowanie wzorca. I okej jeśli komuś nie przeszkadza śmierć by jego kopia żyła sobie dalej xD to szerokiej drogi
xetnoinu — 03:18
I druga splątana cząstka przejmuje parametry i jest nierozróżnialne od zniszczonego wzorca
Krogulec — 03:18
Jeśli jest drugą cząstka a nie pierwszą to już jest rozróżnialna :kirk:
xetnoinu — 03:18
Dokładnie to zabicie wzorca masz wctejeporyacji kwantowej
xetnoinu — 03:19
Nie. Bo masz względność układów inercyjnych.
Jedynie różni ich położenie
W tym sensie wiemy przez moment
Że jeden był wzorcem
Drugi jest przebiesiony
Ake
Krogulec — 03:20
Względność układów nie dowodzi że dwie różne cząstki są tą samą.
xetnoinu — 03:21
Inny obserwator jeśli tego nie wie nie istnieje z definicji metoda rozróżnienia tych cząstek s z natury zjawiska nie istnieje możliwość aby kopia powstała bez destrukcji wzorca ergo to jest to samo. Imitacja jako słowo traci tu sens.
Krogulec — 03:21
Zresztą jest to nawet w Treku poruszane ze jak się robi dwóch Rikerów przez błąd i niezabicie wzorxa to jakimś cudem jest dwóch różnych Rikerów a nie jest to ten sam.
xetnoinu — 03:21
Aaa
To standardowe że st jest niespójne heee
Cała radość
🙂
Ale serio
W teleportacji kwantowej imitacja staje się wzorcem pierwotnym
Krogulec — 03:23
Inny obserwator i wiedza to nie są kryteria.
Kryterium jest czy możemy mówić o tym że informacja naddeterminuje budulec. Czy dwie cząstki nierozróżnialne są tą samą jak twierdzisz. Otóż nie są bo są dwiema różnymi.
xetnoinu — 03:24
No nie poradzę nic na to że w interpretacji kopenhaskiej jest ten nieszczęsny obserwator który sama obserwacja zaburza układ splątania
No nie poradzę nic na nieoznaczoność Heisenberga i problem obserwatora
Krogulec — 03:24
W teleportacji kwantowej teoretycznie (bo praktyki nie ma) imitacja może być jakościowo wzorcem pierwotnym. Ale nie znaczy to że nim jest.
xetnoinu — 03:24
Praktyka jest
Krogulec — 03:25
Dialektycznie może i nie może naraz.
xetnoinu — 03:25
Już kilka atomów cząsteczki się przesyła
Krogulec — 03:26
Teleportacji nie ma praktyki. Jest przesyl stanu kwantowego a nie materii.
To nie jest to samo nawet ci chat gpt powie.
xetnoinu — 03:26
To twoja uparciuchowa stara nomenklatura 🙂
Materia jest definiowana przez te stany
Materia jest obecnie wynikiem parametrów teorii przy jakiej się pracuje nad splątaniem
Krogulec — 03:27
Nie to jest twoja interpretacja teleportacji.
Teleportacja to przesyl materii.
Obecnie opanowano tylko przesyl stanu kwantowego czyli informacji.
xetnoinu — 03:27
To jest fizykA. Rok ją studiowałem
Krogulec — 03:27
Nie potrafią przesyłać materii.
xetnoinu — 03:28
Materia to nie jest pojęcie obecnie pierwotne w fizyce
Krogulec — 03:28
Cząstki.
Potrafią przesłać i to na ograniczony sposób informacje kwantową. Nic więcej
xetnoinu — 03:29
Czyli przesyłają to co tworzy materię
Krogulec — 03:31
Albo leci foton albo jego stan kwantowy.
W tym momencie potrafią tylko to drugie.
I to nie jest teleportacja.
Nie wszystko jedno i to samo :kirk:
xetnoinu — 03:37
Teraz jest potrzebny stan splątany w obu miejscach i przesył informacji nam teleportuje cząstkę. Tak. W tym sensie to ułomny teleport z ST. W ST jakoś pokonano zagadnienie że wcześniej trzeba mieć w miejscu docelowym splątane coś aby przeprowadzić teleportację. Ja rozumiem że to nie jest Trek 1:1.
Ale ważna dla mnie jest ta konstatacja tej obecnej przeprowadzanej teleportacji kwantowej. Że tam jest owo zniszczenje wzorca i jest jego jakaś odbudowa ( przerobienie jednej splątanej cząstki w coś co jest twoją zmorą idealną imitacją a dla fizyki stanem identycznym oprócz położenia w przestrzeni czyli potem nieodroznialnym)
I w prawdziwej fizyce tego zjawiska z definicji nigdy nie będzie po tym dwu Rikerow
🙂
Śmierć wzorca jest warunkiem procedury
Krogulec — 03:41
Możliwe że kiedyś się nauczą przesyłu cząstek ale nie jestem przekonany czy jest to osiągalne. No i może wtedy ktoś się na jakieś teleporty istot żywych porwie. Do tego czasu maks to pewnie będzie jakiś internet kwantowy.
xetnoinu — 03:48
Z jakiegoś powodu jakiego obecna fizyka nie umie wyjaśnić i to pokazuje że obecna teoria ma okropną dziurę duże obiekty makroskopowe zatracają właściwości kwantowe takie abyśmy to widzieli. Jakoś nie widzimy siebie w splątaniu ani superpozycjach. Dziura jest. Nie ma wyjaśnienia ze wzoru dlaczego świat makro zapada się do jednoznacznych stanów kwantowych a świat mikro ma ten cały dziwaczny repertuar .
Więc teleportacja kwantowa dziś stosowana nie prześle nigdy człowieka. Bo nie ma w tej teorii wyjaśnienia dlaczego nie jest banalnie prosto wprowadzić ani zbudować splątanych ludzi lub dlaczego , co bardziej prawdopodobne się nie da.
Pamiętam tez
Krogulec — 03:52
Co też dowodzi że przesył stanów a cząstek to coś zupełnie innego i inny porządek. Aczkolwiek myślę że teleportacja prędzej czy później będzie możliwa ale w oparciu o inną technologię.
xetnoinu — 03:53
Że na jakimś wykładzie w necie jakiś fizyk szacował liczbę i formacji potrzebnej do zgromadzenia aby dokonać snalogu przesyłu cząstek do człowieka i jest to liczba tak duża że nie starcza materii baronowej we wszechświecie aby ją zapisac. Czyli urządzenia do teleportu człowieka metoda teleportacji kwantowej nie da się zbudować
Krogulec — 03:53
Nie jestem filozofem przyrody/nauki ale to ciekawe na tyle że poświęcę temu więcej czasu.
Chociaż oczywiście zajęcia na studiach miałem i coś tam czytałem. Filozofia ma te przewagę że nie zamyka się do doswiadczen i może wyprzedzać fizykę.
xetnoinu — 03:54
Nie przeczę
Krogulec — 03:54
No czyli niezbyt to rokuje.
xetnoinu — 03:54
Atom wymyślił filozof na tysiąclecie przed jego odkryciem
xetnoinu — 03:55
Zupełnie nie rokuje. Potrzebny jest przełom teoretyczny.
Krogulec — 04:02
A Marks o tym pisał doktorat 😉
xetnoinu — 04:07
Powiem też że Oppenheimer uważał że indyjskie starożytne teksty filozoficzne niektóre to przypominają rozważania wynikające z kopenhaskiej interpretacji tych stanów kwantowych i nieoznaczoności i całego tego arsensłu nielogicznych na chłopski rozum zagadnień jaki dała fizyka kwantowa.
Więc tak. Filozofia ma swoje przewagi.
Krogulec — 04:09
Epikur opisywał stan odchylenia atomów który miał dawać im swobodę, swego rodzaju nieoznaczoność... Także teoretycznie te pomysły były na długo przed doświadczeniami...
xetnoinu — 04:13
Szukam i nie mogę znaleźć. Jest na YT materiał że Oppenheimer Schrodinger oraz Heisenberg wszyscy trzej analizowali indyjska starożytna filozofię bo tam znaleźli rozważania podobne do tych co implikowała fizyka kwantowa.
Bo ogólnie trzeba pamiętać że fizyka korzysta ze wzorów jako narzędzia . Czyli z matematyki. A ta bardzo często daje też z tego samego wzoru inne też wyniki jakie częściowo fizyk odrzuca jako niefizyczne że są njeobserwisalne np.
Ale co. Wzór ok ale tylko część wyników bierzemy lub tylko część umiemy rozwiazać. Co z resztą wyników, co z tymi wynikami które wiemy że istnieją tylko nie mamy metody policzenia tego ze wzoru?
Fizyka stara się bazować na obserwacji. Matematyka nie zatrzymuje się z badaniem czegoś bo jej nie interesuje czy to coś istnieje czy nie fizycznie. Matematyka jest bliższa w tym filozofii. Nie ma samoograniczania się do falsyfikowalności
To nie przypadek że najbardziej ceniony obecnie fizyk to w rzeczywistości matematyk. Czyli Penrose
Bo on notorycznie wychodzi poza granice i grzebie w rejonach matematycznych dalszych.
Glub — 12:51
Skąd ty bierzesz takie rewelacje? Nie ma ani słowa w tech manuału o tym... Stan splatany nie jest potrzebny w trekowych transporterach
Pożyczę ci tng tech manuala jak i trekcyklopedie
xetnoinu — 12:52
Mam to w głowie z przepastnych dyskusji na OT Forum.
A śmierć wzorca to masz
Glub — 12:53
Poza tym raz jeszcze powiedzmy sobie że transporter nie zabija obiektu
xetnoinu — 12:54
Stworzenie wzorca w buforze to śmierć wzorca
Glub — 12:54
Nie ma śmierci wzorca w Treku. W innych Franczyzach też nie. Nawet w sg1
xetnoinu — 12:55
W SG1 są różne koncepcje
Odkąd zrobiono przysłonę
I zaczęto tłumaczyć że tam jest mikro przestrzeń ponownej materializacji
Glub — 12:55
Tak też jest strumień materi przesylany
xetnoinu — 12:56
I wyszło na to że to działa jak teleport w ST
Glub — 12:56
Przypomnij sobie gdy wlecieli promem i przejęli transport. Chyba pomiędzy Hatakami
xetnoinu — 12:57
To kwestia definicji. Fakt zamiany ciała materialnego w cokolwiek niech to będzie sama informacja lub jakiś równoważny strumień materii - obojętne. To można zdefiniować jako śmierć
Glub — 12:58
Nie, skoro można być świadomym w trakcie transportu
Przypadek Barclaya
xetnoinu — 12:58
Transportery pierścieniowe były. Były też klasyczne tejeportacje u szarakow. Czyli minimum trzy rodzaje transportu w SG pełnym.
A w SGU dodano kamienie
Zmieniające umysł
Glub — 12:59
Agi najsłabiej znam
Jakoś mnie nie wciagnelo
Jacek, musimy się spotkać to ci podrzucę te encyklopedie jak i tech manuala
xetnoinu — 13:01
To stan z tng. Scenariusze żyły sobie. A fanowskie tłumaczenie sobie. Jak zobaczysz hasło w MA o transporterach i teleportacji to jest tam sajgon czyli mnóstwo sprzecznych rzeczy.
xetnoinu — 13:01
Ale chętnie poczytam 🙂
Glub — 13:03
Dlatego kanoniczny jest tech manual napisany przez okude
xetnoinu — 13:03
Heeeeee
Trek ma 1000 odcinków. Nie ma siły aby wszystko było spójne. Heeee
I tak nieźle jest
To już takie bardzo nerdowskie rozwazania
Glub — 13:04
https://allegro.pl/oferta/technical-manual-mike-okuda-18265749312
xetnoinu — 13:04
Czy transporter zabija
Glub — 13:04
O taki
O mam. Wiem gdzie traposrter zabija
W książce
xetnoinu — 13:05
?
Glub — 13:05
Stacja tranzytowa -Clifford D Simak
Przeczytaj bo to świetna książka
Tam faktycznie ciało Zostaje martwe u źródła przesyłu a transportowana jest sama esencja zyciowa
WVR_23PH — 13:09
Coś jak w Altered Carbon?
Glub — 13:09
https://allegro.pl/oferta/stacja-tranzytowa-clifford-d-simak-18318346542
Glub — 13:09
Nie oglądałem więc nie wiem czy tak samo
WVR_23PH — 13:09
Serial możebny, książki niezłe
W Altered Carbon świadomość/ja jest zapisane na specjalnym nośniku, który można przekładać w inne ciała, a także przesyłać jego zawartość na spore odległości.
Glub — 13:12
Priv
WVR_23PH — 13:18
Ciekawy sposób na "teleport" był też w lekko zapomnianym "Dark Matter" - tam w miejscu docelowym powstawał klon osoby (razem ze świadomością ) którego można było używać przez 72h, a po fakcie leciał update wspomnień.
Glub — 13:32
Też nie ogladalem
Q__
Były też utwory - np. opowiadanie "Myśleć jak dinozaury" - w których jeśli teleporter przez awarię nie uśmiercił oryginału, obsługujący go technik musiał tego dokonać sam, np. młotkiem.
Glub — 13:51
Au.
xetnoinu — 13:53
Miles z młotkiem ojokojojojojoj
Drix napisał; https://redshirtsalwaysdie.com/star-trek-enterprise-silver-anniversary-panel-trek-talks-2026
Zapowiedź panelu z okazji 25 lecia Enterprise
(https://c.tenor.com/v0cBeb_yBgUAAAAd/tenor.gif)
Ale czuję się staro 25 lat Entka
(https://c.tenor.com/0UW9jjYy4TsAAAAd/tenor.gif)
Dyskusja:
Q__
VOY stał się kochany, ENT chyba też to czeka.
Tekst na 25 urodziny ENTka:
https://www.space.com/entertainment/space-movies-shows/star-trek-enterprise-at-25-the-trek-show-that-failed-to-live-long-and-prosper