W roku 2017 zakładałem topic o tym jak ST'09 i DSC rozszerzyły nasze postrzeganie rodu Sareka/Spocka. Czas chyba nachylić się nad tym co - ponownie - "jedenastka" i SNW dopowiedziały do TOS na temat rodziny Jamesa T. Kirka.
Na początek - rozważania o różnych wersjach losów bestora rodu - George'a Kirka:
https://www.youtube.com/watch?v=gbtNB-VK_jg
ps. Podlinkowo wspomniany komandor Williams, jeden z przodków Kirka:
(https://static.wikia.nocookie.net/memoryalpha/en/images/d/d0/Williams_%28Commander%29.jpg)
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Williams_(Commander)
https://memory-beta.fandom.com/wiki/Marcus_Williams
Nawiasem - w/w dwie NuTrekowe biografie George'a Kirka - zestawione - stawiają ciekawe pytanie o dwa rodzaje bohaterstwa. Glośne, wojenne, straceńcze (wpadając w styl lubomirsko-lanckoroński ;) dodam, że miałem takiego b. znanego ciotecznego pradziadka), i polegające na cichym milczeniu, i znoszeniu niesprawiedliwości, w imię wyższego celu (które z Treka dobrze znamy, bo było - do czasu - również udziałem Worfa; a pierwszym istotnym tekstem kultury o nim jest bodaj legenda o św. Aleksym).