Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=912&page=15
I trochę z:
http://trek.pl/forum/topic/stanislaw-lem/page/6/
Kokejna praca lemologiczna - "O weterologii Stanisława Lema". W Michera:
https://rcin.org.pl/Content/51317
I trailer przedstawienia "Druga Tajemnica Zakonu Destrukcjanów" (na motywach "Dzienników gwiazdowych", rzecz jasna) Małgorzaty Zwolińskiej, z roku 2017:
https://www.youtube.com/watch?v=o1oJaZBj-cw
Odnotujmy też, że premiera gry według "Niezwyciężonego" zapowiedziana została na 6 listopada br.:
https://www.youtube.com/watch?v=6eRlCyqz5L0
Zbliża się - w sposób oczywisty Lemem, a tytułem dzieła Jego zainspirowany - III Kongres Futurologiczny (jeszcze nie w Costaricanie, ani nawet nie - jak by durna autokorekta chciała - w Costaricaninie ;)):
https://www.facebook.com/events/955331042239723/
Dziś/jutro Mistrz skończyłby 102 lata. (Dzięki za przypomnienie, Drix.)
EDIT:
Przy okazji dorzucę:
https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/2803035,Nie-wszystkie-dziwactwa-Stanislawa-Lema-102-rocznica-urodzin-pisarza
Z książek Lema najbardziej lubię Dzienniki Gwiazdowe. Nic nie poradzę, taki Lem przemawia do mniej najlepiej, bardziej niż Lem na poważnie
Cytat: rs w 18 Wrz 2023, 21:14Z książek Lema najbardziej lubię Dzienniki Gwiazdowe.
Dlatego, że radosną umownością i politycznymi komentarzami przypominają Ci ST? Czy - przeciwnie - to Treka lubisz za to, że kojarzy Ci się z "Dziennikami..."? ;)
BTW. Jak mówimy o Lemie i ST... "Wyprawę profesora Tarantogi" znasz? ;)
Wyprawę nie kojarzę. Nie oglądałem.
Może i dopadniesz-i-obejrzysz kiedyś spektakl Wojtyszki (na YT widziałem tylko jego fragment), ale sam tekst "Wyprawy..." możesz przeczytać już teraz, legalnie, w Sieci (linkowałem go, co prawda, już na Trek.pl*, ale wrzucę i u nas:
https://solaris.lem.pl/ksiazki/beletrystyka/przekladaniec/508-fragment-przekladaniec-wyprawa-profesora-tarantogi
* http://trek.pl/forum/topic/star-trek-the-next-generation-30-lat-pozniej/page/7/#post-252399
Przewodas o tym, jak wywiad z Lemem przeprowadzał:
https://www.facebook.com/Przewodas/posts/pfbid0qAW2Z7UyZmMpkd8myPe5cCYfSP2pTU6EY9Y1YjbeiwEtVwpf64n7m2qGrse4EhZ4l
O "Szpitalu Przemienienia":
https://ksiazkipsychoanaliza.blogspot.com/2021/04/szpital-przemienienia.html
Okołopremierowe wypowiedzi twórców gry według "Niezwyciężonego":
https://gamerant.com/the-invincible-stanislaw-lem-first-video-game-adaptation/
Byłbym zapomniał. "Solaris" Tarkowskiego jest legalnie dostępny na YT:
https://www.youtube.com/watch?v=Z8ZhQPaw4rE
Odkryto debiutancki wiersz Lema:
https://booklips.pl/czytelnia/wiersze/gama-kolorowa-przeczytaj-w-calosci-niedawno-odkryty-debiutancki-wiersz-stanislawa-lema/
ps. Czyżby przyszły Mistrz pisząc go pozostawał wciąż pod wrażeniem Żuławskiego z jego
"księgę /.../ barwami tylko pisaną" i z taką sceną wcześniej?
"Szern na pytania odpowiadał mu rzadko, a nigdy już nie wypowiedział żadnego słowa, które by dla Zwycięzcy mogło mieć jakieś znacznie. Czasami nie mówił wcale. I teraz, gdy Marek się do niego odezwał, nie poruszył się nawet, zupełnie jakby nie słyszał rzuconego mu obojętnego pytania. Po pewnym czasie jeno białe jego fosforyzujące czoło zaszło mętnosiną barwą, przez którą przeświecać poczęły szybko następujące po sobie błyski, całe gamy barw, roztapiające się chwilami w ogólnym, fioletowym tonie...
— Mówi — szepnęła Ihezal, patrząc na szerna szeroko rozwartymi oczyma.
A kolory grały tymczasem coraz silniej na czole potwora, czasami zmienne jak ruchliwa zorza polarna i tak jaskrawe, że sklep cały tęczowym światłem się mienił, a czasem znów przyciszone, leniwie i słodko wzajemnie w siebie się przelewające... Marek, patrząc, miał wrażenie, że śpiewa się przed nim jakiś przedziwny hymn światła i barw, zdolny może wyrazić rzeczy, jakich ludzki głos nigdy nie ogarnie.
Naraz na czole szerna zapłonął blask krwawy, jakby krzyk jakiś ogromny, kilku zimnymi błyskami sinymi przerwany — i zgasł w jednym momencie, jak ogień z nagła przytłumiony...""Zwycięzca"
Za Drixem - dwie recenzje gierczanego "Niezwyciężonego":
https://www.cdaction.pl/recenzje/niezwyciezony-the-invincible-gra-na-podstawie-lema-naprawde-zwycieska-recenzja
https://spidersweb.pl/2023/11/recenzja-niezwyciezony-polska-gra-lem.html
Parę tekstów o Lemie:
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/lem-futurolog-fantasta
A dziełach jego:
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/ocean-solaris
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/niezwyciezony
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/stanislaw-lem-przyjaciel-recenzja
Jak też luźniej o Mistrza zahaczających ;) - wszystkie z "Uranii":
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/jezyk-komunikacji-z-obcymi
https://www.urania.edu.pl/fantastyka/hard-science-fiction
Lemowskie bluzy i podkoszulki. Do kupienia:
https://bytom.com.pl/lem
Lub wygrania:
https://lubimyczytac.pl/wyjatkowa-inspirowana-lemem-kolekcja-bytom-wez-udzial-w-konkursie-i-wygraj-nagrody
W końcu przeczytałem 26 apokryficzną podróż 26 i ostatnią I. Tichego. W sumie nie dziwię się, że opowiadanie nie wznawiano w kolejnych wydaniach dzienników gwiazdowych
Cóż, trzeba przyznać, że Lem poszedł w niej na propagandowe służby (acz też nie skłamał - pokazał wyjęty z kontekstu wycinek prawdy, wygodny akurat dla stalinowskiej władzy, nie zająkując się, reakcją na co opisywane amerykańskie przegięcia były).
Tak czy siak polecam w roli odtrutki alternatywne zakończenie cyklu, czyli "Ostatnią podróż Ijona Tichego". Literacko nie powala, ale uważam ją za celną futurologicznie (zwróć choćby uwagę na wątek paradoksalnych skutków ocieplenia).
Antyamerykańskie akcenty w twórczości Lema w czasach stalinowskich były częste (Astronauci). Zdarzały się też później (Kongres futurologiczny). To co dobrze sprawdzało się w przypadku spotkania z kosmitami, nie działa w przypadku Ziemi. Bohater nie domyśla się, że znajduje się na Ziemi i ma do czynienia z ludźmi. Choć w tym można usprawiedliwić Tichego - sam deklarował we Wspomnieniach I, że większość Obcych - wygląda zupełnie jak ludzie, więc roztargnienie Tichego nie musi być takie dziwaczne
Cytat: rs w 10 Gru 2023, 14:14Choć w tym można usprawiedliwić Tichego - sam deklarował we Wspomnieniach I, że większość Obcych - wygląda zupełnie jak ludzie, więc roztargnienie Tichego nie musi być takie dziwaczne
O, to właśnie. Co zresztą brzmi b... Trekowo.
A propos Kongresu futurologicznego w 2029 roku miało na Ziemi żyć 29 mld ludzi. Trochę się nie sprawdziło. Niezależnie od onirycznego i humorystycznego wydźwięku powieści, to widać w niej duch czasu, kiedy bano się wzrostu ludności. Dziś trochę się to zmienia i w czasach, kiedy dzietność poza Afryką spada wszędzie coraz mocniej coraz rzadziej ludzie boją się katastrofalnego przeludnienia
Kongres futurologiczny sprawia dla mnie pewien problem. Z jednej strony to bardzo ciekawa powieść, która pokazuje ułomność wrażeń i postrzegania rzeczywistości, kolejne warstwy rzeczywistości objawiają się i ukazują realną rzeczywistość, która wyziera, ale jest skutecznie maskowana. To co jest najmocniejsze w powieści, czyli obraz świata z 2098 roku staje się kolejnymi halucynacjami, kolejnymi zwidami Tichego. Nic nie jest rzeczywiste, nic nie jest pewne, nie wiadomo, czy można odtworzyć co jest realne. Z drugiej strony gdyby powieść skończyła się wcześniej, na wypadnięciu z okna Tichego i urzędnika, który znał rzeczywistość 2098 roku, to byłaby jeszcze mocniejsza i brutalniejsza. Powieść nie dawałaby żadnej nadziei dla przedstawianego świata, czytelnik widziałby, że świat musi upaść, a jedynie można go osłodzić, sprawić, że świat umrze w ciszy i samozadowoleniu, ale uratować już go nie można. Z drugiej strony to spłyciłoby powieść.
Cytat: rs w 10 Gru 2023, 21:04w 2029 roku miało na Ziemi żyć 29 mld ludzi. Trochę się nie sprawdziło.
Być może była to w pewnym stopniu samofalsyfikująca się przepowiednia, tzn. nie stało się tak m. in. dlatego, że tym straszono, czy też przed tym ostrzegano.
Cytat: rs w 11 Gru 2023, 00:41gdyby powieść skończyła się wcześniej, na wypadnięciu z okna Tichego i urzędnika, który znał rzeczywistość 2098 roku, to byłaby jeszcze mocniejsza i brutalniejsza. Powieść nie dawałaby żadnej nadziei dla przedstawianego świata, czytelnik widziałby, że świat musi upaść, a jedynie można go osłodzić, sprawić, że świat umrze w ciszy i samozadowoleniu, ale uratować już go nie można. Z drugiej strony to spłyciłoby powieść.
Poniekąd Lem zdołał tu mieć ciastko i zjeść ciastko, bo ta brutalniejsza, smutniejsza, opowieść, choć niby
unieważniona zakończeniem, stanowi jedną z warstw, czy też
szkatułek "Kongresu...". A przy tym mamy przecież do czynienia z powieścią dickowatą - a jak sam Mistrz S.L. zauważył, twórczość P.K.D. omawiając - kiedy raz realność doświadczanej rzeczywistości zakwestionujemy - nie ma już powrotu do stanu spokojnej, odruchowej, wiary w jej prawdziwość; ergo: w sumie nie ma pewności co tam jest prawdą, a co kolejnym piętrem iluzji, i nie wiadomo ile jeszcze - ukrytych już przed nami - pięter ta iluzja może mieć...
Pewnie rzeczywiście widać inspirowanie się w tym przypadku Dickiem. Dalej uważam, że gdyby wyciąć początek i sam koniec wyszłaby jedna z mocniejszych książek sf choć porównywano by ją z Przestrzeni, Przestrzeni Harrisona. Opis profesora i rzeczywistości po obdarciu z iluzji robi olbrzymie wrażenie. Zauważmy, że Bohater nie odważył się spojrzeć w lustro :) Trochę niepotrzebnie dodano do niej Tichego. Podkreśla ona humorystyczny charakter pracy, jakby jak zauważyłeś unieważniała jej wydźwięk, czytelnik nie zostaje postawiony wobec apokalipsy, bardziej realnej niż te wszystkie żywe trupy. Być może to unieważnienie wydźwięku powieści jest efektem niechęci Lema do futurologów. Kongres Futurologiczny jest mniej więcej równolatkiem Granic Wzrostu, powstał po powstaniu Klubu Rzymskiego. Rzeczywisty świat z końca XXI wieku to konsekwencja przewidywań Klubu Rzymskiego, z jednym wyjątkiem - załamania się wielkości populacji w efekcie kryzysu związanego z załamaniem produkcji. Tutaj zresztą przewidywania Lema zawodzą, naturalnie załamanie produkcji, oraz kryzys klimatyczny musiał wpłynąć na liczebność populacji
Cytat: rs w 11 Gru 2023, 13:37Być może to unieważnienie wydźwięku powieści jest efektem niechęci Lema do futurologów.
Przede wszystkim utraty wiary w futurologię, jako możliwość (w miarę) ścisłego prognozowania przyszłości. Stąd - mniej lub bardziej - groteskowy charakter utworów Lema modelujących przyszły kształt cywilizacji - nowszych niż "Obłok Magellana" i "Powrót z gwiazd" - a często również zastąpienie w tych modelach - cokolwiek po TOS-owemu - cywilizacji ziemskiej - Obcymi (Dychtonia, Encja). (Specyficzną sytuację mamy we "Fiasku", bo dostajemy tam cywilizację Kwinty, obraz której zostaje wzięty w nawias, ale nie autoironii, tylko okołokontaktowego hipotezotwórstwa.)
W Kongresie futurologicznym szczęśliwość i utopia jest efektem pozbawienia ludzi możliwości konfrontowania się z rzeczywistością. Z jednej strony przypomina to Ze wspomnień Ijona Tichego, z drugiej wszystkie dystopie Lema nie były pisane na poważnie. Czy to nawiązanie do PRL, który przecież był dystopią ukrywającą się za utopią do pewnego stopniu? Z trzeciej strony skoro zagłada ludzkości byłaby przesądzona, to czy utrzymywanie społeczności w nieświadomości nie stanowiłoby swego rodzaju błogosławieństwa? Tichy nie zgadza się z Symingtonem. Tylko kto ma rację? Oczywiście Symington i jemu podobni nie czynią tego z dobrych pobudek. Odkrycie prawdy przez ludzkość pewnie doprowadziłoby do kryzysu reżimu, a nawet jego obalenia. Z drugiej strony można zastanowić się osób wybrało drogę Cyphera woląc nierealną rzeczywistość niż zderzenie się z tym co jest naprawdę, szczególnie że nieuniknione nie da się odwrócić? To ciekawe pytanie i szkoda, że zostało to potraktowane przez Lema skrótowo. Tichy się oburza, gdyż to naturalna pierwsza reakcja. Czy lepiej jest spać, czy obudzić się znając tego cenę
Cytat: rs w 12 Gru 2023, 10:49Oczywiście Symington i jemu podobni nie czynią tego z dobrych pobudek. Odkrycie prawdy przez ludzkość pewnie doprowadziłoby do kryzysu reżimu, a nawet jego obalenia.
Trudno powiedzieć czy jego (i kolegów) motywacja jest aż tak makiaweliczna. Być może wychodzą po prostu z Symingtona arogancja - i paternalizm - typowe - w mniejszym czy większym stopniu - dla każdej władzy, przekonanie, że to my wiemy lepiej co jest dobre/mniej złe dla społeczeństwa i że musimy się
ciemnym ludem opiekować, prowadzić go za rączkę...
Z drugiej strony - gdy patrzymy na to
z zewnątrz oburzamy się wraz z Tichym. Ale gdy postawimy się w symingtonowej sytuacji - jak byśmy się sami zachowali? Oto jest pytanie...
Symington jest do pewnego postacią tragiczną. On wie czym jest iluzja. Pewnie widzi jak rzeczywiście wygląda żona "ona - piękna kobieta, nie do opisania, bo każdego dnia inna. Włosy, oczy, tusza, nogi - wszystko", to musi być iluzja. Czy jest tak odpychająca jak inni ludzie wypaczeni przez środki chemiczne? Czy różni się od wiszących "na ścianie kilka barwnych aktów kobiecych. Zaskoczyło Tichego bezsensowne raczej skojarzenie, że tych ciał na fotografii nie pokrywał żaden liszaj". Tichy każe mu "Powieś się pan na swej szlachetnej misji, razem z tymi dziwkami, których fotosy uprzyjemniają panu zbawicielską robotę... Potrzebuje pan jednak autentycznych, bez szczeciny, co?" Symington wie, że świat jest inny, a zagłada przyjdzie za 15-20 lat
Cytat: rs w 13 Gru 2023, 17:07Symington jest do pewnego postacią tragiczną.
Przy czym myśląc o nim nie mogę uciec od skojarzeń z
naszym Kodosem. Obaj stawiają się nad
tłumem, obaj "wiedzą lepiej". Przy czym jednak Symington, choć pozwala sobie na czerpanie pewnych beneficjentów ze sprawowanego stanowiska (choćby tak żałosnych jak w/w wiszące na ścianie zdjęcia), bierze
na klatę prawdę o umieraniu ziemskiego życia (i musi z tą prawdą codziennie sobie radzić, oglądając postępy zlodowacenia i erozji), podczas gdy Kodos układając listy "zbędnych",
do odstrzału, siebie na nich nie umieszcza. Gdyby to zrobił - jak przywódczyni planetarnych niedobitków z ORV "Primal Urges" - byłby postacią tragiczną, budzącą pewne współczucie mimo podjętych decyzji), tak jest tylko arogantem, tyranem i ludobójcą, nawet jeśli teoretycznie
chciał dobrze. Do tego pierwszy z nich robi jednak co może by nadciągającą agonię spowolnić, czy choć osłodzić, podczas gdy drugi - bazując na zbyt pesymistycznej kalkulacji, jak się okazało - przyspieszył to, co (błędnie) miał za nieuniknione.
teoretycznie Symington nie skazuje nikogo na śmierć. Czy mogło tak być. Trudno powiedzieć, Lem nie skupia się na tym. Lem patrzy na Ziemię końca XXI wieku z perspektywy zewnętrznej. Nie wczuwa się w nich. Patrzy na nich jak na egzemplarze zwierząt w zoo Tichy słucha Symingtona, ale nie próbuje zrozumieć go. O ile lubię oniryczność Kongresu Futurystycznego, to żałuję, że Lem nie poszedł w inną stronę.
Taki już urok Tichego, przynajmniej w lżej napisanych utworach (a do nich "Kongres..." należy, mimo mrocznych elementów, na których się skupiliśmy) - przygląda się z pozycji zewnętrznego obserwatora (zazwyczaj obcym planetom, czasami - jak w tym wypadku - i przyszłej Ziemi). (Co łączy go zresztą z bohaterami TOS-u, TNG i DW, no i Sliders.)
Refleksje na temat "Solaris":
https://radiergummi.wordpress.com/2008/11/24/stanislaw-lem-solaris/
"Edenu":
https://radiergummi.wordpress.com/2014/10/22/stanislaw-lem-eden/
I połowy "Prowokacji", niemieckie:
https://radiergummi.wordpress.com/2012/02/29/stanislaw-lem-provokation/
ps. W roli appendixu do tych ostatnich - rozważania w/w autora o "Komendancie" Amanna (czyli wyciągu ze wspomnień Hößa):
https://radiergummi.wordpress.com/2012/10/11/jurg-amann-der-kommandant/
https://radiergummi.wordpress.com/2015/01/27/jurg-amann-der-kommandant-2/
Dostępny w Sieci fragment "Wypędzonego z Wysokego Zamku" Agnieszki Gajewskiej, arcyciekawy, traktujący o rodzicach (zwł. matce) Lema:
https://dzismis.com/2021/12/07/stanislaw-lem-zacieral-swoja-zydowska-przeszlosc/
I jeszcze słów parę o "Dyktandach", z wątkami rodzinno-biograficznymi w tle:
https://dzismis.com/2022/02/23/humorystyczne-horroryjak-lem-nauczyl-swojego-siostrzenca-pisac-bezblednie/
Przywoływany podlinkowo wywiad:
https://culture.pl/pl/artykul/michal-zych-zdawalem-sobie-sprawe-ze-znaczenia-dyktand-wuja-stanislawa-lema-wywiad
Dlaczego Stanisław Lem był tak popularny wśród obywateli ZSRR?
Gra według "Niezwyciężonego" zdobyła Paszport Polityki (za Drixem):
https://cdaction.pl/newsy/niezwyciezony-zdobywca-paszportu-polityki-za-2023-rok
Prof. Miodek o Lemie:
https://www.youtube.com/watch?v=HxXvZlqVT6c
Jak Drix informuje, mimo słabej sprzedaży gry według Niezwyciężonego, ekipa Starward Industries się nie poddaje - i podoba mi się to:
https://cdaction.pl/newsy/the-invincible-tworcy-gradaptacji-lema-nie-poddaja-sie-bedzie-masa-zawartosci
Wojtek O. o Lemie, w ingliszu:
https://literatura.wroclaw.pl/wp-content/uploads/2020/12/Stanislaw-Lem_Wojciech-Orlinski.pdf
Przekrojowe artykuły tego strasznego ;) Białoborskiego*, który młodego Lema krytykując, uczynił go - jak na Lem.pl obstawiamy - dla tandety niewyrozumiałym:
https://przekroj.pl/archiwum/autorzy/eustachy-bialoborski
* https://www.kwantowo.pl/2022/10/27/eustachy-bialoborski-i-stanislaw-lem/
O tym Trurlu chyba nie było mowy?
https://lubimyczytac.pl/polak-potrafi-bot-inspirowany-lemem-rywalem-dla-chatgpt
Linkowałem kiedyś sporo lemowskich recenzji z tego bloga. Doszukałem się jeszcze jednej:
http://charliethelibrarian.com/stanislaw-lem-bajki-robotow/
A poza lemowską - i okololemowskiej:
http://charliethelibrarian.com/wojciech-orlinski-lem-zycie-nie-z-tej-ziemi/
Popatrzcie do jakich dyskusji gra według "Niezwyciężonego" ludzi popycha ;):
https://rpgcodex.net/forums/threads/the-invincible-first-person-retro-future-sci-fi-thriller-based-on-stanislaw-lem.135013/page-4
O Lemie i Holokauście, po angielsku:
https://www.youtube.com/watch?v=3qZoP6aPXnE
Nadciąga - o czym Drix na discordzie przypomniał - księga z cytatami z Lema (autor wyboru jakby znajomy ;)):
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/index.php/produkt/5275/w-strachu-przed-antymateria-1381-cytatow
Praca naukowa o "Bajkach robotów" ("Fantastyka naukowa jako bajka? Rozważania nad Bajkami robotów Stanisława Lema" Alfred Gall):
https://journals.ur.edu.pl/tematyikonteksty/article/view/4270
I taka oto pochwała "Solaris"
https://reactormag.com/embracing-the-impossible-puzzle-of-stanislaw-lems-solaris/
O Lemie, Lovecrafcie i naprawdę Obcych Obcych:
https://sfoil.net/2018/05/29/lem-vs-lovecraft-on-aliens-beyond-our-ken/
O "Solaris" i Evangelionie:
https://sfoil.net/2018/06/05/blood-ocean/
I o ekranizacji Tarkowskiego:
https://sfoil.net/2018/06/18/tarkovskys-solaris/
Przypomnienie o premierze księgi z cytatami z Lema, za Drixem:
https://naekranie.pl/aktualnosci/zlote-mysli-stanislawa-lema-nadchodzi-ksiazka-z-cytatami-mistrza-sf-1710493512
Solarystyka prawnicza:
https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/9460765,prawo-to-myslacy-ocean-analiza-instrumentalizmu-i-wykladni-norm-pra.html
I jeszcze jedna recenzja komiksowego "Niezwyciężonego", za Drixem:
https://www.youtube.com/watch?v=ZSm9mvXC3ro
Oraz recenzja samej powieści - jw.:
https://www.youtube.com/watch?v=3NWZ_8FMnp8
Od siebie taki hołd dla Mistrza dorzucę:
https://www.youtube.com/watch?v=ZmcOBnhVO6o
Wracając do lemowej księgi cytatowej...
https://www.youtube.com/watch?v=UlXwlNyLH3g
Dave Cullen chwali "Solaris" Soderbergha:
https://www.youtube.com/watch?v=phD6ZWd6DcY
Za Drixem. Aktualizacja do growej wersji Niezwyciężonego:
https://www.youtube.com/watch?v=j-7LkKfWBuY
Więcej o w/w aktualizacji (też za Drixem):
https://www.ppe.pl/news/342129/stanislaw-lem-bylby-z-tego-dumny-the-invincible-rozbudowany-dzieki-voyager-update.html
Natrafiłem, z opóźnieniem, na materiały, którymi promowane są lemowskie przekłady MIT Press (czyli: "Prawda" po raz pierwszy po angielsku, fragment "Wysokiego Zamku" - też w przekładzie, rzecz jasna, i przedmowa do "Niezwyciężonego"):
https://thereader.mitpress.mit.edu/the-truth-by-stanislaw-lem/
https://thereader.mitpress.mit.edu/stanislaw-lems-reflections-childhood/
https://thereader.mitpress.mit.edu/stanislaw-lems-prescient-vision-of-artificial-life/
Sprawa słynnego fałszywego(?) cytatu z Lema wciąż żywa:
https://fakenews.pl/technologia/stanislaw-lem-o-internecie/
https://youtu.be/LByfzCzqcaM?si=RxezXeKMSBvPYc4I
Było?
Fijewski, Olsza, Łapicki i inni - Czy pan istnieje Mr. Johns ? 1955 r
O ekranizacjach Lema:
https://film.interia.pl/wiadomosci/news-kino-wedlug-stanislawa-lema,nId,1750509
https://film.interia.pl/wiadomosci/news-najlepsze-adaptacje-literatury-polskiej,nId,4482347
Za parę dni w Gorlicach będzie można oglądać Lemem inspirowaną wystawę malarstwa (za Drixem):
https://www.muzeum.gorlice.pl/component/ohanah/simeon-genew-planeta-mroku-i-inne-historie-fantastyczne%20interaktywna-wystawa-malarstwa
Trailer amerykańskiej reedycji "Milczącej gwiazdy":
https://www.youtube.com/watch?v=5sFZo-Pc52I
Skoro się już w Michalskim zanurzyłem:
"Podróż Polaka na Zachód zawsze była i pozostała nawet teraz, po ustrojowym przełomie, podróżą w czasie. W powieści "Powrót z gwiazd" Stanisław Lem zaszyfrował to doświadczenie, opowiadając historię kosmonauty, który powraca na Ziemię po kilkuletniej podróży z prędkością podświetlną (na naszej planecie upłynęło w tym czasie lat kilkadziesiąt). Wychowany do walki i heroizmu kosmonauta powraca do społeczeństwa sybarytów, "postmodernistów", którzy nie mają pojęcia, dlaczego ich ojcowie wysłali go w tę podróż. Sącząc tequillę sunrise w restauracji "Enchilada" i patrząc na dobrze ubranych młodych ludzi przechadzających się deptakiem po nabrzeżu Wezery, poczułem się nagle takim kosmonautą. Tyle tylko, że ja miałem już za kilka dni wrócić z powrotem do gwiazd, do mojego fatalnego i heroicznego miejsca urodzenia, skąd za pośrednictwem satelity dobiegał mnie oskarżycielski okrzyk posłanki Samoobrony: "Kał szczura! Kał szczura!"."Cezary Michalski "Smutek spełnionych marzeń"
("Życie" 15.06.2002)
Ech, gdzie są niegdysiejsze śniegi...
ps. Tymczasem - jak
Drix informuje - Przedszkolu nr 431 w Warszawie oficjalnie imię Lema nadano:
https://przedszkole431.pl/nadanie-imienia/
https://przedszkole431.pl/patron-przedszkola-431/
Gdy mowa o pierwowzorach... Wiadomo, że również bohaterowie "Głosu Pana" mieli swoje realne odpowiedniki, acz nie w kręgach naukowych:
- Baloyne: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Błoński
https://culture.pl/pl/tworca/jan-blonski
- Eeney https://pl.wikipedia.org/wiki/Janusz_Wilhelmi
https://wystawiennictwo.umk.pl/2021/11/09/ministrowie-kultury-i-sztuki-dekady-gierkowskiej-1970-1980/
- Prothero https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Józef_Szczepański
https://culture.pl/pl/tworca/jan-jozef-szczepanski
Natomiast swoje własne cechy rozdzielił Lem między Hogartha i Rappaporta.
Ciekawe, czy Saussure, Barth i Sciss byli również wzorowani za istniejących osobach?
Drix informuje, o takim konkursie:
https://mennicagdanska.clickmeeting.com/quiz-wiedzy-o-stanislawie-lemie/register
I o tym, że gierczany "Niezwyciężony" coraz lepiej sobie radzi:
https://www.gram.pl/news/zaktualizowany-wynik-sprzedazy-the-invincible-starward-industries-podaje-nowe-dane
Lem wciąż inspiruje, choćby do nazywania wydawnictw ;):
https://www.fahrenheit.net.pl/publicystyka/felietony/terminus-wydawnictwo-fantastyczne-oraz-kosmiczna-galanteria/
https://fsgk.pl/2024/08/niezwyciezony/
Recenzja Niezwyciężonego. Gry
Rozmowa z Wojtkiem skrzatem Zemkiem o tym, co Lem wymyślił/przewidział:
https://www.youtube.com/watch?v=D-s9exqNh4g
https://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/stanislaw-lem-przewidzial-min-internet-i-smartfony-z-czego-byl-najbardziej-dumny/k8dydsl
A to za Drixem:
https://lubimyczytac.pl/stanislaw-lem-od-czego-zaczac-czytanie
O istnieniu Synchrotronu Solaris czyli -
Narodowego Centrum Promieniowania Synchrotronowego chyba dotąd mowy nie było?
https://synchrotron.uj.edu.pl/
Jak i o tym, że ma ten synchrotron linię badawczą Pirx (której nazwa jest przy tym akronimem b. w lemowskiej tradycji - Premiere InstRument for Xas):
https://synchrotron.uj.edu.pl/linie-badawcze/pirx
Drix zawiadamia, że ma powstać remake "Testu pilota Pirxa":
https://variety.com/2024/film/global/stanislaw-lem-the-inquest-of-pilot-pirx-adrian-tchaikovsky-nafta-fame-1236138057/
https://naekranie.pl/aktualnosci/stanislaw-lem-pilot-pirx-test-film-nowy-powstaje-polska-1725952844
www.facebook.com/100066646091836/posts/872268421671353
tymczasem urodziny
O Lemie na forum "PSX Extreme"...
https://www.psxextreme.info/topic/70789-lem-stanis%C5%82aw/
Pamiętacie pomysł stopienia lodów polarnych z "Astronautów"? Wtedy to była popularna, i serio rozważana, idea:
The idea of melting the Arctic ice cap goes back at to 1877 when Harvard geologist Nathaniel Shaler proposed channeling more of the warm Kuroshio Current through the Bering Strait. Carroll Livingston Riker in 1912 proposed using a 200 mile jetty off Newfoundland to divert more of the Gulf Stream to the Arctic Basin. Julian Huxley while he was head of UNESCO proposed, in 1946, to use nuclear weapons to break up the Arctic ice cap. Borisov in his article lists the more recently suggested methods for melting the Arctic ice cap.
* Covering great areas of the Arctic with black powders such as coal dust (G. Veksler, 1959)
* Dispersing the cloud cover over the central Arctic Basin (D. Fletcher, 1958)
* Deepening of the Thomson Sill (V.N. Stepanov, 1963)
* Covering the water surface with a monomolecular film (M. Budyko, 1962)
* Installations to direct warmer Atlantic water into the Kara Sea (V.P. P'yankov, 1965)
* Pumping cold Arctic water into the Pacific to draw warm Atlantic water into the Arctic Basin (P.M. Borisov, c. 1968)
https://www.sjsu.edu/faculty/watkins/arcticice.htm
I jeszcze takie refleksje o "Solaris":
https://www.youtube.com/watch?v=CS9V1Buz1PU
Za Drixem. Nadciąga "Niezwyciężony" - Niezwyciężonym ilustrowany ;):
https://katedra.nast.pl/nowosci/34034/Ilustrowany-Lem/
Drix zawiadamia, że nakład obu wersji trzeciego wydania komiksowego "Niezwyciężonego" wyczerpany:
https://bookaksiegarnia.pl/tag-produktu/niezwyciezony/
Czas na czwarte!
ps. Dorzucę wywiad z autorem, czy raczej adaptatorem:
https://www.tcj.com/its-very-easy-to-fail-at-adapting-a-great-work-of-literature-an-interview-with-rafal-mikolajczyk/
Korespondencja Lema z rosyjskimi (a moze raczej: rosyjsko - żydowskimi) fantastami takiej się analizy doczekała - Marat Grinberg "Stanisław Lem, bracia Strugaccy, Rafail Nudelman i Ariadna Gromowa: O poetyce i historii żydowskiej fantastyki naukowej w kontekście sowieckim i polskim":
https://journals.us.edu.pl/index.php/IudaicaRussica/article/view/16265/13284
Dorzucę info o Nudelmanie, bo chyba u nas najmniej znany:
https://ru.wikipedia.org/wiki/Нудельман,_Рафаил_Эльевич
januszek/izbkp taki granat wszambowy ;) mi podrzucił:
https://www.youtube.com/watch?v=03dBPVOj2KM
Poczytalem wersję pisaną tych wywodów. Wygląda mi to na kapiszony, nie - armaty:
https://herbataiobiektyw.pl/wielka-delemologizacja/
Wedle tej logiki wynalazca wozu wymyślił samochód ;). A wynalazca samolotu to nikt, skoro przedtem ptaki latały ;). Podlane zaś jest to zadowolonym z siebie zadęciem, które raczej autorowi nie dodaje powagi.
ps. Skądinąd widzę, że facet pisał więcej o Lemie, zwykle jednak z sympatią:
https://herbataiobiektyw.pl/astronauci/
https://herbataiobiektyw.pl/stanislaw-lem-powrot-z-gwiazd/
https://herbataiobiektyw.pl/stanislaw-lem-agent-kgb/
https://herbataiobiektyw.pl/lem-zycie-nie-z-tej-ziemi/
https://herbataiobiektyw.pl/antyfeministyczny-lem/
Tu też bywają lemowskie wzmianki:
https://herbataiobiektyw.pl/fantastyka/
https://herbataiobiektyw.pl/starosc-aksolotla/
BTW. Zaciekawiło mnie tam twierdzenie, że Mistrz przeczytawszy "Neuromancera" nazwał Gibsona grafomanem. Da się to potwierdzić źródłowo?
Drix wypatrzył album "Niezwyciężony" zespołu Ścianka, zawierający muzykę z audiobookowej wersji adekwatnej powieści:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Niezwyciężony_(album)
Dorzucę:
https://www.porcys.com/review/scianka-niezwyciezony/
Podzielił się też Drix takim linkiem, bo Lema nigdy dość:
https://www.bielsko.info/wiadomosci/40921-7-wspanialych-ksiazek-lema
Na taką jeszcze roklemówkę natrafiłem:
https://glos.umk.pl/nauka/?id=21081
O spektaklu "Solaris", w Koszalinie wystawianym, chyba nikt u nas nie wspominał?
https://btd.koszalin.pl/2024/04/16/solaris/
https://www.youtube.com/watch?v=m1QrLcJxv_A
A to chyba dotąd nie linkowany tekst o jednym z nielicznych spotkań Lema z czytelnikami (rok 2003):
http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f31/19.html
Drix dorzuca całkiem świeżą pochwałę "Solaris" - powieści:
https://www.youtube.com/watch?v=QB-VIIWit20
Kolejny materiał promocyjny gry "Niezwyciężony":
https://www.youtube.com/watch?v=QrKy4Awb9Vs
Drix informuje o nowej promocji na gierczanego Niezwyciężonego:
https://lowcygier.pl/keyshopy/swietna-oferta-na-the-invincible-w-kinguinie-gradaptacja-prozy-stanislawa-lema-za-10-zl/
Drix myśl Lema przypomina:
https://tech.wp.pl/jak-stanislaw-lem-30-lat-temu-przewidzial-ze-trudno-odkrecic-fejki,6498726268475521a
O "Przekładańcu":
https://filozofuj.eu/filip-kobiela-przekladaniec-stanislaw-lem-wobec-dylematow-transplantacji/
I anegdoty o Lemie z Orlińskiego wypisane:
https://filozofuj.eu/anegdoty-filozoficzne-o-stanislawie-lemie/
https://filozofuj.eu/anegdoty-filozoficzne-o-stanislawie-lemie-2/
Lem sprzed lat nt. ocieplenia:
https://www.youtube.com/watch?v=zcTh_QOuPmQ
https://oko.press/czyste-powietrze-a-kryzys-klimatyczny-stanislaw-lem
Za Drixem. O stosunku Lema do nauki:
https://www.youtube.com/watch?v=Rw-IbaaVBVA
Nadto Drix informuje, że nowy "Pirx" dostał reżysera:
https://www.filmweb.pl/news/Oliver+Hirschbiegel%2C+re%C5%BCyser+%22Upadku%22%2C+zekranizuje+jedn%C4%85+z+%22Opowie%C5%9Bci+o+pilocie+Pirxie%22+Stanis%C5%82awa+Lema-159415
I że WL poszerzyło Wielki Pakiet Dzieł Lema:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1184681930329900&id=100063643115007
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/produkt/3958/wielki-pakiet-dziel-stanislawa-lema
Popatrzyłem trochę na dorobek Hirschbiegela. "Upadek" był niezły. Ale ma też O.H. na koncie biograficzny gniot o księżnej Dianie, a i w klimatach klaustrofobicznych nie zawsze dobrze sobie radzi - krytyka rozjechała mu film o eksperymencie stanfordzkim, widownia była bardziej łaskawa. Jego - starsze i nowsze - próby zaistnienia na niwie science fiction też trudno uznać za udane:
https://www.imdb.com/title/tt0427392/
https://www.rogerebert.com/reviews/the-invasion-2007
https://www.rogerebert.com/streaming/constellation-tv-review
Żwikiewicz i Żelkowski o Lemie:
https://www.youtube.com/watch?v=sNsU7E0xII8
Za MarcinemK/Marciossem - "Solaris" po japońsku, na komiksowo:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1177275333757819&id=100044260908017
Za Drixem. O "Niezwyciężonym":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=996622222569305&id=100066646091836
Co powiecie na taki kontrafakt Trurla y Klapaucjusza?
https://www.reddit.com/r/scifi/comments/15jjpjn/i_found_a_represantation_of_two_robot_enginiers/
Za Drixem. Tragikomiczna historia Planety Lem:
https://roklema.pl/planeta-lem-czyli-kosmiczna-katastrofa/
Drix przypomina: Dziś rocznica śmierci Lema.
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1011791571052370&id=100066646091836
Okolicznościowo wróćmy do...
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=912&page=12#msg312836
Szykuje się kolejne spotkanie poświęcone Lemowi:
https://www.facebook.com/events/1425679485081008/
Temat Lema i Dicka wiecznie żywy ;):
https://ciekawy.blog/index.php/2025/04/03/czy-stanislaw-lem-byl-komunistycznym-spiskiem-tak/
https://www.youtube.com/watch?v=3PduFd51fz4
Kolejna roklemówka mi się wygrzebała:
https://ninedin.home.blog/2021/01/05/lem-2021-niezwyciezony/
A za Drixem - Skiba o Lemie:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1180787580166610&id=100047061369463
Drix informuje o pięknym wydaniu "Bajek..." z "Cyberiadą":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0gCE1m3n96bSPwpdEsoXjw5HvDrXvqSKGZ5KtYJ35iT76BLnmzwhfYfQqhFTL2v6Jl&id=100085285583057
Przewodas jak zwykle o sobie ;), ale od Lema i wspomnień o Nim zaczyna:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02vtWC3oEB4M9JEhTR957phUuHFVhvbVvD3B6s27RxYGua6YwKz9sfT5Pn8mfbzqaKl&id=100023398071267
Za Drixem:
https://futurologia.pffn.org.pl/2025/i-mow-ze-moja-chwala-z-przyjaciol-sie-bierze/
Cóż, interpretacja wredna i wyglądająca na faktograficznie fałszywą/stronniczą, aż się debaty o szkodzeniu, i te w SFWA, przypominają.
Nawiasem: czytałem Silverberga, czytałem Ellisona i Farmera, wybitności literackiej tam nie widzę. "Neuromancer" też z czasem traci. Farmerowi "Jeźdźcy..."? Wydaje się to niebezpiecznie profetyczne:
https://en.wikipedia.org/wiki/Riders_of_the_Purple_Wage
...ale styl toporny jak zwykle (co w tym wypadku idzie w parze z trudnoznośną manierycznością), i irytujące (zwł. u faceta pod pięćdziesiątkę podchodzącego wtedy) młodo-gniewne (to samo się znacznie lepszemu Delany'emu zdarzało) szokowanie wątkami obyczajowymi. (Padają opinie, że w przekładzie mocno traci, ale oryginał też budzi b. skrajne reakcje*.) Więc nie wiem kto tu z perspektywy swojej bańki patrzy.
* * Tu parę z negatywnych recenzji (jedna dotyczy adaptacji teatralnej, ale przecież jej gry słowne i kalambury wzięte są z oryginału):
https://pkcantexplain.blogspot.com/2018/08/riders-of-purple-wage-1967.html
https://www.superdoomedplanet.com/blog/2021/04/30/the-venn-diagram-of-science-fiction-and-fantasy-awards-1968/
https://pjfarmer.com/WRITTEN-ABOUT-reviews-riders.html
https://strangerthansf.com/reviews/farmer-ridersofthepurplewage.html
I do kompletu krytyka bohatera głównego silverbergowego "Czasu przemian" (podwójnie do kompletu, można rzec, bo światem przedstawionym zajmowałem się lata temu):
https://strangerthansf.com/reviews/silverberg-timeofchanges.html
A ode mnie... Jeszcze jedna roklemówka ;) - tym razem Wojtek "skrzat" Zemek:
https://futurologia.pffn.org.pl/2022/swiat-wokol-lema/
Oramus o korespondecji Lem-Le Guin - wersja bezpłatna:
http://www.galgut.eu/stworzeni-na-szmire/
I o "Niezwyciężonym" - niby o powieści, ale jakby bardziej o grze:
http://www.galgut.eu/zycie-nektosfery/
Jak widać w temacie obok, ściągnąłem "Chwałę.." z półki, i doczytałem. Czuje się pewien niedosyt, że umysły tej miary i talenty literackie tej klasy (co zresztą, mimo wszystko, z każdego zdania przebija) zdają się grzęznąć w codziennych bieżączkach, niczym bohaterowie "Miliarda lat..." Strugackich, podejmując przy tym - trochę od niechcenia - próby naprawiania SF. Przy czym - by przy sprawach interpersonalnych zostać - w istocie jest to takie zderzenie oschłej umysłowości Mistrza z ciepłą uczuciowością U.L.G. jakiego można się spodziewać. Widać też nakręcający tzw. Lem Affair wpływ Rottensteinera, który - tłumacząc - zaostrzał wymowę Lemowych słów (jakoś nie dziwi, w świetle tego, co wiemy dziś o tym panu). Są jednak i rzeczy krzepiące - oto S.L. zdaje się nie winić Pohla za jego udział w amerykańskiej aferze (dostrzegając jego naiwność, i to, że pod presją się znalazł). Oto okazuje się, że Lema ucieszyło(!), iż znalazł nowelkę Farmera, którą uznał za godną wzięcia do swojej serii (ciekawe która to była? w/w "Jeźdźcy...", "Sail on! Sail on!", czy jeszcze co innego?), a znów Farmer mimo afery nakręcania potrafił literaturę Mistrzową docenić*. Wreszcie, że - mimo sugestii ze zlinkowanego powyżej - oboje Korespondujących miało w sumie do tego Silverberga pozytywny stosunek - ot, talent ma, tylko postanowił go komercyjnie zmarnować, co przecież prawda.
Tu jednak nie mogę się nie zaśmiać, bo dokładnie to samo - acz może w sposób bardziej dyplomatyczny - napisał wyżej wspomniany K.S. (bo i do jego bloga sięgnąłem, vide topic silverbergowy):
"Robert Silverberg /.../ jest tego rodzaju pisarzem, któremu szczególnie łatwo tworzyć literacki odpowiednik szerokiego ekranu i Kodak-Eastman-Color. Ma po prostu niesłychaną wręcz łatwość pisania, giętkie pióro, ogromne zdolności narracyjne. Mimo wszystko, mimo ponawianych bezustannie prób i nawet mimo powodzenia nie stał się nigdy ,,tym jedynym", nie jest klasykiem, nie wymyślił niczego nowego. Do roku 1980 nie miał żadnego strzału w dziesiątkę, nic napisał ,,hita"."
"Ameryka zawsze była obsesją Silverberga. Kształtował na jej modłę światy wielu spośród swych książek, także tych ostatnich. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że nic nowego w końcu nic wymyślił, chociaż — jak się wydaje — bardzo tego pragnął. Przenikliwości najgorszego z krytyków nie umknie fakt, że tworząc słoneczny świat Majipooru poruszał się pomiędzy Bradburym, którego nazwisko padło tu kilkakrotnie i Frankiem Herbertem, ustępując pierwszemu w zdolnościach literackich, drugiemu w fantazji, a obu razem — w powodzeniu."
I tu można gładko przejść do kluczowego chyba problemu z amerykańską SF - streszczonego w przywoływanej radzie Poula Andersona (zasadniczo SF-owego b. średniego średniaka ;), tworzącego jednak i utwory b. zręczne - np. "Kyrie" - i niesłychane kicze - exemplum: "Call Me Joe", skądinąd - niby naukowo lepsza zrzynka z "Desertion" Simaka). O ile bowiem wielu autorów szło na jakieś polityczne ustępstwa, czy dla zysku grało pod publikę w jakimś momencie, o tyle rynek zbudowany w całości na programowym naginaniu się do najmniej wymagających odbiorców musi hurtowo przetrącać kręgosłupy - dowodem i R.S., i Asimov - a powstanie w jego ramach pozycji wartościowych nie może nie być wyjątkiem.
* https://www.nytimes.com/1984/09/02/books/pornograms-and-supercomputers.html
Ciekawostka wychwycona z wiadomej korespondencji. Obrońcami Lema w SFWA byli - obok Le Guin - Pamela Sargent i George Zebrowski. Żyli razem, bez ślubu, bo ona feministka. Napisali też razem 4 cenione powieści ST. On Polak, ale urodzony w Austrii, gdzie trafili jego rodzice uwolnieni z obozu koncentracyjnego. Opowiadania obojga - tym razem tworzone osobno - trafiły do "Drogi do science fiction", ale nie są wśród najmocniejszych elementów tego zbioru.
Za Drixem:
https://x.com/Zeronperon/status/1930560565585330318
Obstawiam, że żart/trolling.
Marciosss zwraca uwagę, że nadciąga wznowienie "Obłoku Magellana" i dalszych tomów "Czasu nieutraconego":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid0nxQy5J4T6bscBVQoLc13rFNHgZJPKKyfdna1eS5kvJ1YudaDv85qD893NPwby8nql&id=100085285583057
Za Drixem. Dokładniejszy rzut oka na "Wśród umarłych", drugi tom "Czasu nieutraconego":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02UQ9aNVAe6ofG61pzrx4XaKRrdjgJGbpSkUYuMD4jrgea2RDQoWa2D1FNsRvL16Zcl&id=100063643115007
Drix napisał:
Możesz być wielkim pisarzem SF, ale problemy rzeczywistości dopadną cię i tak
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=pfbid02sUrBQCYd6JwAPGgjqvFUDdruif7uMA42Fd8nabCdujrj4RdgZLweN3pLAexG7W1Sl&id=100066646091836
Heh, im to też z "Tragedią..." ironicznie współbrzmi.
O mrozowych ilustracjach do "Bajek..."/"Cyberiady":
https://www.tygodnikpowszechny.pl/w-duchu-mlodego-technika-lem-i-mroz-zmajstrowali-swiat-z-prazkow-i-blachy-191013
ps. Zadałem dwu różnym ogólnodostępnym modelom AI dość banalne pytanie:
Was Stanisław Lem Golden Age or New Wave author?
ChatGPT odpowiedział:
Stanisław Lem is generally considered more of a Golden Age science fiction author rather than a New Wave author, though his work does share some thematic overlap with the New Wave movement.
The Golden Age of Science Fiction (typically associated with the 1930s–1950s) was marked by a focus on hard science, optimistic views of the future, and grand space adventures. Lem, however, was less concerned with action-packed space operas and more focused on philosophical, ethical, and existential questions about humanity's relationship with technology, intelligence, and the universe. His work often explored deep, speculative themes, including the limitations of human knowledge, the nature of intelligence, and the consequences of scientific and technological advancements.
On the other hand, the New Wave movement (1960s–1970s) was more experimental, emphasizing literary techniques, psychological depth, and social commentary. Some of Lem's works, particularly his later ones, align with the New Wave's interest in exploring the human psyche and societal issues. His novel Solaris (1961), for instance, deals with complex ideas about human consciousness and the nature of communication with alien life, which aligns with New Wave themes of subjective experience and the limits of human understanding.
In short, while Lem's writing style and themes sometimes overlap with New Wave writers, his focus on philosophical and speculative concerns places him squarely in the Golden Age tradition.
Natomiast GPT-4o:
Stanisław Lem is primarily associated with the New Wave movement in science fiction. The New Wave, which emerged in the 1960s, focused on experimental narrative techniques and explored more philosophical and psychological themes compared to earlier science fiction. Lem's works, such as "Solaris" and "The Cyberiad," exemplify these characteristics, delving into complex ideas about consciousness, technology, and the human condition.
While he was contemporaneous with the Golden Age of science fiction, which emphasized adventure and space exploration, Lem's writing often transcended the conventions of that era, making him a key figure in the New Wave movement.
BIM-BAM...
EDIT:
we are waiting dodaje:
czas na BOMa i MUZGa
a więc (Grok)
Stanisław Lem is best classified as a New Wave science fiction author, though his work doesn't fit neatly into any single category. The Golden Age of science fiction (roughly 1938–1950) focused on optimistic, technology-driven narratives with straightforward plots, often celebrating human progress. New Wave (1960s–1970s) emphasized literary experimentation, psychological depth, and philosophical themes, often questioning technology and human nature.
Lem, active primarily from the 1950s onward, aligns more with New Wave. His novels like Solaris (1961) and The Cyberiad (1965) explore complex philosophical questions, human limitations, and the unknowability of alien intelligence, often with a satirical or introspective tone. Unlike Golden Age authors (e.g., Asimov, Heinlein), Lem's work prioritizes ambiguity, existential themes, and literary style over clear resolutions or technological optimism. However, his early work, like The Astronauts (1951), has some Golden Age optimism, showing a transitional influence.
So, while he began in a period overlapping with late Golden Age, Lem's focus on philosophical depth, skepticism of progress, and experimental style firmly places him in the New Wave camp.
i Gemini
Stanisław Lem is generally considered a New Wave author, though his work also transcends easy categorization.
Here's why:
Critique of Traditional SF: Lem's work often questioned the optimistic, technology-driven narratives common in the Golden Age of science fiction. He delved into philosophical, psychological, and sociological themes, exploring the limitations of human understanding and the complexities of contact with alien intelligence.
Literary Experimentation: The New Wave movement, emerging in the 1960s and 70s, emphasized literary experimentation, greater stylistic sophistication, and a focus on inner space rather than just outer space.
Lem's novels, with their intricate philosophical dilemmas, often ambiguous endings, and diverse narrative forms, align well with these characteristics.
Themes: His works, like "Solaris," "The Cyberiad," and "His Master's Voice," are prime examples of New Wave concerns, focusing on the nature of consciousness, communication breakdown, and the inherent human flaws that make truly objective understanding difficult.
While some of his earlier works might share some surface-level similarities with Golden Age tropes (like space travel), his deeper themes and sophisticated approach firmly place him within the New Wave. He was a visionary who pushed the boundaries of what science fiction could be.
O radzieckim "Przekładańcu":
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36715
O radzieckim "Wiernym robocie":
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36390
O radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.1):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36771
I o - Lemem inspirowanej - antologii komiksowej "Robocizna" Grzegorza Janusza i Tomasza Niewiadomskiego:
https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=36774
O radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.2):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36802
O radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.3):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36831
O radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.4):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36848
O radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.5):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36870
Drix pośrednio zwrócił uwagę (o n/w meblu wspominając ;)), że nadciąga V Kongres Futurologiczny (z biurkiem Mistrza w roli atrakcji):
https://krakow.pl/aktualnosci/297644,34,komunikat,v_kongres_futurologiczny_juz_we_wrzesniu.html
https://www.facebook.com/PalacPotockichKrakow/posts/-przysz%C5%82o%C5%9B%C4%87-zaczyna-si%C4%99-w-krakowie1214-wrze%C5%9Bnia-w-pa%C5%82ac-potockich-spotkaj%C4%85-si%C4%99-w/1311362207045105/
W. Gunia "Kongres futurologiczny" chwali:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1125616749669851&id=100066646091836
I o radzieckim "Powrocie z gwiazd" (cz.6):
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=36890
O Lemie jako o realistycznym humaniście:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=122275059212030153&id=61550904612922
Linkiem podzielił się januszek/kezsunaj. O wątkach Kontaktowych u Lema:
https://www.youtube.com/watch?v=Si_vWCP1gEU
Za Drixem. "Ślepowidzenie" a "Fiasko":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1145740587657467&id=100066646091836
Dorzucę urodzinowy tekst o Lemie:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1145491147682411&id=100066646091836
Kolejny urodzinowy tekst Guni o Lemie - tym razem polecanki:
https://zupelnieinnaopowiesc.com/2025/09/13/oczywiste-i-nieoczywiste-przygody-ze-stanislawem-lemem-esej-wojciecha-guni/
O Lemie od strony b. ludzkiej:
https://gwiazdy.viva.pl/rozrywka/pisarz-wizjoner-nie-przepadal-za-ludzmi-ale-stworzyl-najczulszy-zwiazek-najpierw-zasnal-na-randce-potem-podbil-jej-serce/
Kolejna roklemówka, i to typu najciemniej pod latarnią:
https://blog.polityka.pl/naukowy/2021/09/12/100-lat-lema/
Oraz dwa - jeszcze starsze - wpisy blogowe czytelników korespondencji wydanej jako "Lem Mrożek Listy":
https://pozeracz.pl/listy-mrozka-i-lema/
https://remigiusz-grzela.pl/?p=850
Następna lista lemowskich polecanek - krótka i b. oczywista:
https://www.national-geographic.pl/ludzie/nie-tylko-solaris-najwazniejsze-ksiazki-stanislawa-lema/
Jeszcze taki tekst z odwołaniem do lemowo-mrożkowej korespondencji:
https://archiwum.teatr-pismo.pl/4043-mrozek-jako-krytyk-gombrowicza/
I lemowskie opowiadanie Skiby-juniora, czyli:Tymoteusz Skiba, "Wyściółka prawej szuflady Ijona Tichego":
https://www.youtube.com/watch?v=XaioQyi7W3o
Poniekąd a propos stroju Arago z "Fiaska" (który i w habicie, i w swetrze), choć nie wiem czy kto takiej wizualizacji jego ubioru nie uzna za bluźnierczą, i to bynajmniej nie z religijnych pobudek (choć do bardziej stylowej holiłudzkiej ekranizacji w/w dzieła jak znalazł):
https://pl.aleteia.org/2017/01/20/habit-design-czy-dominikanie-zamienia-tradycyjny-habit-na-bardziej-nowoczesny
O Tichym:
https://reactormag.com/stanislaw-lems-greatest-character-an-introduction-to-ijon-tichy/
Marciosss informuje o dużej przecenie na gierczanego "Niezwyciężonego":
https://www.eneba.com/pl/steam-the-invincible-pc-steam-key-global
Dodając:
szybko posżło
7 zł
Wznowienie "Obłoku..." coraz bliżej...
https://katedra.nast.pl/nowosci/35041/Druga-powiesc-Lema-w-nowym-wydaniu/
Nowa praca Szymona Piotra Kukulaka "Przedwieczni z gwiezdnego płomienia. Prawda Stanisława Lema jako horror kosmiczny":
https://czasopisma.ltn.lodz.pl/Zagadnienia-Rodzajow-Literackich/article/view/2803/2482
Horror? - mógłbym wręcz nieskromnie - acz bezdowodowo (choć nie bezprecedensowo ;)) - uznać, że byłem inspiracją:
https://www.hplovecraft.pl/2016/05/02/rozmowa-z-maciejem-plaza/#comment-3418788862
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=912&page=12#msg316661
ps. Poniekąd a propos xetnoinu dorzuca jeszcze:
https://www.reddit.com/r/Lovecraft/comments/15v9y79/you_could_tell_him_that_solaris_is_a_lovecraftian/
Marcin Wołk ",,Ukrywałem przez jakiś czas Żyda". Stanisław Lem jako pisarz polsko-żydowski":
https://bibliotekanauki.pl/articles/53716837.pdf
I Stanisław Obirek "Stanisław Lem i jego żydowski sekret. Dlaczego żydowskość stała się problemem dla polskich Żydów po drugiej wojnie światowej?":
https://journals.openedition.org/td/23713
Za Drixem. O Lemie i rodzimej SF:
https://futurologia.pffn.org.pl/2025/lem-i-polski-problem-ze-science-fiction/
Z wykopalisk. W.O. przedstawia swój ranking dzieł Lema:
https://wyborcza.pl/7,75517,21978243,stanislawa-lema-dziela-od-najswietniejszych-poczawszy.html (https://archive.ph/Q7tbB)
Za xetnoinu. Kolejne refleksje o korespondencji Lem - Le Guin:
https://tomekjmm.substack.com/p/czym-sie-rozni-szevek-od-stanisawa
Tymczasem Drix informuje, że startuje nowa seria Kanon Lema:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1438883774909713&id=100063643115007
Tu dolinkuję:
https://www.wydawnictwoliterackie.pl/wydarzenia/3622/kanon-lema-nowa-seria-w-wydawnictwie-literackim
W. Gunia o "Niezwyciężonym" jako o horrorze:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1212285747669617&id=100066646091836
Cóż, wybrzmiewa tam groza polifemowego okrzyku: "Nikt mnie atakuje!".
O "Fiasku":
https://www.youtube.com/watch?v=yq3fIcrfKQo
I o "Solaris":
https://www.youtube.com/watch?v=IZD8PoLR8gM
Ustynowicz upublicznia swoje stare nagrania Lema, wraz z komentarzem - pierwsza porcja:
https://lemtapes.substack.com/p/the-labyrinth-without-ariadne
I Oramus o "Wśród umarłych", z cyklu "Czas nieutracony":
https://www.rp.pl/plus-minus/art43298141-pamiec-nieujarzmiona
Hmm...
Marciosss tak oto odniósł się do tekstu Oramusa:
Marciosss
Paywall
Rozbraja mnie jak z Astronautów robi się propagandę komunistyczna
To jak z Panem Samochodzikiem
Gdzie ta propaganda wyglądała na wpajaniu dzieciakom obowiązku przestrzegania zasad ruchu drogowego
A ode mnie... Ustynowicz upublicznia swoje stare nagrania Lema, wraz z komentarzem - druga porcja:
https://lemtapes.substack.com/p/technologies-of-life
Nadciąga spektakl "Lem Universum":
https://lubimyczytac.pl/aktualnosci/22563/gwiazdy-i-maszyny-wygraj-zaproszenie-na-lem-universum-spektakl-inspirowany-tworczoscia-lema
Tekst o Mistrzowej korespondencji:
https://przelom.pl/pl/651_artykuly-sponsorowane/65288_epistolarne-sekrety-stanislawa-lema.html
Tu dam dla porządku. Ma ambicje ten Ustynowicz...
https://lemtapes.substack.com/p/the-forbidden-view
Ustynowicz zamieścił wpis o technologii jako zmiennej niezależnej cywilizacji:
https://lemtapes.substack.com/p/technology-as-an-independent-variable
Tu przypomnę, bo to jest chyba najczarniejsza wersja w/w czarnego scenariusza:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=1054&page=0#msg237281
Ustynowicz zamieścił następny wpis:
https://lemtapes.substack.com/p/by-18-its-too-late
Taka wizyta w domu Lema, w roku '77:
https://www.youtube.com/watch?v=arlpjNDp2Gk
Za Drixem. J. Sobota o ekranizowaniu Dicka i Lema:
https://wnet.fm/2026/01/13/stanislaw-lem-czy-philip-k-dick-kogo-latwiej-sie-ekranizuje-opowiada-dr-jacek-sobota/
A ja tam jeszcze coś takiego o samym Lemie widzę:
https://wnet.fm/2026/01/12/my-szukamy-luster-w-kosmosie-lukasz-kucharczyk-o-lemie-ktory-wciaz-czyta-nas-lepiej-niz-my-siebie/
Za Drixem. "Solaris" - wersje alternatywne:
https://przekroj.org/sztuka-opowiesci/jak-wygladalaby-fabula-solaris-stanislawa-lema-gdyby-napisali-ja-inni-slawni-autorzyrki-sf-i-fantasy/
Znakomite, leżę i kwiczę ze śmiechu.
Marciosss napisał:
Swoją drogą
Gdzie jest fabularny film biograficzny o Lemie
Przecież to jest gotowy materiał
Jak zaglądał do rozbitego czołgu we Lwowie
Albo jak się męczył żeby nie pożreć tortu kupionego dla swojej lubej
Za Drixem. O tym, że Istvan Csicery-Ronay "Solaris" za kopię kafkowego "Zamku" uznał:
https://wiadomosci.radiozet.pl/kultura/to-arcydzielo-lema-amerykanski-uczony-uznal-ksiazke-za-replike-tej-powiesci-kafki
BTW. Widzę tam jeszcze teksty o "Katarze" i znanym z Mistrza cytacie:
https://wiadomosci.radiozet.pl/kultura/stanislaw-lem-napisal-kryminal-oczywiscie-w-swoim-stylu-to-praktycznie-sci-fi
https://wiadomosci.radiozet.pl/kultura/cytat-dnia-stanislaw-lem-jedyna-dobra-rzecza-jaka-mozna-powiedziec-o-polsce
Za Drixem. O "Niezwyciężonym":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1294423982789126&id=100066646091836
Za Drixem. Nowe info o serii Kanon Lema (poznaliśmy tytuły, okładki, czas ukazania się):
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1538548594943230&id=100063643115007
Tylko czemu "Powrót..." zamiast "Cyberiady"?
Za Drixem. PFFN wspomina Lema w 20 rocznicę śmierci:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1310914251140099&id=100066646091836
Jw. AI-ekranizacja "Trzech elektrycerzy":
https://www.youtube.com/watch?v=ajCVk81yoa4
Też jw. - info o młodzieńczym opowiadaniu Mistrza:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1311024111129113&id=100066646091836
Dyskusja na marginesie tego ostatniego:
Drix
@Q__
Q__
Znam, jesteśmy z Wiktorem na Lem.pl.
Niesamowity człowiek - w b. pozytywnym sensie - kopalnia wiedzy o Lemie.
Drix
Nie znam
Q__
Ma tam nick lemolog, czysta przyjemność Go czytać.
Drix
I tak nie znam
Q__
Poznaj:
https://forum.lem.pl/index.php?action=profile;area=showposts;u=1673
Drix
A w środku reklama sklep Lem Mróz
(https://c.tenor.com/VKdReShdE30AAAAd/tenor.gif)
Q__
Nie jestem krewnym wielkiego Daniela, o ile wiem. Niestety.
Drix
Ja tylko żartuję
Q__
Jesteś w dobrym gronie. Wojtek Zemek też mnie o to pytał, i to serio.
Drix
(https://c.tenor.com/Ti5zsAZb9C4AAAAd/tenor.gif)
A ode mnie... Tekst o Lemie... w kontekście rocznicowo-zdrowotnym:
https://www.medonet.pl/narodowy-test-zdrowia-polakow/cukrzyca,stanislaw-lem-przez-lata-powaznie-chorowal--milosc-do-slodyczy-okazala-sie-zguba,artykul,97089522.html
Oramus o Lemie:
https://www.youtube.com/watch?v=CG6o4HzjZ3E
Pentalog biolatryczny* wiecznie żywy, czyli paroletni wywiad z dr. Okołowskim i - mam wrażenie - ubierania Lema w Wolniewicza cd.**:
https://instytutsprawobywatelskich.pl/glos-pana-lema-latwe-zycie-z-morda-w-smietanie-prowadzi-do-technologicznego-gulagu/
* https://forum.lem.pl/index.php?topic=1460.msg76348#msg76348
** Przy czym doceniam u P.O. - nietypowe dla antyaborcjonisty - uczciwe mówienie o potencjale zygoty, bez zrównujących łamańców. Natomiast co do reszty - wygląda mi na to, ze traktuje Mistrzową krytykę pewnych trendów tak, jak traktowano Mistrzową krytykę ST, bez świadomości, że jednak namiętnie oglądał. Czyli - bazując na twardych lemowych słowach - wyostrza negację, pomijając czynnik fascynacji, bo przecież ani "Summa...", ani "Dialogi", ani wypowiedzi do ustynowiczowych dokumentów antytechnologiczne nie były. Ba, w ogóle nie widzę Lema antytechnologicznym, nawet jeśli w pewnych utworach czy felietonach skupia się na minusach. Biokonserwatystą też bym Go nie nazwał, bo groteskowym obrazom autoewolucji z "Podróży dwudziestej pierwszej" towarzyszy głos GOLEM-a wzywający ludzkość na autoewolucyjną ścieżkę, i okrzyk - nijak odautorsko nie potępionego - Kloppera wołającego "Precz z kulturą, wiwat autokreacja!", a konserwatywny Kurdlistan większym jest przecież koszmarem, i większa groteską, od umaszynowionej do poziomu subatomowego Luzanii. IMHO Lem jest po prostu uczciwy, zauważa plusy i minusy (trochę jak ci autorzy XIX wieku co i postęp potrafili opiewać, i nachylić się z empatią nad jego ofiarami).
(Aha: drama z Kaweckim zabawna, ale przewidywalna; zderzyły się dwie uskrajniające interpretacje...)
Dyskusja:
WVR_23PH
A są i tu elementy zupełnie nieprawdziwe, jak rzekome powszechne tabu wobec kanibalizmu (generalnie niezwykły skręt myślowy, żeby transplantologię pod kanibalizm przypisać in the first place...).
Poza tym, ponownie jest to obrona cierpienia jako wartości samej w sobie, jakiejś uszlachetnianiającej jego strony, która chyba tylko z przerażenia bezsensem tegoż wynika - próbując racjonalizować nieuniknione, nadaje się mu pozytywne cechy. Jak śmiertelność u Tolkiena, której elfy zazdroszczą ludziom, cierpienie ma być nieodłącznym elementem prawidłowego kształtowania człowieka, a jego brak ma w jakiś sposób prowadzić do wynaturzenia.
Redukując to do absurdu, lepiej być umierającym filozofem w rynsztoku, niż szczęśliwym i zdrowym głupcem w pałacu, bo pierwsze jest szlachetniejsze.
A można przecież dążyć do bycia szczęśliwym filozofem w pałacu.
Q__
O to to.
Acz przyznac trzeba, że b. żarliwą pochwałę śmierci (argumentacyjnie podobną do tej z finału GEN) znajdziemy u Lema młodego, jak On sam rzecz ujął - gówniarskiego, w 'Obłoku Magellana", w usta Amety włożoną.
Drix napisał:
@Q__ pytaie do Ciebie bardziej
https://www.reddit.com/r/ksiazki/comments/1su8erk/jak_i_od_czego_zacząć_twórczość_lema_trochę/
Dyskusja:
Maquis (tak, ten Maquis)
Nizeyciężony, Solaris, Eden na początek
klasyki Lemowskie
Drix
true
Q__
Ja ostatnio najchętniej chyba polecam "Głos Pana", choć wybór to, wydawałoby się, nieintuicyjny (trudna, poniekąd afabularna, książka). Jako dowód, że można pisać SF tak głęboko, i tak realistycznie.
Krzysztof Kietzman
Moja ulubiona
Maquis (tak, ten Maquis)
to później
ale owszem, bardzo ją lubię
Pojawiło się twardookładkowe, Mrozem ilustrowane ;), wydanie "Dzienników..." (jeśli wierzyć spisowi, bez "Formuły...", "Kongresu..." i obu "Ostatnich"):
https://karakter.pl/product-pol-787-Dzienniki-gwiazdowe.html
Ciekawostka. Nie wiem czy inspiracja dla "Bajek robotów", czy tylko koincydencja, czyli opowiadanie
"Babcia-robot przy kominku" (pochodzi z roku '63, podczas gdy tomik Lema z '64), które pozwolę sobie w całości przytoczyć dla celów porównawczych, bo niedługie:
Babcia-robot przy kominku(https://s.lubimyczytac.pl/upload/books/4881000/4881639/725215-170x243.jpg)
Minie wiele, wiele lat, tak wiele, że nasze gorące Słońce będzie już tylko syczącym żużelkiem na wielkim ruszcie Wszechświata, a pyzaty Księżyc zmieni się w purchawkę gotową za lada dotknięciem rozsypać się w stęchły proszek co zapaskudzi połowę Układu.
Wtedy to, babcie-roboty grzejąc się przy nukleo-kominkach, będą opowiadały bajeczki wnuczętom-robociętom.
A jedna z nich będzie taka:
Otóż, moje kochane, dawno, dawno temu, przed erami, przed wiekami, przed dawnymi bardzo laty, świat nie był jeszcze tak doskonały jak dzisiaj. Przeciwnie, był młody, pełen fermentu jak nieudana mieszanka olejowa i niepodobna było zgadnąć do czego zmierza. Chyba tylko sam Wielki Konstruktor raczył wiedzieć...
A wcale nie działo się dobrze. Ludzie zamiast brać przykład z robotów i pracować jak one, zaczęli się wykręcać opiłkami. Wszystko spychali na nas i wcale nie słuchali ostrzeżeń szeptanych im przez stare, skorodowane nianie-roboty, którym krajały się tranzystory na taki widok.
Wyobraźcie sobie, wnuczki moje, że nie chciało im się nawet chodzić! Łagodne roboty nosiły ich z miejsca na miejsce. Lecz skutek był taki, że zanim minął trzy razy po trzy okres Połowicznego Rozpadu, ludzie stracili zupełnie nogi. Teraz choćby chcieli, nie byli zdolni do zrobienia kroku... Hi hi!
Nie myślcie sobie, że na tym się skończyło — czas minął sześć razy po sześć i ludziom zmarniały ręce wskutek długiej bezczynności. Ale i to nie było kalectwem w świecie przyjaciół. Nosiliśmy ich, obmywali, karmili.
A musicie wiedzieć, moje małe, że dotknięcie człowieka było rzeczą bardzo nieprzyjemną, wstrętniejszą nawet niż krótkie spięcie. Brr... te wodniste ciała w zwiotczałej powłoce... Na samą myśl blacha się marszczy z obrzydzenia, lecz że trzeba kochać najbardziej nawet nieudane konstrukcje, roboty bez zgrzytania trybików nosiły przeznaczenie.
Długo, długo baśń się plecie...
W tamtych bardzo dawnych czasach, za górami, za morzami, za siódmym Księżycem, za dziewiątą Orbitą, żył Człowiek Który Miewał Świetne Pomysły. Mieszkał w ogromnym automacie i patrzył najczęściej w stronę czwartego wymiaru.
Ten Człowiek, tak jak wszyscy inni ludzie, był okropnie leniwy i tak jak inni łamał sobie głowę nad pytaniem CO JESZCZE USUNĄĆ, ABY ŚWIAT STAŁ SIĘ PROSTY JAK TABLICZKA MNOŻENIA? Ale nic wymyślić nie mógł, bo i czym? Wiedzcie, wnuczki, że mózg człowieka to taki stary i zużyty obwód, co to jest polutowany z zardzewiałych drutów, ma przetartą izolację, wyżarzone włókna w lampach i w ogóle nie wiadomo dlaczego działa.
Wtedy Człowiek Który Miewał Świetne Pomysły, wpadł na myśl, żeby zamiast głowić się samemu, zbudować ogromny mózg i zadać mu to ważne pytanie. Ludzie bardzo się ucieszyli, bo im się wydało, że bliska jest chwila kiedy się pozbędą już wszelkich obowiązków, a świat będzie doskonały.
Ale Ziemia była za mała i Układ Słoneczny był za mały i Galaktyka była za mała, żeby pomieścić Ogromny Mózg. Wówczas Człowiek Który Miewał Świetne Pomysły i był tak niemądry, że nie cofał się przed niczym, zaprojektował rzecz, na której wspomnienie jeszcze dzisiaj zamiera w robotach pole magnetyczne... Ni mniej, ni więcej zażądał, aby wprząc do pracy cały Wszechświat, całe Niczym Nieobjęte Uniwersum.
Tak się też stało i zanim trzy razy obrócił się Saturn, ruszyły pospieszne rakiety w siedem stron Kosmosu. Dniem i nocą odlatywały załogi robotów na trud i niewygodę. Krocie ich pogrążały się w mroku. Krocie dążyły przez pustkę do wybranych miejsc w galaktykach, mgławicach, obłokach materii jasnej i czarnej, do kulistych gromad gwiazd i pól antymaterii. A kiedy dotarły, jęły tam wznosić urządzenia, których rozmiar przekracza po dziś dzień wszystko co zrobiono.
Były tam lustra większe od mgławic spiralnych, obwody wzmocnień i komórki pamięci zawieszone pośród czerwonych i białych Karłów. Długo, długo by mówić o tym ile niebezpieczeństw zniosły roboty zanim przekształciły Uniwersum w Ogromny Mózg. I przyszła chwila kiedy już można było go uruchomić.
A jako układ wejściowy przyjęto mózg Człowieka Który Miewał Świetne Pomysły. Tak, tak, to musiało się dla nich źle skończyć. Pytanie pobiegło z Ziemi w siedem stron Kosmosu zamienione w strugi fal telematerii. Te dopadły kosmicznych zwierciadeł, a odbite od nich ruszyły ku tysiącu gwiazd, mgławic i galaktyk. I stało się w krótkim czasie, iż Uniwersum całe we wszystkich swoich wymiarach napełniło się bezgłośnym miganiem smug falowych, co jak strzały niedostrzegalne szyły pustkę, mróz i nieskończoność.
Burza prądów rozszalała się w przestworzu, a zdawało się, że wciąż ich przybywa, że wciąż się komplikują, przenikają po tysiąckroć, krzyżują. Od Daure w Althemidzie do Zarty w Pigmeju, od Tunkah do Al Tarfa! Nie było gwiazdy co nie miałaby w tym swojej roli. Wszechświat, Wszechświat zaprzęgnięty do pracy! Zaiste niezmierzona jest cierpliwość Wszechświata.
Lecz niechaj nikt nie sądzi, moje dzieci, że Ogromny Mózg pracował szybko, o ho, ho! Przeciwnie! Trwało to bardzo długo nim rozproszone impulsy poczęły się zbiegać napowrót. Tak długo, iż ludzie zniechęceni czekaniem zapomnieli o podjętym dziele. Zapomniał też Człowiek Który Miewał Świetne Pomysły. Wszystko pozostawiono jak zwykle robotom. Przyjęły bez iskrzenia to nowe obciążenie.
I przyszła odpowiedź niespodziewanie i nagle, wtedy właśnie, kiedy nikt z ludzi już się jej nie spodziewał. Odebrał ją mały dyżurujący robot, głuptas ósmej klasy, który nawet nie był w stanie pojąć jej treści. Lecz sumienny jak wszystkie, zgodnie ze zwyczajem wziął blaszkę z wydziurkowanym pytaniem CO USUNĄĆ JESZCZE ABY ŚWIAT STAŁ SIĘ PROSTY JAK TABLICZKA MNOŻENIA i wybił pod nim odpowiedź: LUDZI, a następnie, bez zwłoki przekazał do automatycznego centrum wykonawczego...
Odtąd, drogie moje wnuczki, spokój panuje na Ziemi a świat jest DOSKONAŁY...*
— I co, babuniu, i co?
— I to już koniec bajeczki. A teraz podajcie mi album, tam na starej rycinie pokażę wam jak wyglądali ludzie.Skądinąd warto odnotować, że - równolegle do Kuczyńskiego - szedł w podobnym babcino-robocim kierunku Bradbury (szedł długo, zaczął w '62, skończył w '69):
https://en.wikipedia.org/wiki/I_Sing_the_Body_Electric_(The_Twilight_Zone)
https://en.wikipedia.org/wiki/I_Sing_the_Body_Electric!_(short_story_collection)
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Electric_Grandmother
Acz był w tym znacznie bardziej zachowawczy, można wręcz sądzić, że opowiadanie Asimova "Robbie" powielał, inaczej akcenty rozkładając:
https://en.wikipedia.org/wiki/Robbie_(short_story)
O znanych książkach Lema:
https://aryngve.substack.com/p/three-great-books-by-stanislaw-lem
Jeszcze jedna roklemówka:
https://krakowiswiat.pl/lem-w-kilku-odslonach/
O "Solaris" Nirenburga:
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=37749
https://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id=37763
Z wykopalisk - Oramus o "Wizji lokalnej":
https://kultura.wp.pl/stanisaw-lem-i-jego-etykosfera-6145959913625729a
O Lemie:
https://www.youtube.com/watch?v=G9FXi1UKRXk
Z kanału wiele jeszcze biograficznych opowieści zawierającego:
https://www.youtube.com/@StanislawWisniewiecki/videos
Przewodasowe spotkanie Lema z Zajdlem doczekało się wersji komiksowej:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=2181412952648619&id=100023398071267
https://www.facebook.com/PFFN.official/posts/pfbid02Xs8XrZgqPhSxQwEweQkDMkfk82xQiC82k5TrgqFyPQVx6nGqZGTtoudjijJC4hJFl
Tymczasem Fundacja
Co by nie gadać o Fiemie - ładnie to napisał. A ostatnie zdanie brzmi jak gorzka trawestacja wiadomego tekstu quasi-mirrorowej holo-Kaśki z VOY "Living Witness"...
ps. Z innej beczki... Jeśli kto ciekaw jak się Mistrzowym autem (+/-) jeżdziło:
https://www.youtube.com/watch?v=5B5Jb46Rol4
https://www.youtube.com/watch?v=Y5ZMVBj_vpk
Dziśjutro rocznica:
https://blogokomiksach.pl/stanislaw-lem-105-rocznica-urodzin-komiksy/
EDIT:
W. Gunia urodzinowo:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1450295383868651&id=100066646091836
A poza tym dobiega końca VI. Kongres Futurologiczny:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1431909105707279&id=100066646091836
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1450018680562988&id=100066646091836
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1450821237149399&id=100066646091836
Gierczany "Niezwyciężony" jest teraz, w promocji, czy też przecenie, do nabycia za 43,74 zł.:
https://www.xbox.com/pl-PL/games/store/the-invincible/9n19rm08ql3k
Sięgnąłem - w wiadomym kontekście - do "Lalki" powieściowej, a tam - włożone w usta Ochockiego - zdanie:
"Gdyby rozum polegał na myśleniu o dochodach, ludzie do dzisiejszego dnia byliby małpami..."
Czy Lem miał je w pamięci gdy pisał - 'Fiasko" tworząc - moje ulubione: "Gdyby ludzie od jaskiniowej epoki robili tylko to, co wyglądało na możliwe, do dzisiaj siedzieliby w jaskiniach."?
Wojtek Orliński o AI-przewidzeniach Lema:
https://www.projektpulsar.pl/technologia/2358961,1,ostrzezenia-ze-ai-moze-nas-zabic-wydaja-sie-na-wyrost-chyba-ze-poczyta-sie-lema.read
Dla mnie najciekawszy był tam wątek jak rozwój realnej technologii skonkretyzował fikcyjnym superkomputerom możliwości powstrzymania (niedoszłych) zamachowców. Ale zacne streszczenie.
ps. I jeszcze taki AI slop o Mistrzu:
https://www.youtube.com/watch?v=zpATB0Mitbc
Powstała komiksowa adaptacja "Kongresu futurologicznego", autorstwa Rafała Mikołajczyka, który już "Niezwyciężonego" na język tego medium z sukcesem przełożył:
https://bookaksiegarnia.pl/produkt/kongres-futurologiczny-rafal-mikolajczyk-wyd-i/
ps. Po okładce wygląda mi na to, że Lem groteskowy będzie adaptowany graficznie +/- w tej samej stylistyce, co Lem serio, i zastanawiam się czy wywoła to zgrzyt, czy doda upoważniający rys tamtejszej futuro- i socjologii. (Jestem też obocznie ciekaw, czy autor planuje się również zmierzyć z Pirxem i ze światem "Cyberiady"... A jeśli - jaką estetykę tam znów wybierze.)
ps 2. W. Gunia, widzę, chwali:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1760807942501541&id=w.gunia
Wygooglał mi się dziś przypadkiem ten drobiazg:
https://wiadomosci.wp.pl/105-rocznica-urodzin-lema-nie-cenil-ekranizacji-swoich-dziel-chaly-pasztety-7328214089021536a
Jestem w 1/3 Fiaska. No nie wiem. Grawitacja taka jak w Star Treku.
"Fiasko" to jest ogólnie mroczny bliźniak TNG - w tych samych czasach się zrodziły, technologia b. podobna, tylko skrajnie odmienna wizja człowieczeństwa, możliwości Kontaktowych i... technobełkotu, co zresztą zauważył już - parę razy wspominamy - Matt "Vitrifax" McIrvin:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=3&topic=106&page=3#msg252975
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=912&page=13#msg336578
Cytat: Q__ w 02 Lis 2026, 14:13https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=912&page=13#msg336578
Dostęp do tej strony jest możliwy tylko z przeglądarki z włączoną obsługą JavaScript i casteczek.
Access to this website is possible only using browser with JavaScript and Cookies enabled.
Jeśli jesteś właścicielem tej strony to możesz wyłączyć ten wymóg w dziale blokada braku JavaScript w panelu hostingu
Ale po odświeżeniu działa, przynajmniej u mnie.
U mnie też, ale pogadam z Kolegą Adminem The_D co i jak...
EDIT: Okazuje się, że to skutek uboczny zabezpieczenia przeciwbotowego i że po odświeżeniu - jw.
Z tym, że bedzie ono zdjęte, bo jednak tranfer nie został wyczerpany, ba, nawet pewien luz został.