Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=3043
I trochę z:
http://trek.pl/forum/topic/kolejnosc-serial-kino/page/3/
Kolejna kolejnościowa propozycja ;) - tym razem obrazkowa:
https://www.jestkultowo.pl/p/klasyczna-seria-star-trek-kolejnosc.html
Następne rozważania o kolejności oglądania ;):
https://www.youtube.com/watch?v=XuSTSsy6t7g
Rowana J Colemana retrospektywy TOS-owych filmów wersja skomasowana:
https://www.youtube.com/watch?v=ybY_LqB2PJQ
Rowana J Colemana retrospektywy TNG-owskich filmów wersja skomasowana:
https://www.youtube.com/watch?v=csq8e7U_idE
Rowana J Colemana retrospektywy filmów kelvinowych wersja skomasowana:
https://www.youtube.com/watch?v=hY-iiyqiV80
Za xetnoinu:
https://rozrywka.spidersweb.pl/star-trek-kolejnosc-ogladania-seriale-filmy-lista
Temat kolejności oglądania wiecznie żywy ;).
Jeszcze jeden tekst o kolejności oglądania, za xetnoinu:
https://pochodnia-fandomu.notion.site/Jak-zacz-ogl-da-Star-Treka-1476a31a083680e88a99e8470f829e57
A ode mnie - o najlepszych punktach wejścia w Treka:
https://www.youtube.com/watch?v=5MCTBCQXBcs
https://whatculture.com/tv/10-best-entry-points-for-star-trek-newcomers
Strona prezentująca wewnętrzne chronologie różnych serii SF, nie tylko Treka:
https://scifitimeline.com/
fluor sugeruje, że wyniki TrekSondy sugerują ;) dobre punkty wejścia w Treka:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1044339364656727&id=100072420187961
W istocie - coś w tym jest. TNG jest całościowo b. dobre (a nie ma archaizmu TOS; kocham TOS!) i stanowi świeże otwarcie w b. niewielkim stopniu obciążone wcześniejszą continuity (czego nie można odnieść do większości pozostałych serii). "Jedenastka" - można kląć na Abramsa długo i namiętnie (powody się znajdą), ale nie można też zapominać jaką publicity robił Trekowi (i nam - fandomowi) lat temu naście, jak gładkie wprowadzenie do TOS i TOS-owych fanserii jego film stanowił (a także na ile dobrze, przez swoje wady, oswaja z trekowymi glupotami). SNW - nie umiem być entuzjastą tej serii*, ale chyba faktycznie jest tym półklasycznym Trekiem-lite mogącym stanowić start dla współczesnej widowni.
* Bo, oczywiście, wolałbym ST robionego jak prestige dramy HBO i przesuniętego w kierunku poważnej SF nawet bardziej, niż TMP.