Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=5&topic=3786&page=2
Są najwidoczniej rzeczy, do których wraca się co jakiś czas, by sprawdzić czy są tak złe, jak się ostatnio zapamiętało. Wygląda na to, że dla mnie takim czymś jest film "Interstellar" po który ponownie sięgnąłem (zarywając nawet w tym celu kawałek nocy). Cóż, muszę wycofać się ze wcześniejszych słów, że jest to durne współczesne blockbusterzydło (bo z tej parafii są tylko scena ucieczki przed falą na pierwszej odwiedzonej planecie i karykaturalna postać doktora Manna na drugiej, oraz wiadome - początkowo dające się złożyć na karb emocjonalnego stanu bohaterki, ale potem fabularnie kluczowe - ględzenie o miłości), niemniej jest to durne blockbusterzydło, tylko jakby wyjęte z innej epoki.
Owszem, sceny kosmiczne (w tym te z prawie-realistyczną czarną dziurą) wypadają zadowalająco (może poza finalnym lataniem zdezelowanym statkiem) i w istocie w ich powolnym, bezdźwięcznym, celebrowaniu widać wpływ Kubricka, ale już staczanie się Ziemi w ostry kryzys żywnościowy (i idący za nim odwrót od technologii) ukazany jest dość naiwnie. Widać też, że był to scenariusz pisany dla Spielberga, bo wylewa się z niego ckliwa familijność i emocjonalność, na pograniczu mimowolnej parodii stylu Stevena S. (zawierająca w dodatku kalki z otwarcia "Misji na Marsa"), a sposób w jaki protagonista komunikuje się przez czas z własną córką (i z samym sobą) ma coś w sobie z uboższej wersji kontaktowania się Obcych z wybrańcami w "Bliskich spotkaniach..." (pamiętaj, widzu, Nieznane wejdzie ci do domu!), przy czym niezbyt wiadomo dlaczego potężni postludzie z przyszłości narzucili praszczurowi taką formę stworzenia czasowej pętli, choć mieli znacznie potężniejsze narzędzia komunikacji (w końcu budowali do woli wormhole i artefakty-tesserakty). Nad częścią wyprawową filmu unosi się natomiast - mimo pozorowania powagi - klimat radosno-awanturniczy w stylu - góra! - "Milczącej gwiazdy" (która jednak zdaje się być bardziej serio).
Niemniej "Interstellar" jakby zyskał w moich oczach, odrobinkę. Ot, na tyle, by uznać, że jest tylko infantylny, choć ładny wizualnie, nie - nieoglądalny.
John C. Wright "Interstellar" nad miarę wychwala(ł):
https://www.scifiwright.com/2014/12/interstellar/
O "Interstellarze" jako o filmie swoiście religijnym:
https://www.youtube.com/watch?v=6fZh-mBttMA
O tym, jak Nolan zbudował świat "Interstellaru":
https://www.youtube.com/watch?v=cbMGt3yF1IQ
Drix dzieli się plotkami, że może być problem z powrotem "Interstellaru" w wersji IMAX, bo Paramount zniszczył oryginalne IMAXowe kopie tegoż filmu:
https://forums.boxofficetheory.com/topic/31569-the-box-office-buzz-tracking-and-pre-sale-thread/page/976/#comment-4713761
Drix przypomina, że dziś 10 rocznica premiery "Interstellaru":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=850833277237658&id=100069329796567
Również za Drixem. Garść okołorocznicowych refleksji o tytułowej produkcji:
https://www.gry-online.pl/newsroom/10-lat-temu-christopher-nolan-nakrecil-oscarowy-interstellar-epic/zd2b531
EckhartsLadder analizuje "Interstellar":
https://www.youtube.com/watch?v=XD8ycTPJov8
Za xetnoinu. "Interstellar" od strony naukowej:
https://www.youtube.com/watch?v=c092Z1einYw
Damien Walter mówi, że zrozumiał dlaczego "Interstellar" budzi niechęć:
https://www.youtube.com/watch?v=TIdfzi5R1Lg
Drix przypomina historię czarnodziurową zza kulis "Interstellaru":
https://naekranie.pl/aktualnosci/science-fiction-interstellar-zmienil-fizyke-naukowcy-zdumieni-1764839561
Drix napisał, linkując takie ciekawostki o Nolanie:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1885000352788490&id=100038356305119
trochę mi zaimponował
Dyskusja:
WVR_23PH
Żeby jeszcze dobre filmy kręcił.... 😼
Drix
nie jestem fanem Nolana, ale, no pls, bądźmy obiektywni
Q__
Kiedyś robił...
Drix
jak Cameron czy Scott
WVR_23PH
Obiektywnie "Memento" było dobre, "Dark Knight" było widowiskowe, i "Oppenheimer" miał dobre zdjęcia i Cilliana Murphy'ego, ale to już nie zasługa Nolana. Reszta meh+
Drix
a Interstellar?
Incepcja?
WVR_23PH
meh i meh. Interstellar żarł i nagle stał się, że tak niegrzecznie ujmę "new age hippie crap", Incepcja - ładna, lecz co z tego. Żeby nie było, że trolluję - uważam Nolana za przehypowanego reżysera przeciętnych, acz wizualnie atrakcyjnych dzieł.
Q__
Ja bym to i na modne tytuły Villeneuve'a rozszerzył. "Arrival" i pierwsza "Diuna" są raczej ładne, niż mądre. Dokrętkowy "Blade Runner" niby artystyczny, ale treściowo nijaki. Nowsze części "Diuny" (trzecia - sądząc ze zwiastuna) zjazd na tle pierwszej...
WVR_23PH
"Blade Runner 2049" nie rozczarowuje w sensie artystycznym - jest podobnie klimatyczny jak oryginał, ma świetny design, zdjęcia i muzykę. Poza tym... No i nie przepadam za Goslingiem (choć do grania replikanta się nadaje) i Leto.
Podobnie "Arrival" - wizualnie bardzo dobrze, muzyka -świetna...
Co do "Diuny" nie będę obiektywny, ale ... raczej słabo jest. Pisałem już, że podoba mi się GIedi Prime, bo lubię zdjęcia w podczerwieni, poza tym - meh z dużym minusem.
Q__
To jest wlaściwie ciekawe, że obaj panowie - Ch.N. i D.V. - biorąc się za SF, i usiłując mierzyć z najlepszymi już na starcie, robią coś b. dziwnego - kino antyintelektualne (by nie rzec - treściowo durne i proste) upozowane na intelektualne.
Czegoś podobnego próbowali chyba twórcy PIC zresztą... Tylko mniej osób nabrali...
WVR_23PH
Chyba u Nolana to jest bardziej widoczne, bo nagminnie myli "skomplikowane i wielowątkowe" z "głębokie i mądre"...
"Arrival" poległ chyba najbardziej na pokazaniu silnej wersji Sapira-Whorfa jako ścisłej nauki, choć została ona obalona jakiś czas temu? Czy jest to antyintelektualizm, czy trochę takie sajfajowe naciąganie, które jest dość powszechne? Gdyby nie próbować sprzedawać tego jako twardą naukę, chyba byłoby znacznie lepiej.
Q__
Do tego, co wziął z chiangowego oryginału, czyli Sapira-Whorfa i Fermata, nic nie mam. Natomiast nie podoba mi się, że - opakowując w wizualny pozór hard.science (co akurat b. na plus), uczynił głupszym - a przy tym nudnawym - to, co w oryginale było tylko naciągane na poziomie zalozeń, ale do myślenia dawało.
such
[ad: treść podlinkowa] Z tym czerwonym to nie Nolan - tak się robi.
Drix
?
such
No, ksero.
Są też praktyki typu dostarczają scenariusz i stoją nad tobą dopóki nie skończysz - po czym zabierają wspomniany scenariusz.
Drix
to co innego
such
Dokładnie to samo.
Stilgar
Interstellar to kicha
Drix
Polemizował bym
such
Fajny film, lubię. Miętkie sf pierwsza klasa ;)
Za Drixem. PFFN o nauce w Interstellar:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1313261100905414&id=100066646091836
Dyskusja:
Drix
wracajac jeszcze do tego
https://youtu.be/OA3Txp94pjs
az sobie musiałem tę scene przypomnieć
https://youtu.be/VAFDcOsSXm0
WVR_23PH
Piękny jest ten dysk akrecyjny bez dwóch zdań.
Cd.:
Drix
Najlepsze że to model naukowy, który kilka lat po premierze filmu został pierwszy raz zaobserwowany i wyglądał identycznie.
Glub
Słowo klucz "Kip Thorne"
Drix
No tak
Drix napisał:
pociągnę jeszcze temat Thorne'a
https://youtu.be/4f9V-8BHONo
https://www.youtube.com/watch?v=7OMQuGSxEmU
https://youtu.be/ENsjAAx9CsE
https://youtu.be/-jAf0yziSe0