Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=7&topic=2599&page=2
Mija 30 lat od czasu, gdy ukazał się pierwszy numer magazynu "Magia i Miecz":
https://esensja.pl/gry/publicystyka/tekst.html?id=34474
O drugim numerze magazynu "Magia i Miecz":
https://esensja.pl/gry/publicystyka/tekst.html?id=34888
O trzecim numerze magazynu "Magia i Miecz":
https://esensja.pl/gry/publicystyka/tekst.html?id=35051
Poniekąd w nawiązaniu - z Kanału Fantastycznego, o pismach o RPG z lat '90:
https://www.youtube.com/watch?v=KItLz89HXfY
Recenzja core rulebooka Kult: Divinity Lost:
https://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=35261
Przyznam, że nie do końca rozumiem obecną dramę wokół Wolsunga (pamiętam, nawiasem mówiąc, jak na DarkInn się - z rąk ;) Garnka z kolegami - rodził). Przecież to jest steampunk fantasy, inspirowany m. in. "Córką żelaznego smoka", i tym co nt. Mieville'a - przez teksty Dukaja - z Zachodu przeciekało. I epoką wiktoriańską, jak to steampunk. W takich realiach klasizm i rasizm muszą być. Tylko MG powinien umieć przedstawiać je w odpowiednio gorzkim świetle, z zyskiem dla fabuł sesji. Dać orkowi odczuć go na własnej skórze i pokonać. A elfiemu lordowi pokazać skąd mu nogi wyrastają, i fortuna.
EDIT: Chociaż może i zaczynam rozumieć. Kiedy Wolsung się rodził, był grą nieco mroczniejszą, w końcu WoDziarze i Warhammerowcy go robili. Z czasem poszedł w verne'owską lekkość i heroizm godny 7th Sea, a w takim wydaniu łatwiej go odbierać jako gloryfikację tego czy owego, choćby mimowolną. Powinni chyba bardziej pójść w kierunku znanym z prozy Anny Lange, podkreślając to na poziomie podręcznikowym. Nawet nie dlatego, że to jest politycznie słusznie, czy historycznie prawdziwe. A dlatego, że - przez złożoność - ciekawsze.
Z drugiej strony Wolsung to pikuś na tle klasycznej fantasy. Tam się i feudalizm gloryfikuje, i bandytyzm. Bo też literatura średniowiecza, ta świecka, chwaliła albo rycerza (dworska), albo łotrzyka (plebejska). I nie ma od tego ucieczki, bo chłop pańszczyźniany, czy dziewka służebna, to nie jest atrakcyjna postać do odgrywania, jak długo poza tę klasę się nie wybije...
Przy czym zahaczamy o ciekawy temat - jak podchodzić do wcielania się w RPG w postacie, których wartości i wyborów zdecydowanie nie podzielamy. W WH40k uchodzi wszystko, bo tamtejsze wybory są jawnie fikcyjne. Pytanie co by było gdyby ktoś osadził np. RPG-a w świecie Wolfensteina i to po tej drugiej stronie. Należałoby potępiać taki system jako promowanie, zwł. że neonaziolki pewnie by w to chętnie grały, zacierając granicę prawda/fikcja, czy uznać, że jest to dopuszczalne, choć gracz powinien traktować rzecz dojrzale, i wiedzieć, że wciela się w b. złą postać?
Za Drixem. Tomasz Kołodziejczak zachwala - poświęconą RPG - pracę Tomka Kreczmara "Kostki zostały rzucone":
https://www.youtube.com/watch?v=wxAcETKkZh4
Też za Drixem. Recenzja w/w pracy pt. "Kostki zostały rzucone":
https://cdaction.pl/kultura/kostki-zostaly-rzucone-recenzja-ksiazki-tak-podana-historie-gier-az-chce-sie-poznawac
O czwartym numerze magazynu "Magia i Miecz":
https://esensja.pl/gry/publicystyka/tekst.html?id=35746
O broszurce "The Arcane Index #1: Society NPCs" prezentującej zestaw gotowych postaci do D&D:
https://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=35862
O piątym numerze magazynu "Magia i Miecz":
https://esensja.pl/gry/publicystyka/tekst.html?id=36469
Trochę polecanek mogących stanowić wprowadzenie w RPG:
https://reactormag.com/five-user-friendly-rulesets-for-tabletop-roleplaying-games/
Słów kilka o RPG-owej powieści "Dating and Dragons" Kristy Boyce:
https://www.fahrenheit.net.pl/ksiazki/recenzje/bookiety/kristy-boyce-dating-and-dragons/
Recenzja "Dating and Dragons" przeniosła się pod ten link:
https://www.fahrenheit.net.pl/ksiazki/recenzje/bookiety/recenzja-dating-and-dragons-kristy-boyce/
Za Krzysztofem Kietzmanem:
(https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2023/04/GDZ4tlKrkWp2V7hz.jpg)
https://kwejk.pl/obrazek/3970250/gry.html
Pochwała za coś ;) czterech systemów RPG:
https://reactormag.com/four-roleplaying-games-that-did-something-right/
Recenzje dwu pierwszych tomów cyklu litRPG Dungeon Crawler Carl, pióra Matta Dinnimana:
https://www.fahrenheit.net.pl/ksiazki/recenzje/fantastyczne/recenzja-dungeon-crawler-carl-matt-dinniman/
https://www.fahrenheit.net.pl/ksiazki/recenzje/fantastyczne/recenzja-sadny-dzien-carla-matt-dinniman/
Fajne czytadło, które na szczęście w miarę szybko odpuszcza sobie nadmiar statystyk (jak wiadomo, dobre RPG jest opowieścią, a nie orgią rzucania koścmi ;D ), a później skręca bardziej w tematy polityczno-SF-owe.
Jestem w 1/3 tomu piątego, nadal jest OK.
Cytat: WVR23PH w 14 Wrz 2026, 17:09jak wiadomo, dobre RPG jest opowieścią, a nie orgią rzucania koścmi ;D
Kolega WODziarz? ;)
Cytat: Q__ w 14 Wrz 2026, 17:40Kolega WODziarz?
Zdarzyło się, choć lore kiedyś znałem dość dobrze.
W tej chwli raczej tzw. OSR, a stricte wszelkie mutacje MorkBorga (zwłaszcza
Death in Space).
Psychofan Shadowrunowego świata, choć grać mi się nie zdarza ostatnio.
Cytat: WVR23PH w 14 Wrz 2026, 20:02W tej chwli raczej tzw. OSR, a stricte wszelkie mutacje MorkBorga (zwłaszcza Death in Space).
Przyznam, że musiałem pogooglać, by zrozumieć o czym mówisz (najwyraźniej mocno wypadłem z obiegu) ;):
https://en.wikipedia.org/wiki/Old_School_Renaissance
https://rpgalchemia.pl/recenzja-mork-borg/
https://rpgalchemia.pl/death-in-space-recka/
Wygląda to na interesujący nurt, i ciekawe systemy.
Cytat: WVR23PH w 14 Wrz 2026, 20:02Psychofan Shadowrunowego świata, choć grać mi się nie zdarza ostatnio.
To polecę Ci - jeśli nie znasz - opowiadanie "The Starlight Dreamer" ("Marzyciel") Petera F. Hamiltona. Założenia świata inne, ale też klimatyczna mieszanka cyberpunku z fantasy (i nawet z wątkiem kosmicznym w tle).