Spiritual succesor:
https://trek.pl/forum/topic/dekanonizacja-sekleli/page/8/
The Critical Drinker o obecnym stanie disney'owskich Star Wars:
https://www.youtube.com/watch?v=HDJ1KNby7Qw
Czerw Fantastyczny o Rebel Moon
https://youtu.be/_NMnpGugYu0?si=npXraIoGRVBH_Af6
Jednym słowem: nikt (poza Zahnem i Lucasem) nie miał dobrych pomysłów na Sequele? ;)
Cytat: Q__ w 31 Sty 2024, 22:37Jednym słowem: nikt (poza Zahnem i Lucasem) nie miał dobrych pomysłów na Sequele? ;)
Po ROTJ nie powinno być sekweli. Dzięi Luke`owi przywrócono równowagę Mocy, Vader odkupił swoje winy, Palpatine zginął, mit się skończył. Z perspektywy prequeli to jeszcze lepiej widać - Anakin wrócił na ścieżkę wybrańca, zabił Palpatine, poświęcając swoje życie. Dalej mogła być tylko trywializacja mitu
W sensie narracyjnym - racja (zresztą to dość popularna optyka* - lansują ją np., choć nie w 100% konsekwentnie - twórcy kanału YT The Scoundrel's Cantina), z drugiej strony trudno było zrezygnować z tak obiecującego - i, jak EU pokazało, podatnego na dalszą rozbudowę - worldbuildingu.
* A propos:
https://www.quora.com/Should-Star-Wars-have-ended-with-Return-of-the-Jedi
...to trochę jak z LOTR. Przecież można by pisać kontynuacje losów Aragorna. Zresztą Tolkien nawet zaczął ją pisać, aby pomysł szybko porzucić. Kontynuacja byłaby zbyt trywialna - choć tam oprócz zwycięstwa dobra ze złem, przeminęła postać świata - znikły gatunki, które stały po stronie zwycięzców. EU nie miało takiego rozmachu jak filmy - nawet jak wojna niszczyła całą galaktykę i sprawiała, że planety przestawały się nadawać do życia. Nie miały one ładunku teologicznego, lub były zbyt wtórne wobec filmów.
Zgoda - w sensie narracyjnym nie było już jak przebić ostatecznej walki dobra ze złem, nawet jeśli dokonała się w kameralnym trójkącie ojciec, syn i kusiciel-Palpatine. Z drugiej strony filmy SW zasugerowały przecież istnienie w tle tej opowieści bogatego świata (najbogatszego, bodaj, w ekranowej SF, przynajmniej wtedy), który to świat prosił się o dalszą eksplorację (będącą, de facto, rozbudowywaniem go), i z tego zadania twórcy EU, nawet tych słabszych pozycji (np. Anderson) wywiązywali się niezgorzej.
EU zawsze miało problem co zrobić po przywrócenie równowagi Mocy. Trochę brakowało pomysłu, bo w sumie można było przede wszystkim sprzątanie po Palpatine, rozpad pozostałości jego imperium. Sam pomysł nie był zły, choć trudno nie było zauważyć wtórności pomysłów. Vongowie byli próbą wyjścia z impasu, inna sprawa że nie do końca udana. Była jednak lepsza niż kolejne powroty sithów. W tej perspektywie sequele były porażką - nie tylko były one wtórne (poza pomysłem Johnsona wyjścia ze schematów Lucasa), ale Abrams nie rozumie czym są Star Wars. Dekanonizacja sequeli byłaby dobrym pomysłem
Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52EU zawsze miało problem co zrobić po przywrócenie równowagi Mocy. /.../ Vongowie byli próbą wyjścia z impasu, inna sprawa że nie do końca udana.
Przy czym epigońscy twórcy SW - nie tylko starego EU, i nie wyłącznie ery post-RotJ - od zawsze stoją tu w niewygodnym rozkroku. Z jednej strony w sam kościec Star Wars wpisany jest konflikt Dobra że Złem (co oznacza tam zasadniczo Strony Mocy), z drugiej - ile razy można ten sam schemat rozgrywać pokazując wciąż Jedi i Sithów, albo jakieś ich klony...
Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52były one wtórne (poza pomysłem Johnsona wyjścia ze schematów Lucasa
W sumie racja - naturalnym następcą mitu jest tegoż mitu dekonstrukcja. Zarazem jednak pojawia się pytanie czy Johnson nie mógł dekonstruować inaczej, z większym wyczuciem, tak by nie alienować fanów, i nie ściągać na siebie
hejtu z ich strony, czy też - z racji samego takiego zamiaru był na w/w reakcję skazany? (Bo, że mógł - z pożytkiem dla siebie i widowni - zrezygnować, np. w wątku Huxa, z
chumoru w stylu gorszych filmów superbohaterskich to rzecz bezdyskusyjna.)
Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52Abrams nie rozumie czym są Star Wars.
Sądząc po TFA, rozumie, ale na płaszczyźnie wizualnej, i tylko na niej.
Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52Dekanonizacja sequeli byłaby dobrym pomysłem
Nierealnym jednak, jak się zdaje. Ale już uczynienie z nich mniej istotnej odnogi multiversum nie wydaje mi się wykluczone (w dalszej perspektywie), zwł. jeśli Disney jeszcze trochę strat wygeneruje.
Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52(poza pomysłem Johnsona wyjścia ze schematów Lucasa),
Poza czym???
https://www.youtube.com/live/jKOvpmJcXVw?si=aqnYHhwosUmiUL4L Czy Drwal ma rację?
Daisy Ridley udzieliła wywiadu:
https://www.youtube.com/watch?v=h06b_eY_-es
W którym opowiedziała m. in. co czuła nagrywając scenę śmierci Kylo:
https://star-wars.pl/News/27474,Co_czula_Daisy_Ridley_krecac_scene_smierci_Bena.html
O największych głupotach z Sequeli:
https://www.youtube.com/watch?v=wztGgDmIj0A
Komuś się chciało bawić w poprawianie finału TRoS:
https://www.youtube.com/watch?v=Lcesk7PayUM
Cytat: Smok.Eustachy w 03 Lut 2024, 01:03Cytat: rs w 02 Lut 2024, 20:52(poza pomysłem Johnsona wyjścia ze schematów Lucasa),
Poza czym???
Star Wars powinno skończyć się na ROTJ albo powinien nastąpić chaos, zgorzknienie lub upadek Luke`a. Upadek silnej władzy winien prowadzić do chaosu. Wojna musiała wyczerpać zasoby, upadek dyktatury winien prowadzić do rozsprzędzenia a młodemu mistrzowi jedi winno brakować autorytetu. Luke w sequalach winien być albo zgorzkniały, albo trupem, albo wygnańcem. Jasne Johnson miał kilka słabych pomysłów, ale przynajmniej próbować wyjść poza powtarzanie dawnych pomysłów
Cytat: rs w 28 Mar 2024, 18:09albo powinien nastąpić chaos, zgorzknienie lub upadek Luke`a. Upadek silnej władzy winien prowadzić do chaosu. Wojna musiała wyczerpać zasoby, upadek dyktatury winien prowadzić do rozsprzędzenia a młodemu mistrzowi jedi winno brakować autorytetu. Luke w sequalach winien być albo zgorzkniały, albo trupem, albo wygnańcem.
Dlaczego właściwie;
powinien? ;)
Nie było powodu, aby nowa republika była silna. Zamiast silnej władzy powinna wrócić dawna oligarchia. W końcu elita rebeliantów to dawni senatorowie. Można się więc spodziewać powrotu ancient regime, tyle słabszego niż poprzedni. Luke musiał odbudować nowy zakon jedi, a był sam. Jego szkolenie było ekspresowane. Mimo jego pozycji w sojuszu Jedi byli skompromitowani i utracili szacunek i prestiż.
Trudno powiedzieć. Raz - nie wszyscy senatorowie byli źli (ci zakładający Rebelię zwykle jakiś pion trzymali). Dwa - walka mogła niejednego zahartować. Trzy - nie bierzesz pod uwagę czynnika wybuchu (tłumionej przez Imperium) energii społecznej (kłaniają się choćby intensywna - mimo Stalina nad głowami - odbudowa Polski po II wś., czy - z epok nam bliższych - szalone lata '90).
A Jedi? Jedi szybko (i celowo) zostali zapomniani, i robili za mit. Mit zaś mógł ich idealizować, choćby dlatego, że po nich przyszły gorsze rzeczy (np. zniszczenie Alderaan czy Narkina 5 i podobne miejsca).
Poza tym nie rzutujmy modnego dziś pesymizmu na optymizm lat, które SW wydały (i wcześniejszych, z literacko-komiksowej tradycji których Lucas czerpał).
Nie twierdzę, ż senatorowie są źli. Po prostu trudno oczekiwać, aby patrzyli szerzej niż własna planeta. Rebelia była przeciw silnej władzy centralnej, a mieszkańcy światów raczej mieli dość wydatków militarnych. W końcu szalone lata dziewięćdzieesiąte stworzyły słabe państwo. A Jedi? Luke był am, a Galaktyka duża. Stary zakon był zbyt mały jak na Galaktykę, a co dopiero powiedzieć o nowym.
Cytat: rs w 28 Mar 2024, 23:43Po prostu trudno oczekiwać, aby patrzyli szerzej niż własna planeta.
A jednak samo stworzenie Rebelii to sugeruje. Inaczej staraliby się, po prostu, wkradać w łaski Palpatine'a i wyszarpywać ochłapy dla siebie, czy nawet swoich planet.
Cytat: rs w 28 Mar 2024, 23:43W końcu szalone lata dziewięćdzieesiąte stworzyły słabe państwo.
Ale to też jest pytanie, co decyduje o sile państwa - potęga jego machiny (m. in.) militarnej, czy bogactwo/poziom zadowolenia obywateli. Gdzie - w kanonie czysto filmowym, oraz w nowym, disney'owskim - nic nie wiadomo o jakichś istotnych rywalach, z których powodu mieszkańcy Odległej Galaktyki powinni mieć silną armię...
Cytat: rs w 28 Mar 2024, 23:43Luke był am, a Galaktyka duża.
Była w nim potęga całej Jasnej Strony. Zresztą... Widzieliśmy ile namieszać mogło dwu Sithów. Dlaczego jeden Jedi miałby być gorszy?
Cytat: Q__ w 29 Mar 2024, 00:32Ale to też jest pytanie, co decyduje o sile państwa - potęga jego machiny (m. in.) militarnej, czy bogactwo/poziom zadowolenia obywateli. Gdzie - w kanonie czysto filmowym, oraz w nowym, disney'owskim - nic nie wiadomo o jakichś istotnych rywalach, z których powodu mieszkańcy Odległej Galaktyki powinni mieć silną armię...
Bogactwo może rosnąć, podczas gdy państwo jest słabe. Obywatele mogą nie być zainteresowani siłą państwa. Jest oczywiste, że po upadku imperatora trend do rozbrojenia będzie silny, a bogatsze światy nie były zainteresowane wspomaganiem słabszych ergo rządzy w Galaktyce byłyby dosyć słabe. Szczególnie, że nie ma Vongów a spadkobiercy
imperium zostali pokonani. W tej sytuacji pokój byłby porozrny, gdyż ewoluował w tworzenie nowego układu sił. Tak jak u nas osłabienie głównego mocarstwa rozzuchwala słabsze do rzucenia mu wyzwania
JSM działa trochę inaczej niż CSM. Brak jej pasji, to apatia. Obie są nieludzkie. Sitowie chcą zdobyć władzę, a Jedi nie
Cytat: rs w 29 Mar 2024, 12:52Bogactwo może rosnąć, podczas gdy państwo jest słabe.
Nie zrozumieliśmy się - usiłuję Cię zachęcić do refleksji nad tym, że siłę państwa można definiować na rozmaite sposoby.
Cytat: rs w 29 Mar 2024, 12:52bogatsze światy nie były zainteresowane wspomaganiem słabszych
Tylko przy przyjęciu dogmatu, że egoizm zawsze i wszędzie dominuje. Nie zamierzam tu robić za kropotkinistę, ale za aż takiego cynika - też nie. Zresztą rozumny egoizm też może prowadzić do zachowań altruistycznych (np.
"trochę w nich zainwestujemy, by trzecia wojna domowa nie wybuchła").
Cytat: rs w 29 Mar 2024, 12:52W tej sytuacji pokój byłby porozrny, gdyż ewoluował w tworzenie nowego układu sił.
Niekoniecznie - jeśli rozstrzyganie napięć przyjęłoby formę pokojową (co po latach terroru w imię Doktryny Tarkina wydaje się naturalnym wychyleniem wahadła w przeciwnym kierunku - patrz: powstanie Wspólnot Europejskich jako swoista reakcja na II wś.).
Skądinąd - dbanie o to, by tak było to idealne pole do popisu dla nowych Jedi, raczej mędrców, przewodników duchowych i negocjatorów, niż pacyfikatorów. (Tu nie sposób nie docenić patentu ze starego kanonu, że Luke rekrutował ich z istot, które zdołały przetrwać imperialne czystki, ukrywając swoją moc - a więc rozważnych, i - lepiej czy gorzej - życiowo doświadczonych, które samodzielnie wypracowały sobie jakiś pion moralny, unikając upadku na Ciemną Stronę. To ciekawszy
materiał, niż - od dzieciństwa poddawani praniu mózgu - elitaryści, oglądający świat zza murów Świątyni.)
Cytat: rs w 29 Mar 2024, 12:52JSM działa trochę inaczej niż CSM. Brak jej pasji, to apatia. Obie są nieludzkie.
Jasną Stronę znamy głównie (gdy o filmach mowa) w wersji wypaczonej, prequelowej, bo schyłkowi Jedi służyli jej nieumiejętnie (dlatego upadli, w sumie z woli samej Mocy). Luke miał przynieść nowy początek, i lepsze zrozumienie co znaczy być Jedi.
Nowa Republika była niepotrzebna od czasów prekłeli z ich absurdami.
2. red letter media o Andorze https://youtu.be/uWhCZmPpYy0?si=ZkTNsOatuo7GnPjt
Cytat: Smok.Eustachy w 31 Mar 2024, 12:51Nowa Republika była niepotrzebna
Przecież fani na nią czekali (i jej obecność - w tle, ale zawsze - była jednym z atutów TT).
Cytat: Smok.Eustachy w 31 Mar 2024, 12:51prekłeli z ich absurdami.
Prequele to Ty szanuj! (Zwł. na tle gniotów od Mychy.)
Cytat: Smok.Eustachy w 31 Mar 2024, 12:51red letter media o Andorze
Długo się do niego zabierali. Chyba wolą ST od SW ;).
ps. Pierwszokwietniowe, ale celne, podsumowanie disney'owskich SW:
https://www.youtube.com/watch?v=nF044eTh2bU
I takież pomysły na alternatywne rozegranie pewnych wątków (w sumie pokazujące absurdalność tego, co dostaliśmy):
https://www.youtube.com/watch?v=RxzN1CC4r8w
https://www.youtube.com/watch?v=Cekw3_BT_8A
NR jako struktura nie realizowała żadnych celów.
Minimum dwa - trwanie centralnej władzy (w łagodniejszej formie) i deimperializację (zarówno w sensie wprowadzenia nowej struktury rządów, walki z niedobitkami, jak i rozliczania winowajców). Potem doszedł cel trzeci - walka z Vongami...
Cytat: Q__ w 02 Kwi 2024, 00:23Prequele to Ty szanuj! (Zwł. na tle gniotów od Mychy.)
Prequele były ciekawie wymyślone, ale jako filmy były tragiczne. W APM powinno się wyciać Jar Jara, podróż przez środek planety. Brakuje odpowiedniego tempa. Zamiast wyborów królowych na Naboo powinna być dziedziczna monarchia, co wyeliminowałoby dziwaczne wybory dziewczynek. AOTC ma fatalne dialogi, za mało patosu podczas wybijania jedi. ROTS winne zostać podzielone na dwa-trzy filmy, aby lepiej ukazać przejście Anakina na CSM
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05Prequele były ciekawie wymyślone
Dla mnie dobre pomysły zawsze przed wydmuszkowym wykonaniem.
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05jako filmy były tragiczne.
Czy-ja-wiem...
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05W APM powinno się wyciać Jar Jara
Raczej Lucas nie powinien dać się złamać, tylko zrobić z niego arcycwanego Sitha, jak ponoć planował...
https://trek.pl/forum/topic/gwiezdne-wojny/page/15/#post-243246
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05Zamiast wyborów królowych na Naboo powinna być dziedziczna monarchia, co wyeliminowałoby dziwaczne wybory dziewczynek.
Może i dziwaczne, ale zawsze stanowiące powiew
kosmicznej egzotyki.
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05AOTC ma fatalne dialogi
Ot, gadanie silących się na patos zakochanych małolatów.
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05za mało patosu podczas wybijania jedi.
Fakt. Następny Epizod ukazał to znacznie lepiej.
Cytat: rs w 04 Kwi 2024, 22:05ROTS winne zostać podzielone na dwa-trzy filmy, aby lepiej ukazać przejście Anakina na CSM
IMHO - po nowelizacji sądząc - parę dobrych scen, dialogów, więcej by wystarczyło...
Jeszcze a propos Darth Darth Binksa ;):
https://www.youtube.com/watch?v=5nLKO5wZqXw
Obawiam się, że Darth Jar Jar nigdy nie był pomysłem Lucasa :)
Możesz rozwinąć? ;)
https://youtu.be/7uV9m_95fkE?si=oLvgysl04bom7Ma-
Owszem. Ale pamiętajmy i o tym słynnym zdaniu ;):
https://www.youtube.com/watch?v=Hqn6Yw6FLzk
W sumie gdyby Jar Jar okazał się sithem, to byłaby to zżynka z Fundacji Asimova - Muł jako błazen i towarzysz Bayty, Torana i Misa w Drugiej Fundacji przypominałby Jar Jara jako towarzysz Obi Wana i Qui Gona i Padme. Nawet Muł i Jar Jar trafili na Trantor czyli Coruscant
Trafna obserwacja! :) A, że Lucas wiele razy od Asimova i Burroughsa rżnął...
Dave Cullen o klęsce disney'owskich SW:
https://www.youtube.com/watch?v=6_pwJPzsVa4
W oparciu o takie dane:
https://thatparkplace.com/report-disneys-star-wars-movies-have-not-recouped-the-cost-of-purchasing-lucasfilm-at-the-box-office/
Ciekawostka z lamusa - czyli pomysły twórców związanych z SW od lat na zakończenie Sequeli (wszystkie lepsze od ostatecznych ;)): https://www.syfy.com/syfywire/star-wars-writers-predict-how-the-skywalker-saga-will-end (https://web.archive.org/web/20200925050214/https://www.syfy.com/syfywire/star-wars-writers-predict-how-the-skywalker-saga-will-end)
Z czego outline Fostera można znaleźć tu (tylko trzeba zjechać do "1 May 2018"):
https://www.alandeanfoster.com/version2.0/updatesframe.htm
Byłoby lepiej niż TROS, ale najlepiej też by nie było. W sumie najlepiej byłoby gdyby zamiast opowiadać o kolejnym starciu imperium-rebelianci trylogia sequwli snuła by opowieść o nowym zagrożeniu - np. coś na kształt inwazji z innej Galaktyki :)
Cytat: rs w 18 Cze 2024, 23:22Byłoby lepiej niż TROS, ale najlepiej też by nie było.
Prawda. Zresztą te Sequele wydają się jakieś zbędne (po co było nadpisywać na starym kanonie?) i wysilone. Nawet pusto-wydmuszkowa, ale jakoś tam fajna TFA...
Cytat: rs w 18 Cze 2024, 23:22W sumie najlepiej byłoby gdyby zamiast opowiadać o kolejnym starciu imperium-rebelianci trylogia sequwli snuła by opowieść o nowym zagrożeniu - np. coś na kształt inwazji z innej Galaktyki :)
Mówisz, że z czasem wszyscy doceniamy NEJ? ;)
Vongów nie lubiłem, ale jedyny sensownym pomysłem na sequele jest nowy wróg. Teologicznie Anakin odkupił się i przywrócił równowagę Mocy. Jestem jeszcze w stanie zaakceptować jakieś pozostałości imperium, kłopoty z tworzeniem lub rozpadem nowej republiki, ale adeptów CSM nie powinno już być.
Cytat: rs w 19 Cze 2024, 19:06Vongów nie lubiłem, ale jedyny sensownym pomysłem na sequele jest nowy wróg. Teologicznie Anakin odkupił się i przywrócił równowagę Mocy.
I tu zauważmy, że oderwanie Vongów od Mocy było ciekawym, przemyślanym, choć i przegiętym, rozwiązaniem. Wychodziło poza dualizm CSM/JSM, a zarazem wprowadzało przeciwnika, który miał szansę z biegłymi w Mocy Jedi (zwykły, postimperialny, watażka już niekoniecznie mógł im podskoczyć
*, o czym się przekonał np. moff Gideon).
* No, chyba, że się obstawił ysalamirami, jak Thrawn, ale to też jest przegięty pomysł.
Cytat: rs w 19 Cze 2024, 19:06ale adeptów CSM nie powinno już być.
Albo i nie. W końcu - jeśli nie mamy wejść w starwarsowy odpowiednik
królestwa bożego na ziemi, co zabije dramatyzm skuteczniej niż wszelkie Roddenberry's Boxy (w oczach ich krytyków), i znowu w okolice "Ziemi Chrystusa" nas poprowadzi - coś musi znowu tę równowagę, wcześniej czy później, ponownie zakłócić...
Cytat: Q__ w 19 Cze 2024, 22:51Albo i nie. W końcu - jeśli nie mamy wejść w starwarsowy odpowiednik królestwa bożego na ziemi, co zabije dramatyzm skuteczniej niż wszelkie Roddenberry's Boxy (w oczach ich krytyków), i znowu w okolice "Ziemi Chrystusa" nas poprowadzi - coś musi znowu tę równowagę, wcześniej czy później, ponownie zakłócić...
Za pińćset lat:
Holocron nieco się myli w swoim materiale. Nie chodzi tu o osoby, do których Gwiezdne Wojny są kierowane, a o tych, którzy je oglądają itp. To jest pewna różnica, bo wytwórnia kieruje swój produkt do kogośtam, a ogląda kto inny:
https://youtu.be/deyXEKKFEu8?si=aIJ8xZYOoXOTkqVb
Widać dominującą rolę białych mężczyzn tutaj, czy nie widać? Nadają oni wyraźny ton i mają określone kryteria, które nie są obiektywne: kierują się ideami dobra, prawdy i piękna. Inni mogą mieć jakieś swoje inne kryteria, które są inne. Np Bollywood ma akcenty rozłozone inaczej, na fizykę to się tam nie zwraca uwagi w ogóle:
https://youtu.be/Q0hbzPmJ0qU?si=SHycN1dbxaQRAsvV
Podsumowując: jest jak jest i mężczyźni ciągną ten wózek, czego statystyki w pełni nie oddają, bo część kobiet dla towarzystwa ogląda. Gdyby Disnej kierował się zyskiem to powinien o tą grupę dbać, jej zachcianki spełniać i ślipiać w ślepia wypatrując życzeń. Chyba że spodziewają się, że kto inny więcej kasy przyniesie. No nie przyniesie, bo wokistyczne produkcje radzą sobie słabo. Willow nawet spadł z rowerka, czyli zdjęli ten serial z platformy. Wypada tu zauważyć, że o ile ogólna niezborność i dziadostwo jeszcze jakoś ujdą, o tyle dołożenie do tego dziadostwa wokizmu prowadzi do nieuchronnej katastrofy. Wydaje się że szefowa Lucasfilmu Kennedy od początku chciała robić rzeczy następujące:
https://youtu.be/caS6E61Fj4E?si=yI2RFEC87v2-OE5V
I mieliśmy pierwszy etap, czyli sekłele, potem po ich klęsce była odwilż (NEP), czyli Mandoverse, które nieco odbudowało markę. Przypominam stale, że Polska była zawalona zabawkami Grogu, a platforma Disney Plus nie była nawet legalnie dostępna. No ale poprawiło się, to można teraz dowalić widzom Akolitą, który spotyka się z miażdżąca krytyką.
Wymiana widowni jest zawsze ryzykowna, bo wytwórnia opiera swój zysk na fanatykach, którzy kupują zabawki, kolekcjonują, chodzą do kina na jeden film po 20 razy. Abonament Disney Plus mają na ogół jeden. To oni są twardym rdzeniem, generującym sukces, poprzez swoje zaangażowanie promieniują na innych. I jeśli przestaniesz dostarczać im ,,kontent", za który chcą płacić to się wkurzą.
II
Teraz na przykładach opiszę o co się rozchodzi. Najpierw opiszę segment śledczy:
Zadajmy sobie pytanie: dlaczego Jedi przystawili w ogóle się do Oszy (Osha)? Nie mieli bowiem podstaw: Powołują się na rysopis, a osób pasujących do rysopisu jest miliardy. Tu wystarczyło wprowadzić nagranie z kamerki, na którym została rozpoznana. Ale skoro ją podejrzewali to winni wiedzieć, że na niebezpiecznego podejrzanego wysyła się liczne siły antyterroru a nie 2 leszczy, którzy mogą łatwo zostać wykończeni razem z jedynym świadkiem.
Dalej: sprawę można zakończyć wnikając w umysł, co Jedi czynią z upodobaniem w tej iteracji.
Dalej: Osha nie miała sposobności, bo musi posiadać statek kosmiczny odpowiedni, o czym nie ma mowy. Skoro mogła się udać na drugi koniec galaktyki aby dokonać plugawego mordu, to może uciec dowiedziawszy się, że interesują się nią Jedi.
Dalej: znajduje się na statku kosmicznym, można prześledzić czy go opuściła.
Dalej: niebezpiecznych przestępców przewozi się w specjalnym konwoju. powinniśmy o tym wspomnieć https://youtu.be/E8ZQLbObMng?si=aAv7mcAXlUS-oZ65&t=333
Zastanówmy się teraz, co by się stało gdyby to było zrobione dobrze i zatrzymanie Oszy (Osha) było wiarygodne? Nic by się nie stało złego. A wiele dobrego, gdyż widz by dostał wiarygodną opowieść. Oglądający do kotleta też by to pojęli.
Następna kwestia to śnieg. W serialu czy to zimno i śnieg, czy gorąco i dżungla ubierają się w ten sam sposób, nawet identycznie, nie ma pogoda żadnego wpływu na bohaterów. Że na każdej planecie jest takie samo ciążenie, atmosfera nadająca się do oddychania, to już przeboleję. Ale popatrzcie jak takie rzeczy realizowali ludzie, którzy się znają:
https://www.cda.pl/video/20677612f6
Jest to angielskie serial telewizyjny Czerwony Karzeł, o niskim dość budżecie i komediowy w dodatku. Ale zwróćcie uwagę, że to kometa uderza w statek a nie statek w meteoryt, załoga, czyli Lister, zmaga się z pogodą. Mamy pokazane ciężkie warunki, jak wichura. Para lecąca z gęby jest od razu zwiewana i dlatego nie widać. W dalszej części odcinka mamy walkę o życie, palenie Szekspira, żołnierzyków, gitary, głód itp. A w Akolicie dziewczę wychodzi bez szwanku i nie ma żadnych problemów. Niechby walczyła o przeżycie w ciężkich warunkach. A tamci niech se kurteczki założą i szaliczki. Na Hoth (Imperium Kontratakuje) były kurteczki, i nocowanie w bebechach tartauna, czy tam tartaka. No tego z rogami. Widać, że jest ciężko.
Dobra całość. Są to tezy do 3 części debaty o Akolicie i objaśnienie materiału Stelmacha. Konkretnie do niego będzie w następnej części:
Holocron nieco się myli w swoim materiale. Nie chodzi tu o osoby, do których Gwiezdne Wojny są kierowane, a o tych, którzy je oglądają itp. To jest pewna różnica, bo wytwórnia kieruje swój produkt do kogośtam, a ogląda kto inny:
https://youtu.be/deyXEKKFEu8?si=aIJ8xZYOoXOTkqVb
Widać dominującą rolę białych mężczyzn tutaj, czy nie widać? Nadają oni wyraźny ton i mają określone kryteria, które nie są obiektywne: kierują się ideami dobra, prawdy i piękna. Inni mogą mieć jakieś swoje inne kryteria, które są inne. Np Bollywood ma akcenty rozłozone inaczej, na fizykę to się tam nie zwraca uwagi w ogóle:
https://youtu.be/Q0hbzPmJ0qU?si=SHycN1dbxaQRAsvV
Podsumowując: jest jak jest i mężczyźni ciągną ten wózek, czego statystyki w pełni nie oddają, bo część kobiet dla towarzystwa ogląda. Gdyby Disnej kierował się zyskiem to powinien o tą grupę dbać, jej zachcianki spełniać i ślipiać w ślepia wypatrując życzeń. Chyba że spodziewają się, że kto inny więcej kasy przyniesie. No nie przyniesie, bo wokistyczne produkcje radzą sobie słabo. Willow nawet spadł z rowerka, czyli zdjęli ten serial z platformy. Wypada tu zauważyć, że o ile ogólna niezborność i dziadostwo jeszcze jakoś ujdą, o tyle dołożenie do tego dziadostwa wokizmu prowadzi do nieuchronnej katastrofy. Wydaje się że szefowa Lucasfilmu Kennedy od początku chciała robić rzeczy następujące:
https://youtu.be/caS6E61Fj4E?si=yI2RFEC87v2-OE5V
I mieliśmy pierwszy etap, czyli sekłele, potem po ich klęsce była odwilż (NEP), czyli Mandoverse, które nieco odbudowało markę. Przypominam stale, że Polska była zawalona zabawkami Grogu, a platforma Disney Plus nie była nawet legalnie dostępna. No ale poprawiło się, to można teraz dowalić widzom Akolitą, który spotyka się z miażdżąca krytyką.
Wymiana widowni jest zawsze ryzykowna, bo wytwórnia opiera swój zysk na fanatykach, którzy kupują zabawki, kolekcjonują, chodzą do kina na jeden film po 20 razy. Abonament Disney Plus mają na ogół jeden. To oni są twardym rdzeniem, generującym sukces, poprzez swoje zaangażowanie promieniują na innych. I jeśli przestaniesz dostarczać im ,,kontent", za który chcą płacić to się wkurzą.
II
Teraz na przykładach opiszę o co się rozchodzi. Najpierw opiszę segment śledczy:
Zadajmy sobie pytanie: dlaczego Jedi przystawili w ogóle się do Oszy (Osha)? Nie mieli bowiem podstaw: Powołują się na rysopis, a osób pasujących do rysopisu jest miliardy. Tu wystarczyło wprowadzić nagranie z kamerki, na którym została rozpoznana. Ale skoro ją podejrzewali to winni wiedzieć, że na niebezpiecznego podejrzanego wysyła się liczne siły antyterroru a nie 2 leszczy, którzy mogą łatwo zostać wykończeni razem z jedynym świadkiem.
Dalej: sprawę można zakończyć wnikając w umysł, co Jedi czynią z upodobaniem w tej iteracji.
Dalej: Osha nie miała sposobności, bo musi posiadać statek kosmiczny odpowiedni, o czym nie ma mowy. Skoro mogła się udać na drugi koniec galaktyki aby dokonać plugawego mordu, to może uciec dowiedziawszy się, że interesują się nią Jedi.
Dalej: znajduje się na statku kosmicznym, można prześledzić czy go opuściła.
Dalej: niebezpiecznych przestępców przewozi się w specjalnym konwoju. powinniśmy o tym wspomnieć https://youtu.be/E8ZQLbObMng?si=aAv7mcAXlUS-oZ65&t=333
Zastanówmy się teraz, co by się stało gdyby to było zrobione dobrze i zatrzymanie Oszy (Osha) było wiarygodne? Nic by się nie stało złego. A wiele dobrego, gdyż widz by dostał wiarygodną opowieść. Oglądający do kotleta też by to pojęli.
Następna kwestia to śnieg. W serialu czy to zimno i śnieg, czy gorąco i dżungla ubierają się w ten sam sposób, nawet identycznie, nie ma pogoda żadnego wpływu na bohaterów. Że na każdej planecie jest takie samo ciążenie, atmosfera nadająca się do oddychania, to już przeboleję. Ale popatrzcie jak takie rzeczy realizowali ludzie, którzy się znają:
https://www.cda.pl/video/20677612f6
Jest to angielskie serial telewizyjny Czerwony Karzeł, o niskim dość budżecie i komediowy w dodatku. Ale zwróćcie uwagę, że to kometa uderza w statek a nie statek w meteoryt, załoga, czyli Lister, zmaga się z pogodą. Mamy pokazane ciężkie warunki, jak wichura. Para lecąca z gęby jest od razu zwiewana i dlatego nie widać. W dalszej części odcinka mamy walkę o życie, palenie Szekspira, żołnierzyków, gitary, głód itp. A w Akolicie dziewczę wychodzi bez szwanku i nie ma żadnych problemów. Niechby walczyła o przeżycie w ciężkich warunkach. A tamci niech se kurteczki założą i szaliczki. Na Hoth (Imperium Kontratakuje) były kurteczki, i nocowanie w bebechach tartauna, czy tam tartaka. Tauntauna. No tego z rogami. Widać, że jest ciężko. Kiedyś to bym tylko wstawił filmik, gdyż byłem ożywiony nadzieja, że czytelnik sam sobie wyinterpretuje implikacje, a teraz daję opis, bo połowa nie zrozumie. Z komentarzem i tak nie zrozumie.
Trzecim przykładem jest plemię wiedźm i postępowanie jego przywódczyni, czyli jednej z matek (dwóch): Przychodzą Jedi, mówią że chcą przetestować dziecko. Ta oświadcza im, że są poza terenem Republiki i mogą im skoczyć. Ale nie wyrzuca ich i się zgadza na testy. Segment ten ma takie wątpliwe elementy, jak sam rozmiar fortecy wiedźm, mało wiarygodnej jako obiekt sfajczenia. Drewniana buda z pierwszego odcinka byłaby tu wiarygodna. Nie wiadomo na jakiej zasadzie wiedźmy te funkcjonują: czy kooptują nowe uczestniczki, podobnie jak Jedi, czy szukają sobie facetów na jedną noc, aby zajść, czy coś innego. Takie wzorce są u nas w kulturze chyba jednak co nie? W każdym z tych przypadków inny będzie sens przedstawionych nam wydarzeń. A tak swoją drogą to przecież tam jest wszędzie blisko, więc mogą łatwo czynić wyprawy infiltracyjno-werbunkowe. Kilka godzin i jesteś na drugim końcu galaktyki. Tam obecnie wszędzie jest blisko.
III
Przejdźmy teraz do samego wokizmu. My tu powinniśmy szczególnie łatwo przedstawić analizę tego zjawiska, bo mamy doświadczenia z czasów Zenona Kliszko, czyli Władysława Gomułki (pseudonim Wiesław), kiedy to kultura była kształtowana w podobnie bezsensowny sposób. Wokiści teraz mają do dyspozycji umiarkowany aparat represji, dlatego się frustrują wyraźnie, wyzywając ludzi od takich i siakich. Zacznę od deficytu kulturowego takiego, jak brak znajomości dorobku karykaturalnego ludzkości. Jak ktoś jest zakorzeniony w kulturze to zna ten styl ekspresji artystycznej: pokrzywione mordy, niezachowanie skali, proporcji itp. A jak nie jest zakorzeniony to się pruje o miniaturki na Jutupce, które i tak są łagodne. Taka miniaturka dostarcza istotnej informacji o charakterze dzieła, które za nią stoi.
Woke jako takie generuje problemy z powodów bezpośrednich i pośrednich. Pośrednie to m.i. zatrudnianie niekompetentnych grafomanów, którzy odstawiają manianę.
Mamy tu zjawisko lustrzanego odbicia, które pokażę na przykładzie reprezentacji; skoro sformułowali doktrynę reprezentacji, że jak ktoś jest niereprezentowany to nie może się identyfikować i opowiadają o tym przy okazji Syrenki to nie mogą się dziwić, że biali mężczyźni też oceniają produkcję pod kątem, czy są reprezentowani. I jak nie ma białego męskiego bohatera to minusują. A ponieważ stanowią dominującą grupę odbiorców to jest jak jest. Powinienem rozwinąć tą myśl i wprowadzić opis sytuacji, ale mi się nie chce. To jest tak, jakby wokiści wyszli na ring i są zdziwieni, że ci drudzy lutują w nich a nie w siebie.
Podstawy wokizmu opisałem tutaj:
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1380576,woke
Mogę natomiast dodać elementy charakterystyczne dla Akolity:
1. Podobnie jak kiedyś przestępcą w kryminale mógł być jakiś spekulant, niebieski ptak, prywaciarz a partyjny, robotnik itp. nie, tak tu biały mężczyzna może być tylko przestępcą w areszcie (nie ma reprezentacji na statku więziennym), zbrodniarzem albo idiotą. Grubciu wchodzi jako ciałopozytywny, a nie jako biały. Ale dali reprezentację rudych, i to się chwali. Mamy spory przełom i kolejny etap, co należy uwypuklić.
Lustrzane odbicie: jak się prujesz że kobiety nie rozmawiają ze sobą to się nie dziw, że ktoś spruje się że mężczyźni nie rozmawiają ze sobą. A takie kryterium jest: kobiety muszą rozmawiać ze sobą.
2. Merysuizm: tu niestety mamy uwstecznienie, bliźniaczki nie są tak wspaniałe jak Rey, Dali im też podstawy: jedna uczyła się na Jedi i pracuje jako mechanik, druga była szkolona.
3. Zaimki! Wprowadzili pytanie o zaimki i jest to kolejny przełom.
4. Są lesbijki jedne czarownice. A już się tu dopatrzyli że jedna tam padawanka czuje miętę do Oszy (Osha).
5. Otrucie dżedaja przez czarną dziewczynę to symbol obalenia patriarchalizmu.
6. Normalnej miłości nie ma dalej i romansu, jak to po przejęciu przez Disneja.
IV Co ich zaskoczyło?
Aby rozszerzyć zasięg dodali aktora koreańskiego z Korei Płd., co jest sensowne o tyle, że Sol gra najlepiej i jest najjaśniejszym punktem serialu. Produkcje koreańskie zaś są w dużej mierze zeuropeizowane i przenoszą wartości cywilizacji zachodniej (dlatego się cieszą coraz większą popularnością u nas). Ale przed premierą szefowa Lucasfilma, Kennedy, zaczęła lżyć fanów. Ona już wtedy widziała serial i wiedziała, że jest beznadziejny. Była to próba tzw Damage Control, czyli ograniczenia szkód. Osłabienie nieuchronnej krytyki, aby naturalne głosy oburzenia niska jakością produkcji przedstawić jako przejaw rasizmu, ksenofobii, etc. Nie udają się takie działania na ogół i tylko rozwścieczają odbiorców. I ci zaczęli się przyglądać produkcji i bez trudu zobaczyli, że białego faceta nie ma. Czyli są niereprezentowani. Doszły tu różne wypowiedzi tfórców, że serial jest gejowski, że przekazuje doświadczenia lesbijskie szołranerki itp. I się zaczęło. Tutaj dodaję punkt 7 do wykazu: zapładnianie się bez potrzeby mężczyzny jest pragnieniem lesbijek i tu mamy ucieleśnienie tego pomysłu.
W każdym razie zaczęła się rozróba, co mnie dziwi. Przecież takie produkcję nie znajdują uznania, Willow spadł z rowerka, czyli z platformy DisneyPlus, sekłele Star Wars też nie odniosły sukcesu: w 5 filmów zaorali Gwiezdne Wojny na tyle, że robienie następnych filmów groziło klapą. Musieli zrobić odwilż, produkując Mandalorianina, z głównym, bohaterem mężczyzną, niskim kosztem i łatwością kasacji, jak nie wypali. Odbudował on nieco markę i teraz mogli odejść od odwilży lutując Akolitę.
I tu jest pora na osobiste wyznanie: byłem akolitą.
Przy czym w wywodzie tym jaki liberał nie mówię o uniwersalnych wartościach, obiektywnej słuszności ale o subiektywnych gustach i zamiłowaniach. Ci mają takie, a tamci takie. I praktycznych problemach z nich wynikających. Są różnice: jedni uważają że chodzi się mordą do przodu a zadkiem do tyłu, a drudzy że zadkiem do przodu i mordą do tyłu. Da się tą rozbieżność zaakceptować w ramach pluralizmu, ale już jak ktoś zacznie się domagać, aby jeść zadkiem a srać mordą to się robi niebezpiecznie.
Przy czym mamy urojenie wielkościowe: oni naprawdę myślą tak jak zaufani towarzysze kiedyś: naród z partią, partia z narodem, przeciw jest garstka wichrzycieli, za pieniądze CIA oczywiście. Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła II zmieniła tu trochę optykę. Ci też myślą, że publika marzy o zaimkach i reprezentacji.
Dobra teraz o tym na koniec.
1. Jak jest ciekaw o co chodzi bo nie wie, to niech się spyta. Drwal sprawia stawę jasno, przedstaw argumenty, to porozmawiamy. Ale jakie argumenty może mieć Stelmach?
Podobnie Barbie nie jest wokistyczne, bo brakuje tak istotnych elementów, jak destrukcja istniejącej franczyzy.
Podobnie nie chodzi o zabranianie oglądania, a o nakazywanie. Będzie rok 1984 i trzeba będzie oglądać sieczkę Disneja i za nią płacić.
Większość meritum, czyli przedstawienie sytuacji jest wyżej.
Cytat: Smok.Eustachy w 21 Cze 2024, 01:57Barbie nie jest wokistyczne, bo brakuje tak istotnych elementów, jak destrukcja istniejącej franczyzy.
Zbyt wygodnego chochoła sobie lepisz. Jak udane i nie niszczy, to już nie
woke, co pozwoli Ci stygmatyzować jako
woke chały, a udanym produkcjom odmawiać tej etykietki.
Cytat: Smok.Eustachy w 21 Cze 2024, 01:57Podobnie nie chodzi o zabranianie oglądania, a o nakazywanie.
Jeśli komuś coś nakazuje oglądać, to nuda, albo fanowskie uzależnienie...
Definiuje od dawna wokizm a nie jakiś chochoł.
Definiujesz w sposób pozwalający - zamiast analizować trendy w produkowaniu popkultury i stojące za nimi zjawiska społeczne - pokrzykiwać "woke to zuo i nędza!", a wszystko co dobre z worka z napisem "woke" wyjmować, nawet jeśli realizuje modno-postępowe postulaty.
Cytat: Q__ w 21 Cze 2024, 14:18Definiujesz w sposób pozwalający - zamiast analizować trendy w produkowaniu popkultury i stojące za nimi zjawiska społeczne - pokrzykiwać "woke to zuo i nędza!", a wszystko co dobre z worka z napisem "woke" wyjmować, nawet jeśli realizuje modno-postępowe postulaty.
to co tam jest dobrego?
Sam wspomniałeś, że "Barbie" zła nie jest. To samo "Black Panther". Animowana "Nimona" jest świetna. Bridgertonów ludziska kochają...
Cytat: Q__ w 21 Cze 2024, 14:37Sam wspomniałeś, że "Barbie" zła nie jest. To samo "Black Panther". Animowana "Nimona" jest świetna. Bridgertonów ludziska kochają...
Bo nie noszą wielu znamion.
Bridgertonów nie widziałem.
Ok. Jeśli chcesz zdefiniować przez woke progresywizm wojujący, ale nieudolny, obciachowy, i raczej praktykowany, niż szczerze wyznawany, to niech Ci będzie. Ale wtedy woke stanowić będzie zwykłą obelgę, wskazującą na problem z wykonaniem, nie z ideałami. Więc mnie w to graj, bo do preferowanej przez Ciebie optyki culture war taka definicja się nie przyda. Ale sam chciałeś...
Cytat: Q__ w 21 Cze 2024, 19:14Ok. Jeśli chcesz zdefiniować przez woke progresywizm wojujący, ale nieudolny, obciachowy, i raczej praktykowany, niż szczerze wyznawany, to niech Ci będzie. Ale wtedy woke stanowić będzie zwykłą obelgę, wskazującą na problem z wykonaniem, nie z ideałami. Więc mnie w to graj, bo do preferowanej przez Ciebie optyki culture war taka definicja się nie przyda. Ale sam chciałeś...
Marksizm kulturowy jako kontynuacja marksizmu klasycznego. Proletariat zastępczy. Pasuje idealnie, efekty w swym sednie są podobne. Gramsci. Malinowy kubrak
Cytat: Smok.Eustachy w 21 Cze 2024, 23:17Marksizm kulturowy jako kontynuacja marksizmu klasycznego.
Jeszcze lepiej. Jedno niezdefiniowane w sumie pojęcie wytrych chcesz tłumaczyć przez inne:
https://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_Marxism_conspiracy_theory
https://histmag.org/Marksizm-kulturowy-historia-terminu-25740
https://oko.press/czym-jest-marksizm-kulturowy-polscy-biskupi-i-prawica-kopiuja-od-antysemitow
Jak niezdefiniowane? Definicja jest bardzo konkretna: Gramsci zauważył, że jest lipa i robotnicy nie chcą się zapisywać do komunistów. Potrzebny jest zatem proletariat zastępczy i opanowanie kultury.
Samo to, że z rozważań Gramsciego o hegemonii kulturowej* wykluł się jakikolwiek konkretny plan działania** - nie mówiąc już o tego planu ew. realizacji, w dodatku przez możnych tego świata, czy choć Hollywoodu - to jest w najlepszym wypadku fakt hipotetyczny, cytując klasyka. A Ty chcesz to traktować jako konkret, i jeszcze jakieś wnioski na tym budować...***
* https://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_hegemony
** To, że Dutschke (który nawet nie wiadomo, czy Gramsciego czytał) mówił coś o wielkim marszu przez instytucje, a Marcuse mu potaknął, jeszcze takim planem nie jest, góra rzuceniem kolejnej luźnej idei:
https://en.wikipedia.org/wiki/Long_march_through_the_institutions
*** Może to i dobre dla platoników by było, ale ja empiryk ;).
Cytat: Q__ w 22 Cze 2024, 01:46/.../
** To, że Dutschke (który nawet nie wiadomo, czy Gramsciego czytał)
Wystarczy że czytał gazety.
2. Widać ewidentnie efekty owych pomysłów.
Niech zrozumiem Twoją optykę (rozumienie to dobra rzecz): marksiści, ale tylko ci neo-, nieortodoksyjnie, to tak zdeterminowani, zdyscyplinowani, i skuteczni, ludzie, że jak tylko jeden rzuci hasło, to zaraz drugi się o tym tajemnym sposobem dowie, i rzuci wszystko, by jego pomysły realizować, wkręci się do najbliższej instytucji kulturę (choćby masową) tworzącej, i zacznie ją sabotować od wewnątrz...? No, tak, czytałem kiedyś o jednym podobnym - w zakresie
skuteczności - człowieku. Nazywał się Doctor Doom. Tylko to komiksy były... O drugim z kolei - tak zdeterminowanym, że co w radiu słyszał, zaraz wdrażał - też słyszałem, ale to był ten milicjant/ZOMOwiec z dowcipu, który "zamieć i gołoledź" usłyszał.
ps. Tymczasem Sharmeen Obaid-Chinoy, reżyserka planowanego filmu o Rey, udała się na korepetycje do Lucasa i Filoniego (do Abramsa też, ale cicho-sza ;)), i zdaje z tego sprawę:
https://www.youtube.com/watch?v=KqKo1aZpVf8
Nie wiem jak film jej wyjdzie, a i Sequele/nowy kanon to nie moja bajka, ale taką postawę to ja szanuję.
Cytat: Q__ w 22 Cze 2024, 20:19Niech zrozumiem Twoją optykę (rozumienie to dobra rzecz): marksiści, ale tylko ci neo-, nieortodoksyjnie, to tak zdeterminowani, zdyscyplinowani, i skuteczni, ludzie, że jak tylko jeden rzuci hasło, to zaraz drugi się o tym tajemnym sposobem dowie, i rzuci wszystko, by jego pomysły realizować,/.../
Gdzieś około 1910 roku Lenin z kumplami opowiadali sobie różności, że niby coś tam naobalają, monarchia upadnie, to, tamto. Patrzysz potem w 1920 roku i masz. I nie mówię o tajemnych sposobach.
Przywołując ducha Lenina masz poniekąd rację. Dutschke i Marcuse są - nie w sensie dyktatury czy zbrodni, rzecz jasna - z nieco podobnej parafii. Rzucają hasło przyspieszania procesu dziejowego przez ręczne sterowanie. Ale to się nie uda bez stosownej bazy. Skazane na klęskę jest (tu stary Marks miał rację, co by o nim nie gadać, a Czernyszewski - idol Lenina - się mylił*).
Niemniej - jak Włodzimierz Iljicz do władzy doszedł da się dokładnie opisać, w oparciu o empirię. Dla swojej narracji takiego opisu nie zbudujesz. Pozostaje Ci wiara solenna, że tak jest.
* Trek dobrze to pokazał - chcesz brać się za ustanawianie komunizmu - buduj tani dobrobyt.
Tamtych tez, tylko trzeba poszukać.
Ale ja nie o tym:
Linki do filmików służących do analizy porównawczych:
https://www.cda.pl/video/20677612f6
https://www.cda.pl/video/20743087c4
https://www.cda.pl/video/20749947cf
https://www.cda.pl/video/20771192c3
https://www.cda.pl/video/20756412c3
https://youtu.be/5rUndAFOwRU?si=mOHaMfoUK9ujXPU2
Zakazać kobietom kreowania SW?
Cytat: Smok.Eustachy w 07 Lip 2024, 13:32Zakazać kobietom kreowania SW?
Po co ten durny seksizm? Leigh Brackett, Marcia Lucas, Gloria Katz, Karen Traviss, Jan Duursema, Claudia Gray, także C.L. Moore, która stworzyła pierwowzór Hana Solo - mówią Ci coś te nazwiska?
Ale zapytajnik przypadkiem dostrzegłeś?
Kneblujesz nieniejszym głos kobiet się domagających.
Cytat: Smok.Eustachy w 07 Lip 2024, 21:36głos kobiet się domagających.
Zlinkuj czasem i taki glos, dla odmiany, to uwierzę w czystość Twoich intencji ;)
(https://i.ibb.co/rfTYPfg/Opera-Zrzut-ekranu-2024-07-08-030218-www-youtube-com.png)
A to kto jest?
Myślałem, że to Ty w dragu ;). Ale all kidding aside, wsłuchałem się w argumentację tego Chato:
https://www.youtube.com/watch?v=btsy9QR3qkY
(Wypiski dla mniej cierpliwych:
https://thatparkplace.com/former-canadian-tv-executive-calls-for-women-to-be-banned-from-making-star-wars/)
I - pomijając, mam nadzieję, że tylko clickbaitowy, choć nadal głupi, wredny i niepotrzebny, seksizm - jestem gotów się z nim zgodzić, że przy tworzeniu SW, choć dość baśniowa to fantastyka, potrzebna jest odrobina tego techniczno-ściślacko-worldbuildingowego zacięcia, które mają Lucas, Foster, Zahn czy Luceno, a którego brak nawet Filoniemu, nie mówiąc już o całej reszcie najmitów Myszy ;).
Wracając jednak do tematu... Wydaje się, że na dziś najskuteczniejszą dekanonizację możemy przeprowadzić we własnych głowach, kultywując pamięć o starym jak czynią to twórcy inicjatywy Star Wars Old Canon Book Club (a z nowego wybierając sobie tylko to, co tego godne):
https://www.youtube.com/@StarWarsOldCanonBookClub/videos
W dekanonizacji chodzi o nowe produkcje, które muszą być niezgodne z sekłelami.
Na tak pojętą się nie zanosi... (W każdym razie póki co.)
Jordan Piterson złoczyńcą w Akolicie?
https://youtu.be/s6u97wx3XV8?si=VRqi6gfwl6g2fe4r
I to miałby być powód do dekanonizacji? Raz - nie Peterson, czy nawet jego fikcyjna wersja (jak Doomcock w She-Hulk), a tylko Qimir cytuje pewne słowa J.P. Dwa - filozofia Sithów - jak każda fikcyjna w sumie - czerpie z jakichś elementów realnej; dotąd za inspirację tę robił (m. in. za sprawą Stovera) Stirner, Nietzsche i satanizm filozoficzny; jeśli nowym twórcom pasuje do tej układanki całość lub część myśli Petersona - nie widzę w tym problemu. Trzy - autorzy od zawsze przerabiali postacie, których nie lubili na fikcyjnych villainów - od Dantego (który umieścił w Piekle osobistych nieprzyjaciół), przez Mickiewicza i Słowackiego (popatrzmy na "Dziady" i "Kordiana"), po Jima Lee (Dan Quayle w WildC.A.T.s) i Erika Larsena (Trump jako antagonista w Savage Dragonie).
Że Ci się to nie podoba? Trudno, cierp. Albo pociesz się wiadomym odcinkiem South Parku ;).
O genezie sithijskich kompasów, czyli telluriów:
https://screenrant.com/star-wars-rise-of-skywalker-sith-wayfinder-origin-revealed/
https://rebe1scum.com/2024/08/22/star-wars-tellurium-sithow/
Ktoś wypunktował istotny - a chyba rzadko zauważany - problem z Sequelami:
https://www.youtube.com/watch?v=9j4NmmQmnPo
Wyliczanka głównych dziur logicznych Sequeli:
https://www.youtube.com/watch?v=mU-C-QkHlrE
https://whatculture.com/film/10-major-plot-holes-in-the-star-wars-sequel-trilogy
ps. Gdy mowa o głosach Jedi przemawiających do Rey:
https://www.youtube.com/watch?v=RtOxb1YkALY
https://www.youtube.com/watch?v=igLYLNKm9Ck
A jednak Rey ma fanów/fanki, i to nawet na orbicie:
https://www.youtube.com/watch?v=0yHjVU_nbvI
https://star-wars.pl/News/27814,Temat_Rey_zagrany_w_kosmosie.html
Nowa wypowiedź Daisy Ridley:
https://www.premiere.fr/Cinema/News-Cinema/Star-Wars-New-Jedi-Order-Daisy-Ridley-Je-n-etais-pas-forcee-de-revenir
https://star-wars.pl/News/27820,Nikt_nie_zmuszal_Daisy_Ridley_zeby_wrocila.html
Tymczasem Dave Cullen cieszy się z plotek o zawieszeniu produkcji kolejnej trylogii o Rey:
https://www.youtube.com/watch?v=qqzqHYm4bZ4
Szerszy analityczny artykuł o disney'owskich SW:
https://www.hollywoodreporter.com/tv/tv-news/star-wars-disney-analysis-ratings-box-office-1236011620/
I Dave Cullen w nawiązaniu do niego:
https://www.youtube.com/watch?v=QaYEXJ_Ph-o
EckhartsLadder o tym, czy dałoby się usensownić powrót Palpatine'a:
https://www.youtube.com/watch?v=0SLmG1d8XZE
EckhartsLadder duma o zapowiedzianych filmach SW:
https://www.youtube.com/watch?v=j5Lu8YfPp9g
Cytat: Q__ w 19 Paź 2024, 10:17EckhartsLadder o tym, czy dałoby się usensownić powrót Palpatine'a:
https://www.youtube.com/watch?v=0SLmG1d8XZE
nie
Pewnie nie, ale można było ten bezsens znacznie lepiej zamaskować ;).
ps. EckhartsLadder o przyczynach niechęci do Sequeli:
https://www.youtube.com/watch?v=W7N_EwJvWH0
Drix informuje, że ma powstać jeszcze 5 filmów o Rey:
https://star-wars.pl/News/27888,Bedzie_5_kolejnych_filmow_o_Rey.html
Cytat: Q__ w 14 Lis 2024, 01:31Drix informuje, że ma powstać jeszcze 5 filmów o Rey:
https://star-wars.pl/News/27888,Bedzie_5_kolejnych_filmow_o_Rey.html
Panuje olbrzymi chaos i widać, że kierownictwo Lucasfilm nie wie co robić
Dlatego próbuje ucieczki do przodu, przynajmniej na poziomie (mnożenia) zapowiedzi...
Disney przestaje się wstydzić TRoS?
https://star-wars.pl/News/27921,Nowe_plakaty_promujace_Skywalker_Odrodzenie.html
Detaliczna krytyka TFA:
https://www.youtube.com/watch?v=XGCx4iYIosU
https://www.youtube.com/watch?v=dogtxQWFMN8
Steve Shives o TLJ:
https://www.youtube.com/watch?v=yF_uCnbe3Ss
https://youtu.be/v2eZifqH8tU?si=9XCtdvbB52fJo6cd
Dyskusja o ratunku dla SW. Chaotyczna i niekonkretna, z pozycji łołkoidalnych.
Johnowi C. Wrightowi tak się TLJ nie spodobał, że nie tylko b. krytyczny esej o stanie SW napisał:
https://x.com/johncwright2001/status/1856377864083349871
https://www.amazon.com/Last-Straw-Critical-Autopsy-Galaxy-ebook/dp/B0842HGMSB
Ale i powieść mającą przywrócić chwałę space opery:
https://www.amazon.com/dp/B0DGYX8QPR
Scenarzysta filmu o Rey, o tym co planuje:
https://filmstories.co.uk/news/star-wars-george-nolfi-on-his-new-jedi-order-screenplay-exclusive/
https://star-wars.pl/News/28007,Nowy_scenarzysta_o_tym_jak_bedzie_pracowal_nad_filmem_o_Rey.html
Daisy Ridley o filmie o Rey:
https://comicbook.com/movies/news/rey-solo-movie-star-wars-update-new-jedi-order-daisy-ridley-interview/
https://collider.com/star-wars-daisy-ridley-new-jedi-order-movie-update/
https://star-wars.pl/News/28018,Daisy_Ridley_zachwycona_kierunkiem_scenariusza_filmu_o_Rey.html
A to porównanie wersji Luke'a (wygrzebał Smok.Eustachy):
https://www.reddit.com/r/Trailerclub/comments/15xctos/star_wars_for_those_who_wonder_why_we_hate_disney/
Wypowiedzi byłego scenarzysty filmu o Rey:
https://www.telegraph.co.uk/tv/0/steven-knight-interview-a-thousand-blows-peaky-blinders/
https://star-wars.pl/News/28026,Byly_scenarzysta_o_pracy_nad_filmem_o_Rey.html
EckhartsLadder wraca do TRoS:
https://www.youtube.com/watch?v=V4M15sKH2rk
Anthony Daniels lubi TRoS:
https://www.thepopverse.com/movies-lucasfilm-star-wars-c3po-anthony-daniels-favorite-film
https://star-wars.pl/News/28044,Anthony_Daniels_dobrze_wspomina_krecenie_Skywalker_Odrodzenie.html
Drobna plotka obsadowa nt. nadciągającego filmu SW:
https://star-wars.pl/News/28095,Jodie_Comer_wraca_do_Gwiezdnych_Wojen.html
Kolejne plotki obsadowe o filmie SW Levy'ego:
https://twitter.com/sw_holocron/status/1909382888035954910
https://star-wars.pl/News/28098,Kolejne_plotki_obsadowe_do_filmu_Levy_ego.html
Za Drixem:
(https://img.ifunny.co/images/4b8349f2908141db95ccd8d54fe1355a2bdc9ece967cfed310b0fae0443c917f_1.jpg)
https://ifunny.co/picture/strong-women-aren-t-the-problem-weak-storytellers-are-tuYJfhZJC
John C. Wright pisze jak by napisał ;) Sequele i (Prequele) SW:
https://scifiwright.com/2018/02/review-of-the-movie-weve-all-been-waiting-for/
https://scifiwright.com/2012/01/suppose-you-had-written-phantom-menace/
I chwali się, że jego powieść w stylu SW chwalą ;):
https://scifiwright.com/2024/10/praise-for-starquest-space-pirates-of-andromeda/
Mark Hamill nie chce grać w postsequelowych filmach SW:
https://www.youtube.com/watch?v=At7HeVWQOPc
https://star-wars.pl/News/28201,Mark_Hamill_nie_chce_juz_wracac_do_kolejnych_filmow.html
https://rebe1scum.com/2025/06/01/mark-hamill-luke-skywalker-nie-powroci/
Ponoć Filoni (z Carrie Beck) jednak najprawdopodobniej przejmą kierowanie Lucasfilmem:
https://star-wars.pl/News/28204,Jednak_Dave_Filoni_i_Carrie_Beck_przejma_Lucasfilm.html
https://www.hollywoodreporter.com/business/business-news/hollywood-succession-war-1236236327/
Alternatywny, fanowski, pomysł na Sequele:
https://www.youtube.com/watch?v=8m8aMJBKGeQ
Gdy o alternatywnych scenariuszach mowa... TFA w wydaniu SNL:
https://www.youtube.com/watch?v=mCXkgFjfr9M
O tym, dlaczego Sequele kochane nie będą:
https://www.youtube.com/watch?v=mh76a0PqYUE
Za Marciosssem. EckhartsLadder o potencjale filmu z Kylo Renem:
https://youtu.be/R9O5sVIGiFs
Za Krogulcem. Taki pomysł na naprawę Sequeli:
https://www.youtube.com/watch?v=JaCRwmlkGoc
Dyskusja:
Q__
Zawsze, gdy oglądam taki filmik, mam wrażenie, że z Sequelami (Niech Ich Imię Przeklęte Będzie ;) ), to jak z DISCO, tylko bardziej. Część fandomu tak bardzo by chciała je polubić, a nie może, że aż musi je sobie naprawić. Zawstydzając ich twórców przy tym (bo w sumie niewiele potrzeba było...).
Ale ten filmik subwertuje to oczekiwanie ;) , bo pokazuje, po prostu, sequelowy stek nonsensów, prowadzący do absurdu, nawet przy próbie wyprostowania tego, czy owego.
Za Drixem. Ponoć trylogia SW Riana Johnsona jest martwa:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=832256826391940&id=100088228916171
Dolinkuję tekst źródłowy:
https://www.hollywoodreporter.com/movies/movie-features/rian-johnson-interview-knives-out-wake-up-dead-man-1236429539/
Za Drixem. Podobno Shawn Levy ma pełną swobodę przy "Starfighterze":
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=122165191496425795&id=61562773869139
Smok.Eustachy/Stilgar napisał:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=122195280434549278&id=61566478345581
KK poleci?
Tom Cruise pomógł w kręceniu "Starfightera":
https://www.nytimes.com/2026/01/08/movies/shawn-levy-star-wars-stranger-things.html
Za Stilgarem/Smokirm.Eustachym:
audycja o Kennedy https://youtu.be/kXQg4XK9kUU
Za Stilgarem/Smokiem.Eustachym, który jednak nie zgadza się z wymową n/w artykułu:
https://naekranie.pl/artykuly/star-wars-fani-blokuja-rozwoj-uniwersum
Dyskusja:
Q__
Paradoksalny tekst. Zostawiając na boku słuszne potępienie hejtu, autor atakuje fanowską zachowawczość, przyznając zarazem, że dobre nowinki fandom docenia.
I to jest zresztą prawda. Jakość i elementarny szacunek do świata/marki nie od dziś mają zdolność zjednywania sobie fanów.
Stilgar
łołka pomija
Q__
I słusznie, bo to pojęcie-wytrych, które kto chce definiuje jak chce.
Poza tym wchodząc na te obszary wszedłby w sferę clickbaitu. Co może i dobre na zasięgi, ale przytomności debaty nie służy. Zrobiłaby się polityczna nawalanka bezsensowna.
Coś jak spora część zachodniej internetowej dyskusji o SFA.
Stilgar
ta. jest fundamentalny problem bez którego nie można objaśnić zjawiska kryzysu
Q__
Nie. Zwł. że nie ma jednej definicji woke. Ty używasz tej, która Ci wygodna - "kiepsko podane wątki progresywne i zaangażowane społ.", ew. "kiepścizna, w której na upartego takie wątki znajdziesz" (co b. łatwe, bo są wszędzie, nawet u konserwatysty Fellowesa).
Kojarzysz też woke ze swoistą estetyką (w SW akurat jej brak), pochodzącą bodaj z którejś fali lomiksów Marvela (pastelowość przy dość oczojebnej gamie kolorów).
Stąd np. definiujesz jako woke - do znudzenia apolityczne - SFA. Bo ta estetyka, słabe scenariusze i na upartego mozesz się focusować na Klingonie-geju (choć w ST Klingonów mamy od lat '60, a postacie niehetero - od '90, jeśli nie wcześniej).
Stilgar
nie ma bo jest to dynamicznie pojawiające się, zmieniające się i zdychające zjawisko.
Q__
Nie, bo - po prostu - pewnym środowiskom wygodnie jest sklejać progresywne treści ze słabizną.
Stilgar
tu nie trzeba sklejać bo związek łołka ze słabizną jest oczywisty
Q__
Nie samego woke, a co najwyżej - budzącego politowanie i w kręgach lewicowych (expl. Damien Walter czy choćby i Aga Urbańczyk) - corporate wokeness czyli pretekstowego, sprawiającego wrażenie nieszczerego ładowania w fabulę pewnych wątków w plonnej nadziei, że słuszność przesłoni inne braki, a powierzchowna (często, paradoksalnie, oparta na podświadomie wyznawanych przez twórców negatywnych stereotypach) reprezentacja (gdzie samo zjawisko DEI jest stare jak TOS i druga generacja X-Men, choć nie nosiło jeszcze wtedy tej nazwy) przyciągnie widownię, najlepiej nową.
Wybierasz sobie do kopania leżących i udajesz, że heroicznie pokonałeś wszystkich - tak działa grifting "anti-woke".
Przy czym sądzę, że corporate wokeness (co brzmi prawie jak "kwadratowe koło" ;), w kontekście OWS choćby) to będzie kiedyś b. dobry temat na analizy historyczno-socjologiczne. Czy zrobiła więcej dobrego wprowadzając pewne treści do dyskursu i dbając (czasem i w budzący wątpliwości sposób) o reprezentację i różnorodność.
Czy więcej złego - kompromitując mimo woli pewne idee (właśnie przez łatwość sklejenia ich ze słabizną), i dając wodę na młyn najczarniejszej reakcji ;).
Obstawiam, że jednak to pierwsze, skoro tak niektóre środowiska aktywuje.
Stilgar
Ale śledzisz zdychanie Ubisoftu?
Q__
Po co miałbym? Zresztą nie obchodzi mnie w tym momencie czy jakąś firmę zmiotą obecne wojny kulturowe, a jak to wszystko będzie odbierane z dystansu. Nie wszystko co w danym momencie modne przetrwa próbę czasu i nie wszystko, co krytyka, czy publisia, na starcie odrzuci jest zaraz śmieciem (vide "Blade Runner").
Stilgar
Ubisoft to przykład zdychania jako skutku owego wokeness.
Q__
Zdychanie to w tym wypadku pojęcie względne:
https://www.gram.pl/news/ubisoft-z-wynikami-powyzej-oczekiwan-firma-podsumowuje-mocny-kwartal
Stilgar
Ubisoft jest skończony
a po drugie ten z NA Ekranie to kumple Kincentryka, podobnie rozgarnięty
Q__
Czas pokaże. Nie przesądzaj o czymś, czego nie wiesz. Wygląda na to, że nieźle zarabia.
Stilgar
https://youtu.be/PyZ8nKHjP_k
Q__
Natomiast kłopoty ma wewnętrzne, związane z toksyczną atmosferą, która jest najwidoczniej anty-woke, skoro wywołała bunt pracowników.
Stilgar
nie chodzi nawet o cenę akcji ale nie mają żadnego tytułu, żadnych planów premier na najbliższe lata. Asasyn Shadow to była ich ostatnia szansa i spaścili.
Q__
Tak spaścili, że na tym zarabiają. Dobrze.
Stilgar
Atmosfera jest woke, musisz ubierać kiecę bo cię zwolnią
Q__
Brednie.
Stilgar
https://youtu.be/ten6YiEU4oM
są foty
Q__
Znowu sklejasz woke z czymś, w co możesz bić. A gadające głowy z netu wszystko mogą powiedzieć, to nie jest dla mnie autorytatywne źródło wiedzy.
Mogę jutro nagrać i wrzucić na YT filmik, że mnie UFO porwało i dorzucić foty sfabrykowane przez AI - stanie się to faktem od tego?
Ja tu widzę bardzo typowe przyczyny strajku - kwestia pracy zdalnej, płacy, restrukturyzacji...
https://www.gamesindustry.biz/700-ubisoft-france-staff-walk-out-on-a-three-day-strike-in-dispute-over-home-working-and-pay
https://www.gamesindustry.biz/at-least-1200-ubisoft-workers-strike-in-response-to-recent-restructuring
Poważne, materialnie motywowane, przyczyny, nie - ideolo-błazeństwa (w jakimkolwiek kierunku).
A tu znów widzę opisany typowy korpo-bajzel:
https://www.gry-online.pl/opinie/ubisoft-sie-zmienia-zeby-nie-zmienilo-sie-nic-a-ja-chcialbym-zeby/ai-z-mysla-o-graczach/z548c6
O największych głupotach Sequeli:
https://www.youtube.com/watch?v=L7Z3QEQ0HGU
Za Stilgarem/Smokiem.Eustachym. Taki ranking ekranowych SW ery Disney'a:
https://youtu.be/lutcdH9H8Rc
Klasyczny zarzut antysequelowy:
https://www.youtube.com/watch?v=tPDicx1E69c
Wygrzebała mi się taka recenzja TRoS:
https://bookandfilmglobe.com/film/movie-review-star-wars-rise-of-skywalker/
E.C. Henry o nadużywaniu symbolu Imperialnego w nowych SW:
https://www.youtube.com/watch?v=I9IpzluD7bo
Ma jednak powstać czwarta trylogia SW, z czego Epizod X ma wyreżyserować Jon Watts, Rey ma tam wystąpić tylko epizodycznie jak wieść głosi:
https://www.hollywoodreporter.com/news/general-news/star-wars-jon-watts-direct-next-movie-lucasfilm-1236712709/
https://knightedgemedia.com/2026/09/lucasfilm-circling-director-jon-watts-to-helm-star-wars-episode-x-exclusive/
Ktoś opowiada jak znielubił SW za sprawą Disney'a:
https://www.youtube.com/watch?v=rDfSehT5ZLU
EckhartsLadder reaguje na wieści o Ep. X:
https://www.youtube.com/watch?v=8TK-ls-Fadg