Forum USS Phoenix

General Category => Star Trek => Wątek zaczęty przez: Q__ w 18 Maj 2024, 19:30

Tytuł: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 18 Maj 2024, 19:30
Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=3670

Przypomnijmy sobie raz jeszcze wczesne TNG:
https://www.youtube.com/watch?v=G39Nt5ao8Mk

Faktycznie, jest archaicznie i ciut TOS-owo-tekturowo, ale zarazem widać ambicje, także wizualne, niektóre sceny mają iście kinowy rozmach (przynajmniej jak na tę erę TV).
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 24 Sty 2025, 00:52
Rowan J Coleman wczesnemu TNG bluźni ;):
https://www.youtube.com/watch?v=fCskRadCot4
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 17 Mar 2025, 18:11
Dyskusja o wczesnym TNG (i nie tylko) z naszego serwera:

Q__
W sumie mój ulubiony etap TNG.

fluor
A to ciekawe, bo najczęściej ludzie piszą że wolą późniejsze sezony.

Q__
Statystycznie - tak. Przywykłem, że jestem w mniejszości.
Choć może ściślej byłoby powiedzieć, że wczesne TNG ma cenne elementy, które zanikły w TNG późniejszym. A znów TNG późne ma pewną solidność wykonania, której brakowało na początku.
W zasadzie TNG idealne zdolne byłoby to połączyć.
Przy czym mam wrażenie, że w sumie każdy serial ST coś z czasem traci, a coś zyskuje, tylko różnie potem bilans wygląda.
Przy czym zawsze, może z wyjątkiem DSC (chyba, że zatrzymać się na czwartym sezonie) i TOS (chyba, że uwzględnić STC jako kontynuację) skutkiem jest większe wygładzenie.


fluor
a opowiesz które elementy są dla Ciebie cenne?

Q__
Jasne. W wypadku TNG pewna surowość wyrazu (cenię czasem taki minimalizm), mniej ugrzeczniony Picard, no i elementy techniczno-worldbuildingowe.
Stoły emitujące hologramy, wyczynowa medycyna, Klingoni w UFP, podkreślanie przewag świata XXIV wieku nad naszym, itp.


Kirk1978
Słaba ta przewaga jak się przyjrzeć dobrze

Q__
Rozwiń temat...

Kirk1978
Technologia tak
To się zgodzę
Rasizm,  Xenofobia ,
To samo co u nas
Na przykład czy udzielić wrogowi pomocy medycznej
To samo u nas
Tortury


Q__
Ale mówisz o wczesnym TNG, czy o DS9, TOS, DSC lub ENT?

Kirk1978
Ogólnie
W TNG masz przykład gdy worf odmawia Romulaninowi pomocy  a mógłby . Tak mówiła Kraszer doktor


Q__
Ale to środkowe TNG (sezon 3), a ja o wczesnych sezonach (1-2).
Poza tym Worf jednak się już decydował tym dawcą być, gdy Romulanin odmówił.


Kirk1978
Odcinek chyba 6 sezon 1

Q__
Nie mówisz o "The Enemy"?
W 6 odcinku 1 sezonu ich nie ma. Jest Traveler.
Romulanie pojawiają się dopiero w "The Neutral Zone".


Kirk1978
Nie
Jaszczurki

(https://images.plex.tv/photo?size=large-1920&scale=1&url=https%3A%2F%2Fimage.tmdb.org%2Ft%2Fp%2Foriginal%2F6uNRlpUaziL3lE7jR8nVawb9U7n.jpg)

Q__
A, ten.
Mówiłem o:

https://memory-alpha.fandom.com/wiki/The_Enemy_(episode)
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Where_No_One_Has_Gone_Before_(episode)
[Jaszczurki] To jest 1x07:
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Lonely_Among_Us_(episode)
Ale jeśli nie liczyć pilota podwójnie, to faktycznie szósty wyjdzie.
Ale tam Romulan nie ma.
BTW. Bernd Schneider liczy jako szósty odcinek 1x05, z Ferengi:

https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/tng1.htm#thelastoutpost
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/The_Last_Outpost_(episode)

Kirk1978
To wiem mówiłeś o wyższości a tu te jaszczur z takim problemami jak u nas.

Q__
Ten jaszczur to nie Fedek.

Kirk1978
To racja ale są kandydatami
Do federacji


Q__
Ale muszą przezwyciężyć swoje problemy by przystąpić.

xetnoinu
[Ad Worf w "The Enemy"] Nie. Nie został dawcą
W innym odcinku jest scena jak Romulanin zwraca uwagę że dr Crusher się zna na leczeniu Romków. A Doktor patrzy wtedy mrożąco na Worfa i mówi że niestety tak. I jest to aluzje że Worf wtedy nie pomógł


Q__
W sumie zgodził się dokonać transfuzji jeśli dostanie rozkaz:
https://www.youtube.com/watch?v=0v0kR3bzpog
Acz sam z siebie nie chciał, to fakt.

xetnoinu
I nie dostał rozkazu
Picard go nie wydal


Q__
Pewnie by dostał, gdyby Romulanin tez nie odmówił, i nie umarł

xetnoinu
Heee
To już sofizmat lub tautologia
Mi utknęło w pamięci
To dziwne zachowanie Worfa
Ale te pierwsze sezony
To nie wiedzieli co z nim z robić
Dopiero później jakby się wykrystalizowało jaki on ma byc
Na etapie ds9 on by dał tę krew


Kirk1978
Dumny

xetnoinu
Bez mrugnięcia okiem
To głupia duma.
Mądra duma to gdzie dla dobra swojego ludu przyjmuje hańbę że miał niby ojca zdrajcę
Naprawili potem Worfa


Q__
Swoją drogą ten odcinek to początkujący wtedy Piller i Kemper (potem od FSC), nie Roddenberry.
Ale G.R. musiał to jednak klepnąć.


Kirk1978
To jest wróg a nie jego pobratymcy

xetnoinu
Istota żywa co umiera
Żołnierz
To bardzo nie w logice było


Q__
Nawiasem: to trochę powtórka wątku Spocka i Sareka z TOS.
A potem wątek Charly ratującej Isaaca jakby stąd czerpał, tylko dał właściwsze zakończenie.

[Ad wróg] Sednem jest to, że TNG tu się jednak sprzeciwia takiemu sposobowi widzenia spraw.
I Worf nie wychodzi tu na herosa.


Kirk1978
Bo nie ma sekcji 31 sekcji pokazanej
Która by trochę pokazala że życie bywa brutalne


Q__
Bo Sekcja 31 to wątek z DS9, który - po wiadomym filmie - budzi raczej hejt. A juz wcześniej ciekawie rozprawił się z nim w sumie Whedon w Serenity.

xetnoinu
Sekcja 31 jest zbrodnicza w ostatnim sezonie ds9 i taka jest w opisach retrospekcji pic3. Film s31 to laurka w sumie. Nic tam zbrodniczego nie ma.

Q__
To prawda. Fajne tam z nich ludki w sumie. Ale dominujący odbiór filmu jest jaki jest.

xetnoinu
Mimo że lubię disco i są rzeczy w s31 jakie mi się podobają to jest to film niestety godny konkurent najsłabszego odcinka Discovery z miseczkowym wyścigiem z wodą.
W s31 dużo rzeczy nawaliło.
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 20 Mar 2025, 21:49
Steve Shives o drugim sezonie TNG:
https://www.youtube.com/watch?v=voe1_-rdVmQ
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 25 Mar 2026, 11:32
Za Drixem, który dodaje: Wrzuciłem ten film jako przyczynek do rozmowy, bo uważam go za słuszny
Bo pamiętam silny opór np przeciwko ds9
Słynne hasło deep sleep nine
Stawiam tezę że gdyby ds9 powstało 10 lat później to dostałby cancel szybciej
. Rozważania o tym, czy wszystkie seriale ST miały słaby pierwszy sezon:
https://youtu.be/0sH6xfxe4RQ
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 28 Mar 2026, 21:09
Za Drixem. Gates McFadden wspomina reakcje fanów na wczesne TNG:
https://www.denofgeek.com/tv/star-trek-the-next-generation-star-remembers-werent-real-trek/
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 10 Kwi 2026, 23:24
Zainspirowany niedawną aktualizacją arcyciekawego (i dobrze, detalicznie, charakteryzującego wady oraz zalety poszczególnych sezonów) tekstu* o kształtowaniu się sztuki scenopisarskiej TNG, postanowiłem odświeżyć sobie dorobek - obficie tam cytowanego - Herberta Wrighta. Cały (bo nie jest zbyt obszerny) - "The Last Outpost", "The Battle" i - znacznie późniejszy - "Power Play".
Cóż, dwa pierwsze z nich nadają się na materiał ilustrujący wady wczesnego TNG - pretekstowe, proste, scenariusze, godne wręcz TAS błyskawiczne rozstrzygnięcia, w tym drugim przypadku także łopatologiczne wskazanie winowajcy kapitańskiego bólu głowy. Z drugiej strony pokazują też wyraźnie co Trek w dużym stopniu potem zgubił - mają bowiem charakter (co prawda słabo rozegranych) SF-owych zagadek z holograficznymi interfejsami, niesamowitymi - nawet jeśli mało wiarygodnymi - sceneriami obcych planet, tajemniczymi urządzeniami, nowymi, choć in universe starymi, kultowymi klasami okrętów (Stargazer!) i ich manewrami (to tu pojawia się ten słynny, Picarda), także bardziej Obcymi (choć "Obcość" to na miarę znanego plakatu z zaplutym karłem reakcji) Ferengi w pierwszym z nich. Ba, nawet ich wady bywają z klasycznej SF rodem - charakterystyka ferengijskiej kultury w swojej naiwnej prostocie zdaje się wyjęta z utworów Van Vogta czy Poula Andersona.
Poza tym dostajemy typowy przebłysk geniuszu Wesley'a (równie tradycyjnie wykorzystany, ale nie doceniony przez wapniaków), i b. TOS-owy w złym sensie design postaci (Portal 63 może i jest czymś na kształt sztucznej inteligencji lub bytu postbiologicznego, a z całą pewnością przedstawicielem zaawansowanej, wymarłej poza tym, cywilizacji, ale nosi się po średniowiecznemu i włócznią, czy też halabrdą, wywija; Ferengi znów prezentują się jak jakieś obdartusy z inuicka w futra postrojone).
Z drugiej strony zaskakiwać może jak wcześnie pojawiły się w ST/serialowej SF pewne wątki (o pewnych przykładach już wspominałem, ale miejmy je tu wyliczone razem): Geordi w swoim inżynieryjnym entuzjazmie zachowuje się jak LaMarr i postacie z DSC potem, dostajemy też nieco, relatywnie niewinnego, ale zawsze, przeklinania, wątek supernowej niszczącej całe imperium Tkon (bzdurny naukowo, a powielany do zarżnięcia przez NuTreki), b. antycypujący styl ORV i LD, choć rozegrany z kamienną twarzą, komediowy motyw pułapki na palce. To wszystko w pierwszym z nich (w którym rozwijany jest też temat czytalnego erotycznego napięcia na linii Bev - Łysy, co z czasem i ostrzej ujednoznacznione zostanie, i doczeka się swoistej inwersji w wątku J/C). Drugi, lepszy, przywodzi znów na myśl wczesne B5 oraz CRU - ujawniane tajemnice kapitańskiej przeszlości, nawiedzające - nawet jeśli z technologicznych przyczyn - wizje, wspomnienie trudniejszych czasów, gdy najpierw się strzelało, potem zadawało pytania. (Zarazem boleśnie brak wzniosłych picardowych monologów poza tym jednym, krótkim, o szkodliwości życia zemstą.)
Trzeci, znacznie późniejszy (powstał już po śmierci G.R.), sprężynę fabularną ma bodaj najsłabszą, bowiem częścią typowej planetarnej zagadki staje się tam - b. TOS-owe w stylu - unaukowione opętanie. Jednocześnie wypada on najlepiej z omawianych, bo błaha historia rozgrywana jest z b. dużą powagą - w użyciu są sprytne techniczne zagrania, obie strony znają procedury, chwiejna równowaga sił co chwilę się zmienia, tròjka aktorów ma okazję (niczym Cruz potem) popisać się grając nowe postacie w znajomych ciałach; wreszcie - Picard orientuje się z kim ma do czynienia za sprawą swojej znajomości psychologii oficerów GF. Przy czym i tu są dodatkowe smaczki do odnotowania - Miles po raz pierwszy jest tak genialny i odważny (co dostanie piękne rozwinięcie w DS9, z żartobliwą kulminacją w LD), w ramach ewdentnego żartu padnie - z ust opanowanego przez Obcego kryminalistę syntetycznego komandora - tekst o odwróceniu polaryzacji; od strony technicznej też jest co zauważyć - załoga promu używa, tak rzadko pokazywanych, pasów(!), swój pierwszy występ zalicza wspomagający Transport wzmacniacz wzorca, do tego dostajemy wizję dość upiornego transhumanistycznwgo więzienia w stylu jakby lekko benfordowym, i - ok. 2 lata przed "Soul Hunterem" z B5 - rozważania o tum, czy może istnieć naukowe uzasadnienie opowieści o duchach/duszach (gdzie odpowiedź jest dość przewrotna; skądinąd występowanie takich technologii w świecie ST każe jeszcze raz zastanowić się czy np. opowieść Travisa z ENT "Strange New World" konieczne musi być tylko bajką).
Łącznie mamy tam nieco inne, może mniej atrakcyjne, ale jednak godne poznania, oblicze Treka/TNG.
(I jeszcze jedno: to wczesnoTNGowskie niewyrobienie w istocie przypomina SFA, choć zarazem sporo po sobie zostawiło. Pytanie ile zostanie po pierwszym sezonie Academy, i czy nieudolnawa SF-owość lepsza jest od mydlaności.)

* https://trek.pl/forum/topic/nieodkryty-trek/page/2/#post-246631
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 26 Maj 2026, 23:21
Dam tu... Bluźnierczy ;) ranking pierwszych sezonów seriali ST:
https://reactormag.com/every-star-trek-first-season-ranked-worst-to-best/
Tytuł: Odp: Wczesne TNG - TOS-bis?
Wiadomość wysłana przez: Q__ w 01 Lip 2026, 21:48
Jessie Gender również przedstawia swój ranking pierwszych sezonów seriali ST:
https://www.youtube.com/watch?v=dOUZrEWtkrU