Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=285&page=3
To jak to w końcu z tribblami w XXIV wieku było?
https://www.youtube.com/watch?v=l4vcykpAkuI
Raj jest niemożliwy mentalnie do utrzymania. Jabłko jest pragnieniem ludzkości, która nie chce być szczęśliwa.
Jednak można się unieszczęśliwiać zbiorowo i bez sensu, a można indywidualnie (nawet jeśli w grupach) i z sensem, jak pilot Ameta
*. TNG (a w sumie i TOS) wybierały tę drugą ścieżkę...
Poza tym, mając do wyboru różne formy cierpienia, większość wybierze jednak to na pluszowym krzyżu...
"Pogłaskała go po włosach.
- Biedny człowiek - rzekła.
- Oto co Yuan z nami zrobił - oznajmił Gabriel. - Zapytałaś mnie parę dni temu, co nam takiego zrobił, i właśnie przyszła mi do głowy odpowiedź. W ciągu ostatnich wieków Logarchia stworzyła wyższy typ osobowości, osobę wolną od niedostatku, wątpliwości, strachu... od całego upodlenia, jakie widzieliśmy na Terrinie. Ale Yuan znowu przemienił nas w tamtych pierwotnych żałosnych osobników - uczynił nas ludźmi.
Przerwał. Gładziła go po głowie, a jego palce ułożyły się w Mudrę Zaprzeczenia. Nagła pasja wypełniła mu serce.
- Nie lubię tego - rzekł. - Nie chcę być człowiekiem.
- Ani ja - przyznała. - Nie jest dobrze nim być."W.J. Williams, "Aristoi"
* https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=1192&page=0#msg266731
Chodzi mi o nieznosność kreacji utopii radosnej. Zaczęła im ciążyć i wprowadzili tą cała sieczkę.
A wystarczyło by trochę pomyśleli, klasyków poczytali, nawet TOS obejrzeli...
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=3476&page=5#msg282897
TNG a DS9 w dwu scenach (po jednej z każdej serii):
https://www.youtube.com/watch?v=9_vSY2vz_8Q
Acz warto brać poprawkę na to, że pominięty jest tu kontekst (pokój a wojna, prywata - nawet najbardziej emocjonalnie uzasadniona i kulturowo akceptowalna, a działanie pro publico bono - choć bezwzględne).