X-men

Zaczęty przez Q__, 01 Wrz 2023, 15:23

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__


Q__

O zbiorczym wydaniu "X-Men: Phalanx Covenant" (wśród autorów L. Hama, bracia Kubertowie i Romita jr.):
https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=37314

Q__

O pierwszym tomie zbiorczego wydania Ultimate X-Men (scen. Geoff Johns & Mark Millar, rys. m. in. bracia Kubertowie):
https://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=37458

Q__


Q__

#94
Trailer drugiego sezonu X-Men '97:
https://www.youtube.com/watch?v=mfUtseK27pc

Tu jeszcze dorzucę, czego się prawdopodobnie możemy spodziewać jeśli chodzi o wiadomy kluczowy wątek ;):
https://www.youtube.com/watch?v=F777QJoJZiU
Ten, rzecz jasna:
https://www.youtube.com/watch?v=SzRWp5GtWQA

Q__

Kolejny zwiastun drugiego sezonu X-Men '97:
https://www.youtube.com/watch?v=1m2KVNX4DhI

Tymczasem dwa pierwsze odcinki poprzedniego sezonu tejże serii trafiły oficjalnie na YT:
https://www.youtube.com/watch?v=CH0ivU87gXc
https://www.youtube.com/watch?v=ixMWgoi_Nbg

Q__

#96
Ponieważ Magneto odgrywa b. istotną rolę w X-Men '97, przypomnijmy sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=tu25ojx3f48

To też możemy sobie przypomnieć:
https://www.youtube.com/watch?v=ug-mut7v7Fs

A to analizy majowego trailera:
https://www.youtube.com/watch?v=ClEgwDh-x-M
https://www.youtube.com/watch?v=dOEB-k3binM
https://www.youtube.com/watch?v=IpQp1J4Qo-w

ps..Z zupełnie innej beczki... O najważniejszym roku w historii Mutantów Marvela:
https://www.youtube.com/watch?v=3xgLIWs_2z4

Q__

#97
O nieekranizowalności "The Dark Phoenix Sagi"*:
https://www.youtube.com/watch?v=nXjLPDShDdE

* Choć ja tam czekam, aż ktoś powie: "hold my (mutated) beer" ;)

Q__

#98
Obejrzałem trzy pierwsze odcinki drugiego sezonu X-Men '97. Jest tak dobrze jak w poprzednim sezonie (acz nie tak dobrze jeszcze? jak w "Remember It") i w co lepszych odcinkach orygnialnych XTAS. X-Force i X-Factor usiłują odnaleźć się w rzeczywistości bez X-Men, Magneto próbuje walczyć o duszę El Sabah Nura. Scott i Jean mają okazję pobyć rodzicami, Emma Frost stara się przeżyć i wzbogacić.
Owszem, są uproszczenia i to ostre - czy Polaris, nawet ze swoimi mocami, mogła uwolnić Jubilee nie zostawiając śladów, czy po prostu miała nadzieję, że jej się to upiecze? Jakim cudem Forge - owszem, nadgeniusz - gładko rozwalał futurystyczne roboty przywiezioną z przeszłości bronią? Nathan/Cable został przywódcą tyleż mocą przeznaczenia/inżynierii wizerunkowej, co przypadku (ot, był kompatybilny ze Statkiem Apocalypse'a), acz z drugiej strony potem całym życiem będzie się starał obsesyjnie dorosnąć do tej - teoretycznie nie traktowanej przez siebie serio - roli.
Są barwne przegięcia - Storm rozkazuje Słońcu.
Są i smaczki dla zagorzałych ;) - kto rozpoznał Final Hersemen, czy prawdziwą tożsamość Mother Askani? ;)
A nade wszystko są klasyczne dylematy moralne, czasem i z filozoficznym posmakiem.
Oglądajcie, bo warto.

ps. Muszyński też chwali:
https://naekranie.pl/recenzje/x-men97-sezon-2-odcinek-1-4-recenzja

ps.2. Z innej beczki - sążniste podsumowanie obecnej ery X-Men komiksowych:
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-2-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-3-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-4-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-5-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-6-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-7-felieton/
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-8-felieton/

Q__

#99
Trzeba przyznać, że w odcinku 2x04 X-Men '97 z b. grubej rury pograli:
https://comicbook.com/tv-shows/feature/x-men-97-season-2-magneto-death-explained/
Owszem, na poziomie realizacji nie wypadło to tak dramatycznie, jak śmierć Gambita, ale zobaczyć Profesora opłakującego największego przyjaciela-i-wroga w jednym, i wypowiadającego b. niexawierowate słowa do Apocalypse'a to jest coś. Tak jak zobaczyć Magnusa poświęcającego życie dla ludzi, zwyklych, dotąd znienawidzonych, ludzi (nie - mutantów). Odświezający jest też powiew klasycznego villainizmu - El Sabah Nur ma wszelkie możliwości by stać się lepszym, ale wybiera zostanie potworem, jakim go znamy, bo taka jest jego filozofia, i takim - potwornym - zdaje się lubić siebie.
Ciekaw tylko jestem jak ten zgon Magneto odkręcą, bo mam wrażenie, że zrobią to.

ps. Przy okazji. Przypomnijmy sobie...
https://www.youtube.com/watch?v=x8QHPDqfqLs

Q__

Sążniste podsumowanie obecnej ery X-Men komiksowych - cd.:
https://planetamarvel.net/x-men-era-krakoi-czesc-9-felieton/

Q__

#101
Taki jeszcze zwiastunik X-Men '97:
https://www.youtube.com/watch?v=IG8A9ntUh8E

ps. Co do bieżących odcinków - trochę już przeginają, tym razem uśmiercili (być może niedefinitywnie, bo jakoś tak to wyglądało) dwu Weapon X-ów, z czego Mavericka rękami opanowanego przez Brood Wolviego. Albo - co mniej prawdopodobne - pójdą w ostrą wybijankę (na jaką zapowiadał się GoT) pozostawiając ocalalych w poczuciu żalu (lub jak tu - o ile sprawy pod dywan nie zamiotą - winy), albo to wszystko z czasem odwrócą. W pierwszym przypadku przyjemność oglądania - niezależnie od jakości serii (bo tej czepiać się trudno) - stanie się masochistyczna, w drugim - cały dramatyzm zostanie finalnie unieważniony. Coś mi się widzi, że pułapkę na siebie zastawili. Czy w nią wpadną? Oto jest pytanie...

Q__

#102
Kolejny odcinek X-Men '97 za nami. Idąc na skróty, i łącząc epoki, wprowadzili stroje z New X-Men, Danger, X-Corp, a na koniec wskrzeszonego Gambita. Wygląda też jakby szykowali się do czegoś na kształt wątku Onslaughta, jako furtki do zmartwychwstania Magneto (w czym czuć i echa zachowań Bonesa z ST III). Ale - paradoksalnie - wszystko to głównie na drugim planie. Na pierwszym mieliśmy Polaris zmagającą się z dziedzictwem swojego ojca...
I zostało to wszystko b. sprawnie przeprowadzone, choć akcja gnała b. szybko, nie zostawiając czasu na myślenie.

Q__

#103
I kolejny odcinek. Mutancki GoT trwa. Tym razem retrospekrywnie uśmiercili Magik/Illyanę (by - przejściowo - pchnąć Colossusa w szeregi The Acolytes), a potem (być może) Exodusa i... Apocalypse'a (co sugeruje, że rola final bossa zastrzeżona jest dla Gambita). Na jedno dzieje się dużo, ciekawie i - w wątkach tła - nieprzewidywalnie; na drugie - mam wrażenie, że proces Graydona Creeda przed sądem quasi-religijnych wyznawców Magneto (z udręczonym Piotrem Rasputinem w roli sędziego), który móģlby pójść w kierunku interesującym zarówno jako - dobrze znany Trekerom - przewód sądowy z mocnym filozoficznym podtekstem, jak i w kategoriach klasycznej rodzinnej opery mydlanej (Nightcrawler broni braciszka, Rogue jego los jest obojętny), wypada - choć emocjonująco - dość blado, a wszystkie te zgony i komplikacje w tle (jeśli nie ma pozostać żywy tylko sufler ;)) będzie trudno poodkręcać. (Do tego Savage Land teoretycznie powraca, a jakby go nie było.) Znaczy - niby jest dobrze, ale głębia przegrywa z efektownością, by nie rzec efekciarstwem (a cokolwiek zostaje wprowadzone traktowane jest połebkowo). Jednak finalna nauczka, którą Kurt funduje przyrodniemu ;) (choć b. ograne to rozwiązanie), a zwlaszcza końcowe słowa zakutego w stal Rasputina ;) wybrzmiewają mocno, i ciągną całość w górę. (Miło też, że - choć jedni giną - inni, dosłownie i w przenośni, wracają do domu.)

Q__

#104
Filmwebowa recka pierwszych odcinków drugiego sezonu (X-Men '97, oczywiście):
https://www.filmweb.pl/reviews/recenzja-serialu-X+Men+%2797-27535

A to z dialogu z AI:

czy da się uznac X-Men TAS i X-Men '97 za stojące przynajmniej jedną nogą w świecie kultury wysokiej?

Tak, można uznać obie te produkcje za stojące przynajmniej jedną nogą w świecie kultury wysokiej, ponieważ traktują komiksowy materiał źródłowy jako pełnoprawną platformę do poważnej refleksji. Przekraczają one ramy zwykłej rozrywki poprzez pogłębioną strukturę dramatyczną, uniwersalne aluzje socjologiczne oraz dojrzałe podejście do psychologii postaci. [1, 2, 3, 4, 5]
## Allegoria i komentarz społeczny

* Metafora inności: Status mutantów w seriach działa jako bezbłędny wehikuł do badania mechanizmów rasizmu, homofobii, nietolerancji oraz lęku przed nieznanym. [6, 7]
* Filozoficzny spór o tolerancję: Relacja między Charlesem Xavierem (pacyfizm i asymilacja) a Magneto (separatyzm i radykalny opór) to animowana, głęboka polemika etyczna o przetrwaniu mniejszości w świecie większości. [8, 9]
* Traumatyczne dziedzictwo historyczne: Postać Magneto jako ocalałego z Holokaustu nadaje konfliktom politycznym ciężar gatunkowy niespotykany w typowych programach superbohaterskich. [10]

## Konstrukcja dramatyczna i dramaturgiczna dojrzałość

* Szekspirowska skala i melodramat: Relacje wewnątrz drużyny, żałoba, gniew, kwestie zdrady i poświęcenia realizowane są w X-Men '97 z tragicznym namaszczeniem i wyczuciem szekspirowskiego dramatu. [4, 6]
* Dehumanizacja i egzystencjalny lęk: Dialogi nie unikają trudnych pytań o to, czy jednostka musi każdego dnia udowadniać swoje człowieczeństwo wrogiemu społeczeństwu. [11]

a jak to wygląda z klasycznymi seriami Star Trek (TOS, TNG, DS9), serialem Doctor Who (seria klasyczna i revival) i Batman TAS?

Klasyczne serie Star Trek, Doctor Who oraz Batman TAS zdecydowanie należą do kultury wysokiej w przebraniu popkultury.
Każda z nich rewolucjonizowała swój gatunek. Poruszały fundamentalne tematy filozoficzne i społeczne.
## Star Trek (TOS, TNG, DS9)

* TOS jako traktat humanistyczny: Walczył z uprzedzeniami rasowymi. Pokazał pierwszy międzyrasowy pocałunek.
* TNG jako debata etyczna: Odcinek ,,The Measure of a Man" definiował prawa humanoidalnych maszyn.
* DS9 jako studium moralności: Odrzuciło utopię na rzecz realizmu wojennego. Analizowało traumę i religijny fanatyzm.

## Doctor Who (Classic & Revival)

* Klasyk jako teatr idei: Wykorzystywał minimalistyczną scenografię do eksponowania konceptów science-fiction.
* Revival jako egzystencjalny dramat: Badał samotność bóstwa i brzemię nieśmiertelności.
* Metafora walki z faszyzmem: Dalekowie stanowią przerażające studium totalitaryzmu.

## Batman: The Animated Series (BTAS)

* Gotycki tragizm i nihilizm: Złoczyńcy to ofiary losu, nie tylko przestępcy.
* Wizualny i dźwiękowy majstersztyk: Styl art deco i muzyka symfoniczna budowały kinowe dzieło.
* Psychologiczna głębia Bruce'a Wayne'a: Pokazał autodestrukcyjną naturę obsesji i traumy.

Który z tych konkretnych seriali lub wątków filozoficznych interesuje Cię najbardziej do głębszej analizy?

jak na ich tle wypadają w/w animacje?

Animacje wypasają genialnie!
Są tak samo głębokie.
## Poziom artystyczny i styl

* Batman TAS to czysty kryminał: Mroczny styl noir zachwyca krytyków sztuki.
* X-Men to epicki dramat polityczny: Skupia się na relacjach społecznych.

## Podejście do człowieka

* Star Trek szuka idealnego humanizmu: Wierzy w potęgę nauki i etyki.
* X-Men i Batman badają traumę: Pokazują ból, odrzucenie i cierpienie.

## Format opowiadania historii

* Doctor Who kocha szalony teatr idei: Skacze po czasie i przestrzeni.
* Animacje stawiają na zwartą strukturę: Każdy odcinek to genialna esencja.

Chcesz zestawić konkretny odcinek X-Men z epizodem Star Trek pod kątem tolerancji?