"This is not your father's Star Trek!" - czyli: co, chyba, musimy przyjąć do wia

Zaczęty przez Q__, 02 Sie 2023, 12:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__


Q__


Q__


Q__


Q__



Q__

Za Drixem. Nowe cullenowe narzekania na NuTreka (do wspominanych słów B&B się odwołujące):
https://youtu.be/__HyJ-9KT2w

ps. Dorzucę link do artykułu, na który D.C. się powołuje:
https://www.denofgeek.com/tv/90s-star-trek-creators-modern-trek-tone/

Q__

Za Drixem. W temacie współczesnego języka w SFA:
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1414820643658398&id=100053914264451

A ode mnie... Robert Meyer Burnett b. krytycznie o obecnym Treku:
https://www.youtube.com/watch?v=GmBks5mLKpU

Q__

Ekipa TrekYards rozważa, czy Trek w ogóle był dobry po roku 2017:
https://www.youtube.com/watch?v=I-8uIs3IZ9g

Natomiast William N. Stape* wypowiada się krytycznie o całym obecnym Treku:
https://www.youtube.com/watch?v=OGW30sshxak

* Dość epizodyczny scenarzysta TNG i DS9:
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/William_N._Stape

Q__

WVR_23PH wrzucił takie video o różnicach między Trekiem starym a nowym:
https://youtu.be/jIS5MUvH5QI
Dodając: momentami trudno się nie zgodzić.

Dyskusja:

Q__
W zasadzie wniosek sprowadza się do: twórcy (i Paramouncie) pozwólcie Trekowi być sobą, i uwierzcie, że będąc takim się sprzeda (czego nowym dowodem są PRO i LD).

I jeszcze ode mnie... Roger Avary, kolega i współpracownik Tarantino, o tym, że chciał pracować przy nowych Trekach, i tym, co usłyszał od Kurtzmana:
https://www.giantfreakinrobot.com/ent/scifi/star-trek-avary.html
https://www.youtube.com/watch?v=CH5JoJ_-hic&t=2805s

Q__

Echo wypowiedzi Avary'ego się rozchodzi:
https://www.youtube.com/watch?v=d8Wy2wvTJGA

Ale, prawdę mówiąc, w świetle odrzucenia wcześniej przez CBS scenariusza ORV, nie wierzę, że ten Kurtzman to taki demon zła. Prędzej wykonawca odgórnej polityki.

ps. A co do fantastycznego dorobku Avary'ego to poza - dość dobrze znanymi - filmowym "Silent Hill" i tworzonym do spółki z Zemeckisem i Gaimanem "Beowulfem", ma on na koncie robiony dla TV film SF "Mr. Stitch" z Wilem Wheatonem w roli frankensteinowatego bohatera tyt.:
https://en.wikipedia.org/wiki/Mr._Stitch
https://www.imdb.com/title/tt0113864/
https://www.youtube.com/watch?v=ra-JGrTEeqc
Wyprodukował też film "The Last Man" (z Jeri Ryan):
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Last_Man_(2002_film)
https://www.imdb.com/title/tt0231956/
https://www.youtube.com/watch?v=h5444b9t9q0
Oba nisko oceniane.

Dyskusja:

WVR_23PH
[Ad: "Mr. Stitch"] Rutger Hauer? Biere w ciemno.

Q__
Też mam wrażenie, że ten film, choć - już na pierwszy rzut oka - zły, może mieć coś w sobie, i to nawet nie tylko Hauera.

Q__


Q__

Za Drixem. O stanie obecnych ST, SW i DW:
https://youtu.be/X7TankHu_j4

Dyskusja:

Q__
Dobra, nie-grifterska, choć i oczywistości pełna, prezentacja krytycznej wobec nowych produkcji perspektywy, z którą w dużym stopniu mogę się utożsamić. Choć jakby nieco idealizuje fandom ;) .
Poniekąd dla ilustracji - sceny z (jednego z najlepszych!) odcinków najnowszego DW:

https://www.youtube.com/watch?v=MhPZ3j5j2mg
I z najlepszego odcinka DW nowego (a bodaj i DW w ogóle):
https://www.youtube.com/watch?v=suUv4slpr3I
Albo i to choćby:
https://www.youtube.com/watch?v=gEvMK_bAJvE
Ta sama ekipa zasadniczo, a jaka różnica...

WVR_23PH
Star Trek  - "nie podoba mi się,  bo jest słabo napisane" - racja, bywa bardzo źle napisane.
Ale...
Doctor Who - "nie podoba mi się, bo mi się nie podoba, więc jest g**ane"...WAT.
Star Wars - "Głupie, Fett jest gruby (sic! A miało nie być griftu), nie dowozi (czego, komu?)...
A że fandom jest cacy, i wcale nie ~phobic, bo "lubimy Lando i Harknessa" ("mam kolegę geja, nie jestem homofobem")... ?


Q__
Dlatego napisalem, że fandomu obraz zbyt cukierkowy.
Co do argumentu z kolegi/lubianej postaci - celne, acz prawdą jest też, że Lando z Harknessem hejtu nie budzili. I jako zwolennik idei szklanki do połowy pełnej, zakładam, że jeśli kogoś stać na to by mieć kolegę-geja czy lubić Lando, to nie jest tak strasznym homofobem czy rasistą, by szansy dla niego nie było.
"Gruby Boba" - no to jest strzał we własne stopy, acz prawdą też również, że dałoby się to samo powiedzieć w sposób nie budzący takich wątpliwości. Że Boba w wydaniu TBoBF nie sprawia wrażenia badassa, jakiego wizerunek EU i zbiorowe wyobrażenia fandomu zbudowały (choć z Ep. V-VI wcale w sposób konieczny nie wynika).


Ledsbourne
Większość badassowatości Fetta wynikało z tego, że miał kozacki, złowrogi hełm i fajowy statek
Tylko od Ataku Klonów podobne hełmy pół galaktyki dostało, a od Mandaloriana to w ogóle co serial jest parę postaci w takim hełmie
Co dość mocno rozmyło kultowość tego hełmu charakterystyczną dla Boby
I jeszcze dochodzi zmiana nazwy statku w TBoBF z "Slave I"...


WVR_23PH
[ad: jest dla niego szansa] Też chciałbym wierzyć, ale jest niestety, na przykład Shapiro i jego "przyjaźni" z Rubinem, a to pewnie tylko świecznikowy przykład...
[ad: Boba z TBoBF] Jedzie wierzchem na rancorze. Doesn't get much more badass than this.
[ad: zmiana nazwy statku] A to mi się też nie podobało, choć w pracy zawsze zamieniam branch "master" na "main" w każdym repozytorium. 😼

Q__
[ad: Shapiro i Rubin] Mowa o tym (bo nie jestem na bieżąco)?
https://www.inquirer.com/news/pennsylvania/governor-josh-shapiro-flights-campaign-trips-20250518.html
[ad: Boba na rancorze] Z drugiej strony chciałoby się go widzieć bezwzględnym gangsterem, a jest taki familijny...
Przy czym to jest zasadniczo, że tak to ujmę, obiektywny problem nowych produkcji - muszą się mierzyć z legendami (np. fandomową legendą Boby), czasem przerabiać niezwykłe na spowszedniałe, no i porównywane są - sam to, mówiąc o DW, zrobiłem - do najlepszych filmów/odcinków sprzed lat. Spora część fandomu podświadomie liczy, że każda kolejna odsłona franczyzy będzie summą zalet odsłon starszych, z wartością dodaną jeszcze, a - siłą rzeczy - częściej dostajemy odcinanie kuponów.
I to jest część nawet szerszego problemu z franczyzami, przez który - choć Treker - pozostaję b. franczyzosceptyczny, acz przecież bywa rozmaicie. Np. po naiwnych "Batmanach" lat '60 (czy ktoś wtedy wierzył, że Gacek podniesię się z tego upadku?) przyszli kolejno O'Neil, Miller, Moore, Burton, i inni, mniej głośni (jak debiutujący wówczas dopiero Mignola, czy Breyfogle z Grantem).


WVR_23PH
Ben Shapiro i Dave Rubin.

Q__
A, ci dwaj trumpiści...
Cóż, jak ustalić na ilu Klydenów przypada ilu Dukatów...

Q__

Cd.:

margo8639
[ad: Wild Blue Yonder] Świetny odcinek, tutaj to chyba wszyscy fani byli zgodni. Moim zdaniem najlepsze odcinki to te, w których wiemy że istnieje zagrożenie ale go nie widać np cienie w bibliotece, istoty zmieniające postrzeganie wymiarów.

Q__

Za Dragonem88:

https://ifunny.co/picture/1998-so-i-lied-i-cheated-i-bribed-men-to-zFQjZjkED

Dyskusja:

Q__
Z drugiej strony czy na naszej Ziemi nie ma i takich, i takich ludzi, spytam przewrotnie? ;)

xetnoinu
Połyk się wyjasnil. Ten rocznik jest z łapanki z kul rekrutacyjnych. To nie jest elita.  A zapraszam na ostry dyżur i SOR i gwarantuje każdemu że przez 5-6 godzin oczekiwania trafi się ktoś z czymś połkniętym, wysadzonym w ucho lub ... już sobie dodajcie.
Serio. Ludzie gryzą dziwne rzeczy i nagle polykają.
Acz ja bym tej sceny nie dał nigdy. Ani to mądre ani to smieszbem. Strzał w stopę.


RedHatMeg
[ad: Z drugiej strony...] Zwłaszcza że pewnie jak dobrze poszukać, w starych Trekach można znaleźć teksty świadczące o podobnej durnocie.

xetnoinu
Jest tego więcej. W finale Genesis mówi że chce siku.
Była taka analiza. Pani Babis? Jak to postaci kobiece u pewnych autorów muszą w ich powieściach co chwilę sikać


Krzysztof Kietzman
Były też jakieś durne żarty o pierdach.
Przy czym w tej analizie Achai to też było przesadzone, bo tam postacie sikały ze stresu przed bitwą, co w sumie jest uzasadnione.


xetnoinu
Jest brokat i wymioty
No niestety jest tego dużo.
Nie jest to poetyka aktorskich Treków.


RedHatMeg
[as: w tej analizie] Chwila... czyżby... Niezatapialna Armada Kolonsa Waazona?

xetnoinu
[ad: w tej analizie] Genesis była w stresie i to dużym po przemowie Norato.
Ale mimo to. W SFA jest dużo dialogów do wycięcia z pamięci
Mimo że są w jakimś stopniu częścią głupich teendram
Ale Trek zazwyczaj ciągnął poziom w górę a nie do urawniłowki.
Ale i ORV ma na koncie takie momentami gorsze dowcipy i nie był teendramą. Taka prawda.
Oooo. Dużo takich było w odcinkach zapychaczach.

[ad: Zwłaszcza że] Już się nam zapomniało o odcinkach zapychaczach i odcinkach butelkowych i odcinkach remontażowych z tego co już było.
Złota era też ma za uszami.


RedHatMeg
Widzisz, niektórzy nie wiedzieli, jak mieliśmy dobrze.

xetnoinu
Haaaa
:)
Ja się zastanawiam czy SFA w drugim sezonie złamie niepisane tabu ST i czy pokażą nam po prostu pomieszczenie zwane publicznym kiblem.
Chyba na 1000 odcinków jest jedno. Słownie jedno, ujęcie WC
W filmie chyba którymś
Ale takiej typowej amerykańskiej sceny w WC jak sobie panowie gadają to trek nam darował.
Ale coś czuję że to zobaczymy w drugim sezonie.
Mam złe przeczucia.


RedHatMeg
[as: Ja się zastanawiam] W sumie to wiemy tylko, że w przyszłości replikator recynklinguje odchody na jedzenie (szczegół podany tylko po to, aby Osireę zniesmaczyć.

xetnoinu
Chyba to było wcześniej gdzieś podane
Voyager?
Na pewno było w Ent
Scena jak Trup tłumaczył
Dzieciom na Ziemi tajniki pracy w kosmosie
W ENT na pewno
Ale mam czują że i w VOY to podano.
Ale to logiczne i zgodne z sensem
W Wodnym Świecie to film od tego się zaczyna. Dość dosłownie. Pan robi do kubeczka. Wlewa do maszyny. Maszyna robi wodę. I on to pije. Tak się film zaczyna.
Po tej scenie jaką zapomniałem odeszła mi ochota na powtórkę
Bardzo wiele lat nie widziałem Waterworldu


Krzysztof Kietzman
ORV?

xetnoinu
The Orville
To nie Trek formalnie
Ale z sensu i twórcy to 110 procent Star Treka
Kloaczne i obrzydliwe dowcipy o przyrodzeniach, ceremonie wspólnego sikania - ojojoj
Tam to na bogato anglosaski dowcip  tego typu ubogaca fabułę.
To dziś wspominaliśmy
Zaraz znajdę gdzie

https://forum.startrek.pl/index.php?msg=21349

WVR_23PH
[ad: analiza] Słynne "Dziady polskiej fantastyki" Kasi Babis. Dobre, czy złe, trochę racji miala.
[ad: humor anglosaski] To zupełnie nie jest humor anglosaski (o ile coś takiego istnieje byłoby raczej czymś na kształt Monty Pythona), tylko typowy amerykański frat/stoner - dość prostackie żarty na poziomie spalonych studenciaków, czyli dokładnie to, co MacFarlane robi w innych swoich projektach

xetnoinu
Dla mnie to humor anglosaski ten kloaczny. Z definicji. Większość popkultury to ten dowcip a nie brytyjski inteligencki. Ten ma nazwę humoru brytyjskiego. :)

WVR_23PH
ok, przyjmuję. :D