Star Wars: The High Republic

Zaczęty przez Q__, 04 Gru 2023, 21:11

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

Nadciąga polskie wydanie kolejnej powieści THR - "The Eye of Darkness":
https://star-wars.pl/News/28139,Oko_ciemnosci_patrzy_na_nas.html

Q__

#16
Krogulec napisał:

Z cyklu dlaczego Wielka Republika jest beznadziejna, w ogromnym skrócie:

Jeśli ja, osoba która jakąś perwersyjną pseudoprzyjemność znalazła nawet w serialu Ewoks i komiksach marvela z lat 70/80 nie byłem w stanie przebrnąć przez komiksowe HR, a pierwszą książkę zmęczyłem do końca tylko dlatego że była jedyna w kiblu i nie było alternatywy poza etykietami kosmetyków... To jest ch*. Sorry.

Już mówię dlaczego, bo w zasadzie sprowadza się to do trzech punktów:

1) brak głównego bohatera, co każdą space operę zabija
2) brak epickiego i ciekawego przeciwnika, co też każdą space operę zabija (debilne roślinki i grupka piratów wyglądająca na taką co nie podbiłaby Polski, a co dopiero Galaktyce miałaby zagrażać)
3) zbyt ugrzeczniony i dziecinny klimat, kompletni pozbawiony atmosfery lęku/horroru którą zawsze w jakiś sposób Sithowie albo Yuuzhanie czy inne naprawdę straszne zło ze sobą niosło

Dodajmy mega przeciętne pisanie i dialogi i mamy kaszanę. Jasne, da się to przeczytać tak samo jak książki z kiosków na dworcach, ale po co?
Nie interesuje mnie jak piraciki i roślinki przegrały bo są tak żałosne i nudne że szkoda czasu.
Usunąłem te komiksy i książki z dysków nawet bez przeczytania bo nie miałem ochoty czytać za darmo.

Od razu mówię; tak były równie złe książki legend, ale to było może 10% całości, a nawet tam można było je czytać choćby po to by dowiedzieć się np. kim są Cronal, co tam dalej u dzieci Solo itd... Bo wiadomo było że będą tam chociaż jakieś cząstki ciekawego lore od Sithów, Mrocznych Jedi itd. itp... W HR co zmęczyłem znalazłem ciekawe 2-3 rasy i to tyle. Dno dna włącznie z całą "katastrofą" nadprzestrzenną... Jezu kto to wymyślił na litość ewocką... Zdechło i niech nie odżywa.
Świetnie że zdechła.


Dyskusja:

Q__
Swoją drogą ciekawe, bo mieli całą epokę do zagospodarowania (drugą obok ery międzytrylogijnej, słabo reprezentowanej w starym EU; do której - przyznać trzeba - interesujące rzeczy dodali, i w powieściach, i w Andorze, nawet w R1), a ograniczyli się do przesłodzonej estetyki strojów Jedi i przeciwników na których może i pomysł jakiś był, ale zabrakło go na realizację.
Zostanie po tej erze chyba tylko Geode (bo to akurat Claudii Gray wyszło).