Trekowa polityka

Zaczęty przez Q__, 09 Sty 2024, 15:58

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#30
Cd.:

Krogulec
TOS: Cloud Minders
DS9: Bar Association
VOY: Critical Care, Workforce
Wsm dość mało
TNG: The Neutral Zone też


Q__
DS9: Past Tense (z Bell Riots) dorzuć

Q__
O no jak mogłem zapomnieć. Najlepsze odcinki antytrumpowe zanim trump w ogóle się pojawił xd

Q__

Za Drixem. Steve Shives o tym, co ST mówi o faszyzmie:
https://youtu.be/vjtIbdYDLgY

Q__

#32
Link, którym podzielił się januszek/izbkp/kezu/kezsunaj, dodając hyhy:
https://naekranie.pl/aktualnosci/star-trek-akademia-gwiezdnej-floty-donald-trump-naprawa-1768558441

Dyskusja:

Krzysztof Kietzman
Ty się śmiejesz, a w komiksach w tej epoce właśnie wskrzesili Kirka

Q__
PIC zostawiło do tego furtkę. Wcześniej go wskrzesiły powieści, NV...

Q__

Steve Shives podjął polemikę z MAGA Trekkies:
https://www.youtube.com/watch?v=aw7FrJmiQWk

Q__


Q__


Q__

#36
xetnoinu napisał:
Tymczasem
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1199899335644451&id=100068731886903
https://youtu.be/wWKSoxG1K7w
https://youtu.be/4xbPYIiUH0c
Nie doceniliśmy jednak głosu drugiego sezonu Picarda.

Dyskusja:

Dragon88
Teraz to wiem że nawet nie ma po co kończyć Picarda 🤣
https://x.com/DrBuddyR/status/2015465151915307010

Q__
[Do xetnoinu] Na to wychodzi.
[Do Dragona] No, sorry, ale Trek nas konsekwentnie uczył innej postawy. Polecam zresztą STC "What Ships Are For". I scenę wywiadu z Łysym z otwarcia PIC.

Dragon88
Nie pamiętam aby trek uczył nas łamania prawa i ochrony morderców, złodziei i pedofilów.

Od lat mam wbijane do głowy praworządność i demokracja. A teraz mamy przypadek kiedy demokratycznie wybrana władza egzekwuje prawo a jakaś grupa zamieszkami i przemocą próbuje narzucić swoją wolę.


Q__
Czekaj, przemoc to raczej widać tam, gdzie strzela się w plecy rozbrojonemu cywilowi, prawda?
Poza tym Trek uczył - i nadal uczy - dostrzegać "człowieka" w każdym, choćby i w skrajnie Obcej Horcie. A to, co piszesz wygląda tak, jakbyś - gdy widzisz Somalijczyka/imigranta/imigrantów obrońcę - gubił ten ich ludzki aspekt. I od razu sprowadzał wszystkich do najgorszych cech najgorszej tychże imigrantów cząstki.


xetnoinu
Jeszcze jedna rzecz meta wychodzi teraz z drugiego sezonu Picarda. Tam pokazano i działania ICE, nieuzasadnione i rasistowskie, ale takze sytuację w sprawach dostępu do leczenia, publicznej służby zdrowia.  Teraz to zestawienie z  drugiego sezonu ma większą moc, gdy już wiemy że przesunięcia w budżecie jakie dokonuje Trump spowodowały że ICE ma wyższy budżet i rośnie od budżetu na publiczna ( i tak rachityczną) służbę zdrowia której finanse Trump obcina.
My serio nie doceniamy warstw meta PIC2 oraz DIS1-2
Które dobrze rozpoznały ideologię MAGA
Teraz też wybrzmialy dwa odcinki VST animowane.
Uznane wcześniej za jakieś niewydarzone i niezgodne z sensem Treka.
A one mogą być odczytane jako metafory współczesności
Np
Worst Contact
Federacja jest jak USA. Jak ma ochotę nie będzie przestrzegać własnych zasad gdy jej to pasuje ale od innych będzie eynagala
Riker i Crusher rozwalają technologię warp bo im nie pasuje kultura dania powitalnego - śmierdzącej ryby z mikrofali w sosie z gluta z nosa
Mamy też Holiday Party
Społeczeństwo elity USA przestało być wrażliwe na wspólnotę kulturowa z Europą i jej interesy.
Mamy Spocka. Niewątpliwie elita intelektualną Federacji, jako dowcip na przyjęcie proponuje posmianie się że Tekuvma rozbił USS Europę i mamy listę ofiar z Federacji.
No wypisz wymaluj obecne postawy elit USA
Teraz re dwa odcinki VST bardzo mi wybrzmiały jeśli je odczytać w kontekście tzw polityczności Treka
I jego przekazu meta
Ale dla równowagi jest odcinek w stylu Trumpa: Skin a Cat
Poprawność polityczna jest głupia i prowadzi do katastrofy okrętu.
To nadal dziwny odcinek VST.
:)
O tym wyżej mówiłem na Zjavie teraz w kontekście meta odniesień w animacjach ST.




Ten ostatni to jest tak dziwny ten odcinek. Ale w sumie idąc dosłownie. Kapitan przestał być poprawny politycznie, co spowodowało źle działanie załogi i w finale katastrofy, okręt wybuchł od ataku
W sumie to odcinek pokazuje skutek odrzucenia poprawności politycznej kspitana
Lub
Przewrażliwienie mniejszości do tego doprowadziło
To nie jest udany odcinek
Metafora nie jest jasna
Ani czytelna.


Dragon88
Dowcip polega na tym że to nadal jest jego wina ale po kolei.
Miał concealed carry permit. Ok, może mieć. Ale to wciąż wiąże się z pewnymi obowiązkami.  Każdy z nas odpowiada za własne bezpieczeństwo. Koleś poszedł na demonstracje uzbrojony i sam wdał się w szarpaninę z agentami wykonującymi czynności służbowe co już nie jest legalne.  Jeszcze nie wiemy co spowodowało dalczy ciąg wydarzeń ale raczej nie odpalili go dla jaj bo się nudziło. Podchodzi do was koleś z pistoletem i szarpie się wydzierając (wg przepisów mając broń musi to zakomunikować służbom porządkowym I nie wykonywać wrogich ruchów). Więc jak na razie przemoc wyszła z jego strony.


Q__
No, właśnie chciałbym mieć pewność, że nie odpalili go dla jaj. A nie mam. Tym bardziej nie mam pewności, że nie uznali, iż stoją ponad prawem, i władza zwierzchnia im na to pozwala.

Q__

#37
xetnoinu napisał:
Trwa dyskusja o woke
I ST

https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=1433941925408537&id=100063782280203
https://www.facebook.com/story.php?story_fbid=386750130415657&id=100072420187961
Jest tam mylenie pojęć. Inaczej wg nie wiadomo czego definiowanie woke
I tego co to znaczy progresywny
Ciekawa jest starsza odpowiedź Fluora
Ja też uważam że klasyczne treki używając metafor wcale nie zawsze były woke i progresywne
To było bardziej skomplikowane
Czasem krok do przodu i dwa w tyl
Disco było bardziej wprost woke
Ale doczekało się gorszych scenariuszy
I tak źle i tak niedobrze
Ja wolę używać pojęcia że disco plus nowe treki
Zapewniły nam spóźnioną reprezentację
Czyli za późno wyszło z metafor
A jak nie było za późno, np byja szansa pokazać w fabule związek osób niebinarnych bez metafor to źle dobrano wiek postaci i nagle uciekli od wątku.
Bo jakby zacząć liczyć to pedofilia by wyszła


Q__
Swoją drogą ciekawe jak by wyglądał Trek, gdyby G.R. odkupił go od Paramountu gdy miał taką okazję, i pożył trochę dłużej. Dostalibyśmy awangardę strawną dla niewielu, czy też ST inkluzywnego jak DISCO a wysokiej jakości scenariuszowej?

xetnoinu
Nie dowiemyb się
Z jednej strony dwa piloty TOS, moim zdaniem pod pośrednim wpływem Lema poprzez dwa filmy mamy sensowny status kobiety
Nawet są w spodniach
Dowodzą
Mają wiedzę
To są Te Cage
I No Man.....
Ale potem jest korekta
I to mocna
Owszem jest czarna kobieta
Aje MLK już jest ten ruch obecny
Z nieba to nie spadlo
Kobiety dostały mini i obcięto im kompetencje i inteligencję
A finał TOS to już szoking


Q__
Z drugiej strony tam był stały nacisk Desilu jednak.
A finał to chyba takie b. dickowate odreagowanie rozwodu.


xetnoinu
Potem poprawa w TAS
Znowu
Krok do tyłu krok do przodu

[Ad: finał TOS] Możemy sobie Freudem tłumaczyć. Zrobili to.
Jakieś odwrócenie The Cage
Co by było w TNG
No z tego co wiem po drugim sezonie wpływ GR był już maly
Idea poezja swoim życiem i innymi ludźmi
Jakby wrócono jednak do tego Cage
I idei dwu filmów Lema
Z jakich mocno wyrastaja oba piloty TOS
Ikarie i Milcząca gwiazda
Ale tez
Jest wiele idei fajnych jakie GR wstawił w TOS
I wbudował w ST
jaki aspekt i czego i w jakim czasie był woke, progresywny, związany z  reprezentatacją itp


Q__
Swoją drogą podtrzymuję opinię, że DISCO to był najodważniejszy przełom w Treku od czasu TMP, tylko nie tak udany.

xetnoinu
Tak. Zrezygnowano z metafor w kwestiach społecznych. Zastosowano makrometafory polityczne i jak sie po kilku latach okazało przerażająco trafne.

Q__
Nie tak udany może przez to między innymi, że estetyka TMP, przeniesiona potem do TNG/DS9/VOY i tam rozwijana jest harmonijna, wyciszająca. Podczas gdy estetyka - ale i pisarska dezynwoltura - DSC oddaje jakby nerwowość nowszych czasów.

xetnoinu
To nie estetyka
To typ przyszłości w układzie Frasera. Cztery wizje świata po kapitalizmie
Nagle dokonano ucieczki z pola dobrobytu i egalitaryzmu
I to jest inny świat fabularny
To jest w pierwszych sezonach utrzymanie egalitaryzmu ale kryzys zasobów w wyniku wykańczającej walki z Klinginsmi a w Mirror typowy dobrobyt dla elit
To nie jest świat Tos i tng
Gdzie były nieograniczone zasoby i oszałamiający egalitaryzm społeczny.
To było odważne.
ORV grzecznie utknęło w wizji przyszłości TOS TNG.


Q__
Co zabawne PRO też w niej tkwi. I nawet LD, choć ją niby subwertuje.

xetnoinu
Tak. One powróciły
Z tym że PRO mimo że dla dzieci w pilocie i na koniec finału sygnalizują inne rzeczywistości


Q__
Ba, pokład Discovery w czwartym sezonie to też taka mikro-utopia. I teraz pokład Atheny. Ale po andromedowemu - dookoła burza huczy, a u nas na statku raj.

xetnoinu
Prodigy - Pilot to świat bogactwa dla szefa kopalni , finał serii to zniszczenie Stoczni na Marsie i zamknięcie Akademii, bo potrzebny każdy pilot nauczyciel
Serial disco jest unikalny. Ma fabuły weveszykich czterech polach przyszłości wg Frasea
Uważam to za plus. Cos nowego
Jak się idzie odważnie, inaczej niż konkurencja to i są bledy
No nie wszystko w disco wyszło


Q__
Swoją drogą tu jest kolejny paradoks - bo da się b. wyrażnie wyprowadzić pewne idee z DISCO/PIC/SFA z AND.
Czyli sygnał do dekonstrukcji i rekonstrukcji pochodził od samego Roddenberry'ego?
Tak zresztą jak idea, by religijnych nieco dopieścić? ;)


xetnoinu
Muszę kiedyś obejrzeć AND a nie że pamiętam mgliście pojedyncze odcinki. Bo niestety tu nie mam wiedzy dokonać jakiegoś zestawienia

Q__
Obejrzyj. Dwa pierwsze sezony w każdym razie. Bo to trochę tak wygląda - o ile idea jest Roddenberry'ego, nie Wolfe'a - jakby G.R. chciał na koniec zburzyć pieczołowicie budowany przez Bermana kanon i wpuścić do Treka świeżego powietrza.
A zarazem zasugerować, że utopia nie jest w instytucji - ta może upaść - a w odpowiednio myślących ludziach.
Ba, jest tam i wolkańskie odejście z UFP, i zinfiltrowana Federacja, i Klingoni tyleż orkowaci, co xenomorphowaci (jak Gorn z SNW), i definitywny upadek Borga (który też się po drodze zmienił).
Tylko trzeba wychwytywać co na co ostatecznie przemianowano.
Są nawet - choć to akurat powrót do TNG - Ferengi w roli potencjalnie dużego zagrożenia (weszli ze swoimi biznesami w powstałą pustkę), tylko znowu to nie zagrało, i wycofano się z tego.


Następnie.xetnoinu napisał:

xetnoinu
https://oko.press/egzekucja-agenci-zamiast-reanimowac-mieli-liczyc-rany-postrzalowe-co-sie-wydarzylo-w-minneapolis
Drugi sezon Picarda aż za mało pokazał co robi ICE.

Q__

#38
xetnoinu
Jak czytałem historię Prettiego to mnie skręca co Trump i cała jego formacja zrobiła służbom w głowie. Jaki etos im wsadzili. Dziesięć strzałów do leżącego trupa bez broni.
W duchu serialu Picard, jakby ktoś chciał nakręcić odcinek w stylu tego o zamieszkach Bella, to Rios, pozostający tu u nas,mógłby być tym pracownikiem służb ratujących życie i zabitym przez ICE.
Bo w PIC jednak była nadzieja że te służby aż takie złe nie są - patrz ucieczka z busu przebiegła dość na spokojnie.
A tu jednak to co się dzieje przerosło scenarzystów PIC2
Na miejscu scenarzystów SFA wsadziłbym gdzieś zdanie w fabule że Rios pod innym nazwiskiem zginął w Annapolis
Bo jaj na odcinek typu ten z zamieszkami Bella to pewnie się nie doczekamy. A tamten był odpowiedzią na zamieszki w więzieniu jakimś z tego co pamiętam
Jak ten nowy SFA będzie tylko teendramą i nie będzie w nim nic meta to się chyba zdenerwuję. No ale może dadzą to na deser w drugim sezonie. Nie wierzę w trzeci sezon przy obecnym właścicielu. To amen tego nurtu. Za lewacko.


Q__
Kiedy SFA w ogóle nie jest lewackie mimo wzmianek o otwieraniu się na siebie (w stylu korpo-gadek). Zasadniczo jest tak apolityczne jak późne SNW.

xetnoinu
Ojojoj
No nic. Czekam na jutro


Q__
Jest hejtowane jako woke, ale to pochodna estetyki DSC i powierzchownej róźnorodności.
Z chłopakiem hetero w roli domyślnego protagonisty.
Owszem, jest to nędzarz i niedawny kryminalista, i nie jest biały. Ale rysy twarzy ma prawie kaukaskie.
Poza tym, choć jego historia i tak ma więcej sensu, niż Jacka C. czy neoKirka, takie typy bywały już u Dickensa czy sióstr Brontë.
I - mimo pewnej jednak konsekwencji psych. tego wątku - rzecz zredukowana zostaje do romantyzmu bad boy'a, który podrywa panienki z elyt i bez większego trudu w sumie zyskuje z takich kręgów kumpli.


xetnoinu
A to już teendrama
No nic. Jutro to mam nadzieję wreszcie będzie


Q__
No, kopia z The OC jakby, acz tam to bardziej przekonywało, ale i bardziej męczyło.

xetnoinu
@Q__ Co to za skrót. Wiesz ja niekumaty w skróty te obowiązkowe ubezpieczenie The OC?

Q__
To tytuł amerykańskiej opery mydlanej. Pełny. Czasem pisany też The O.C. Z tym, że chodzi o Orange County, gdzie bogacze mieszkają.

xetnoinu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Życie_na_fali
To?

Q__
Tak.

xetnoinu
Nie pamiętam tego. Muszę poszukać na YT
https://youtu.be/Dx2FXgXiz-Y
Hmm. Nic. Nie pamiętam
Albo szerokim łukiem omijałem
Nie. Na pewno. Nawet ulameczka nic. Musiało mi to bardzo nie pasować


Q__
To jest dziwny serial. Splata bezwstydną mydlaność z realizmem społ. I wiarygodną (do czasu) psychologię oraz jakość wykonania z wątłą fabułą, która w pewnym momencie scenarzystów pezerosła. I ratowali się uśmierceniem ukochanej boh.gł.

xetnoinu
Ja miałem problem z takimi serialami. Te słynne Beverly 2010 czy ileś to jakieś odcinki widziałem i słyszałem jak pół klasy tym żyło ale mi to nie wchodziło. To samo Przyjaciele którzy w ogóle byli dla mnie odrealnieni z kosmosu i nic. Na czele z poczuciem humoru mi tam nie pasowało.

Q__
Ma też The OC załozenie dość wprost skopiowane w SFA - młody chłopak z trudnej rodziny, bierny uczestnik przestępstwa, zostaje wybroniony i adoptowany przez wraźliwego społ. adwokata, który się wżenił w miliarderską rodzinę. Tylko rodzaj raju ziemskiego w tych seriach inny.

xetnoinu
Ten absurdalny raj że można nie pracować praktycznie i mieszkać w apartamencie wielkosci piętra w bloku w Przyjaciołach był absurdalny
Więc TheOC chociaż jakiś realizm miało społeczny na jakimś poziomie. Ech.
Czasem seriale słabo zaczynają a potem jest lepiej. Może tak będzie w SFA.
Pamiętam SGA zaczynało od wieśniaków średniowiecznych nieomal przy kosmicznym pływającym mieście. To było przegięcie acz zaowocowało Rononem
Dzisiejszym Aquamaem


Q__
Co do byczenia się w sporym apartamencie - znałem taką dziewczynę ze Złotej 44. Dotkniętą przy tym kompletnym poczuciem pustki i bezcelowości. Nudziła się, szybko porzucała prace (dyrektorskie, w korpo), które jej tatuś załatwiał (utrzymywała się w nich do 3 mies.) i zastanawiała nad sensem życia. Niby miała - i chyba nadal ma - wszystko, a nieszczęśliwa.