Stargate

Zaczęty przez Q__, 02 Sie 2023, 01:09

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

Dawnominionorocznicowe ;) refleksje o oryginalnym filmie SG:
https://film.org.pl/a/gwiezdne-wrota-25-lat-od-premiery-227473

Q__

#46
O SG-1, w Trekowym kontekście:
https://www.youtube.com/watch?v=2hRYHB8srfU

ps. Refleksje o w/w filmiku z naszego serwera:

xetnoinu
Ok. Zobaczyłem to
I tak
SG to nieco inna wizja przyszłości niż klasyczny ST
Ale już nie koniecznie bardzo inna niż ENT
Czego autor nie zauważył
To jest szersze zagadnienie jaka wizja przyszłości dominuje w danym okresie w umysłach scenarzystów czy jest trendem Sf ogólnie

Ent już słabo pasuje do szufladki
Bo jest w miarę równość społeczna  postaci przedstawionych ale
Wiedza nie jest dla wszystkich
Wolkanie ją limitują
Trzeba to zdobywać
Na Ziemi jest lepiej niż kiedyś
Ale to jeszcze nie jest utopia dobrobytu TNG
A uniwersum SG umieściłem piętro niżej
W tabeli
Tam jest totalne oszustwo społeczne
Elity wojskowe i polityczne korzystają z wiedzy i zasobów programu
Zwykli ludzie mają nic nie wiedzieć
To aż przypomina Mirror z Discovery i S31
Tajny sposób wyboru władcy ( jakby rodzice Cesarzowej wiedzieli dokładnie co i jak to by wiedzieli że córka ich zabije) a w mirror w disco zwykły obywatel Terran nie zna tożsamości Cesarzowej
W SG jest ideologia państwowa.
Walczymy o Ziemię przeciw jej wrogom z kosmosu
Potrzebujemy sojuszników i technologii
Taka jak w ...DS9 i ENT
Bo już DS9 sporo zmienilo
Voy to była recydywa do pomysłów bardziej pozytywnych ale dla odmiany był tam mocniejszy akcent braku zasobów z powodu odcięcia od UFP
Wracając do materiału z YT.  SG to transpozycja do fabuły wojny globalnej z terroryzmem ale bardzo wyidealizowanej i propagandowej
:)


Q__
W zasadzie ENT i serialowe SG są dziećmi tej samej epoki, stąd podobieństwa.

xetnoinu
Jest dużo podobieństw. Ale w typie świata fantastycznego w tabelce jednak SG włada gdzie indziej.
W mojej opinii
Bo to moja tabelka
:)
Oryginalne rozważania Frasera tego nie mają.


Q__
Bo i bliżej naszego świata.

xetnoinu
Tę tabelkę muszę dopracować kiedyś. Ale była na Imladris więc jawna jest
Ja w niej chciałem pokazać że Discovery jest unikalnym serialem bo jest
W trzech polach
Jeden serial
A jak zinterpretować przyszłość
Gdzie Michael ma męża i dziecko
I że docelowo
UFP
Się odbudowała
Wróciły ideały i dobrobyt
W sezonie pięć plus jakby
To DISCO jest w każdym polu tabeli!


Q__
Tak, DISCO potrafi być pesymistyczne i optymistyczne zarazem.
A od SG, jak dobrze pomyśleć, nie tak daleko i do TXF, choć tonacja kompletnie inna. Czyli też optymizm i pesymizm w jednym.


xetnoinu
DISCO ma bardzo ciekawa ewolucję pod tym względem
Mamy  mirror . To pesymistyczny świat wyzysku i bogactwa elity
Mamy świat niedoboru i wycieńczenia z wojny z Klingonami gdzie zawaliła się utopia gospodarcza ale utopia społeczna jeszcze jest i ideały
Potem jest zapłon i zawaliło się wszystko
Bo jest brak energii i tanich replikacji
Upada system UFP i współpracy
I z tego dna idzie odbudowa
I w zakresie społecznym
Czyli odbudowa UFP
I lokalnie
Bo wzrasta dobrobyt, bo znowu
nieograniczona energia jest
I piąty sezon niestety
Nie pokazuje nam zwykłych światów federacji
Czy odbudowa już się zakończyła
Czy znowu jest to TNG wszędzie
Nie wiemy
Że do tego to dąży
Zabrakło im czasu to pokazać
Chyba że prywatną planetę i dom i las Michasi
Za ten stan uznamy
Powrotu utopii społecznej i bogactwa TNG
Wbrew pozorom w tle Discovery jest przemyślane i odważne
Pokazano absolutnie niezwykłą ewolucję różnych etapów jakby historii świata przedstawionego
Który dąży do swojej złotej ery czyli stanu jak w TNG
Z radosna eksploracja i rozwojem nauki
Gdzie można technologia pozbyć się wroga Breen i nie zrobić mu krzywdy
Poziom utopii nawet w tng nieznany
Pozytywnej utopii


Q__
DISCO zaczyna od współczesnawych (i gorszych) paskudztw, a ciąży ku idealizmowi.
Tak, jest znacznie lepiej pomyślane, niż zrealizowane.
I ten dom z planetą brałbym jednak za powrót post scarcity, może nawet większej, niż w TNG.
A czy na pewno? To nam zaraz Starfleet Academy pokaże. I może ten serial planetarny (jeśli powstanie...).

Q__

Recenzja oryginalnego filmu SG ze strony Billie Doux:
https://www.douxreviews.com/2025/03/stargate-1994.html

Q__


Q__

Przypomnijmy sobie zakończenie "The Ark of Truth":
https://www.youtube.com/watch?v=jSJ0Cc5b84E

Replikatory są w sumie ciekawsze od Borga (zwł. odkąd go zaczęto psuć), ale równie po lamersku można je pokonać :-X.

Q__

O przedstawicielach Ziemi, którzy sprawili, że objęły ją zapisy Protected Planets Treaty:
https://www.youtube.com/watch?v=J7J8IeIXCCk

Q__

#51
Ciekawostka - w dyskusji pod najnowszą recenzją De Candido*, Ch.L. Bennett przedłożył SG nad B5 pod względem naukowym, stwierdzając, że zawiera bzdurne elementy fantasy również, ale ogólnie jest dość poprawne naukowo. (Co czyni w odpowiedzi na wzmiankę o jednym z tych durnych, tym konkretnie...
https://www.youtube.com/watch?v=YuFw27X4kXI
https://www.youtube.com/watch?v=OzCvuwisu7Y)

* https://forum.startrek.pl/index.php?msg=13971

Q__


Q__


Q__

#54
Rozmowa z obsadą SG-1:
https://www.youtube.com/watch?v=71HQUno3A50

Trochę ciekawostek o tejże serii:
https://screenrant.com/stargate-sg-1-trivia-facts/

I jeszcze sugerowana kolejność oglądania SG:
https://www.looper.com/254370/this-is-the-correct-order-in-which-to-watch-the-stargate-franchise/

ps. Powtórzyłem sobie - uznane przez publikę z IMDB za najlepsze z SG-1 - epizody "The Fifth Race" i "Lost City" (obie części).
W wypadku pierwszego z nich uderzyło mnie jak bardzo jest wtórny wobec "Bliskicb Spotkań..." Spielberga, TNG "The Nth Degree" i DS9 "Rapture" (wraz z którymi ustanawia schemat powielony potem jeszcze w AND "Harper 2.0"), a - przez zakończenie - z wszystkimi tymi wątkami TOS-u i TNG, w których zaawansowani Obcy przyglądają się naszemu gatunkowi z uwagą. Wobec ustanawiającego franczyzę filmu i "Children of the Gods" również - bo mamy znów zagadkę kolejnego szewronu i rozszerzenie sieci Wrót w sposób otwierający drogę do dalszych zakątków Wszechświata. A zarazem, że mimo tego wszystkiego sprawia dość świeże wrażenie, bo twórcy i po swojemu akcenty rozkładają, i obraz świata rozszerzają (umiejętnie, bez ujawniania zbyt wiele), i smaczki naukowe (to równanie) wprowadzają, i od momentu gdy dowiadujemy się co grozi Jackowi, potrafią zbudować napięcie. Brak oryginalności pomysłów zastępuje więc przyjemność z oryginalnego rozegrania dobrze znanych patentów.
Drugi - two-parter - poniekąd powtarza tę samą sztuczkę, bo O'Neill - tym razem celowo i świadomie - ponownie wystawia się na działanie urządzenia Pradawnych  (które ma w kształcie coś z facehuggera, i ogólnie gigerowych pomysłów), w desperackim poszukiwaniu sposobu na pokonanie Anubisa i jego floty. Ale akcent idzie na coś zupełnie innego, i to bynajmniej nie na szykującą się decydującą bitwę (choć ta będzie dość emocjonująca, ale i skończy się godnym słabego komiksu użyciem superbroni w ostatniej chwili - choć wciąż lepsze to od zamknięcia pierwszego sezonu PIC), a na niespieszne - i nieuniknione, jak się w danym momencie zdaje - żegnanie się Jacka z życiem, a także na polityczne gierki nadambitnego wiceprezydenta USA prowadzące do zastąpienia - bez wyrzucania z obsady jednak - generała Hammonda nowo introdukowaną doktor Weir (wtedy jeszcze blondynką). Do tego mamy naprawdę sprytne mylenie tropów - poszukiwana broń okazuje się tkwić na Ziemi, pod polarnym lodem, ale zarazem nie okazuje się jednak być poszukiwaną Atlantydą; O'Neill ratuje życie, ale za cenę pogrążenia się w stazie. Mówiąc inaczej - nie ma powrotu do status quo, a przynajmniej nie tak od razu. Ba, nawet wątek krzyżówki zaskakuje - wiemy, że odegra jakąś rolę, ale nie da się zgadnąć jaką. Do czego dochodzi jeszcze wątek sojuszniczej zdrady i kolejny niedoszły zgon.
To przygodówka. Trudno tu o głębokie dialogi w stylu TNG czy B5, albo szczególnie misterną konstrukcję scenariusza, ale jednak można docenić spryt autorów, a i delikatny powiew artyzmu przez dłuższą chwilę da się odczuć.

Przy czym od powyższej recenzji taka się serwerowa dyskusja rozwinęła:

xetnoinu
W SG nie ma głębokich dialogów.
Nie przypominam sobie jakiś egzystencjalnych czy bardziej moralnych dylematów


Q__
To miałem na myśli, ale ująłem dyplomatycznie ;).

xetnoinu
Z artyzmem to przeginasz
Też nie było


Q__
Nie, ta scena gdy on na śmierć czeka, i wszyscy się schodzą, zapachniała mi takim niskobudżetowym artyzmem a'la "The Man from Earth". I nawet mnie to zaskoczyło. Tak jak to, że pamiętali wtedy o wątku synka.

xetnoinu
Natomiast są relacje między bohaterami na najlepszym poziomie ST
Jest chemia i dobrze przyjemnie napisane postaci dostosowane do tej rozrywki
Jest człowiek do tych ludzi przywiązany i wybacza glupoty
I nie jest to na siłę
To ma TOS TNG i B5
I jest to i w SG
SG jest wtórne bo to jakaś reinterpretacja ST.
Ale militarna
Z przesłaniem że militaryzm tajny jest ludzkości potrzebny
I to prawe wojsko
Godne
Uczciwe
No utopia uzasadniające militaryzm USA po 11 września


Q__
Nagrodzona stopniem generalskim dla Andersona zresztą. Tak, MacGyver poszedł w generały, o czym pewnie wiesz dłużej, niż ja.

xetnoinu
Ale wyparłem to. Faktycznie było tak jak piszesz. Jakieś honorowy tytuł dostał.
Ale duch eksploracji, przygody, technologii, technobełkotu jakoś tak zakrył dość skutecznie ten militaryzm pierwotny tej serii
A dodawanie coraz bardziej mistycznych Pradawnych i Ori to już tak dość skutecznie zrobiło swoje że jest tu duży element niedosłowny wręcz baśniowy


Q__
Ona właściwie kończy jako Trek-light, zanim w SGU znowu nie zrobi wolty.

xetnoinu
Tak.
SGU ogromną zmiana i fandom to wtedy odrzucił
No i co jam teraz zrobić. Obejrzeć te epy?
Ech.
Kusisz
:)


Q__
Obejrzyj... jeśli chcesz.
A SGU to przecież w sumie w dużej mierze powrót do klimatów oryginalnego filmu, wymieszanych z tymi z nBSG i LOST...


xetnoinu
Oryginalny film to jest tak w sumie obok. Niewiele z niego wynika. Stworzył trzy postacie archeolog, wojskowy plus Ra. I tyle. Mogłoby go nie byc. Serie zbudowano właściwie na nowo
Ja wszedłem w SG bez filmu. Potem go widziałem po ilus sezonach. Tak bylo u wielu fanów.


Q__
Kiedy serie powielają zawsze schemat naukowca i wojskowego na pierwszym planie. Ja ten film lubię. Ale też właśnie od niego znajomość z SG zaczynałem.

xetnoinu
Powtórzyłem z sentymentu ten odcinek Piąta rasa
On ma w sobie tę magię relacji postaci
I wybacza się glupotki
Nagle szaraki mówią po angielsku bo mówią w wielu językach
Jakie mile z ich strony
Język Pradawnych to przerobiona łacina
Bo łączy ich z Rzymem że drogi budowali
To jest tak umowne że aż TOSowe
Ale to był fajny odcinek. Pokazał szarych z Asgardu
Kultowe Furlingi tu padly czyli wielki żart franczyzy
Aha. I ten nauczyciel ze ściany to przecież TOS i odcinek z odciętą glową Spocka


Leci pierwsza część Lost City.
Ach. Ten atak z powietrza jest tak idiotyczny że grzecznie nic nie powiem.
Ale ponownie
Wszystko co jest to dobrem tego serialu opiera się na relacji bohaterow. Scena Sam i RDA w jego domu to przecież kwintesencja tego niewypowiedzianego między nimi zauroczenia. Jest i dowcip trekowy, gdzie on mówi że wsadzenie głowy do repozytorium przez Sam byłoby idiotyczne bo ona jest dobrem narodowym a jego .... Domyślnie jego głowę możemy stracić i to jest logiczne. :)

Q__

Przypomnijmy sobie wątek odkrywania znaczenia kolejnych chevronów:
https://www.youtube.com/watch?v=mjE6WDd6qH0
https://www.youtube.com/watch?v=RuWhIqAfYpw
https://www.youtube.com/watch?v=W__RMzqf3Zo

Co by nie mówić o pomniejszych sprzecznościach film-seriale, świetna continuity.

Q__


Q__

Rowana J Colemana retrospektywa SG - wersja skomasowana:
https://www.youtube.com/watch?v=mGnEduR01Xs

Q__

Za xetnoinu. Stworzona z pomocą AI parodia SG-1, od której strony SG huczą:
https://youtu.be/fFon7VQwI-c

Tu xetnoinu dodaje:
Prawie się popłakałem ze wzruszenia
Ile tam jest fanowskich tropów
Np oczywiście teraz ryby są już wystawie ;)
I jest nasz aktor z DS9 :) jako Nox
Wooow

Q__

Drix napisał:
znalazłem że Blomkamp robił animacje do SG1:
https://stargate.fandom.com/wiki/Neill_Blomkamp