Petecki, rywal Zajdla

Zaczęty przez Q__, 17 Lut 2025, 00:05

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#1
Marciosss napisał:

Bohdan Petecki Tylko cisza
Zamysł fajny, ale czy w świecie z kilkunastu miliardami ludzi nie znaleziono dość kandydatów żeby wachty strażników trwały krócej?
Ot tak przekonali cały świat, serio? Pewnie musieli robić jakieś indywidualne wywiady na ten temat, i co, nie udało się wyłonić jakichś kandydatów którzy chcieliby pobyć sami 3-5 lat. Dokończyć wtedy doktorat czy powieść. Można by znaleźć mnóstwo motywacji na kilka lat izolacji które nie tworzyły by ryzyka zaniedbanie obowiązków.


Dyskusja:

Q__
Co do przekonania świata, to chyba relikt wiary w forsowany wtedy model centralnego planowania, i tego, że ludzkość kiedyś do niego "dorośnie" (dziś mamy tę wiarę nadal u Liu, ale w wydaniu cynicznym, tam się jedność siłą już wymusza).
Co do ochotników - wybór astronautów, weteranów Próżni, nie jest taki głupi. Owszem, "zwykły" naukowiec, czy artysta też by mogli sobie samodzielnie pracować i nie narzekać, ale w/w weterani są bardziej sprawdzeni, poniekąd zawodowo przygotowani na nieprzewidywalne.
Przy czym, tak, na etapie założeń to się cokolwiek rozłazi (podobnie jak znów inne utwory Peteckiego raczej uprawiały scenograficzną mimikrę pod hard SF, niż nią były), ale na etapie realizacji broni b. dobrze, zwłaszcza klimatem. Jak kiedyś napisałem: szkoda, że nie było okazji, by Tarkowski to sfilmował.


Marciosss
Swoją drogą zabawne, że to amerykański program kosmiczny był bardziej centralnie sterowany
W ZSRR były niezależne konkurujące biura projektowe