Gdyby pierwszy kontakt zdarzył się teraz

Zaczęty przez Q__, 27 Mar 2025, 23:31

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=4350

Fragment dyskusji z naszego serwera:

RedHatMeg
Pamiętając, że w TNG jest odcinek o Rikerze na planecie, która lada dzień ma wynaleźć warp, postanowiłam zająć się nim.
Jest jeszcze Congenitor z Entka.
Oraz First First Contact z Lower Decksów.
No i jeszcze pilot SNW.
Zauważyliście, że zaskakująco duzo Pierwszy Kontaktów ma miejsce, jak coś idzie nie tak?


xetnoinu
Czyli który to TNG z tym Rikerem?

RedHatMeg
4x15.
Się nawet nazywa Pierwszy Kontakt.


xetnoinu
Nie lubiłem go kiedyś. Jest wyparty z pamięci. Zobaczę czy mi się teraz zmieni jego odbiór :)

RedHatMeg
Jako właśnie skończyłam i teraz biorę się wreszcie za film.
Dla mnie ten odcinek był przynajmniej ciekawy, bo widzieliśmy punkt widzenia "obcych", którymi akurat byli Picard i spółka.
Sam ten wstęp z Rikerem zapowiada intrygę.


xetnoinu
Już pamiętam. To odcinek w jakim nie mogłem się pozbyć pewności że to lustro. I pokazuje nas serio w obliczu Pierwszego Kontaktu a jako widz chcę wierzyć, że my Ziemia jesteśmy lepsi. I wyparłem go za realizm polityczny.

RedHatMeg
Ten odcinek przypomniał mi też serial "Krypton". Tam Kryptonianie (całe dekady przed Supermanem, czy nawet jego starym!) uważają, że są jedyni we wszechświecie i nawet traktują inne opinie jako herezję.
I dlatego ród El jest tam upodlony.
Bo dziadek głównego bohatera (i pra-pradziadek Supermana) był naukowcem i odkrył, że jest życie we wszechświecie.


xetnoinu
Ojojoj. Wyparłem wątek pielęgniarki w okularach. Ojojoj

RedHatMeg
Z jednej strony, niby zrozumiała fascynacja, z drugiej - jednak molestowanie.

Q__
Pamiętamy [w/w odcinek]. Ta planeta to zresztą celna karykatura naszej Ziemi.

xetnoinu
Koniec. Odcinek za dobry i zbyt realistyczny. Podobał mi się. Tak to lustro. My nie jesteśmy gotowi ani też nie mamy klasy politycznej by zainwestowala w edukację i umożliwiła lepszy start w świat z warp.
To nie karykatura i nie jest tam nic tak przedstawione. I dlatego mówię o lustrze.


Q__
Trochę jest, przez tę pielęgniarkę m.in.
Ponury wątek, ale ujęty na wesoło, burleskowo.


xetnoinu
Muszę się zastanowić jaki tu jest chwyt w scenariuszu bo jest coś bardzo odmiennego w sposobie opowiadania tego odcinka

Q__
Inwersja zasadniczo. Obcy w roli ludzi i na odwrót ;).
Nadto zasłużony pojazd po konserwatystach, z sugestią, że i ich optykę i odczucia trzeba szanować, mimo to.


xetnoinu
Można to tak nazwać. Można nazwać lustrem. Ale dlaczego tu ta metafora jest taka że aż nie chce się jej przyjąć?
Natomiast konserwatyści są tu ukazani jako racjonaliści. Rozumuja tak jakby byli Picardami. Na czele z Kanclerzem.
Kiedyś byłem za młody i za głupi na ten odcinek. Ja go nie zrozumiałem porządnie i sobie wyparłem jako zbyt polityczny.


Q__
Kanclerz nie jest konserwatywny, jest pragmatyczny.
Konserwatystą jest ten jego skłonny do przemocy kolega. (Taki ichni konfiarz zasadniczo ;).)


xetnoinu
Ale on też miał racjonalne argumenty
I nie był pokazany jako nawiedzony idiota
Nieoczywisty jest parytet moralny w tym odcinku


Q__
To jest sugestia, że u podstaw konserwatyzmu leży pewien lęk i brak gotowości.

xetnoinu
Ale tu są też przesłanki że takie podboje wyżej ucywilizowanych kolonistów to fakt z historii.

Q__
I że - zdaniem kanclerza, ale i Picarda - trzeba ten lęk delikatnie oswajać.

xetnoinu
A to najciekawsze w tym
Bo obie strony do tego doszły[/i]

Q__
Bo żaden lęk - poza chorobliwą fobią - nie jest całkiem irracjonalny. Acz miewa wielkie oczy.
Jednocześnie jest to odcinek bez happy endu w sumie.
Odcinek o zaprzepaszczonej - chwilowo, jak mamy wierzyć - szansie.


xetnoinu
I dziś mi się bardzo podoba. Rozumiem go.
Po latach. Widać też musiałem się do niego doedukować.
RedHatMeg — 17:09
Wydaje mi się, że ten odcinek jest takim wytłumaczeniem, dlaczego procedury Pierwszego Kontaktu są takie, a nie inne.


RedHatMeg
Tak to czasem bywa :D

xetnoinu
On bardzo będzie korespondował z snw 1x01



RedHatMeg
Tymczasem ja oglądając ponownie filmowy Pierwszy Kontakt, nadal jestem zdania, że wątek Borg jest mniej interesujący od samego wątku Cochrane'a.
Wolałabym, aby go nie było, ale cóż - coś musiało zakłócić linię czasową.
Swoją drogą, ciekawe, że gra tutaj piękny i młody Neal McDonough, bo lata później w American Horror Story: Death Valley zagra prezydenta Eisenhowera, który nawiąże kontakt z kosmitami i zostanie zmuszony do układu z nimi.


xetnoinu
Nie dotarłem do tego w AHS. Chyba utknąłem na serii z cyrkowcami.

RedHatMeg
To była druga część sezonu dziesiątego Double Feature. Pierwsza część była o pigułkach uwalniających twórczy potencjał, a druga o kosmitach. Ale niestety strasznie po macoszemu ten sezon z kosmitami zrobili - całkiem fajne retrospekcje o tym, jak kosmici przybyli i zawiązała się rządowa konspiracja, były przewlekane takimi sobie scenami czwórki ludzi zapłodnionych przez kosmitów i trafiających do laboratorium, gdzie czekali na rozwiązanie.
Jakby się skupili tylko na przeszłości i gdyby poświęcili tej części sezonu tyle samo co poprzedniej, to by wyszło coś świetnego - taka historia wykorzystująca w pełni różne wszystkie teorie spisku do opowiedzenia historii. I ten Eisenhower był całkiem sympatyczny, bo dotąd McDonougha widziałam głównie w rolach, w których mnie wkurzał.


xetnoinu
Dzięki. Bardzo ciekawe:)
/.../
Mam pytanie do tng First Contact
Tam Picard wspomina że zły pierwszy kontakt z Klingonami doprowadził do wojny z federacją.  To jest wojna z Discovery?


RedHatMeg
To raczej ma być ten Klingon co wylądował w czasach Archera na Ziemi i zrobiła się z tego chryja.

xetnoinu
Chyba nie
Kurcze
Nie wiem


RedHatMeg
W Entku byli Klingoni, nawet Archer trafił do nich pod sąd, więc w DISCO nie było z nimi Pierwszego Kontaktu.

xetnoinu
Za ENT to nie było Federacji ani procedury o tej nazwie
/.../
To może być wojna z disco
Bo już jest federacja i pierwszy rozkaz generalny
@Krzysztof Kietzman A SW ma odpowiednik Pierwszego Kontaktu jako procedury itp?


RedHatMeg
W Entku T'Pol poucza o czymś na kształt Pierwszego Kontaktu Archera, bo Wulkanie mają taką procedurę, aby nie ujawniać się, jeśli nie ma technologii warp.
A w pilocie na Ziemię spada Klingon i to sprawia, że robi się afera.


xetnoinu
Tak. I w SNW 1x01 jest wprost powiedziane że coś w ten deseń wymyślili Wolkanie. I  że Federacja miała nazwę inna i dopiero w tym odcinku jest niby nadana nazwa Pierwszy kontakt
Jakoś w SNW starali sie to pokleic
Z tego co pamietam


Q__
[Ad: który Kontakt z Klingonami Picard miał na myśli?] W sumie nie wiadomo, zwł. że w filmie FC dochodzi do nadpisania historii, a potem w ENT, DSC i SNW mamy kolejne.
Może chodzić o ENT, może o DSC, a może i o coś innego, niebyłego w obecnym świecie ST...
Acz Major Grin przyjmuje wersję, że chodzi o DSC właśnie:

https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4036&page=113#msg332718
 
xetnoinu
Z ENT było tak że pokazali wszystkie główne rasy ale z tym mykiem że to nie Federacja. Bo w finale to dopiero Koalicja Planet. I pamiętam to miało tłumaczyć że to nie są pierwsze kontakty z Federacją
I ja na logikę też widzę że DISCO to ta wojna
To jest spójne też z tym nazewnictwem w pierwszym odcinku SNW


Q__
Tak, to jest najprostszy wariant.

RedHatMeg
Z niektórymi musieli kombinować, bo technicznie rzecz biorąc dopiero w TOSie albo TNG oficjalnie widzieli je po raz pierwszy na oczy. Niedawno zdałam sobie sprawę, że Ferengi mieli być jak Romulanie.
I w "Balance of Terror" i w "The Last Outpost" bohaterowie nie wiedzieli jak te rasy wyglądają.


Q__
Co zabawne zagrał to i Cawley (od którego zresztą TOS-owy mostek z ENT pochodził ;)). W NV "The Holiest Thing" są Ferengi, ale też ich nazwa nie pada. Ot, jakieś cwaniaki, które protomaterię sprzedały.
A silne echo "anonimowej" wojny z Romulanami mamy znów w SAAB (gdzie dowódca bohaterów ma na imię Tyrus - od Tiberiusa; czyżby miał być tym przodkiem Kirka, po którym ten imię dostał?)
Swoją drogą czyniłoby to JTK potomkiem klona ;).


RedHatMeg
[Ad: "The Holiest Thing"] To był ostatni prawilny Ferengi Episode zanim nie przyszły Lower Decksy.
FC ma taki vibe filmu sci-fi z lat dziewięćdziesiątych. Niby wiem, że to dlatego, że wtedy był robiony, ale po prostu przyzwyczajona jestem do tego, że Star Trek jest jednak bardziej "telewizyjny", a tutaj to i estetyka, i historia, i praca kamery jest taka, jaką widziałabym w filmie o kosmosie i z kosmitami.
Wątek Daty ulegającego umizgom Królowej Borg też mogliby sobie odpuścić.
Niby wiem, że ciekawy pod względem historii o Borg, ale jednak odwraca uwagę od tego, co chcę oglądać.
Ciekawe, że wszyscy doradzają Picardowi, aby wysadził statek, a on nie przytacza sensownego argumentu, że bez statku utkną w przeszłości.


xetnoinu
Mają lecieć w kapsułach na ziemię i żyć po cichu nie psując historii ;)

RedHatMeg
Nawiasem mówiąc...
https://en.wikipedia.org/wiki/Moby_Dick_(1998_miniseries)

xetnoinu
Oooo
Nie wiedziałem
Jest ten swiwtny odcinek TOS z maszyną zagłady i tym kapitanem co walczy bez sensu dla zemsty. To też ten motyw.
Czyli dwa lata po FC jest ta miniseria.


RedHatMeg
Nawet na Hallmarku puszczali.
Jeszcze taki tumblrowy fanfact (mam nadzieję, że Xet zrebloguje u siebie) a propos samej sceny Pierwszego Kontaktu:
https://www.tumblr.com/redhatmeg/185603812485/takineko-punkspockispunkrock

Q__
[Ad: wtopienie się w ziemskie społeczeństwo] Albo się hibernować gdzieś pod powierzchnią. Ew. nadać Transporterem jako wiązki, które ktoś za parę stuleci złapie.
Chociaż nie, akcja komiksu "Forgiveness" toczy się po FC. Sami mogliby na to nie wpaść.


Krzysztof Kietzman
[Ad: czy są w SW procedury pierwszokontaktowe?] Raczej nie. W "Inkwizytorce" jest wątek, że jest planeta nieposiadająca możliwości lotów, ale jest odowiedzana przez pojedynczych ksenoarcheologów. Problem chyba zasadza się na tym, że te niepoznane planety są na obrzeżach, a te historycznie zazwyczaj nie są kontrolowane przez centralną władzę, która mogłaby cokolwiek na ten temat sądzić. No i pozostaje kwestia osób takich jak łowcy nagród, najemnicy, którzy i tak robią swoje.
Co najwyżej w Gwiezdnych Wojnach jest temat "zapomnianych" planet typu Kamino.
Czy choćby At Attin.