Ach co to był za sen!

Zaczęty przez Q__, 15 Sie 2025, 15:20

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

Kontynuacja z:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=6&topic=1919&page=3

Miałem sen, zasadniczo starwarsowy, ale aż się zdziwiłem, jak moja podświadomość crossoveruje wątki i motywy. Śniło mi się mianowicie, że w Odległej Galaktyce trwają przygotowania do ceremonii powitania Leii (która poza pełnieniem noworepublikańskich funkcji została tytularną władczynią Mandalorian). Na placu zebrał się wielki tłum delegatów i publiczności (w zasięgu wzroku znane technologie - promy, droidy - starwarsowe, ale Obcy jacyś tacy kiczowaci, wyraźnie w stylu DW), a noworepublikańscy szturmowcy (sic!), zreformowani Imperialni, zbroje i mundury w klasycznym kształcie, ale czarno-białe (kurtki mundurowe najwyższych rangą z garniturowym kołnierzykiem i białą koszulą pod nim jakby, coś a la Archer na galowo) przypominające nieco znaną karykaturę Beau Brummella, ćwiczą jakiś skomplikowany staromandaloriański salut (przypominające okrzyki Wakandyjczyków miarowo skandowane z afrykańskim zaśpiewem "Umpa-pa-pa! Umpa-pa-pa! Riff-Raff!" - nie wiem skąd tam to imię z "Rocky Horror...", czemu towarzyszą przytupy i godna tamburmajora ekwilibrystyka futurystyczną ceremonialną bronią przypominającą... bezpieczne bronie konwentowe). I jeden z ich dowódców, z wąsami a la Pellaeon - b. zaaferowany - pyta mnie, jako noworepublikańskiego oficjela i bohatera Rebelii (widzę baretki i medale na swojej piersi) - nie wiem, robię tam za Luke'a czy kogo innego - czy dobrze im idzie, a ja nie jestem pewien, bo nie znam tak dobrze starożytnych obyczajów Mandalorian.

;D  ;D  ;D

Q__

#1
RedHatMeg napisała:
kiedyś, dawno temu miałam sen, że ktoś zaadaptował moją książkę tylko, że:
1. To były w zasadzie dwie oddzielne historie w jednym filmie, moja książka była tą drugą, a w pierwszej pojawiał się wielki terrier.
2. To była nie tyle adaptacja jakiegoś konkretnego opowiadania, ale gościa, który słyszał, że mój bohater brał udział w procesie w sprawie samobójstwa jakiegoś przedsiębiorcy, i ten gościu rozmyślał o tym, co tam się stało ;D


Dyskusja:

Q__
Luźna adaptacja, niczym "Starości aksolotla" ;) .