"This is about saving the future of humanity!"

Zaczęty przez Q__, 02 Sie 2023, 11:19

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#240
Wiesz co, Smoku? Jak ideologicznie stoimy +/- na antypodach, a Twoj język publicystyczny nie jest moim (muszę go sobie w głowie tlumaczyć na bardziej literacki), tak sądzę, że w diagnozie masz sporo racji - i co do tego, kiedy kampania negatywna nie działa, i w tym zakresie, że wywlekanie - prawdziwych czy mniej prawdziwych skandali się zgrało (spory procent elektoratu często, mniejsza o to, na ile słusznie myśli "co z tego, że jeden wywleka winy drugiego, skoro i tak wszyscy są umoczeni"), za to zazdrość ekonomiczna działa w warunkach rozwarstwianie się społeczeństwa. I jeśli chodzi o to, że sklejanie jednego przeciwnika z drugim, to wpychanie ich w sojusz. Wreszcie także co do tego, że obecny obóz liberalny odziedziczył coś z besserwiserstwa i nieelastyczności, które z czasem pogrążyły UD/UW. Ba, nawet w tym zakresie, że przerzucanie kosztów walki z ociepleniem (pomijam, że w ocieplenie, wbrew danym nie wierzysz) i zanieczyszczeniem na stojących gorzej ekonomicznie, jest ruchem politycznie dość samobojczym (oczywiście, stawiać się koncernom też trudno, ale...).
Acz ciekawe jestem, czy potrafiłbyś równie skutecznie przeanalizować błędy swojej strony (np. dlaczego PiS nie zyskuje na błędach KO, i musi cieszyć się sukcesem jednego z dwu libków).

ps. Jeszcze w temacie krakowskiej SCT:
https://www.architekturaibiznes.pl/en/zone-clean-transport-krakow,39145.html
https://www.architekturaibiznes.pl/en/sct-crakow-examples-europe,43219.html

Smok.Eustachy

Cytat: Q__ w 13 Paź 2026, 14:18/..../
Acz ciekawe jestem, czy potrafiłbyś równie skutecznie przeanalizować błędy swojej strony (np. dlaczego PiS nie zyskuje na błędach KO, i musi cieszyć się sukcesem jednego z dwu libków).

Pełno tego jest na necie. Przecież mówiłem wiele razy: grupa rekonstrukcyjna Sanacji
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1514410,ideolo-maslarzy

Q__

Też mam wrażenie, że Szydło była właściwym premierem dla PiS (jako absolwentka UJ, która umiała wizerunkowo przedzierzgnąć się w kobietę z ludu). Nie wiem jak by się to odbiło na polityce zagranicznej, nie wiem też jakie zmiany w polityce wewnętrznej przyniosło, ale chyba faktycznie - pod względem polityki czysto (wewnamątrz)partyjnej utrudniało i podział na frakcje, i wyrastanie konkurencji z prawej strony... Ot, taka matka narodu, coś jak Merkel, ino swojska...


Smok.Eustachy

Ostatnie wydarzenia edukacyjne przyniosły m. i. Interesujące wypowiedzi znanych jutupkowych influęserów Rafała A Ziemkiewicza (dalej: RAZ) oraz Krzysztofa M Maja (dalej: KMM). Osobistości te, mimo że lokujące się w odmiennych rejonach naszej areny światopoglądowej pod względem towarzyskim nie są zbyt odległe od siebie. Obydwaj są powiązani ze sobą poprzez Dymka i Giełzaka z Dwóch Lewych Rąk. Czyli – dzieli ich jedna para rąk. Obecne szkolnictwo opisują jednak w sposób krańcowo odmienny.



Odmiennie widzą przyczyny katastrofy. Jeden powołuje się na KROPS – Koalicję na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły. Drugi: Stowarzyszenie Umarłych Statutów czy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży. Jeden uważa że to uczniowie są uciemiężeni, a drugi że nauczyciele. Mamy takie przykłady jak: gówniarz który terroryzuje całą szkołę i nie można mu nic zrobić bo rodzice się nie zgadzają. Albo wyszarpnięcie ramienia przez nauczycielkę. Mamy podkreślenie roli edukacji włączającej. Zostawianie w szkole bandytów, kiedyś kierowanych do szkół specjalnych. Dodatkowo mamy dzieci niesprawne intelektualnie i ich rolę.

O szarpaniu:

https://youtu.be/lT5Bjk0b--4?si=Uc2_UMgQUJTplA7P&t=863

Jak zwykle w takiej sytuacji mamy przykład nieadekwatny. Jak zawsze podkreślam: jeśli ktoś zarobił dziennikiem w łeb słusznie, czyli należało się, to niekoniecznie poczuje się skrzywdzony. Lepiej zarobić dziennikiem niż dostawać uwagi, niż mieć rodziców wzywanych, obniżoną ocenę ze sprawowania itp. W odpowiedzi na takie uwagi zawsze będziecie mieć do czynienia z epatowaniem patologią. Ciekawy spór, do rozstrzygnięcia praktycznego.



Słuszne są bowiem nauki Korwina, że szkoła musi się upodobnić do więzienia, a więzienie do szkoły. Konwergencja taka. Podobne są bowiem ich założenia. Wizja ochroniarzy w każdej szkole, w kamizelkach kuloodpornych i z bronią zbliża nas do tego ideału.

Napisałem ten tekst tak, żeby nie było do końca oczywiste kto jest za czym i co postuluje. Musicie samodzielnie odsłuchać aby się zorientować. O ile – bowiem – wspomnienia ze szkoły nie mogą być gorsze niż te z okupacji niemieckiej – o tyle bez stresu się nie da.



https://youtu.be/lT5Bjk0b--4?si=RI7t22jye1xiM4FV

https://youtu.be/b-Olo4JJIWs?si=_C9xKStevUhn0Hf8










Q__

Drix, wspominaleś o próbach instalowania systemu społecznego rodem z "Diuny" w naszej erze. We Francji właśnie oglądamy efekty:
https://wiadomosci.wp.pl/dlaczego-francja-znow-plonie-opinia-7341473980037120a

Smok.Eustachy

Głośne niedoszłe odebranie dzieci przez Rzeczniczkę Praw Dziecka Moniki Hornej-Cieślak (dalej:MHC) doczekało się kontrakcji poprzez audycję Michała Janczura (dalej: MJ), który na wp.pl był łaskaw przekazać wyniki swych rozważań. Końcowa ocena jest taka, że jest to słabe ze względu na nieudolne stawianie chochoła. Podkreślić należy natomiast kilka aspektów:

- akurat wyszła afera z tygrysem w ZOO w Łęcznej i samego wspomnianego ZOO. Nieuzasadnione działania aparatu państwowego mające zrabować zwierzęta.

- nie może tak być, że se po uważaniu represjonujemy kogoś, a potem szukamy jakiś uzasadnień. Bo to jest niezgodne z praworządnością.



- Janczur nie przytacza profesora Mariusza Jędrzejko, który wywodzi: RPD jest osobą o głębokim niedouczeniu pedagogiczno-psychologicznym. Oczywiście nie chodzi tu o to, tylko o nieszczęście. Otóż zabranie rodzicom dzieci to ciężkie traumatyczne przeżycie dla dzieci. Mogące zrujnować im całe życie. Można je przedstawić jako zdzielenie sztachetą przez łeb. Jako liberał uważam, że czasem trzeba ale powinno to być ostateczną ostatecznością. Na wp.pl ów profesor tak wywodzi, więc daleko ów autor wynurzeń (MJ) nie musiał szukać. Nie poszukał. W lewicowym myśleniu nie ma bowiem czegoś takiego jak dobro dziecka, jest postrzeganie rodziny jako ostoi patriarchalizmu i tamy dla rewolucji. Męskie myślenie uwzględnia natomiast logikę i realia: co zrobisz, jak nic nie zrobisz. Co poradzisz, jak nic nie zrobisz? Jest taka zasada po pierwsze nie szkodzić. Primum non nocere. Matka bluzga przy dziecku – jest to okoliczność przykra, ale nie jest to powód do zniszczenia dziecku życia.

- MJ nie przytacza wypowiedzi ekspertyrzycy Bzdyń o dwóch piwach nieprzypadkowo. Przytacza natomiast Jankowskiego. Nie można bowiem twierdzić, że owe piwa i fakt ich umieszczenia w lodówce są bez znaczenia. Szukali bowiem czegokolwiek co mogłoby uzasadnić ich agresję.



https://x.com/Skarzyn93/status/2112656577035403476?s=20

Zanim przejdę do dekonstrukcji Janczura odniosę się w kilku zdaniach do Kamilka, winniście bowiem zadrżeć. Tam faktycznie była przemoc względem dziecka i obrażenia. Sąd jednak zbagatelizował objawy katowania i Kamilek zginął. Ważne tu jest, że sprawcą był ojczym, co jest pomijane. Słusznie wskazał bowiem You. Inf. Ziemkiewicz, że niespokrewnione osoby przeważają wśród sprawców takich zbrodni. Ważniejsze jest, że Janczura idzie za wynurzeniami niedorzeczniczki MHC, wzmacniając jej narrację, że skoro tam sąd nie zadziałał to można dowolnego bobasa zabrać na wszelki wypadek. No nie można. Słusznie red. Warzecha wskazuje na ryzyko dupochronu. Z punktu widzenia funkcjonariuszy bezpieczniejsze jest nieuzasadnione zabranie 6000 dzieci niż przeoczenie jednego. O czym Janczura nie mówi. W ogóle nie mówi o kwestiach kłopotliwych dla niedorzeczniczki, co pozwala postawić zasadniczą kwestię: skąd ma papiery, na które się powołuje i w jakim celu je dostał i od kogo?

Zauważcie, że próbuje on rozwodnić oczywistą i jasną sprawę. Nie przejdzie pisanie, że niedorzeczniczka spox i ideał, więc sieje wątpliwościami, że nie da się. Da się jak najbardziej pojąć, że przekroczyła i że urażone ego pańci nie może skutkować odebraniem dzieci. Tak se przypomniałem teraz, że MJ pomija brak jednej wersji niedorzeczniczej. Ona w wywiadzie do rp.pl już się wycofała z bluzgania na dzieci, tylko że to było tak w powietrze.

MJ pomija właśnie tą kwestię – że nie chodziło w pierwszym rzędzie o nieczułość urzędnika. Oburz szedł po linii, że odebranie dzieci z powodu urażonego rozpasanego ego jest niedopuszczalne. Zauważcie też, że nie dogodzisz. U babci były pluskwy więc się wyprowadzili, ale to też niedobrze. Bo trzeba było wysłać dokument. Mamy tu taki sposób przedstawienia rzeczywistości, że co zrobisz to źle. Nie mamy natomiast odpowiedzi na pytanie, czy niedorzeczniczka wymogła mocno niestandarowe i nadprogramowe działania. Bo wymogła.

I co to jest niebieska karta? Czy niedorzeczniczka zasługuje na nią?

https://wiadomosci.wp.pl/12-punktow-zapalnych-nieznane-fakty-w-sprawie-horny-cieslak-i-rodziny-z-bialoleki-7341745936200257v

https://x.com/Skarzyn93/status/2112656577035403476?s=20

https://kobieta.wp.pl/afera-wokol-odebrania-dzieci-prof-jedrzejko-trauma-pozostaje-do-konca-zycia-7332529784965344a

WVR23PH

Z Discorda.
Dzięki.
Piszesz o nieudolnym stawianiu chochoła, ale sam stawiasz dwa.
1. Lewicowy chochoł, którym zresztą już grałeś ostatnio w tekście na ten temat – lewica rzekomo nie uznaje dobra dziecka, bo widzi w rodzinie ostoję patriarchatu. No nie bardzo. Można krytykować patriarchalny model rodziny i jednocześnie uważać, że odbieranie dzieci rodzicom bez dobrego powodu jest fatalnym pomysłem.
2. Męski chochoł – "męskie myślenie" to u Ciebie z definicji logika i realizm. Tylko że to nie są cechy płciowe. Wychodzi trochę na to, że męskie jest wszystko, co uznajesz za racjonalne. Wygodna definicja, bo trudno z nią przegrać. 😉
A teraz co z tego jakby bokiem wynikło – przeciwstawiasz męskie lewackiemu, a lewackie definiujesz przez sprzeciw wobec patriarchatu. Czyli co, lewackie jest pośrednio kobiece, a kobiece z defaultu anty-patriarchalne? Nie twierdzisz tego wprost, ale taka konstrukcja aż się prosi o to skojarzenie.
I robi się zabawnie: racjonalność zostaje upłciowiona, a kwestionowanie patriarchatu zaczyna wyglądać jak odejście od rozumu, a ciągnąc na reductio - baby są głupie i do tego lewackie, czyli głupie.
Moim zdaniem można spokojnie krytykować tę konkretną interwencję i martwić się o dobro dzieci bez dorabiania do tego teorii o lewackiej irracjonalności i męskim monopolu na realizm. Jedno drugiego naprawdę nie wymaga...

Smok.Eustachy

Mówimy zatem o dyskursie opartym na uczuciach i emocjach. Mamy przykłady takie, jak Grecia. Jak funkcjonariuszki rządowe w swojej masie. Spektrum jest przesunięte.

Q__


Smok.Eustachy


WVR23PH

Cytat: Smok.Eustachy w 22 Paź 2026, 22:23Mówimy zatem o dyskursie opartym na uczuciach i emocjach. Mamy przykłady takie, jak Grecia. Jak funkcjonariuszki rządowe w swojej masie. Spektrum jest przesunięte.
To już dużo lepiej, i cokolwiek uczciwiej...
Choć nadal, uczuciowość i emocje nie są per se kobiece.

Q__

#252
Cytat: WVR23PH w 23 Paź 2026, 21:49uczuciowość i emocje nie są per se kobiece.

Czego dowód daje zresztą sam Smok, zamieszczając teksty, które są b. emocjonalne (minimum od strony ekspresji) i stosując takie wrzuty, jak ta powyżej, która ewidentnie na emocjach ma grać ;).

Smok.Eustachy