Andor

Zaczęty przez Q__, 27 Wrz 2023, 17:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#60
Dyskusja o Andorze z naszego serwera:

xetnoinu
Obejrzałem. Odcinek 9 epicki. Kolejna wielka mowa do katalogu tych w stylu Delenn.
Kilka rzeczy zaskoczyło i dobrze. Te przeskoki czasowe powodują że relacje między bohaterami są czasem zaskakujące bo roku wydarzeń nie widzieliśmy.
Zginęło przez trzy odcinki mniej osób niż się spodziewałem spośród naszych bohaterów. Ja nadal przewiduję że wszyscy kopną w kalendarz.
Gohrnam było nieco klaustrofobiczne. Aje widać że budżet poszedł na Senat. I jest to poziom filmowy.  Jestestem zachwycony serialem. Poprzednia trójka trochę za dużo było gadania. Tu w tej trójce jest równowaga słów, akcji i przestojów. Bardzo fajnie się to ogląda.


Krogulec

Komentarz do Palestyny:

Odcinki 7-9 9/10. Bardzo ładnie pokazane jak system potrafi manipulować protestami i fabrykować wersję wydarzeń przez media.
Co jest dla mnie trochę kontrowersyjne to rozwój postaci Syrila, wydaje mi się, że
przeżywa jakieś nawrócenie tracąc wiarę w Imperium i czując się zmanipulowanym, ale jak wielkie musiał mieć złudzenia myśląc, że działa w imię dobra? Troszkę bardziej liczyłem na to, że pozostanie fanatykiem do końca.
Liczyłem też na trochę bardziej spektakularną masakrę Ghorman, może jakąś eksplozję na planetarną skalę, ale może jeszcze zobaczymy jaki wrak z tej planety Imperium zrobi :palpepe:
I jak myślałem ładnie pokazali ewolucję Yavina IV i rozwój Rebeliantów. Organizacja powoli wyrasta z ram komórki terrorystycznej i stopniowo zamienia się w regularną partyzantkę. Bardzo fajny wątek jest też z uzdrowicielką, która najwyraźniej posiada jakiś mini dar do techniki mocy. Dobrze, że tutaj jest to traktowane przez Andora jako przesąd bo faktyczni użytkownicy mocy to w tych czasach rzadkość.
Krótko na Bastionie:
https://star-wars.pl/Forum/Temat/25237#844072

xetnoinu
Komentarz do Palestyny tylko przez użycie słowa ludobójstwo. Upodobnienie do Francji jednak bardzo efektywnie powoduje że trudno utożsamić Ghorman z Palestyńczykami. W tym sensie machina narracji Izraela jest skuteczna niestety i podali nam przez lata odpowiednie informacje w odpowiedniej kolejności. Ech....
Syril. Czegoś o nim przez rok nie wiemy. Zaszły duże zmiany. Scena przemocy damsko męskiej jest odwróceniem do relacji z poprzednich odcinków.
Ja odebrałem to tak. On był pożytecznym idiotą swojej wybranki. I serio wierzył że zewnętrzne siły prowokują na  Ghorman i Imperium tylko się broni. To wyznawca Imperium. Mimo widocznych faktów nie przyjął ich do wiadomości.
Dopiero jak usłyszał wprost że jego wybranka go oszukała, w sensie zataiła prawdę i zrobiła z niego pożytecznego idiotę swojej sprawy to go ruszyło. I poszedł w tłum. Nie dlatego że się utożsamił z ludem. On osłupiał. Myślał tylko o zdradzie i wykorzystaniu. To osobiste u niego a nie polityczne. On nie zrozumial pytania Kim jesteś jakie tam wybrzmiało. To czlowiek radziecki/putinowski/hitlerowski/kaczyński/izraelski - nie zrozumie, to poza zasięgiem dla jego wiary w system.
Nie przetworzył też jeszcze w głowie rozstania. On przed momentem rozwiązał swój związek ale uratował życie byłej. Pokazali to tak że w sumie można naciągnąć że domyslil się do kogo strzelał Andor. 
Teraz przeczytałem Twój komentarz na Bastionie.
Syril przecież odpuścił Andorowi!
Nie strzelił. Andor był zdziwiony że nie padł strzał po tym ataku fizycznej furii Syrila. I jest wbrew temu co piszesz zrozumiała ta sytuacja. To reakcja faceta przemocowca, on sobie przelał na Andora swoje niepowodzenie w związku, bo przecież Andor był zawsze ważnym celem dla jego wybranki. Skąd przez rok cechy przemocowca u Syrila wcześniej pokazywanego raczej jako strona raczej masochistyczna w relacji SM z kobietą (i to odwrócenie teraz tych ich ról) - to tajemnica roku wydarzeń nie pokazanych 
Bix. Mi też przyszło do głowy że ona popełni samobójstwo. I zdziwiło mnie że żyje nadal w tej fabule. W poetyce tej opowieści ona musi umrzeć aby Andor uległ przemianie w Łotrze1.
Chyba że scenarzyści wsadzili tu ten motyw z odcinka z kawiarnią w Paryżu z TNG. W sensie że kobieta przeżywa rozstanie miłosne ale się izoluje bo jej obiekt miłości jest w jej opinii do wyższych celów, jest wyjątkowy. I  ich związek czyni go zwyczajnym. A przecież to ktoś stworzony do rzeczy wyższych, niezwykłych. Bardzo nie lubię tego wątku i pomysłu scenariuszowego w tamtym odcinku TNG (tam był wprost ten motyw). Może tu ona widząc czując że to jakiś wybraniec posłaniec czy jak to tam nazwano świadomie się usunęła. By on wypełnił misję zleconą przez Moc mimo że ona nawet tego słowa nie używa ale cos tam podskórnie czuje że jest na rzeczy.
@Krogulec  co to znaczy że przepisano historię K-2SO?
W sensie rozumiem że w obecnym papierowym kanonie było inaczej?

https://starwars.fandom.com/wiki/K-2SO
Mam pytanie do Andora 2x4
Scena z windą
Na koniec Luthen pyta się kolesia co jest wtyka w BBI czy pilotuje sprawę sekwencji sygnału
O co chodzi ?
To sprawa sygnału przemówienia w 2x9?


Krogulec
[Ad: odpuszczenia Andorowi] Za słabo to wybrzmiało i po bezużytecznej walce. Bez ani chwili dialogu między nimi.
[Ad: historia poznania Andora z K-2SO] Tak. Był komiks o tym jak Andor poznaje K-2SO i wyglądało to wszystko zupełnie inaczej.
[Ad: Luthen] Trudno stwierdzić chyba jednoznacznie.

xetnoinu
Dzięki :)

Krogulec
Trochę za dużo ukrywają, też uważam i kontynuuję to w odpowiedzi jednemu z użytkowników że to przejście od człowieka-rozsypki do rambo u Syrila jest kiepskie:

"Niestety nie jest to realizacyjnie zrobione tak jak piszesz. Wtedy przydałaby się jakaś scena łącznik z zaciśnięciem pięści, rosnącą wściekłością i szarżą. A mamy raczej przebitkę od kompletnie rozsypującego się i załamanego człowieka do trybu Rambo bez żadnej klamry. Tak jak mówię nie krytykuję koniecznie takiego rozwiązania ale realizacji. A dało się zrobić lepiej robiąc im dodatkową scenę rozmowy i odpuszczając sobie tę walkę, która w kontekście utraty sensu życia Syrila naprawdę nie jest tak dobrze podbudowana scenariuszowo."
To jest poza tym w zasadzie kalka relacji Valjeana i Jalverta. W musicalu "Nędznicy" jest taka scena lepiej zrobiona nawet.
Można było nawet uśmiercić Syrila, to dobry pomysł że ten lider Ghorman go zabija bo się orientuje że to cały czas była wtyka, ale wcześniej fajniej byłoby gdyby Syril mógł parę zdań zamienić z Andorem, albo mu chociaż odpowiedzieć... I tak jak mówię ta dwubiegunówka u Syrila czyli przeskok między totalnym załamaniem psychicznym, walką jak natchniony, a znowu totalnym załamaniem jest niezbyt przekonująca i źle poprowadzona.
Trochę niestety oszczędzili na budżecie i to chwilami widać w tym senacie, tło się też tam rozmazuje.
Błąd z perspekywy lore poważny:
brakuje też tych panów, senackiej gwardii która powinna być cały czas na miejscu i zrobić masakrę z naszych bohaterów:

https://starwars.fandom.com/wiki/Imperial_Senate_Guard

xetnoinu
Przy Discovery i tamtejszych realizacjach jak to bohaterowie okazują zmienne stany płaczu i emocji to tu idealnie i dobrze jest  pokazane. Można gorzej.

Emocjonalne to akurat przejście od damskiego dusiciela do zaskoczonego na placu potem Rambo i tego co odpuszcza strzał ja kupuję jako osoby w poczuciu zdrady i oszukania przez partnerkę.  To będzie dobra hipoteza jeśli zobaczymy ze i Dedra mocno się zmieniła czego mamy pokazany początek.

 
Krogulec
Tak jak mówię. Bardziej czepiam się realizacji bo ona kuleje. Jeśli zakładamy, że dobrze jest jak jest to brakuje przynajmniej jednej dłuższej sceny:
1) Syril dostrzega Andora, ma moment zwątpienia, zaczyna przechodzić od rozpaczy do gniewu, widzi że Dedra jest zagrożona
Ale uważam też, jak napisałem że dało się to lepiej też zrobić bo bardziej naturalnym w stanie kompletnego załamania psychicznego jest utrata woli walki.
A mamy gorszy wariant IMO, a do tego słabo wykonany.
Dedra akurat się nie zmieniła. Ma po prostu reakcję fizyczną na traumę, ale poświęciła w zasadzie i faceta, i się nie zawahała i jest dobrą hitlerówną.


xetnoinu
Mi się podoba manewr scenariuszowy takiego małego światełka na Dedrę że może w niej drgnie troszkę dobro. Odrobinę. Ja ten pomysł tu doceniam. Będzie pasował jeśli to siostra Andora o on ją będzie musiał zabić. Będzie epicki punkt dramatyczny.

Krogulec
Daleko odleciałeś, tak na pewno nie będzie. I żadnego dobra w niej też nie może być, to nie jest historia o odkupieniu.

xetnoinu
Od pierwszego jej pojawienia w pierwszym sezonie czekam na to że ona będzie siostrą. I nie chce odkupienia. andor jest zły i ma zabić też siostrę. Odkupi się w Łotrze. Tak ten mrok widzę. 
Cały czas mamy postawę Andora że jakiekolwiek powiązanie z imperium rowva się ze to żołnierz i zasługuje na śmierć. Mamy to w motywie tego chłopaka co widział twarz Bix i kierowcy MM


Krogulec
wątek z siostrą jest zamknięty, Maarva mu powiedziała żeby odpuścił. To byłoby bardzo tanie i tak bardzo nierealistyczne. Nope.

xetnoinu
Małe dobra w Dedrze już pokazano. Wstawiła się u teściowej. Teraz była zła że w fazie kolejnej walk na placu zgodnie z planem snajper zdejmie "dzieci" czyli niedoświadczonych żołnierzy imperium. I scena z duszącym kołnierzykiem. No trzy razy krople dobra lub zwątpienia są jej pokazane. To nie przypadek
 
Krogulec
No ale to jest dość oczywiste, że jak ktoś jest agentem/żołnierzem imperium a trwa wojna to się go zabija. Może dla oglądających normików to jest szokujące ale tak jakby to żadne zdziwienie. To raczej służy pokazaniu naiwności i drobnomieszczańskości Mothmy, która jest w szoku jak wygląda w praktyce walka, ona sobie siedziała w senaciku i jej bunt to było pisanie przemówień. A tu ma zderzenie z realem.
Siostra akurat będąca głównym wrogiem w Galaktyce, gdzie żyją miliardy miliardów istot. To jest tak głupie, że ta ekipa jest na to za mądra, serio.
Do tego obrona faceta przed toksyczną matką to nie jest jakieś szczególne dobro. Hitler też dla Ewy był zapewne miły i gładził ją po włosach.
Gilroy wiele razy mówił, że zło tu nie jest karykaturalne tylko realistyczne.


xetnoinu
Ale w duchu rodzinnych historii w widzialnym kinowym SW. Dla mnie widza zielonego SW to ukryte historie rodzinbe. Siostra brat, tata
No co ja Ci na to poradzę. No tak jest


Krogulec
To było w sadze i wystarczy. Tu nie będzie. Byłoby skrajnie głupie.
A jak będzie to będzie twoja wina i zepsułeś wszystko :gunpika:


xetnoinu
Ja rozumiem Twój punkt widzenia osoby co zna nawet dwa kanony SW. Ja Ci pokazuję odbiór popcornowego widzą czyli mnie.
Heeeee
:)


Krogulec
Wtedy dołączę do Smoka i będę hejtował Andora za bycie soap operą


xetnoinu
Haaaaa
Świat się zawali zaraz
To może niech to nie będzie jednak siostra
Heeee


Kirk1978
Ubranie coś a'la człowiek-iluzja z Mass Efect

xetnoinu
https://naekranie.pl/aktualnosci/gwiezdne-wojny-andor-kanon-rebelianci-1746691319

Stilgar
[Ad: litość nad swoimi, przy braku litości dla przeciwnika] Coś jest na rzeczy

xetnoinu
No jest. W tym sensie że to oczywiste że się starzela do wroga. Ale w SW przez tyle lat wstecz poprawiano ze Solo nie strzela pierwszy. A teraz Andor strzela do nieuzbrojonego kierowcy MM. I po coś nam z namaszczeniem pokazano że on broń zostawił w aucie.  Po Bix zabijanie nie spływa jak po kaczce, po Andorze spływa. Co dziwne pokazano chwilę kryzysu Dedry po masakrze. Takiej sceny z Andorem nie ma. Zabija jak terminator. O ten ciekawy pomysł scenariuszowy mi tu chodzi. To jest za precyzyjnie zrobione aby to był błąd. Andor jest pokazany bardzo bezdusznie w kwestiach zabijania. Ma inne uczucia tak. To nie potwór. Ale maszyna do zabijania tak. Zobaczymy co z tym zrobią w finale. 
Jeśli chodzi o tę bezwzględność. Bardzo podobała mi się scena Luthen Andor. Luthen w niej jest świadomy że umrze i to wkrótce i jest to jego wybór. I próbuje uświadomić Andorowi że on jest taki sam tylko jeszcze tego nie pojał. Dla mnie to była rozmowa wieszcząca Łotra1


ps. Ode mnie... Jessie Gender ocenia Andora odcinek po odcinku - cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=XcikwjyGW2g

Recenzje Andora ze strony Tor - cd.:
https://reactormag.com/andor-sets-our-messenger-on-his-path-in-its-penultimate-episodes/

EckhartsLadder też swoje zdanie wyraża:
https://www.youtube.com/watch?v=9vDA51d_h9Y

Smok.Eustachy

#61







Q__

#62
Damien Walter o Andorze:
https://www.youtube.com/watch?v=y7zj0QqVruc

EckhartsLadder też Andora chwali:
https://www.youtube.com/watch?v=Atiz4vyKRXE

I jeszcze - teraz za xetnoinu - refleksje o tytułowej serii z "KP":
https://krytykapolityczna.pl/kultura/film/stalin-lenin-i-trocki-w-uniwersum-gwiezdnych-wojen/

Q__

#63
Krogulec tak walterowy filmik skomentował:
Jako marksista powiem, że trochę to naciągane by powiedzieć że Andor walczy z kapitalizmem. Jest ewidentnie stylizacja Rebeliantów na walkę z systemem ale to bardziej stylizacja na walkę z faszyzmem i trochę imperializmem. Wątku kapitalistycznego nie widzę bo Star Wars w ogóle gospodarki jako wątku nie uznają.

Odpisałem:
Zatem między nami - marksistami ;). Po prawdzie wszechświat SW to jest koszmar stalinisty (który, zbrojny w histmat stanie zamurowany wobec jego rzeczywistości, jak bohaterowie Strugackich wobec przemian społecznych Arkanaru) - bo za pozwalającą przemierzać galaktykę bazą stosowna nadbudowa nie poszła. Jeśli traktować rzecz nowocześnie, bez tego heglowskiego naiwnego determinizmu - zwykła barwna aberracja i ślepy zaułek czekający na zmianę stosunków społ... kiedyś tam, w odległej przyszłości.  Swoiście interesująca jednak, bo bez elefantiazy kapitalizmu typowej dla wielu dzieł amerykańskiej SF, na którą tak Lem narzekał. I w istocie nie wygląda na to by - poza uroczo starokanoniczną i operetkową planetą z trzeciego sezonu Mando (też zresztą na wyzysku droidów opartą) - ktokolwiek tam myślał, że da się inaczej. W tym sensie i Andor marksistowski być nie może (bo przecież wiemy, jak się to wszystko skończy, na najszerszym planie). Z drugiej strony mamy tam i obraz nie tylko faszystowskiego ucisku politycznego, ale i uciśnienia pracujących (co ostro podkreślał finał minionego sezonu). W tym sensie ma ta seria serce po lewej stronie. (A że jest to rozdmuchiwane? Interpretacja często bywa nadinterpretacją... ;))

I tak nam dalej dyskusja poszła:

Krogulec
Z tym uciśnieniem pracujących to nie widać tego za bardzo. Na Ferrix nie widać wyzysku specjalnie. Ani nigdzie. Ucisk jest jak w kliszach liberalnej hegemonii obyczajowo-polityczny, nie ekonomiczny. Star Wars trzyma się heglowsko baśniowej konwencji i nie schodzi w gospodarkę więc nawet nie wiemy od czego miałaby być ta emancypacja w wymiarze gospodarczym. Rebelia czy Nowa Republika nie wydaje się rewolucjonizować czy poprawiać życia pracującym. Po prostu znika terror polityczny/faszyzm w nadbudowie. Brak jest właśnie opisania i przedstawienia bazy. Ot bajkowy świat bez wytłumaczonych czy opisanych formacji społeczno-ekonomicznych. Także ogólna orientacja jest lewicowa ale gdzieś na poziomie idealistycznym w okolicach niesprecyzowanego buntu i braku krytyki w stosunku do typu własności, klas społecznych, czy sposobu produkcji, bo te kwestie są po prostu wycięte z dyskursu.

Q__
Prawda z tym, że SW zna tylko przeskoki z faszyzmu w oligarchię i na odwrót i jest to nawet dość smutne. I jeśli jesteśmy na etapie Hegla, to nawet nie ustalinowionego ;), a prawdziwego, gloryfikującego Prusy, i niezdolnego pomyśleć, że może być coś więcej. Na tym tle nawet ślepa pochwała współczesnej demokracji liberalnej byłaby krokiem do przodu.
I baza faktycznie jest tu b. podejrzana - nierówno zaawansowana technologia, z której wyrasta niesprecyzowana gospodarka łącząca cechy późnokapitalistyczne z niewolnictwem i jakby feudalizmem. Patchwork na każdym poziomie.
Do tego nie wiemy jak jest to usprawiedliwiane/racjonalizowane in universe.


Krogulec
Nie ma "bazy" bo jest fantazja liberalna. Polityka istnieje w oderwaniu od świata ekonomicznego. Premarksowski świat. Poziom hołowniany.
Lucas zrobił też wiele żeby wątków gospodarczych w zasadzie wcale nie podejmować, a jak już podjął to w sposób liberalny i naiwny. Bo tylko w Mrocznym Widmie jest wizja Federacji Handlowej jako mszczącej się za opodatkowanie od państwa. Z tego wątku gospodarczo nic nie wynika bo nie wiemy czy te podatki są złe, czy Federacja jest zła. A nawet można libertariańsko osądzać Republikę za psucie wolnego i nieskalanego handlu złymi podatkami i wpływami biurokracji.

Q__

#64
Jak pośrednio RedHatMeg przypomniała, dziś premiera ostatnich odcinków Andora. Stosowne linki bastionowe:
https://star-wars.pl/News/28175,Premiera_odcinkow_2x10_12_serialu_Andor.html
https://star-wars.pl/Tekst/5779
https://star-wars.pl/Tekst/5780
https://star-wars.pl/Tekst/5781
https://star-wars.pl/Forum/Temat/25243

I bezczelne spoilery ;):
https://decider.com/2025/05/13/andor-season-2-episode-10-recap/
https://decider.com/2025/05/13/andor-season-2-episode-11-recap/
https://decider.com/2025/05/13/andor-season-2-episode-12-recap-jedha-kyber-erso-andor-series-finale/

Tymczasem xetnoinu tak o finale Andora napisał:

Właśnie dostałem ataku śmiechu
Motyw dr Crusher z Picarda haaaaa
czyli nie mogła z nim zostać bo byłby zwyczajny, jakby wiedział że ma dziecko, haaaaa
I jest niebinarne, nie znamy płci. Ech
Ogólnie serial super z tym że zakończył się jak Trek, a nie jak powinien. Za dużo postaci przeżyło. Stanowczo.
No i powtórzyłem Lotra
A teraz Ep4
Pierwszy raz w życiu z polskim dubbingiem
Nie wiedziałem że do starych części też zrobili
Chyba teraz
W sensie za Disneya
W sensie seans Ep 4 ruszył
Hmm
Może starszy jest ten dubbing
Bo tam jest stara wymowa
W a d e r
Sokół Tysiąclecia tu jest :)


Zaś Drix się taką recenzją podzielił:
https://naekranie.pl/recenzje/gwiezdne-wojny-andor-sezon-2-odcinki-10-12-recenzja-spoilerowa

I jeszcze taki kawałek dyskusji z naszego serwera:

Krogulec
Ja coś napiszę dłuższego jak będę miał czas. Ale ogólnie ostatnie trzy odcinki są najsłabsze z sezonu.
Brakuje tam jakiegoś finału. Zamiast tego tym finałem jest Łotr 1 po prostu.
Imperium się też strasznie frajerzy. Na pojmanie Axisa idzie sama Dedra jak frajerka. Na pojmanie Kleyi wysyłają 6 ludzi których rozkłada jeden droid... Aż żal. Prosiło się o jakąkolwiek poważniejszą walkę.... Tak samo Luthen który tnie się nieskutecznie nożem... Naprawdę taki weteran powinien mieć w tej sytuacji co najmniej bombę odpaloną albo granat w kieszeni... Wyszedł na amatora...


Stilgar
Cyjanek w mordzie

Krogulec
To też, zwłaszcza, że było to częste w Star Warsach
https://star-wars.pl/Forum/Temat/25243#844379

xetnoinu
Świat się zawalił. @Stilgar i @Krogulec się zgadzają.
Idę szukać schronu. Zagłada nadchodzi.
;)


Krogulec
Posłaliby go na Palpatne'a to by dał radę. Po co czekać na jakiegoś Skywalkera xD
https://www.youtube.com/watch?v=S0RV0YECCxQ

xetnoinu
Mnie bardziej zdziwiło że na Ghorman były te droidy kuloodporne. Tu potrzebna żywa tarcza z kolesia w sensie ten trup. A we Łotrze 1 kula czy jakiś strzał go jednak rozwala. Ale ja się nie znam na pancerzu i broni w Gwiezdnych
 
Krogulec
Ci żołnierze mieli blastery większego kalibru i chyba dlatego się zasłonił tym kolesiem. Albo dla zabawy.
Myślę, że Hidalgo tutaj właśnie kaliber chciał podkreślić.
Bo w jednym z poprzednich odcinków jak oni go uruchamiają na Yavinie to mierzą w niego właśnie dużymi karabinami.
Raczej by nie mierzyli nieskuteczną bronią.
Czyli te droidy są odporne na słabsze wiązki, małe pistolety, ale nie na mocne karabiny typowe dla wojska frontowego.

Q__


Q__

#66
Zacytuję z naszego serwera:

xetnoinu
Tak sobie przewijam i powtarzam drugi sezon Andora
I mam dziwne takie wrażenie
Ze sceny na placu u Ghormanów
I ten pomnik
Mi coś przypominają
I te śpiewy na placu
I kult pomnika
I wchodzenie na pomnik z flagą
Hmm
I nie wiem co
Bo jest pomnik poległych stoczniowców w Gdańsku
On jest nieco podobny w dolnej części do tego na Ghorman
W Gdańsku są trzy trzony a na Ghorman cztery
Oba place upamiętniają wcześniejsze tragedie i były świadkiem manifestacji po latach
Tylko że w 1980 to nie wiem czy pomnik już był czy nie.
Ale jest jakieś podobnienstwo ideowe tego placu do placu przed Stocznią


Stilgar
Pomnik powstał na fali odwilży w 1980

xetnoinu
Ale to pewnie przypadek i jest to wzorowane na czymś francuskim

I potem:

xetnoinu
Jaki system metryczny obowiązuje w SW
No ja właśnie usłyszałem że coś waży kilogram
I to dokładnie
Serio
W retrospekcji jak pierwszy raz mała Kleya targuje
Chyba się pomylili :)
Więc już kanonicznie. dawno dawno temu wymyślili kilogramy w Gwiezdnych Wojnach :)


A poza tym finalna doza soundtracku Andora trafiła na YT:
https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_lBcqxZ5qG62Q4A_Xv__QRxPZvWyZoEjjk
https://star-wars.pl/News/28176,Nowe_utwory_z_drugiego_sezonu_Andora.html

Zaś Major Grin/Nitpicking Nerd drugi sezon zrecenzował:
https://www.youtube.com/watch?v=F5Q4WFFYST4
I taki żarcik dorzucił:
https://www.youtube.com/watch?v=hvl-7TewPu8

Steve Shives też o Andorze, pochwalnie:
https://www.youtube.com/watch?v=-5aAF_rUdCk

EckhartsLadder zaś kolejne refleksje snuje:
https://www.youtube.com/watch?v=rNaKbMI1gXU

Q__


Smok.Eustachy

6 na 10 to w przypadku Gwiezdnych Wojen porażka. Tutaj bowiem produkcja na start dostaje co najmniej 8/10 za samo bycie starłorsem. Względny sukces serialu wynika natomiast z odpowiedniego tzw targetowania: oglądają ci, którym się podoba, a ci, którym się nie podoba nie oglądają i nie minusują. Dodatkowo produkcja ta przewyższa Załogę Szkieletora (Skeleton Crew) i Akolitę. Wszystko zresztą przewyższa Akolitę, nawet Holiday Special. 2 sezon Andora jest zatem najlepszą z ostatnich produkcji gwiezdnowojennych. Co za porażka. Większa oglądalność przyniosłaby jednak wyraźne obniżenie ocen.
Tera będzie spoiler, którego nie zaznaczam specjalnie, bo to bez sensu:
Sukces Andora wynika z obsadzenia mężczyzny w roli głównej, to raz. Dodatkowo jest tam Luthien który kuma czaczę. I to wystarczyło plus nieirytowanie fandomu łołkiem w promocji produkcji. Jest też kilka pozytywów: Mon Mothma w porównaniu z Zieloną z Akolity, czy tam tą całą Holdo to niebo a ziemia jednak. Jest kilka dobrych scen, jak wyprowadzenie wspomnianej liderki Rebelii z senatu np. Są one osadzone jednak w realiach natury wątpliwej.

II Ględzenie
Musze objaśnić jak widzę problem ględzenia na przykładzie. Użyję teledysku Uprising Sabatonu, który trwa 5 minut a nie 8 godzin i opowiada ciekawszą historię niż ten cały Andor. Robił go ktoś kto rozumie o co chodzi w filmie, dlatego nie wezmą go do Gwiezdnych Wojen bo się zna na rzeczy. Puśćcie sobie to bez dźwięku bo o ile wokalista coś tam śpiewa czy tam ryczy. No robi różne takie rzeczy.
O tyle historia która ilustruje ów utwór jest samodzielna. Pierwsze ujęcie to jakiś dwóch leszczy którzy malują Hitler Kaput na ścianie, zrywają niemiecką flagę, ergo są przeciw. Dalej mamy scenę represji, widać że ich złapali, Niemcy zatrzymali losowych przechodniów, jakąś kobiecine, faceta w kapeluszu itp. Mamy ujęcie jakiejś szyszki okupacyjnej (nie wiem kto to jest, ale nie ważne dla tego kontekstu) która dopisuje 100 Polaków za jednego Niemca. To samo pojawia się na plakacie na ścianie. Niemcy ładują zatrzymanych na samochody, widać że będzie grubo. Jednego chłopaka dziewczyna wciaga przez bramę, za która chronią się ludzie. Dalej mamy egzekucję, przejmującą. Ci stoją za ścianą i nic nie mogą zrobić.
Jasno, konkretnie, bez zbędnej paplaniny samymi obrazami pokazali dramat okupacji.
Dalej widać reakcję, zaprzysiężenie powstańców i przygotowanie do walki. Dalej mamy godzinę 17 i wybuch Powstania Warszawskiego, walkę z Niemcami. Przejmująca jest scena, jak Szwab – szycha podpala makietkę. Znowu bez zbędnej paplaniny, samym obrazem, pokazują jego nikczemność. Potem widzimy płonącą Warszawę. Mamy dobijanie rannych.
Kilka słów o wątku miłosnym: dziewczyna ratuje chłopaka, przypadkowe spotkanie. Ona jest sanitariuszką, on walczy i zostaje ranny. Wydaje mu się (majaczy) że ona go opatruje itp. Ale z tego co widzę to wydaje mu się i na końcu umiera.
Całość podsumowuje komentarz: |dziękuję kamerzyście, że cofnął się do czasów 2 Wojny Światowej i nagrał to wideo".
Piszę o tym bo coś we mnie pękło w momencie zamachu na Ghorman, nie chce mi się wracać do tej sceny, bo jest ciemna i fatalna. Ale przypadkowo ginie tam jakaś babka i druga pierniczy przemowę lżąc jednego gostka, rzekomo odpowiedzialnego (ale nie w tym stopniu jak pyskująca). Opowiada jakieś peany na cześć poległej, tylko że nie widzieliśmy z nich nic. Nic nam nie pokazali, mamy wierzyć na słowo wyrzutowi nieopanowanego kłapania paszczą. Że jeszcze ona przyczepia się do niego – to już jest skandal. W czasie ucieczki pitoli. Mam dość.
Dodam, że teledysk nie miał trzystu milionów dolarów budżetu, występują tam jacyś rekonstruktorzy i inne leszcze. Ale wygląda o niebo lepiej i ma o niebo więcej sensu.

Q__

#69
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Maj 2025, 20:13Sukces Andora wynika z obsadzenia mężczyzny w roli głównej

Eeam, płeć nie powinna być tu żadnym kryterium. A jeśli dla kogoś jest - niech się wstydzi.

Cytat: Smok.Eustachy w 18 Maj 2025, 20:13Mamy ujęcie jakiejś szyszki okupacyjnej (nie wiem kto to jest, ale nie ważne dla tego kontekstu) która dopisuje 100 Polaków za jednego Niemca.

Ta okupacyjna szyszka to zapewne:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Max_Daume
Acz wygląda  na to, że twórcom teledysku chodziło o symbolicznego złola, metaforyczną reprezentację ówczesnych zbrodniarzy, nie o pokazanie konkretnej postaci.

Smok.Eustachy

Cytat: Q__ w 18 Maj 2025, 20:52
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Maj 2025, 20:13Sukces Andora wynika z obsadzenia mężczyzny w roli głównej

Eeam, płeć nie powinna być tu żadnym kryterium. A jeśli dla kogoś jest - niech się wstydzi.

Tu nie chodzi o wstyd tylko o ograniczenia w pokazywaniu postaci kobiecej (Holdo, Reva, Rey) które powodują wadliwość produktu filmowego.

Q__

#71
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Maj 2025, 20:59ograniczenia w pokazywaniu postaci kobiecej

Nie w Andorze i nie w Mando, jest tam kogo lubić. I Zbrojmistrzyni wypada fajnie, i Bo, i ta kuzynka Mon, i akolitka ;) Luthena, i Dedra, i Bix, i mamuśka Andor... Sama Mon też choć na jej osłupienie ;) narzekałem. Ba, nawet wredna teściowa jest fajną realizacją tego stereotypu.

Smok.Eustachy

III Ghorman
Jest sobie taka planeta Ghorman. Praktycznie bezludna. Mieszka na niej 800 000 (słownie: osiemset tysięcy) ludzi, a to jest tyle co nic. W Krakowie znajdziecie podobną liczbę mieszkańców. Tymczasem pojawia się problem, że Imperium chce tam kopać coś tam i nie wie co zrobić z mieszkańcami i pająkami, które tkają lokalny jedwab. Nie są w stanie ich skomasować na terenie powiedzmy wielkości powiedzmy Grenlandii a gdzie indziej se kopać? Jeśli są w stanie dowieźć machiny zdolne przeorać całą planetę to w drugą stronę mogą wywieźć ludzi.
Ale dobrze. Niech im będzie że mamy osiemset tysięcy ludzi i oni się buntują. To pokażcie bunt óśmset tysiąca mieszkańców a nie placyk. Placyk jest co prawda asfaltowany, w Akolicie nie doszli jeszcze do tej technologii. Mamy placyk na który przylazło paru gości i o to są mecyje. Z powyższych powodów nie interesują mnie wydarzenia na Gorman. Skoro nie jesteście w stanie pokazać przełamywania oporu 0,8 miliona mieszkańców to róbcie kameralną historię, jak w Mando. Tam pokazali retrospekcje ze zniszczenia Mandalory jakieś chyba? W pierwszych trzech filmach nie było większych problemów ze skalowaniem, tera są. Można to poprawić od ręki, wystarczy że na Ghorman doliczymy się 90 miliardów i już inaczej to wygląda.
Drugim problemem Ghorman jest francuszczyzna: mówią tam jezykiem brzmiącym jak francuski, noszą berety, są jakieś odniesienia do Allo Allo (zestrzeleni piloci). W lżejszym serialu by to uszło jakoś, ale Andor ma być na poważnie chyba? To jest ten sam poziom co skutery Vespa w Bobie Fetcie i jego Księdze. Weźcie to jakoś tak przetworzcie, żeby wyglądało oryginalnie.

IV Mon Mothma
Z Mon Mothmą (dalej MM) jest problem taki, że niczym nie kieruje. Zajmuje się wydumanym problemem ślubu córki. Z tego co widzę próbowali jej nadać cechy charakteru Kemali Harris a zachowuje się jak pisior. Tzn miała być kompletnie odklejona od rzeczywistości a nie rozumie że mówienie to nie jest działanie.
Córka ma zawrzeć aranżowane małżeństwo i Mon Mothma to przeżywa dramatycznie. Tymczasem córka akceptuje i wchodzi w to. Taki jest dramat pierwszy a drugi to przygotowania do kłapania paszczą. MM chce powiedzieć że Palpatine jest niedobry co ma zrobić jakość i przełom. Nie ma to sensu bo równie dobrze mogłaby wystąpić w radio Wolna Galaktyka i tam edukować.
Popatrzcie na siebie: mogą wam przytoczyć mnóstwo takich przemówień, CEP Zajączkowskiej,. CEP Jakiego, mogę przytoczyć wykończenie Pani Basi, bezprawne kajdanki, represje, areszty wydobywcze, bezprawne wejścia do TVP, zdjęcie prokuratora krajowego, kasację mandatów, ostatnie wały z lawą kampanią, które były już przy okazji wyborów samorządowych w Krakowie i co? I nic. Jak byliście po stronie darksajda tak jesteście bo tyle są warte takie przemówienia. Imperium istniało już 15 lat i każdy wiedział, co ma wiedzieć i bez kłapaniny.

Smok.Eustachy

V Konspiracja
Konspiracja to najsłabszy element serialu. Nie przestrzegają jej zasad w ogóle. Nie używają kryptonimów i pseudonimów. Np. nie powinni mówić o Yavinie, tylko mieć kryptonim, np. >Kura 1< Ci co tam są nie powinni wiedzieć, gdzie są. Powinny być punkty przeładunkowe, na których ładowaliby ludzi do swoich statków i wywozili na Yavin. Jakim cudem Imperium nie dowiedziało się o Yawinie nie wiem? Tzn. wiem. Imperium nie ma mocy przerobowych po prostu. To całe BBI liczy około dwudziestu ludzi, dowodzonych przez majora i liczba spraw którymi się są w stanie zajmować jest ograniczona. Rebelia z kolei to pięć (5) osób. I taka jest skala działań. Dedra ma stopień porucznika i nie widać za bardzo ludzi, którymi dowodzi. Jakby Luthen miał trochę rozumu to by sobie znalazł kumpla i by się rozdzielili i Imperium nie miałoby środków żeby ich szukać.
Problem skali (którego nie ma w Oryginalnej Trylogii) łatwo można było rozwiązać lokalizując wydarzenia na obszarze będącym mentalnym odpowiednikiem Powiatu Bieszczadzkiego. Wtedy ograniczony rozmiar Dedry nie stanowiłby problemu (Zauważcie że Kloss nie był jeden. Obok niego mamy Stirlitza). Problemem jest też brak działań Biura Bezpieczeństwa na Ghorman. Od 3 lat planeta jest w kręgu najwyższego zainteresowania Imperium i nie ma tam żadnych werbunków. Powinni werbować masowo po typowej linii zapiłeś w robocie? strzeliłeś w ryj sąsiada? Nakłapałeś na Impusia? No masz problem ale my jesteśmy łagodni. Pomożesz nam to my pomożemy tobie. Odkrywczym by było gdyby było tam tak jak w enerdówku – wszyscy opozycjoniści w różnych komórkach okazali się kablami. Ale jeden nie wiedział o drugim i udawali. Lem pokazał coś podobnego w Tragedii Pralniczej, gdzie wszyscy okazali się pralkami? A Kalkulator? Kto czytał ten wie. Wszystkie zbuntowane roboty okazały się agentami. A tu widzimy jak Tony  Gilroy (dalej: Mały Antoś) wyobraża sobie konspirację. Tymczasem u nas każdy powinien przeczytać Kamienie Na Szaniec chyba. Polecam też takie dzieło:

AGENTURA PAŃSTWO POLICYJNE - M. W. ALEXANDER
https://unikatksiazki.pl/politologia-stos-miedzynarodowe/1170983124-agentura-panstwo-policyjne-m-w-alexander-drugi-obieg.html
Kupiłem se to w drugim obiegu. Pozwala ogarnąć metody inwigilacji.
Imperium natomiast, zamiast powołać organizację konspiracyjną złożoną z samych agentów, wysyła Sirila, który nawet nie wie co jest grane. Obyczajówka na linii Dedra-Siril jest fajna (teściowa!) ale to to jest nieporozumienie jednak. Ochrana jak inwigilowała bolszewizm? Kreując go. Zasadą działania imperialnych powinno być obchodzenia od strony radykalizmu: powołanie swojej organizacji, która będzie zarzucać Rebelii zdradę ideałów i bratanie się z Imperium.

Podsumowanie
Moja ocena jest subiektywna, gdyż skupiam się na aspektach ważnych dla mnie. Jak dla kogoś światotwórstwo nie jest ważne to inaczej będzie odbierał tą produkcję. W Nowej Nadziei pokazali część Imperium, sugerując że gdzieś tam jest reszta. Proste, Jak masz budżet na 3 czołgi to pokaż te 3 czołgi ale zasugeruj, że gdzieś dalej jest 300. A nie suponuj, że 3 czołgi to wszystko. W Imperium Kontratakuje też to rozumieli pokazując wydzieloną eskadrę Vadera. W Powrocie Jedi mamy lokalną w sumie awanturę na Endorze. I Ackbar zdaje sobie sprawę, że nie mają szans. Czy to Lando jest.
Światotwórstwo dało by się jeszcze przeżyć ale mamy kwestię gatunku. Andor jest reklamowany jako Thriller a ma elementy dominujące opery mydlanej. Pojawia się kultowy text >chcesz o tym porozmawiać?< będący memem, dźołkiem, etc. Od lat 90-tych ubiegłego stulecia zresztą jest symbolem pustego dialogu, nabijania czasu itp. Żebyśmy się dobrze zrozumieli: jak zapuszczam se podkast to oczekuję, że ktoś tam będzie kłapał paszczą nawet i przez trzy godziny. Jak se zapuszczam MMA to oczekuję walenia się po mordach. Ale gdy ktoś mi reklamuje MMA a siedzą i gadają to jestem poirytowany. Podobnie w odwrotnej sytuacji: gdy oczekuję debaty a się leją po mordach to nie. Gdyby Andor był reklamowany jako Niewolnica Isaura w kosmosie to bym się ekscytował i kibicował amorom Dedry i Sirila, Andora i Brix. Brix zadziałała zgodnie z zasadami redpila: zrobiła se dziecko z Andorem i zwiała. Będzie szukać teraz betabankomata.

Smok.Eustachy

#74
Cytat: Q__ w 18 Maj 2025, 21:04
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Maj 2025, 20:59ograniczenia w pokazywaniu postaci kobiecej

Nie w Andorze i nie w Mando, jest tam kogo lubić. I Zbrojmistrzyni wypada fajnie, i Bo, i ta kuzynka Mon, i akolitka ;) Luthena, i Dedra, i Bix, i mamuśka Andor... Sama Mon też choć na jej osłupienie ;) narzekałem. Ba, nawet wredna teściowa jest fajną realizacją tego stereotypu.
Zbrojmistrzyni to jest Filoni, czyli opozycja. I inne Ahsoki.
Nie chodzi tu o widza, że tylko mężczyzn chce oglądać w roli głównej.
Zamiana Andora w Andorę spowoduje, że zaczną odwalać ideologiczne pierdolololo które będzie nieoglądalne.

Cytat: Q__ w 18 Maj 2025, 20:52Ta okupacyjna szyszka to zapewne:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Max_Daume
Acz wygląda  na to, że twórcom teledysku chodziło o symbolicznego złola, metaforyczną reprezentację ówczesnych zbrodniarzy, nie o pokazanie konkretnej postaci.
o symbolicznego niemieckiego okupanta.