Star Trek: Strange New Worlds

Zaczęty przez Q__, 01 Sie 2023, 00:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#225
Cytat: toudi w 17 Lip 2025, 22:29Może powinienem go sobie odnowić

Miał dwa świetne, choć raczej fajne,* niż mądre, epizody, które zaliczam do najlepszych z obecnych Treków (ORV wliczając) - crossover z LD i musicalowy. Minimum je warto.

* I w tym zakresie porównywalne z klasykami z wcześniejszych epok.

Cytat: toudi w 17 Lip 2025, 22:29nagle kilka minut przed końcem odcinek mamy deus ex machinę. Scotty zamienia ENT w mini pulsar, który przyćmił prawdziwe gwiazdy i wysyła wszystkich (sic!) Gorn w hibernację... Ale to nic, bo w tym czasie Away Team przysyła wszystkie kody Gorn i ich wszystkie statki z niezwykle groźnych okrętów bojowych zamieniają się w otwarte konserwy, które nie stanowią nagle żadnej bariery dla systemów Federacji.

Wszystko prawda, tylko to jest zasadniczo bardziej malownicza (ten pulsar) kopia zakończenia "TBoBW". Choć tam jakoś ten fakt całościowe wykonanie przesłaniało. Tu rzecz razi powtarzalnością.

ps. Nowy wywiad z showrunnerami:
https://trekmovie.com/2025/07/17/interview-star-trek-strange-new-worlds-showrunners-on-whats-next-for-the-gorn-ortegas-and-more/

Smok.Eustachy

Oj tam na tle Andora prezentuje się okazale. 2 musicalu nie pamiętasz?

Alucard87

#227
Poniekąd wyskoczyłem przed szereg na discordzie, że już skrobię recenzję i dostałem po łbie linkiem do recenzji Toudiego wyżej.

Disclaimer - na starość staję się trollem a ton moich dłuższych wypowiedzi może sie wydawać prowokacyjny. Uprzejmie proszę o wyrozumiałość, dawno nie forumowałem, a na starym Phoenixie byłem raczej grzeczny  :-[

I myślałem, że trafię na coś rzetelnego, nawet jeśli miałbym się z czymś nie zgadzać, lub choćby dla sportu wejść w polemikę. Ale niestety, wejście z marszu w narzekanie na krótki recap i przydługi rant na zbrodniczy tryb wydawania nowych odcinków i sezonów (z tym twierdzeniem akurat się zgadzam - od emisji SNW 2x10 Hegemony (1) minęło rok i jedenaście miesięcy...) nie nastraja optymistycznie do tego co następuje później.

Ja akurat SNW 2x10 sobie jakiś czas temu powtórzyłem, więc ten recap mnie ani ziębi ani grzeje1.

Jeszcze słowem wstępu - z tyłu głowy mieć należy, że "This ain't you'r grandpa's Star Trek". Wiele rzeczy ze Starego Treka należy wyrzucić przez śluzę przy oglądaniu Nowego, bo albo antyk się rozkraczy, albo na rzeczy dobre będziemy narzekać, że kurła, kedyś to byo, tera to ni ma... Zamiast tego, warto się skupić na tych elementach, które próbują dać nam ciągłość i rozwój postaci.

Pierwszy poważny zarzut stawiany odcinkowi to fortel, którego Enterprise używa do zmylenia floty Gorn. A przecież to nic innego jak wysmarowanie się zimnym błotem, żeby nas Predator nie widział, tylko trochę bardziej high-tech i technobełkotliwe. Czy jest to deus ex machina? Tez nie do końca, bo przyczynki i wyjaśnienie tej metody mamy serwowane w kawałkach, od różnych osób przez prawie cały odcinek. A dzięki temu mamy proste w egzekucji, ale fajnie trzymające w napięciu rozwiązanie konfliktu. "Wątek B", czyli ekipa w układzie trawiennym to typowe dla Treka przygody załogi odciętej od wsparcia z okrętu, wykonanie misji wbrew przeciwnościom i szczęśliwy, choć nie pozbawiony niepewności finał. I w sumie wolę takie szybkie i zgrabne roziwązanie, niż rozpisanie potyczni na jeszcze jeden epizod i masę fillera.

A mamy jeszcze przecież "Wątek C" czyli próba ratowania kapitan Batel, oblubienicy Pike'a z jajeczkami Gorn w plecach. I o ile ST nauczył nas raczej optymistycznie się nastawiać do takich sytuacji (bezimiennych redshirtów i Tashy Yar nie liczymy, ok :P), o tyle napięte relacje romantyczne Spocka i Chapel w trakcie  "konsylium" ksenomedycyny ekstremalnej to wątek zaczęty już jakiś czas temu, budowany przez prawie cały drugi sezon. O tym, ze wiemy jak się powinien skończyć nie ma co wspominać, tak samo jak o tym ile fanfików przez to powstało na AO3 :D

Wychodząc z obu powyższych polemik w kierunku finału recenzji i całościowej oceny odcinka - W sumie tak naprawdę to mamy tu bardziej 2x11 bardziej niż 3x01. I oceniając go w ten sposób - jest to w mojej opinii (a kto czytał moje wylewy na Discovery, ten wie...) bardzo mocny finał sezonu, nawet jeśli zakończenie wydaje się być na szybko.

Właściwie od całej głównej obsady dostajemy to, za co ich uwielbialiśmy do tej pory. Pike doskonale sprawdza się w kryzysie, Una jest modelową Pierwszą. Spock i Chapel są w żywiole dziwnej nauki, a Scotty zrugany prze Pelię uczy sie jak być znanym nam inżynierem-cudotwórcą.

Ja ten odcinek plasuję jednak dość wysoko. Zobaczymy co przyniesie reszta sezonu. Odcinek drugi też już za mną, ale o nim opinie mogą być bardzo skrajne. Chwilę poczekam, żeby mieć się od czego odbić :)


1 - swoją drogą, to pewnego rodzaju klątwa i błogosławieństwo jednocześnie, te streaminigi i ich cykl wydawniczy. Niby kolejne sezony są od siebie oddalone o lata świetlne, ale z drugiej strony, mamy wszystko co poprzednio wyszło na wyciagnięcie ręki (no dobra, portfela też, ale to już inna rozmowa, nie na ten wątek).

Q__

Spierają się, i to o Treka - jak za dawnych czasów. Z przyjemnością rozsiądę się z popcornem. ;)

toudi

#229
Cytat: Q__ w 18 Lip 2025, 10:11Spierają się, i to o Treka - jak za dawnych czasów. Z przyjemnością rozsiądę się z popcornem. ;)
I nie będziesz wtrącał swoich 3 groszy? :D

Cytat: Q__ w 18 Lip 2025, 00:16Miał dwa świetne, choć raczej fajne,* niż mądre, epizody, które zaliczam do najlepszych z obecnych Treków (ORV wliczając) - crossover z LD i musicalowy. Minimum je warto.

* I w tym zakresie porównywalne z klasykami z wcześniejszych epok.
Cytat: Smok.Eustachy w 18 Lip 2025, 07:31musicalu nie pamiętasz?
O ile crossover z LD pamiętam i potrafię sobie coś tam z niego przypomnieć, tak musical - nic. I to mimo, ze dziś ktoś mi podrzucił link do jakiegoś fragmentu z niego. Nawet po tym nic z tego odcinka nie pamiętam. Więc o ile cross musiał być dobry, tak musical... na przykro mi, musiał być przeciętny - bo wiesz, skrajności z obu stron zostają w pamięci. ;)

Cytat: Q__ w 18 Lip 2025, 00:16Wszystko prawda, tylko to jest zasadniczo bardziej malownicza (ten pulsar) kopia zakończenia "TBoBW". Choć tam jakoś ten fakt całościowe wykonanie przesłaniało. Tu rzecz razi powtarzalnością.
No ale też skala inna. Gdyby tu ten tryb hibernacji dotyczył jakieś niewielkiej części floty Gorn, może tylko tych w zasięgu wizualnym od ENT to by to przeszło. Ale tu widać, że to dotyczyło całości rasy. I to rasy, która moim zdaniem i tego co widziałem na ekranie, nie jest rasą jakoś rasą jednego umysłu. Wręcz przeciwnie, każda jednostka jest z góry zaprogramowana na bycie drapieżcą idealnym. (wręcz dziw, że osiągnęli WARP czy w ogóle bycie czymś świadomym)

Cytat: Alucard87 w 18 Lip 2025, 08:371 - swoją drogą, to pewnego rodzaju klątwa i błogosławieństwo jednocześnie, te streaminigi i ich cykl wydawniczy. Niby kolejne sezony są od siebie oddalone o lata świetlne, ale z drugiej strony, mamy wszystko co poprzednio wyszło na wyciagnięcie ręki (no dobra, portfela też, ale to już inna rozmowa, nie na ten wątek).
Tak, dzisiejsze streamingu to temat rzeka. Bo jeszcze pojawia się tu problem binde-watchingu, szczególnie gdy streaming wrzuca całość na raz, lub tam na dwa razy...

Cytat: Alucard87 w 18 Lip 2025, 08:37Ale niestety, wejście z marszu w narzekanie na krótki recap i przydługi rant na zbrodniczy tryb wydawania nowych odcinków i sezonów
Cóż mogę zrobić jak to są grzechy SNW?
Ja nie odnawiałem sobie s2 przed emisją s3. Do tej pory nie było mi to potrzebne. Bo z reguły albo powtórki robione przez twórców były wystarczające lub nawet nie były potrzebne, bo cliffhangery były na tyle pamiętliwe, że czekało się z niecierpliwością na kontynuację (przykład, do dziś pamiętam jak skończyła się emisja SGA, SGU czy BSG a nie oglądałem tych seriali przynajmniej od dekady. Więcej, pamiętam jakim cliffem skończył się SAAB. Więc gdyby te serialu jutro były dalej kontynuowane, to naprawdę wiele nie potrzebowałbym by być na bieżąco. A skoro tu po 23 miesiącach totalnie zapomniałem o co biegało w finale... a recap w ogóle nie pomógł, to nie mam oporów wymieniać to jako grzech SNW. Bo to świadczy o poziomie serialu.
W sumie z recapa jedyne co miało znaczenie to tylko to, że Away Team trafiła na statek Gorn. Cała reszta nie miała znaczenia ani dla odcinka ani dla fabuły. Choć oczywiście było tam info o wydałoby się kilku istotnych aspektach uniwersum. Jednak 3x01 to wszystko po prostu otwarcie wyrzucił do kosza. Po co przypominać rzeczy, które są nieistotne potem dla fabuły? (mówię tu o ultimatum Gorn i wyznaczeniu granicy - to się w ogóle okazało nieistotne dla wydarzeń odcinka - więcej jest totalnie nieistotne do tego co się stanie w przyszłości).

Cytat: Alucard87 w 18 Lip 2025, 08:37A mamy jeszcze przecież "Wątek C"
Ignorowałem go jako totalnie nieistotny i nic nie wnoszący do uniwersum. I wygląda, że mam rację. A wątek miłosny Pike'a? No przecież i tak wiemy gdzie i jak skończy, więc co za różnica co on tam do jakieś kobiety czuje - ale to nie wina w sumie postaci a po prostu prequela. Prequele, które opowiadają o istotnych dla głównego działa bohaterach zawsze z definicji mają ten problem.
A co do wątku Spock - Chapel - ignoruję większość romansów w serialach, traktuję je co najwyżej jako zapychacz - o ile są przyjemnie, nienachalnie napisane. Ten jest tak beznadziejnie napisany, że najchętniej w ogóle bym wyciął z serialu. To jak moment uświadomienia Spocka od JJA, że swojej kobiecie dał lokalizator, który może namierzyć nawet na drugim końcu galaktyki. Mina Kostuchy z tego momentu, to dokładnie to co ja czuję gdy widzę zaloty tej pary w SNW.

Cytat: Alucard87 w 18 Lip 2025, 08:37Czy jest to deus ex machina? Tez nie do końca, bo przyczynki i wyjaśnienie tej metody mamy serwowane w kawałkach, od różnych osób przez prawie cały odcinek.
i zgodziłbym się, gdyby chodziło tylko o fabułe odcinka. O uwolnienie kolonistów. Gdyby ta wojna miała trwać dalej w tym sezonie. Gdyby ten fortel był używany w kolejnych starciach z flotami Gorn. I można by to przełknąć, gdyby dotyczyło to finału serialu (jak wirus z przyszłości w finale ST VOY - dalej nie powoduje, by ten motyw był jakiś super zakończeniem serialu, ale tam musieli jakoś zakończyć historię. A tu? jaki tu jest powód by zakończyć wojnę w kilka sekund odcinka?
To jest po prostu zbyt duże zakończenie na zbyt mało istotny finał, bo zaledwie finał pilota sezonu. No i ja wiem, że to częsty zabieg w serialach, ale czas leci do przodu, nie cofajmy się tylko dlatego, że tak łatwiej.
No i pamiętajmy, że tu dostajemy nie jeden deus ex, ale dwa. Po poza posłaniem całej rasy w hibernację, zdobywają bez żadnych przeszkód backdoora do rasy. Teraz w sumie to Gorn jakie to stanowi zagrożenie? Wystaczy włamać się na dowolny ich statek, pomigać jego światłami i każdy Gorn grzecznie pójdzie spać.

Cytat: Alucard87 w 18 Lip 2025, 08:37Właściwie od całej głównej obsady dostajemy to, za co ich uwielbialiśmy do tej pory. Pike doskonale sprawdza się w kryzysie, Una jest modelową Pierwszą. Spock i Chapel są w żywiole dziwnej nauki, a Scotty zrugany prze Pelię uczy sie jak być znanym nam inżynierem-cudotwórcą.
Z tym bym się i zgodził, ale to jest w sumie takie.. łeee. Pike w ogóle jakby losowo wybierał od załogi co zrobić. W ogóle ani razu nie było jego pomysłu. On w sumie tylko przyjmował na siebie odpowiedzialność, gdyby jego załogant się pomylił. To już Pelia okazała się bliżej bycia prawdziwym kapitanem w postępowaniu ze Scottym, niż Pike przez cały ten odcinek.





Q__

#230
Cytat: toudi w 18 Lip 2025, 22:59I nie będziesz wtrącał swoich 3 groszy? :D

Nie obiecuję ;).

Cytat: toudi w 18 Lip 2025, 22:59tak musical - nic. I to mimo, ze dziś ktoś mi podrzucił link do jakiegoś fragmentu z niego. Nawet po tym nic z tego odcinka nie pamiętam. Więc o ile cross musiał być dobry, tak musical... na przykro mi, musiał być przeciętny - bo wiesz, skrajności z obu stron zostają w pamięci. ;)

No to jesteś bodaj pierwszą Osobą w rodzimym fandomie, która go nie polubiła (w zachodnim takich więcej). Przy czym gdybym ja miał powiedzieć co tam pamiętam, to przede wszystkim trzy rzeczy: raz - że udało się za pomocą everettowskiego technobełkotu dość przytomnie uwiarygodnić musicalowe rozwiązania wewnątrz fabuły ST (choć ten stopień odjechania kojarzy się raczej z DW), dwa - że niczym w odcinkach nakedowych załoga w końcu pokazała co w niej siedzi (w sensie emocji, osobowości), trzy - największe od czasów TAS oddanie sprawiedliwości Uhurze (przy czym może trzeba być fanem tej postaci, by to docenić).

Cytat: toudi w 18 Lip 2025, 22:59Ale tu widać, że to dotyczyło całości rasy. I to rasy, która moim zdaniem i tego co widziałem na ekranie, nie jest rasą jakoś rasą jednego umysłu. Wręcz przeciwnie, każda jednostka jest z góry zaprogramowana na bycie drapieżcą idealnym. (wręcz dziw, że osiągnęli WARP czy w ogóle bycie czymś świadomym)

Z drugiej strony SF zna przykłady hibernujących masowo gatunków - kojarzą się "Miliardy białych płatków" Białczyńskiego i - zwłaszcza - "Otchłań na niebie" Vinge'a (nie zdziwię się jeśli była inspiracją). Inna sprawa, że też nie lubię (i widzę słabe punkty) tego retconu Gorn, i niezbyt chce mi się go bronić...

ps. Recenzji cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=a7L-b7VCajo - Phintasmo (3x01)
https://www.youtube.com/watch?v=Q8matFS7GaM - Sci-Finatics (3x02)
https://www.youtube.com/watch?v=UBB3afCfJ-Q - Major Grin/Nitpicking Nerd (3x01)
https://www.youtube.com/watch?v=oLdQZ1MbIKI - TrekCulture (3x02) 3
https://www.youtube.com/watch?v=kkcysjN99eY - TrekCulture (3x02) 4*
https://www.youtube.com/watch?v=goMYNY1Lnp8 - TrekYards (3x01) 2
https://www.youtube.com/watch?v=99WU8iPAXB8 - TrekYards (3x01) 3
https://www.youtube.com/watch?v=-nc7Vcw6p1A - TrekYards (3x01) 4

* Pierwszy wypatrzył Kirk1978

I jeszcze... Redakcja TM podcastowo podsumowuje premierę sezonu:
https://trekmovie.com/2025/07/18/podcast-all-access-digs-into-strange-new-worlds-season-3-premiere-and-the-latest-star-trek-news/

Kolejny wywiad ze showrunnerami:
https://blog.trekcore.com/2025/07/interview-star-trek-strange-new-worlds-s3-myers-goldsman-showrunners/

Major Grin kpinkuje z nowych Gorn:
https://www.youtube.com/watch?v=WdutzJLq60U

I dyskusja nad zyskującą na aktualności kwestią czy Trelane to Q:
https://www.youtube.com/watch?v=CMAblp_gBVo

Tymczasem Koledzy z Geekosfery dalej omawiają pierwszy sezon:
https://www.youtube.com/watch?v=GbYLoJxJ7LA
https://www.youtube.com/watch?v=7AAUddwmzfI - drugi link za xetnoinu

toudi

Cytat: Q__ w 19 Lip 2025, 17:55No to jesteś bodaj pierwszą Osobą w rodzimym fandomie, która go nie polubiła
Ja go po prostu w ogóle nie pamiętam. Mimo chęci nie potrafię nic z niego sobie przypomnieć. Mimo filmiku, mimo wspomnienia go teraz w 3x02.

No ale dziś lecimy dalej, obejrzałem 3x02. Odcinek zapowiadał się na typowy zapychacz zaraz po wielkim dwuodcinkowcu miedzy sezonami. Jak to miało miejsce w np. TNG w 4x02 Family, w ENT 2x02 Carbon Creek, SG1 3x02 Seth czy nBSG 3x05 Collaborators. Myślę, że w niemal każdym wiekszym uniwersum znajdziemy podobne odcinki.
Czy są złe? zazwyczaj nie, ale nie są to odcinki do których się po latach wraca. Czasem oczywiście bardzo rozwijają postacie, ale z reguły nie wnoszą nic do universum, ie posuwają go do przodu. I dokładnie tak zapowiadał się ten odcinek.
Że Spock jako półczłowiek-półwolkanin ma problem z emocjami to chyba nikogo nie dziwi (choć i więcej oglądam ST tym bardziej mam wrażenie, że to wynika z jednego wielkiego oszustwa, że Wolkanie nie mają uczuć, mają ale udają, że nie mają. I nie wiem czy Spock był tak niepojętnym uczniem i nie zrozumiał nauk by panować nad sobą i chować emocje, czy zlali jego treningi bo był tylko w połowie ich godny? Jedyny plus taki, że im starszy tym lepiej sobie radzi z ich maskowaniem.
Za to to co wyprawiała przez 20 minut siostra Chapel... woła o pomstę do Borg. Jej zachowanie było tak niestosowne. Tak chamskie. Spoko, że se nowego chłopa znalazła. Ale mogła by jakoś najpierw zerwać ze Spockiem. A także uprzedzić go, kogo sprowadza. I dobra, ich związek od początku był dziwny, beznadziejnie prowadzony, ale kto pisał ten odcinek? Jakaś nastolatka co naczytała się jakiś 365 dni czy co? To co widzieliśmy przez pierwsze 20 minut było tak niepoważne, tak żałosne, że dzięki Borg za to co się potem stało. Bo odcinek naprawdę miał szansę dostać najniższą możliwą ocenę.

Po 20 minutach pojawia się nam na ekranie jakiś "Trickster", nie powiem, przez chwilę kombinował kim lub czym może być, do pierwszego pstryknięcia palcami. Od tego momentu było jasne, że to Q z Q. Pozostało pytanie co chce i czemu droczy się akurat ze Spockiem. I tu już mi się odcinek bardziej podobał. Q uratował odcinek na przyzwoity, nie wybitny, ale przyjemny w odbiorze.

Oczywiście jak zwykle okazało się, że to syn Tego Q i że na końcu trzeba go skarcić, bo nieodpowiedzialnie się zachował (ta bo Ten Q zawsze jest odpowiedzialny...) Była to kalka z VOY (z Death Wish i Q2), ale dobra kalka. Bo tak naprawdę czegoś takiego powinniśmy oczekiwać od takich omnipotentnych istot - że czasem się bawią czyimś losem.

Choć wydaje mi się, że Q to raczej w tym odcinku chciał dokuczyć dr Korbiemu. A Spock był tu tylko dlatego, żeby widz to widział oczami znanej mu postaci z która może się utożsamiać, a nie kogoś, kogo w sumie pierwszy raz na oczy widzi. Przemawia za tym fakt, że Korby od początku nie był zahipnotyzowany. W sumie to może szkoda, że nie pokazali nam tego wszystkiego jego oczami, bo wówczas moglibyśmy obserwować więcej dziwnych zachowań, które odbiegały od normy...

No i jest tu jeszcze wątek poboczny z problemami Ortegas, jej koszmarami. Kolejny ograny standard, jak Picard i jego koszmary z Locutusem. Pewno albo coś niedługi koncertowo spieprzy albo przejdzie jakaś psychoterapię.

Ale tak w ogóle, strasznie dużo tu kopiują z TNG. Czy scenarzyści aż tak nie mają pomysłu na fabułę serialu, że muszą wszystko kopiować? O i ok, wiadomo, że prawie każde dzieło jest obecnie jakąś kopią innego, albo inspiracją, ale tu tak dosyć mocno idą fabuła czwartego sezonu TNG, że to jest niebezpieczne. Wzorce sobie wzięli dobre, ale ze strasznie wąskiego fragmentu innego dzieła... Powinni brać rzeczy jednak bardziej od siebie oddalone, by nie rzucało się to tak w oczy.

Podsumowując dobry średniak, choć pierwszy akt naprawdę beznadziejny i źle napisany.

Smok.Eustachy

Cos mało recenzji na Jutupce. Napierajcie z linkami jak możecie co nie?
Odcinek musicalowy jest niezwykle ważny bo mówią tam prawde. Przejmuje się losem kpt. Betel bo dała tam popalić

Q__

Cytat: toudi w 19 Lip 2025, 21:55TNG w 4x02 Family, w ENT 2x02 Carbon Creek, SG1 3x02 Seth czy nBSG 3x05 Collaborators. Myślę, że w niemal każdym wiekszym uniwersum znajdziemy podobne odcinki.
Czy są złe? zazwyczaj nie, ale nie są to odcinki do których się po latach wraca.

Nieno ;), dwa pierwsze z w/w zwykle brylują na odcinkowych top-listach


Cytat: toudi w 19 Lip 2025, 21:55Po 20 minutach pojawia się nam na ekranie jakiś "Trickster", nie powiem, przez chwilę kombinował kim lub czym może być, do pierwszego pstryknięcia palcami. Od tego momentu było jasne, że to Q z Q.

Nie wychwyciłeś (albo pomijasz świadomie), że jest tu b. czytelne nawiązanie do znanej kwestii "czy Trelane to Q", a nawet jej rozwiązanie ;).

Cytat: Smok.Eustachy w 19 Lip 2025, 22:40Cos mało recenzji na Jutupce.

W sumie w normie, na tych kanałach co zwykle (Certifiably Ingame i Star Trek Nitpickers zwykle recenzują później, niż reszta, a i ekipa TrekYards nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa).

ps. Redakcja TM podcastowo podsumowuje ep. 3x02:
https://trekmovie.com/2025/07/19/podcast-all-access-star-trek-attends-wedding-bell-blues/

toudi

Cytat: Q__ w 20 Lip 2025, 08:25Nieno ;), dwa pierwsze z w/w zwykle brylują na odcinkowych top-listach
Jedno nie wyklucza drugiego. :)

Cytat: Q__ w 20 Lip 2025, 08:25Nie wychwyciłeś (albo pomijasz świadomie), że jest tu b. czytelne nawiązanie do znanej kwestii "czy Trelane to Q", a nawet jej rozwiązanie ;).
Widzę, że muszę sobie odnowić i TOS 1x18 The Squire of Gothos jak i TOS 1x09 What Are Little Girls Made Of? Może uda się w najbliższe noce to zrobić, to dam znać.
Ale plotki, że Trelane to Q krążą chyba od dekad, nie?

Q__

Cytat: toudi w 20 Lip 2025, 14:35Ale plotki, że Trelane to Q krążą chyba od dekad, nie?

Ano. I to akurat do jednoznacznego docenienia, że twórcy SNW zauważyli ten temat, i subtelnie odnieśli się do niego. Podkreślając w dodatku swoistą nieliniowość Q, bo oto młody byt znany z VOY okazuje się rozrabiać w czasach TOS.

xetnoinu

A mnie ta teoria ominęła. Oglądając wieki temu TOS w otoczeniu że tak powiem OT Forum nikt nie pamiętam aby rozważał że Trelane to Q.
Natomiast ostro protestuję że Carbon Creek to odcinek do jakiego się nie wraca. Mimo pewnych oczywistych głupot jakie tam są (zostawienie wraku okrętu Wolkan) to jeden z najlepszych odcinków ST. W jakiejś top 30 powinien być na pewno. :)


Q__

#238
Recenzji cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=Cqjltg36_UM - Major Grin/Nitpicking Nerd (3x02)
https://www.youtube.com/watch?v=G9YzVRqpHm8 - TrekYards (3x02) 5
https://www.youtube.com/watch?v=-Talf-_1sRc - TrekYards (3x02) 6
https://www.youtube.com/watch?v=FPsS_xAm-lQ - TrekYards (3x02) 7
https://www.youtube.com/watch?v=Om2brDA_5bA - TrekYards (3x02) 8

Ujawnione zdjęcia z odcinka 3x04 - "Shuttle to Kenfori":
https://trekmovie.com/2025/07/21/preview-shuttle-to-kenfori-with-5-new-images-from-star-trek-strange-new-worlds-episode-303/
https://blog.trekcore.com/2025/07/star-trek-strange-new-worlds-photos-shuttle-to-kenfori-sdcc-2025-dancers/
https://treknews.net/2025/07/22/preview-star-trek-strange-new-worlds-303-shuttle-to-kenfori/

I trochę o hołdzie dla SNW, który będzie mieć miejsce na SDCC:
https://trekmovie.com/2025/07/21/live-star-trek-strange-new-worlds-performance-experiences-coming-to-san-diego-comic-con/
https://www.instagram.com/p/DMYXo-6yGeF/

Tymczasem xetnoinu przypomina - stosownym klipem - otwarcie sezonu:
https://www.youtube.com/watch?v=8qoyJdhuUNs

A Kirk1978 dorzuca analizę w/w zdjęć i innych wieści o nadciągającym epizodzie (Sci-Finatics):
https://youtu.be/kFeIeRN836k

I tu kawałek dyskusji:

Kirk1978
Klingon zombi nadchodzą

Q__
Czyli coś w stylu debiutanckiej historii z Avalon Universe.

Smok.Eustachy

Są jakieś recenzje spoza bańki?