Star Trek: Strange New Worlds

Zaczęty przez Q__, 01 Sie 2023, 00:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#285
Zacytuję dyskusję o starszych odcinkach z naszego serwera:

xetnoinu
Obejrzałem oba odcinki Hegemonii tak na szybko. Powinienem jeszcze raz. Ale na kilometr widać że finał z Ojcze nasz to sprawa rodzinna. Syn uznał autorytet swojego ojca w kwestii wiary.
Jakoś w polskich recenzjach jakie znam to umknęło.
Zatem trzeba zobaczyć co wiemy o relacji Ojciec Pike'a syn. MA podpowiada dwa odcinki.
Przede wszystkim New Eden. Odpaliłem go teraz i w kontekście życia po życiu w grzybni i tego co pamiętamy z LD z pokojem pomiędzy życiem i śmiercią oraz spadającym z sufitu zalogantem to jest ciekawe i spójne.

Trzeba powtórzyć New Eden i może wtedy da się przewidzieć co dalej z robią z tym wątkiem Pike, jego ojciec, ewidentny zwrot w duchowości Pike'a
Hmmm.
Potrzebuje pomocy. Gdzie Znajdę pelnyntekst po angielsku odcinka New Eden
 Jestem głuchy lub przeoczyłem gdzie w nim jest wątek ojca Pike'a
Natomiast idcinek bardzo ciekawie daje tło pod światopogląd Pike'a
Ojciec Pikea zajmował się tym

https://en.wikipedia.org/wiki/Comparative_religion
A najciekawszy w tym wątku jest pierwszy przedstawiciel tej nauki
https://en.wikipedia.org/wiki/Al-Biruni
A wracając do odcinka New Eden zapomniałem że pomocnica Tilly pochodząca z grzybni nie tyle jest obrazem osoby znanej kiedyś Tilly ale komputer pokładowy podał jej datę smierci. To osoba zza grobu.
O tym zapomniałem
W poszukiwaniu ojca Pike'a zauważyłem że w odcinku o Starych naukowcach Mariner ochrzania Boimlera żeby nie mówił Q " bo oni tu są na etapie Trelane"!!!!


Q__
W sumie zabawnie wyszło, ale bez buraka ;).

Następnie:

xetnoinu
A co do wątku "Ojcze nasz" to dodano nam element ojca Pike'a, który zajmował się religioznawstwem porównawczym czy jakoś tak to się nazywało i mieli konflikt ostry syn-ojciec.
Teraz jakby syn dojrzał i zrozumiał i jakby po śmierci ojca zrozumiał jakiś tam punkt argumentacji z jakiegoś sporu z nim. ( O konflikcie jest w odcinku z animacją w SNW).
Natomiast wgląd w światopogląd co do religii co o tym myslał Pike przed wydarzeniami w tym odcinku mamy w DISO w New Eden, gdzie akurat jest fajna scena Pike-Michasia dyskutujący o religii i boskich nieomal omnipotentnych obcych.
Podoba mi się że to nie jest jakaś prostacka wrzutka że Pike nagle się modli tylko za tym idzie coś więcej. Choć jak już gdzieś pisałem jest absolutnie w konwencji ST że na Ziemi istnieją religie i wiele osób publicznie i prywatnie  prezentuje postawy religijne lub we własnym sumieniu są etyczni w ramach światopoglądu wyznawanej religii. Nie ma dla mnie w tym nic dziwnego. Wybitny polski fizyk często w wywiadach nie ukrywa swojej religijności i nie jest w tym wyjątkiem. Tak interpretuje dla siebie że pewne ściany fizyki teoretycznej być może mają fundamenty naszej niewiedzy i kiedyś się dowiemy lub jest za tym coś wiecej. Jak wybitny umysł ścisły i naukowy widzi w tym głęboka logikę to dlaczego Pike nie może mieć religijnej przemiany.
Przypomnę że Sisko przeszedł też w jakimś sensie przemianę religijną ale potem zrobiono z niego częściowo ufoka gatunku mocno omnipotentnego.
W odcinku Disco wygrał światopogląd ateistyczny naukowy Michasi.
Ponieważ potem jest w Disco wyraźny zwrot do widowni konserwatywnej to teraz pobudzenie religijności u Pike'a jest dla mnie kolejnym przykładem tej świadomej decyzji dla franczyzy.
Plus bardzo dobitnie pokazywana natura Spocka jako osoby heteroseksualnej. I wyparował wątek Siostry jako osoby biseksualnej. Znikniety jest.


I jeszcze:

RedHatMeg
Wydaje mi się, że o wiele chętniej będę gadać o drugim odcinku niż pierwszym.
Wymęczyło mnie to Hegemony II.


xetnoinu
Hegemony jest chłopackie. Kino akcji.
Może mi jakoś upozytuwnisz drugi odcinek. Bo on wizualnie jest super. Może się jakoć do niego przekonam jeśli go wolisz od Hegemony
Dobrze że mamy różne opinie.
To na plus do dyskusji.


RedHatMeg
Wydaje mi się, że wszechobecna mhroczność i ciągłe sceny walki mi nie siedzą (no i wątek Batel, ale temu się nikt pewnie nie dziwi).

xetnoinu
Batel to chyba też problem aktorki. Kolejny raz drewniana jest.

RedHatMeg
Natomiast teraz oglądam odcinek ślubny i się zastanawiam, czy wasze rozmowy o nim zmienią moje jego postrzeganie.
[Ad Batel] Wiesz, ja też mam tak, że niespecjalnie lubię wątki romansowe. Jest naprawdę mało par, które faktycznie shippuję (a i tak większość jest u Pratchetta), i one muszą mieć coś więcej niż tylko dwoje ludzi, którzy się całują i do siebie wzdychają. Oni muszą działać i jako indywidua i jako para. A o Batel w sumie gucio wiemy, jej sceny z Pikiem są jakieś trzy na krzyż i, jak sam zauważyłeś, Pike wierny specjalnie nie jest.

xetnoinu
Ta niewierność Pike'a to dziwny motyw i nie wiadomo po co.

RedHatMeg
W ślubnym odcinku będę miała problem z Chapel i Spockiem, bo ciągną tę relację niewiadomo po co.

xetnoinu
Chyba że przyjmiemy moja hipotezę że ST skręca w prawo i mamy powrót do modelu jak facet ma a babę w każdym porcie to jest super a kobieta z dwoma facetami to wtedy wredna suka i nimfomanka. No tak wiele lat w kinie było.
Jest szokujące że w odcinku ślubnym nawet nie pada imię T'Pring


RedHatMeg
Mam nadzieję, że jednak nie.

xetnoinu
No zobaczymy jak będą pokazywali Chapel
Spock jak kryształ. Widz ma mu wręcz współczuć jak on cierpi i to było dla mnie okropne w drugim odcinku.


RedHatMeg
W ogóle wiecie co powinien ten Trelane zrobić?

xetnoinu
w jakim sensie?

RedHatMeg
Przenieść załogę w powieść Jane Austen.
I niech odgrywają jakąś "Rozważną i romantyczną" albo "Dumę i uprzedzenie".


xetnoinu
Oooo. Fajny pomysł. Przenosiny do książki. Ale to już było w odcinku bajkowym
Po chyba to ta sama osoba te dwa odcinki pisała


RedHatMeg
Tak, ale patrz: facet lubi okres regencji, to niech czerpie z literatury tamtego okresu.
Ba, wstawić tam kogoś jako bajronicznego bohatera.
Np. Spock jako bohater bajroniczny.
I w pewnym momencie Trelane mówi: "Ej, ale ty masz dążyć do samozniszczenia."


xetnoinu
To wiesz. Liczba osób która zrozumiałby sarkazm i dowcip  takiego odcinka byłaby dramatycznie niska. Czasy takiej publiki przeminely. Ale pomysł mi się podoba.

RedHatMeg
(Nawiasem mówiąc, sama niespecjalnie przepadam za Jane Austen, a fabułę "Dumy i uprzedzenia" znam z "Duma i uprzedzenie i zombie.")
(A tak na marginesie to jeszcze pierwszy raz przeczytałam w całości "Przedwiośnie" w wersji "Przedwiośnie żywych trupów.")
Rzeczywiście to pudełko na kwiaty wygląda jak pojemnik na Łzę Proroków.


xetnoinu
Czyli nie tylko ja mam takie skojarzenie.

RedHatMeg
Może być, że się tobą zasugerowałam ;D

xetnoinu
Heeee

RedHatMeg
Tylko akurat to pudełko jest cieńsze.

xetnoinu
Ale jest inne. Bardzo podobne

RedHatMeg
W sensie - mniejsze i węższe.
Może to po prostu specjalne pudło kosmiczne, które ma chronić zawartość przed jakimiś czynnikami zewnętrznymi.
W końcu te kwiaty to też były cenne.


xetnoinu
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Orb
A to fajne wytłumaczenie. Czyli jest żółte pudełko z TAS i Prorocze pudełko z DS9 tu na bukiet
Brakuje pani Bukietowej z Co ludzie powiedzą :)


Q__
Hehe...

RedHatMeg
Ale jedno co trzeba oddać Spockowi - jak już się dowiedział, że ślub jest kłamstwem, to zaczął z rywalem współpracować, zamiast skorzystać.
Wiem, że to niska poprzeczka.
Ale o czymś świadczy.


Stilgar
No Spock się zachowuje jak Jedi. Tak się powinni zachowywać w Akolicie

Q__
Co do Austen tak (albo i nie ;)), w TOS było jasno powiedziane, że Trelane zatrzymał się - jeśli chodzi o znajomość ziemskiego życia - na etapie angielskich dziedziców (ale z drugiej strony paradoksalnie w SNW Trelane może być starszy niż wtedy, nie myślmy linearnie). Niemniej - taki austenowski odcinek z melancholijnym Spockiem chętnie bym zobaczył.
Co do pudełek - nie wiem jak jesteście z piątym odcinkiem, a tam znowu jest Korby, i sugestia, że mamy do czynienia z Widmami Pah (co zostaje teraz powiązane z TOS). Więc taka zbieżność nie musiała być przypadkowa.


RedHatMeg
Widzę, że interpretacje są co do Vezny latają po wszystkich Trekach. Ja się doszukiwałam "Masek", ktoś inny Sargona i spółki, teraz ty widzisz Widma Pah...

Q__
Nie tyle widzę sam, ile się z taką interpretację recenzencką zetknąłem ;).
A niewierność Pike'a - w teorii mogłaby to być ilustracja permisywnej etyki seksualnej XXIII stulecia, że niby nawet dobrzy chrześcijanie tkwią wtedy w otwartych związkach, bo tak obyczajowość przeewoluowała. Ale w praktyce, tak, zgrzyta to. Zwł., że jeszcze gdzieś tam czeka Vina, o czym b. romantycznie przypomniało DISCO.
W Trekową rewolucję seksualną twórcy nie umieją.

toudi

Cytat: Q__ w 08 Sie 2025, 12:20Co do Austen tak (albo i nie ;)), w TOS było jasno powiedziane, że Trelane zatrzymał się - jeśli chodzi o znajomość ziemskiego życia - na etapie angielskich dziedziców (ale z drugiej strony paradoksalnie w SNW Trelane może być starszy niż wtedy, nie myślmy linearnie). Niemniej - taki austenowski odcinek z melancholijnym Spockiem chętnie bym zobaczył.
Tam był babol. Bo najpierw uznali, że to tak wygląda ziemia z odległości 900 lat świetlnych przez teleskop. czyli tam pi razy oko mowa tam o którym 1300-1400? a chwilę potem Trelene krzyczy vive la Napoleon.
Choć faktem jest, że ten zameczek wygląda mi bardziej na XVIII wiek i wówczas by się Napoleon zgadzał, ale twórcy sami przyznali i to zdanie wcześniej, że planeta leży 900 lat świetlnych od Ziemi i że ich zdaniem wygląda to na XIV wiek.

Q__

Teraz bieżąca dyskusja tutejsza ;).

Cytat: rs w 07 Sie 2025, 22:47dziś za coś takiego Korby mógł wylecieć ze stanowiska i zakończyłoby to jego karierę...

Dziś - owszem. Ale mam wrażenie, że tak jak Trek - przynajmniej w czasach G.R. - zaakceptował śmierć jako naturalną część życia, tak też zaakceptował minimum pewne stężenie nepotyzmu i prywaty (jako w genach wręcz zapisane), i nie walczy z nim jak my dziś, a tylko, gdy przekroczy pewne granice.

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 00:22ST SNW 3x05 kolejny odcinek, który przedstawia nam rewelacje, do których pewno nigdy nie wrócimy.

To właśnie, co napisałem o Pah Wraiths. Przy czym mam wrażenie, że scenarzyści SNW bawią się teraz jak autorzy Trekowych książek i komiksów kiedyś. Splatają różne wątki - czy z sensem, czy na siłę, kanonizują dawne fanowskie interpretacje. Ogólnie bawią się Trekiem, także w tym zakresie.

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 00:22Ale za to całe wykonanie tego przez załogę Enterprise, a właściwie przez dokooptowanego przypadkiem reportera, ujawnia tyle bolączek misji zwiadowczych, że nie wiem od czego zacząć.
/.../
- reporter ma świetnego drona z kamerą, które pomyślał nawet by posłać przodem - ale nikt tam nie wpadł, by je wykorzystać na poważnie - to jest właśnie przykład potencjału, który jest zmarnowany,

Ten dron z kamerą boli najbardziej. Niby logiczny, SF-owy, a może bardziej już życiowy, wątek, ale wprowadzenie go stanowi pewną demaskację archaizmu trekowych rozwiązań (i świadomego w tym archaizmie trwania, zamiast - jak pisaliśmy - przeskoku o epokę lub sensownego reBootu).

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 00:22- obca, tysiącletnia technologia a dowódczyni zwiadu daje się nakłuć i wchodzi jakby nigdy nic w nieznane...

A dobrze wiemy, czym się nakłucia w Treku mogą kończyć:

Zdarzenia z ENT "Regeneration" nie są chyba utajnione?

I splatając forumowe z serwerowym:
Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 12:34Tam był babol. Bo najpierw uznali, że to tak wygląda ziemia z odległości 900 lat świetlnych przez teleskop. czyli tam pi razy oko mowa tam o którym 1300-1400? a chwilę potem Trelene krzyczy vive la Napoleon.
Choć faktem jest, że ten zameczek wygląda mi bardziej na XVIII wiek i wówczas by się Napoleon zgadzał, ale twórcy sami przyznali i to zdanie wcześniej, że planeta leży 900 lat świetlnych od Ziemi i że ich zdaniem wygląda to na XIV wiek.

Zgoda, niemniej to wychwyci Trekowy nerd. Typowy widz skupi się na ubiorze i sposobie mówienia Trelane'a. I przecież XVIII/XIX-wieczny dziedzic może rezydować w XIV-wiecznym zamku. Odziedziczył, jak sama nazwa wskazuje ;).

toudi

Cytat: Q__ w 08 Sie 2025, 12:51Dziś - owszem. Ale mam wrażenie, że tak jak Trek - przynajmniej w czasach G.R. - zaakceptował śmierć jako naturalną część życia, tak też zaakceptował minimum pewne stężenie nepotyzmu i prywaty (jako w genach wręcz zapisane), i nie walczy z nim jak my dziś, a tylko, gdy przekroczy pewne granice.
Ale dziś też się z tym nie walczy, chyba, że przekroczy pewne granice. Oczywiście są wyjątki i jednostki, które walczą dla zasady, ale to prowadzi raczej w drugą stronę. To jak słynne Na Ukrainie i W Ukrainie, jak powiedział jeden językoznawca, że należy oczywiście szanować, tych co chcą by mówiono W Ukrainie - skoro dodaje im to np. podmiotowości, ale nie można zmusza np. 60 latka, by nagle przestał mówić NA Ukrainie, skoro był uczony tak mówić całe życie i nie jest to w jego słowach nacechowane negatywnie.

Cytat: Q__ w 08 Sie 2025, 12:51Ogólnie bawią się Trekiem, także w tym zakresie.
O ile nie mam nic przeciwko zabawie Trekiem, tak obawiam się, że to do niczego nie prowadzi. Podoba mi się, że czerpią pełnymi garści z innych dzieł. Ale też zaczynam mieć wrażenie, że tu nie ma nic oryginalnego. że cały sezon staje się po prostu zlepkiem lepszych dzieł do siebie nic nie wnosząc.
Fajnie jest jak twórcy mają dystans do swojego dzieła i raz na jakiś czas sami sobie z niego zrobią np. parodię czy poeksperymentują z pracą kamery, czy nawet zmienia punkt widzenia. Ale wszystko musi być z umiarem. SG1 zrobiło to w sumie 2x na 100 odcinek i na 200. A tu? ja mam wrażenie, że cały sezon robi się zrzynką innych pomysłów:
3x01 - The Best of Both Worlds
3x02 - Family
3x03 - The Gorge
3x04 - Elementary, Dear Data
3x05 - Indiana Jones and the Last Crusade

No i fajnie, że widzę wszędzie nawiązania, ale gdzie ten bodziec co by mi dał coś przemyśle, zastanowić się?

Cytat: Q__ w 08 Sie 2025, 12:51Ten dron z kamerą boli najbardziej. Niby logiczny, SF-owy, a może bardziej już życiowy, wątek, ale wprowadzenie go stanowi pewną demaskację archaizmu trekowych rozwiązań (i świadomego w tym archaizmie trwania, zamiast - jak pisaliśmy - przeskoku o epokę lub sensownego reBootu).
No dokładnie. Ale jak jeszcze poprzednie dzieła maskowały ten archaizm - ich ręczne trikordery zastępowały drona. A nawet miały lepsze możliwości niż dron z kamerą (ale też jakie możliwości miałby dron z trikorderem).
Ale w tym odcinku nie było w ogóle użycia takiego urządzenia. Nic, po prostu przeli na przód na ślepo.

Cytat: Q__ w 08 Sie 2025, 12:51niemniej to wychwyci Trekowy nerd.
No nie przesadzajmy, to powinien wychwycić każdy, to było powiedziane zdanie po zdaniu. A dodawać do 10 umie każdy widz SF. Więc, że się te stulecia nie zgadzają o jakieś 4 łatwo zauważyć. Nie obrażajmy zwykłego widza. ;)



Q__

#289
Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 14:39Ale dziś też się z tym nie walczy, chyba, że przekroczy pewne granice.

Zgoda, ale przynajmniej u nas wygląda to raczej na przymykanie oka często. Mam poczucie, że w UFP nie tyle przymykają oko, ile gdzie indziej ustawili granicę - jak długo prywata jawnie nie szkodzi wyższym celom, tak długo jest akceptowalna.

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 14:39O ile nie mam nic przeciwko zabawie Trekiem, tak obawiam się, że to do niczego nie prowadzi.

Też mam takie wrażenie. Na jedno jest to niby fajne i nawet w duchu IDIC (która to wolkańska idea zdaje się odbiciem filozofii samego G.R), na drugie - zaczynam na tym tle wspominać z sentymentem nawet nieudane eksperymenty z DISCO, bo taka pusta zabawa staje się szybko męcząca... I niewiele po niej w głowie zostaje.

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 14:39ale gdzie ten bodziec co by mi dał coś przemyśle, zastanowić się?

A właśnie... Który ostatnio odcinek ST (oficjalnego, więc ORV czy AND nie liczymy) dawał do myślenia?

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 14:39Ale jak jeszcze poprzednie dzieła maskowały ten archaizm - ich ręczne trikordery zastępowały drona. A nawet miały lepsze możliwości niż dron z kamerą

Może jednym z dobrych kroków w kierunku unowocześnienia Treka byłoby właśnie solidne uświadomienie sobie przez twórców co tak naprawdę te kanoniczne technologie mogą (gdy nie ograniczać sztucznie ich możliwości, jak bywało to czasem w DS9).

Cytat: toudi w 08 Sie 2025, 14:39No nie przesadzajmy, to powinien wychwycić każdy, to było powiedziane zdanie po zdaniu. A dodawać do 10 umie każdy widz SF. Więc, że się te stulecia nie zgadzają o jakieś 4 łatwo zauważyć. Nie obrażajmy zwykłego widza. ;)

Nie miałem nawet na myśli mitycznej widowni kurtzmanowo-bagińskiej, co to niby nie utrzyma uwagi dłużej, niż oglądając jakiegoś tiktokowego króciaka. Raczej kogoś, kto zaczął przygodę z Trekiem niedawno, może od SNW, i ew. wygoogla sobie kim jest Trelane (sięgnie do MA, czy po jakieś klipy z YT*), ale niekoniecznie po oryginalny odcinek. Albo nawet oglądał TOS, ale gdy kluczowe słowa padały poszedł akurat zrobić sobie herbaty, czy jakiś odgłos - choćby samochód za oknem - mu/jej/itd. to zagłuszył.

* Np.:
https://www.youtube.com/watch?v=3EuPxeCe-zM

ps. Recenzji cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=FnQ6s1m0IAA - Major Grin/Nitpicking Nerd

Redakcja TM podcastowo podsumowuje bieżący odcinek SNW:
https://trekmovie.com/2025/08/08/podcast-all-access-beams-down-for-latest-strange-new-worlds-and-talks-to-cillian-osullivan/

To zaś inny wywiad z Cillianem O'Sullivanem:
https://www.youtube.com/watch?v=INQtj33ZI08
I jeszcze:
https://trekmovie.com/2025/08/08/interview-cillian-osullivan-on-starting-to-reveal-korbys-dark-side-in-star-trek-strange-new-worlds/

rs

Jestem po trzecim odcinku SNW. Pierwsza powinna bardziej ochrzanić Ortegas. Ta ni nadaje się do służby, jest zagrożeniem dla załogi. Powinna zostać skierowana do psychologa. Niezbyt kupuje wątek z Marie Batel. Ten dziwny kwiatek jest bez sensu. Podobnie jak te dziwaczne eksperymenty biotechnologiczne i jeszcze bardziej dziwaczna zapowiedziana kuracja. To nie są przemyślane pomysły. Chapel tym razem bezbarwna a interakcja między nią a Spockiem żadna. Może to i dobrze? Spock uczy się być Spockiem, a Chapel jest na tyle niestała, że może nie zauważać, że stwarza chaos. Ciekawe jakflota reaguje na tego typu problemy. Niezbyt duże załogi, tam stale powinno się wymieniać niektórych ludzi, gdyż mogą mieć problemy z innymi postaciami. M'Benga powinien zostać odsunięty o służby i o mało co nie miało to negatywnego wpływu na misję

Q__

#291
Cytat: rs w 11 Sie 2025, 14:53Ortegas. Ta ni nadaje się do służby, jest zagrożeniem dla załogi.

Widzę, że dołączasz do krytycznych wobec niej.

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 14:53Ten dziwny kwiatek jest bez sensu.

Chyba pozazdrościli twórcom Farraguta, tam też był cudowny kwiatek w roli prawie-panaceum. (Ale raził znacznie mniej, jako po TOS-owemu kiczowaty ozdobnik w przypowieści o Roddenberry'm.)

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 14:53dziwaczne eksperymenty biotechnologiczne i jeszcze bardziej dziwaczna zapowiedziana kuracja. To nie są przemyślane pomysły.

Mówiłem - Transporter ;).

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 14:53Ciekawe jakflota reaguje na tego typu problemy. Niezbyt duże załogi, tam stale powinno się wymieniać niektórych ludzi, gdyż mogą mieć problemy z innymi postaciami.

Powiedzmy, że rozwinięta Federacyjna psychiatria sobie z tym na bieżąco radzi, jak TOS z TNG ustanowiły (zwróćmy uwagę na to, że odcinek "Whom Gods Destroy" przynosi w sumie optymistyczne informacje), choć w SNW i pierwszych sezonach DSC za cholerę tego nie widać ;) ;) ;).

rs

Ortegas złamała rozkaz, naraziła statek na wykrycie, a przez to mogła doprowadzić do starcia z Klingonami. M'Benga zabił i powinien odpowiadać karnie - znów godząc w interes polityczny Federacji mordując generała Klingonów. Przy czym mnie chodziło bardziej a animozje osobiste. Wiem, że w ST wszyscy się lubią (no może poza fantazjami Barclay`a w TNG), ale tutaj ludzie żyją ze sobą 24 h i konflikty osobiste mogą być poważniejsze, a przez to bardziej dewastacyjnie i niebezpieczne dla Federacji. Misje trwają, więc wentyl bezpieczeństwa jest niewielki. OK pewnie domyślne jest tłumaczenie, że wybierani są ludzie o określonym charakterze, ale potencjalnie byłoby to bardzo trudne
Pomysł transportera ciekawy

toudi

Cytat: Q__ w 11 Sie 2025, 16:56Widzę, że dołączasz do krytycznych wobec niej.
No ona ma jak pisałem tak widoczny PTSD, że to jest szok, że to załoga ignoruje.

Cytat: Q__ w 11 Sie 2025, 16:56TNG
TNG o dziwo podeszła do tego prawidłowo - posadzili na statku psychologa. (To jak dobrze się sprawdzała Troi w tej roli jest tu drugorzędne, choć wydaje mi się, że nie najgorzej).
I chyba tylko TNG. Nie kojarzę takiej posady w DS9, w VOY w sumie AHM miał to zakodowane, no i NELIX w sumie za takiego psychologa robił (może przypadkiem ten z floty zginął w pilocie, można im dać tę odrobinę zaufania). 

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 18:31Przy czym mnie chodziło bardziej a animozje osobiste. Wiem, że w ST wszyscy się lubią (no może poza fantazjami Barclay`a w TNG),
W TNG miałeś całkiem olbrzymi okręt, co najmniej trzyzmianową pracę, 1000 osobową załogę - myślę, że spokojnie da się rozdzielić kłopotliwe jednostki, by nie miały ze sobą interakcji i to da radę zrobić nawet pierwszy bez psychologa. Ale na mniejszych okrętach, jeszcze takich bez rodzin, bez holodecków, tu albo masz załogę w rygorze, albo w końcu zdarzy się problem.
I ja się z Tobą zgadzam, Ortegas to chodząca bomba zegarowa i pewno jeszcze coś spie.. no zrobi tak źle, że ktoś przez to na pewno zginie. Szczególnie, że w 3x03 musiał udowodnić swoją odwagę, choć nikt jej tchórzostwa
nie zarzuca.

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 18:31Pomysł transportera ciekawy
I w TNG użyty - odcinek ze starzeniem się 2x07 Unnatural Selection, gdzie użyto wzorców z transportera do korekcji DNA.


---

a jeszcze wrócę do holodecku.
https://www.youtube.com/watch?v=IyGJSBNAl_A

Ktoś tu ładnie zebrał cytaty.
no i nie da się wytłumaczyć jakości holodecku SNW od tego z czasów post TNG. I to nie tylko już Riker w pilocie, ale Picard, doktor, czy nawet wspomnienia z Tuvok. Wszytko wskazuje, że to co ma zainstalowane Galaxy to jest cud techniki, nie spotykany wcześniej. Nawet na stacjach (choć tu pewno zachwyt Picarda da się wytłumaczyć tym, ze przez karierę nie miał czasu nigdy wcześniej...)

I widziałem tu jeszcze wspomnienia o zakazanym holo z DSC. I znowu wracam do tego, że gdyby DSC i SNW był w czasach postTNG - patrzcie jakbyśmy dostali te holorozmowy, te holosymulatory, byśmy marzyli o tym, by przejść z płaskich ekranów na taką technologię. A tak? dostaliśmy kanoniczny babol, który trzeba było zakopać pod głębiej od tego holodecka z 3x04. Wyrwać go z okrętów, tak że przeszłość serialowa nie mogła do niego sięgnąć. :(


rs

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27TNG o dziwo podeszła do tego prawidłowo - posadzili na statku psychologa. (To jak dobrze się sprawdzała Troi w tej roli jest tu drugorzędne, choć wydaje mi się, że nie najgorzej).
I chyba tylko TNG. Nie kojarzę takiej posady w DS9, w VOY w sumie AHM miał to zakodowane, no i NELIX w sumie za takiego psychologa robił (może przypadkiem ten z floty zginął w pilocie, można im dać tę odrobinę zaufania).

O ile w TOS mogli nie zdawać sobie z tego sprawy, to wydawałoby się, że twórcy SNW powinni być wrażliwym na to. Wprowadzenie psychologa nie zakłóciłoby kanonu. Jest to o tyle ważne, że przecież aż się prosiłoby o psychologa. Pike wie, że za kilka lat stanie się inwalidą. Wojna z Klingonami dopiero co się zdarzyła. Teraz doszli Gornowie. Red Shirts giną. Stres, który towarzyszy załogom jest olbrzymi a margines błędu niewielki.

toudi

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 22:03O ile w TOS mogli nie zdawać sobie z tego sprawy, to wydawałoby się, że twórcy SNW powinni być wrażliwym na to.
Wydaje mi się, ze o PSTD zaczęło być głośno po Wietnamie, a super głośno się zrobiło po Pustynnej Burzy - stąd  - jako, że to święży temat był -  psycholog w TNG. TOS to ominęło chyba ze względu na ogólnie przemilczanie PTSD po IIWW. Znaczy, jak pamiętam, to byli tacy podnosili już ten temat, ale był spychany. Temat był na pewno ostro poruszany w MASH.

Acz w sumie James Doohan powinien ten temat wnieść już w TOS. Wątpię by oberwanie od własnego kolegi, przez co stracił palce (palec?), nie wywołało w nim jakiegoś urazu (szczególnie, że chował rękę tak, by nie było tego widać na ekranie).

Więc wygląda, że SNW ponownie cierpi tu na bycie prequelem...

Q__

#296
Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27No ona ma jak pisałem tak widoczny PTSD, że to jest szok, że to załoga ignoruje.

Cóż, zgadzam się, że różnie jej zachowania można nazwać, ale nie - profesjonalnymi. (Inna sprawa, że to - w różnym stężeniu - typowe dla bohaterów obecnego Treka, nawet ORV.)

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27To jak dobrze się sprawdzała Troi w tej roli jest tu drugorzędne, choć wydaje mi się, że nie najgorzej

Aczkolwiek widać to najbardziej w VOY.

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27I chyba tylko TNG.

I w czwartym sezonie DSC jednak. Był też Doradca w LD, choć niezbyt kompetentny. I w PRO, acz nie widzieliśmy go przy pracy.

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27Nie kojarzę takiej posady w DS9

Teoretycznie w DS9 Doradcą była Ezri.

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27I w TNG użyty - odcinek ze starzeniem się 2x07 Unnatural Selection, gdzie użyto wzorców z transportera do korekcji DNA.

A wcześniej w TAS "The Lorelei Signal". Później zaś w AND (na prostszej zasadzie - zwykłej separacji pasożytów od nosiciela).

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 21:27I widziałem tu jeszcze wspomnienia o zakazanym holo z DSC. I znowu wracam do tego, że gdyby DSC i SNW był w czasach postTNG - patrzcie jakbyśmy dostali te holorozmowy, te holosymulatory, byśmy marzyli o tym, by przejść z płaskich ekranów na taką technologię. A tak? dostaliśmy kanoniczny babol, który trzeba było zakopać pod głębiej od tego holodecka z 3x04.

Hologramów z DSC będę jednak bronił. Zauważ(cie), że one wydają się podobne do tych z SW i B5 (przez które można przejść, rozmazują się), to nie jest (przynajmniej na moje oko) tworząca quasi-solidne obiekty holografia ery TNG. Pod tym względem Holodeck z SNW jest znacznie większym zgrzytem (jeśli nie burakiem).

Cytat: rs w 11 Sie 2025, 22:03O ile w TOS mogli nie zdawać sobie z tego sprawy, to wydawałoby się, że twórcy SNW powinni być wrażliwym na to. Wprowadzenie psychologa nie zakłóciłoby kanonu.

Jeśli jednak traktować jako kanon STC - to trochę tak. Według niego osobna funkcja Doradcy to czasy późnego TOS. Ale... naturalna wydaje się obecność szeregowych psychologów w sekcji medycznej, psychiatryczne przygotowanie CMO (według Fostera McCoy miał takie), czy zdalne rozmowy z psychologiem z jakiejś bazy czy planety...

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 22:26Wydaje mi się, ze o PSTD zaczęło być głośno po Wietnamie

Acz najmodniejsze jest chyba w ostatnich latach.

toudi

Cytat: Q__ w 11 Sie 2025, 22:36Hologramów z DSC będę jednak bronił.
Można by ich bronić, gdyby ich nie zakopali pod pretekstem łatwiejszego podrobienia od płaskiego obrazu...
A poważnie, ja bym chciał tę technologię oglądać na co dzień w ST. Ale to jak już kilkunastokrotnie w tym wątku wymienialiśmy, wymagało by porządnego reboota, lub pójścia w postTNG, ani tego ani tego nie dostaliśmy i nie dostaniemy.

Cytat: Q__ w 11 Sie 2025, 22:36Acz najmodniejsze jest chyba w ostatnich latach.
Ale tylko w naszym kręgu geograficznym - wynika to że po 2000 roku, z pierwszego od kilku dekad udziału żołnierzy Wojska Polskiego w misjach wojskowych (nie licząc misji pokojowych w ramach ONZ). (Nie wiem czy w PRL gdzieś wysyłaliśmy naszych żołnierzy na misję?)
USA chyba miały szczyt po pierwszej Pustynnej Burzy na początku lat 90. Po Drugiej chyba było o tym ciszej, albo temat im się przejadł, bo w sumie ciągnęli go sporo. Taki Rambo, Forest Gump, czy Czas Apokalipsy z tych głośniejszych oczywiście.

Q__

#298
Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 23:05Można by ich bronić, gdyby ich nie zakopali pod pretekstem łatwiejszego podrobienia od płaskiego obrazu...

No, to ich zakopanie głupie było... Podobnie zresztą jak wycofanie się chyłkiem z nowych Klingonów (pomijam co o nich sądzimy) zamiast użycia manualowego wyjaśnienia geninżynieryjnego.

Cytat: toudi w 11 Sie 2025, 23:05wymagało by porządnego reboota, lub pójścia w postTNG, ani tego ani tego nie dostaliśmy i nie dostaniemy.

Poniekąd dostaliśmy, w formie B5 (które zasadniczo robiło na swego rodzaju prequel TOS, ale podrasowany technologicznie) i AND. Ale poza kanonem, dzięki nieskończonej mądrości władz Paramountu ;).

ps. Zdjęcia z odcinka 3x06:
https://trekmovie.com/2025/08/11/preview-the-sehlat-who-ate-its-tail-with-12-new-images-from-star-trek-strange-new-worlds-episode-306/
https://treknews.net/2025/08/11/preview-star-trek-strange-new-worlds-306-sehlat-who-ate-its-tail/

I jego opis:

The Sehlat Who Ate Its Tail
Lieutenant Commander James Kirk's first day in the Captain's chair of the U.S.S. Farragut takes a disastrous turn when the Enterprise is captured by a deadly Scavenger Ship. But the alien menace is not exactly what it seems...

Q__