Diuna - czyli nuda, nuda... o, Picard!

Zaczęty przez Q__, 22 Lut 2024, 09:34

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__


Q__

#1
O CHOAM, potędze za tronem (żartobliwie):
https://www.youtube.com/watch?v=QFC5tnMMW5s
(To gdyby ktoś nie wiedział czemu się Shaddam przed Nawigatorem płaszczył.)

Gwoli przypomnienia:
https://dune.fandom.com/wiki/CHOAM

I jeszcze fanowski re-cut lynchowej "Diuny":
https://www.youtube.com/playlist?list=PLB4F316F513F99141

Oraz video o prawdziwych lokacjach fikcyjnego świata:
https://www.youtube.com/watch?v=elPKc0R-gq0


Q__


Q__

#4
Cykl filmików stanowiących dobre wprowadzenie w świat "Diuny", znalezisko Drixa:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLXQV7yBcVcXrSHfIvVsV27_VvlPYBokYq

I filmik o Przyprawie - jw.:
https://www.youtube.com/watch?v=H8dtlQ_BI4Q

Q__


Q__


Q__

#7
Wsiąkłem w lekturę zupełnie niezwiązanych z SF tekstów. Jakieś filozofowania etyczne, politologie, porachunki... ekhm... inteligenckie. Zahaczyłem - bo kto inny o niej wspomniał - o sławetny wywiad, w którym się Michalski - Sierakowskiemu spowiadał, a tam:

"W Diunie Franka Herberta – wszechświat za jakieś pięćdziesiąt milionów lat, ze skrajną specjalizacją – istnieją mentaci. Są genetycznie hodowani, żeby wzmocnić w nich naturalne talenty. Obserwują i analizują przesłanki, wykreślają linie konsekwencji wydarzeń i bez względu na to, dla kogo pracują, mówią, czego można się spodziewać po takiej lub innej decyzji. Rządzi tym pewna etyka racjonalności, ale oni chociaż woleliby pracować dla dobrych przywódców, a nie dla złych, tak naprawdę są kupowani i wynajmowani przez bardzo różnych.
Ja się czułem trochę takim mentatem. Niezdolnym do decyzji. Nie mogę być szefem – choć szefów ogólnie rzecz biorąc miałem fajnych, Tekieli, Gasper, Krasowski, tylko pozazdrościć – bo jestem dramatycznie niezdolny do podjęcia decyzji, która miałaby innych ludzi zmuszać do czegoś, determinować. Mogę mówić tylko, że jeśli zrobisz to, to prawdopodobnie taki będzie rezultat.
Oczywiście mentaci działają statystycznie. Statystycznie, to znaczy: 20 procent, że zginiesz, 40 procent, przeżyjesz, ale będziesz ranny, a 50 procent, że zmiażdżysz przeciwnika i nic się nie stanie. Tak lubiłem pracować, oczywiście w kulturze, a nie w strategii bojowej. Ale w końcu wychodziło na jedno."

https://krytykapolityczna.pl/kraj/liberalizm-zmeczenia-sierakowski-michalski/

Q__


Q__


Q__


Q__


Q__


Q__


Q__