Skeleton Crew

Zaczęty przez Smok.Eustachy, 05 Gru 2024, 00:12

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__


WVR23PH

Cytat: Smok.Eustachy w 15 Sty 2025, 22:54To w końcu kredyty starej republiki są w obiegu czy nie są? Po co one są piratom?
Cytując słynną pieśn Krasnoludów z Pratchetta
"Zloto, zloto, zloto, zloto".
- Zloto, zloto, zloto, zloto...
- Nie! To druga zwrotka!
- Zloto, zloto, zloto...
- Nie! Teraz spiewasz refren!"

Cytat: Smok.Eustachy w 15 Sty 2025, 22:54Cała opowieść o planecie (...) o której nie wiedział Palpusiaczek

Kamino się kłania, i cała rada Jedi...
Też nie jestem targetem (40-tka na karku) a bawiłem się wyśmienicie. Może to ejtisowa nostalgia?
BTW, fajnie, że forum znów jest, dzięki za mail, Q__!

Q__

#47
Cytat: WVR23PH w 29 Sty 2025, 17:06Kamino się kłania, i cała rada Jedi...

Ba, nawet dwa precedensy były ;):
https://www.youtube.com/watch?v=7lvemCG1AQg
https://www.youtube.com/watch?v=GqnMQ963vzg

Cytat: WVR23PH w 29 Sty 2025, 17:06BTW, fajnie, że forum znów jest, dzięki za mail, Q__!

Nie ma za co :).

Skądinąd stare też nie zginęło:
https://forum.startrek.pl/index.php?topic=5.0
A i inne projekty z phoenixowej rodziny się pojawiły:
https://forum.startrek.pl/index.php?topic=6.0
https://forum.startrek.pl/index.php?topic=7.0



Q__


Q__


Q__


Q__

#53
Z naszego serwera:

Ledsbourne
Lecimy dalej, "Skeleton Crew". Jeżeli do tej pory ktoś uważał, że coś w SW jest "uninspired", to tutaj mamy... miasto z typowymi amerykańskimi przedmieściami, serio? I szanuję za pomysł, żeby jedna z postaci była tym śmiesznym niebieskim słonikiem co gość z zespołu w Powrocie Jedi, ale powinni szybko zauważyć, jak bardzo to jest niepraktyczne, bo w ogóle nie widać kiedy on gada (usta ma zasłonięte trąbą)

WVR_23PH
To nie ten sam gatunek co Max Reebo, i mimo braku widocznych ust, jedna z najbardziej ekspresyjnych postaci w serialu. https://starwars.fandom.com/wiki/Myykian
A miasto z przedmieściami - inspired, jak cały serial, filmami z lat 80-tych. Nie na darmo mówi się o "Goonies in space", ale mimo to, "Skeleton Crew" ma swój własny urok.

Ledsbourne
po dwóch odcinkach jest bardzo średnio/kiepsko. Ludzie nadawali na Leię, która miała 10 lat i zachowywała się jak fajne, bystre 10-letnie dziecko. A tutaj mamy 12-13 latków, którzy zachowują się jak 6-7 latki... No i co to ma wspólnego z SW, oprócz fajnych lokalizacji gwiezdnowojennych? To równie dobrze mogłoby być jakiekolwiek generic sci-fi (dobra, pojawił się Jude Law, który włada mocą)

xetnoinu
Ale to mało
Słabiutkie to
Im dalej tym gorzej
Zwróć uwagę po jakiej stronie pojazdy jeżdżą i gdzie mają drzwi kierowcy a autobusy drzwi


Ledsbourne
To drobiazg, akurat zauważyłem, że jeździły "dowolnie", więc zakładam, że po prostu nie wynaleźli przepisów
Pamiętałem jak o tym pisałeś kiedyś akurat
😂

WVR_23PH
W tym serialu jest chyba najmniej SW w SW ze wszystkich, i moim zdaniem bardzo dobrze, bo za dużo już tego było, kilkanaście filmów, kilkanaście seriali... Lepsze lub gorsze, ale zawsze z tymi samymi elementami. Tu jest nadal ta sama galaktyka, ale nie ta sama historia, i szczerze - bawiłem się przednio.

Ledsbourne
Dla mnie czymś takim już był Andor, gdzie nie było nic o mocy ani Jedi
Mandalorian w sumie też
Tutaj problemem jest to, że jest (póki co) całkiem inna "mitologia"
No i te durne dzieci, z których każde ma tylko jedną cechę charakteru


WVR_23PH
Prawda, ale w obu było Imperium (lub Remnant), Mandalorianie, moc (choćby w tle, bo w Mando już w centrum) i zawsze dużo znanych miejsc i postaci. W "Skeleton Crew" jest tego w przyprawowych ilościach.
[ad: jedną cechę] A to się poprawia, choć na początku rzeczywiście jest liderka, nerdka, wstydliwiec i rozrabiaka.

Ledsbourne
No właśnie, to jest trochę kiepskie, bo przez to przypomina generic sci-fi albo generic film w stylu Goonies, z przerysowanymi piratami - a tego wszystkiego było na pęczki
Ta planeta At Attin przypomina mi taki badziewny sci-fi, którego tytuł aż zapomniałem...
"Dawca pamięci", o!
Trzeci odcinek trochę lepszy


Krogulec
Skeleton jest kiepskie. A najbardziej absurdalny jest ten pomysł zapomnianej i odciętej tak totalnie planety XD
W EU było tak z planetą Wayland, ale to było zadupie i tam były jakieś wioski, a tutaj zniknęła ze świadomości i map calkowicie planeta-skarbiec Republiki xD
Po kilkunastu latach... Cały ten wstęp już pokazuje odklejkę scenarzystów.


Ledsbourne
Ta planeta chyba zgubiła się dużo wcześniej już, bo nie wiedzieli nawet o żadnym Imperium
Ale motyw w stylu Wakandy trochę


Krogulec
Jakieś ~30 lat i się całkowicie zgubiła, że nikt nie wie gdzie była... Jest to mocno absurdalne... Ale nawet zostawiając to w spokoju to dlaczego tam nie ma praktycznie żadnych systemów defensywnych... No i absurdalny komputer bez którego wszystko wysiada...

WVR_23PH
At Atin i osiem innych planet, nie zgubiły się, tylko zostały aktywnie wymazane, jak Kamino - jest precedens, no i była legenda o planecie skarbów. System defensywy to ta bariera utrudniająca odlot i przylot (techniczne dziwna, ale hej, to jest SW, a nie science-fiction). Poza tym - po kilkunastu latach od powstania Imperium zapomniano Jedi i moc (co nieudolnie tłumaczą w końcówce Clone Wars tym, że mało kto Jedi widział, nawet na Coruscant) - zniknąć kilka planet? Potrzymaj mi niebieskie mleko.

Ledsbourne
Ja na wiele rzeczy przymykam oko, skoro to serial głównie dla młodszych widzów. Postacie są bardzo w stylu Prodigy, ale właśnie - Prodigy było naprawdę dobre i "dla każdego". Tutaj robot z przepitym głosem i gadający jak pirat to jest przegięcie nawet jak na standardy wkurzających droidów w SW...

Czwarty odcinek bardzo mi przypominał "Foundation and Earth" i szukania tych zagubionych planet - też był ten sam motyw, że galaktyczne koordynaty były zestawione w głównym gmachu i też wszystkie planety były jakimiś pobojowiskami w ten czy inny sposób
Odcinek dziwny, bo tu jest faktycznie sporo pomieszania tonalnego - dzieci-żołnierze i przy tym infantylny humor całego serialu...


Stilgar
Nie było TV?

WVR_23PH
W jakim sensie?

Stilgar
No że oglądasz

Q__

#54
Cd.

Krogulec
[ad: At Atin] Zostały aktywnie wymazane że nie został z nich żaden ślad brzmi absurdalnie biorąc pod uwagę, że na pewno zatwierdzono ich budżet, plany, głosowano w senacie itd... Niestety to nie jest Roanoke żeby wyparowało bez śladu, Republika to też nie jest Imperium by takie coś zrobić... No i dodajmy jak kompletnie absurdalny jest pomysł tej planety że niby była jakąś mennicą, fort knoxem Galaktyki xD Kredyty jako waluta w złocie xD

WVR_23PH
Kamino. Nawet Jedi nie wiedzieli, gdzie i że jest, a wymazał je jeden z nich. Przy At Atin cala machina biurokracji Republiki mogła maczać paluchy.
A ze złotem się zgadzam, tak wielki twór jak Republika raczej nie mógł mieć parytetu w kruszcu. To jest ewidentnie tylko wielki, legendarny piracki skarb na potrzeby opowieści.


Krzysztof Kietzman
To po prostu Goonies połączone z Wyspą skarbów.

Ledsbourne
W piątym odcinku dzieciaki zachowują się infantylnie i jak upośledzone nawet jak na swoje standardy, ale końcówka jest niezła
Najbardziej w całym serialu podoba mi się muzyka w napisach końcowych, pod tym kątem to czołówka SW 🦝


Krzysztof Kietzman
"dzieciaki zachowują się infantylnie"

Hmm. Ciekawe, jaka grupa wiekowa zachowuje się niedojrzale. Pomyślmy...


Stilgar
Nie da sie wykasowac  planety

Krogulec
Kamino znał Dexter i sporo osób w Galaktyce bo Kaminoanie handlowali z innymi. Tylko Jedi padli ofiarą kasacji i biorąc pod uwagę że cały zakon wówczas to kilka tysięcy dorosłych Jedi to niedziwne że o Kamino akurat nie słyszeli... No i Kamino to Dzika Przestrzeń...

WVR_23PH
Racja. Choć o At Atin też była "legenda".

Ledsbourne
[ad: grupa wiekowa] Oni mają po 12-13 lat, do tego mają bardzo rygorystyczny system edukacji, a tutaj zachowują się jakby mieli po 5 - Jod przez 5 minut załatwia im pokój w hotelu, oni wiedzą, że są "pod przykrywką", a zaczynają się gonić za jego plecami... No jednak dziecko w tym wieku już coś ogarnia, nie przesadzajmy
Ludzie mają pretensje o małą Leię, która jest super, a tutaj człowiek tylko czeka, aż Jod ich wreszcie odstrzeli
🦝

Krzysztof Kietzman
[ad: nie da się wykasować] Czy ja wiem. Nie wiemy dziś konkretnie, gdzie jest Punt. Dawniej wszyscy to wiedzieli, więc nikt nie napisał.
Zgubiliśmy też Troję na jakiś czas.


Ledsbourne
Przecież ten sam motyw jest w Fundacji, tam nawet Ziemia jest uważana za zagubioną (chociaż skala czasowa jest dużo większa - chociaż nie wiem jeszcze, jak długo planety są "ukryte")

Q__
Swoją drogą... Czy przed znaną wpadką Waszczykowskiego z San Escobar słyszeliście o Saint Kitts i Nevis? Czy gdyby ktoś wymazał to państwo z mapy przedtem, ktoś z nas by to w ogóle odnotował?

Stilgar
to nie jest aktualna planeta. Wzmianki o takiej planecie muszą się pojawiać w mnóstwie miejsc.

Ledsbourne
Mnie bardziej dziwi, że na At Attin jest mnóstwo różnych ras. Jeśli od pokoleń są odcięci od reszty, to... jak takie rasy jak np. niebieskie słoniki się rozmnażają? 🦝

Szósty odcinek... czemu odpalenie "emergency hull demolition sequence" i zrzucenie pancerza nie zabiło Wima, który akurat siedział wystawiony w przeszklonej wieżyczce strzelniczej na kadłubie, który wybuchał? 😱

Q__

#55
Cd.:

Stilgar
to jest bez sensu

Ledsbourne
W szóstym/siódmym odcinku mówią, że jest ukryta od stuleci

Stilgar
w ogóle ukrycie jest bez sensu.

WVR_23PH
Tu jest, imo, trochę problem ogólny SW - niby jest nowa planeta, ale zwykle pokazują jedno miejsce, które ma definiować cały glob. Stąd problemy populacji, na przykład. Trochę to jest tak, jakby zapytać "w tym mieście jest populacja kotów abisyńskich, jak one się rozmnażają w izolacji?" - są inne miasta na tej planecie, albo osiedla.

Ledsbourne
Akurat motyw ukrycia mi się podoba i nie rozumiem, co w tym jest bez sensu

Stilgar
no nie da się.

Ledsbourne
Kosmos jest olbrzymi, co to za problem?

WVR_23PH
Ale przecież są argumenty in-lore, że się da?

Ledsbourne
Zwłaszcza jak to planeta w planecie właściwie

Stilgar
naciągane

WVR_23PH
Oczywiście, że trochę naciągane, ale to jest SW - baśń w sztafażu SF - liczy się opowieść. Do tego tę baśń piszą od prawie pięciu dekad różni ludzie, ciężko to upilnować.

Krogulec
Tylko że w Fundacji to Ziemia została wyparta zbiorowo przez to że została zniszczona, stała się radioaktywna (thanks Giskard), innymi słowy to był rodzaj zbiorowego wyparcia, jak np. to że długo nie mieliśmy pojęcia że ludzkość pochodzi z Afryki (o ile pochodzi wciąż bo coś tam są dyskusje)...

Ledsbourne
Ale są jeszcze pozostałe zaginione planety w Fundacji, które odwiedzają szukając Ziemi. Tam to jest kwestia skali czasu, bo od wyprowadzki z Ziemi minęło kilkadziesiąt tysięcy lat, zakładam, że nośniki danych w międzyczasie po prostu się zużywały

Krogulec
A w tym sensie też, to tak samo jak my nie mamy nawet 100% pewności że nie było jakichś zaginionych ludzkich cywilizacji wcześniej, bo się ziemia przecież tak zmienia że co było 300k lat temu to praktycznie po prostu nie wiemy.

Ledsbourne
Ludzkich, mówisz...? ;)


Krogulec
Ok, fanie reptilian xD Ale wiadomo o co chodzi. Gdzieś ostatnio do jedzonka nawet oglądałem właśnie poważny film na yt o tym, że nie mamy za bardzo jak sprawdzić czy taka cywilizacja istniała.
https://www.youtube.com/watch?v=xtJ49gXWwA0
to nie to ale ten sam temat

Q__

Cd.:

Ledsbourne
ufff, skończyłem tych rozbitków (swoją drogą, szkoda, że tłumaczenie tytułu nie poszło za przykładem oryginalnego tytułu z żartem słownym)... Finał jest mega rozczarowujący, było tyle możliwości zrobienia czegoś ciekawego: mennica jako przykrywka na fabrykę klonów Imperatora? Cała populacja utopijnej planety będąca zwolennikami Imperium? Kapitan Rennod tak naprawdę zarządzający planetą, bo jednak mu się udało ileś lat temu i teraz sobie żyje jak pączek w maśle? Nie, po prostu źli piraci z niewiadomego powodu zaczęli siać rozpierdol na planecie, ale te wścibskie dzieciaki pokrzyżowały ich plany i wezwały dzielne X-Wingi, a planeta naprawdę była utopią mlekiem i miodem płynącą :D  Właściwie, to czemu Jod/Silvo wzywał swój statek? Mógł im ściemnić, żeby wlatywali, załatwić wszystkich piratów, zostać bohaterem na planecie i sobie żyć razem z nimi jak pączek w maśle, bo przecież z jego ostatniego monologu wychodzi, że właśnie o to mu chodziło. Dzieciakom by naściemniał, że cały czas tak naprawdę tylko infiltrował piratów i jest prawdziwym Jedi, ale to nie mogło się wcześniej wydać. No i na co był cliffhanger jak włącza miecz świetlny w odcinku z saunami, skoro i tak miał miecz w normalnym niebieskim kolorze - po co wieszać strzelbę Czechowa, która nie robi absolutnie niczego i cały wątek jest zamiatany pod dywan dwoma zdaniami w końcówce? Jude'a Law mi szkoda, bo jakiś pomysł na jego postać był i przy pozostałych aktorach wygladał jak profesjonalny aktor na osiedlowym kółku teatralnym (dobra, matka Fern nie była zła, ale ojciec Wima tragedia). Rozczarowanko.

Q__

#57
Cd.:

Krogulec
To jest tak słabe że na szczęście dość szybko się zapomina. Nikt już nawet o drugi sezon nie walczy i go na szczęście nie będzie.
Akolita z kolei budzi więcej emocji niż większość rzeczy ze Star Wars i ciągle się o nim dyskutuje, tutaj decyzja o braku drugiego sezonu to zbrodnia.


WVR_23PH
A mnie tam się  podobało. Drugi sezon rzeczywiście nie jest potrzebny, ale bawiłem się dobrze.I może o to chodziło, nie potrzebuję za każdym razem mieć food for thought, czasem wystarczy eye candy.

Krogulec
Fabuła jest moim zdaniem w tym wypadku zbyt urągająca inteligencji i realizmowi by dało się tak na to patrzeć. Nawet każdy serial Marvela ma więcej sensu.

WVR_23PH
Realizmowi ogólnie, czy in-universe?

Krogulec
Jedno i drugie w tym wypadku.

WVR_23PH
Agree to disagree. Do mnie przemawia dość niska stawka - nikt nie walczy o przetrwanie galaktyki, praktyczny brak zużytych już lekko postaci i grup (żadnych Skywalkerów, nie ma Imperium) i dobre odwzorowanie vibe'u przygodowego kina z lat 80tych, różne "Goonies", "Explorers", czy nawet "Silver Bullet" - dzieci w zderzeniu z większym światem. Wtedy też nie wszystko miało sens. Wyciągam popcorn i oglądam, bo nie zawsze mam chęć na rozkimnianie...