Discovery

Zaczęty przez Q__, 02 Sie 2023, 01:44

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#225
Pięknie to podsumowałeś, choć w szczegółach mógłbym się nie zgodzić (w wypadku Stametsa i Tilly nie tyle postacie mnie wkurzają, ile smuci, że pierwszy sezon - a może Fuller zanim jeszcze produkcja wystartowala - miał jakiś pomysł na nich, a potem twórcy to zagubili, robiąc z obiecujących postaci jakieś karykaturalne makiety).

Niemniej, cały czas jestem ciekaw jak DISCO4 wypada Twoim zdaniem na tle PIC3? ;)

WVR23PH

Cytat: Q__ w 01 Sie 2026, 14:38jak DISCO4 wypada Twoim zdaniem na tle PIC3?
Nadal się nie przemogłem.
Obiecałem Xetowi recki do Short Treks, może po zacznę PIC3.

Q__

#227
Cytat: WVR23PH w 01 Sie 2026, 14:50Nadal się nie przemogłem.

To nie pomogę ;), bo IMHO - jak do znudzenia powtarzam - PIC3 jest jak rozciągnięty w sezon film TNG, przeważnie dobrze zrobiony, ale piramidalnie głupi. Broniący się sprawdzonym aktorstwem ekipy, którą znamy od lat i pojedynczymi (emocjonalnie b. mocnymi) scenami i odcinkami, jednak kompletnie wyzuty z treści (w stopniu nietypowym nawet dla NuTreków, przynajmniej do czasu 3 sezonu SNW).

ps. Wracając do jakże cennego (i Trekowego):
Cytat: WVR23PH w 01 Sie 2026, 12:26A tutaj nagle mamy Species 10-C. I to jest naprawdę świetne - 10-C są inne. Tak inne, jak Star Trek obiecywał być. Nie rozumieją nas, my nie rozumiemy ich, a rozwiązaniem problemu nie jest strzał z torpedy fotonowej ani wygłoszenie przemowy o przyjaźni przez Burnham. Najpierw chemia i matematyka. Potem język. Czyli rzeczy, które cywilizacje robiły przez tysiące lat, zanim odkryły, że można po prostu krzyczeć przez komunikator - to jestem ja, tak rozumiem świat, pogadajmy.
/.../
Nie tylko "jak bohaterowie poradzą sobie z emocjami", ale "co jest po drugiej stronie i czy w ogóle mamy narzędzia, żeby to zrozumieć".

Przypomnijmy to sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=irBBQnwNZgc

Cytat: WVR23PH w 01 Sie 2026, 12:26Oczywiście trudno nie zauważyć, że Discovery tutaj bardzo mocno patrzy w stronę Arrival, czy też bazowego Story of Your Life. Ted Chiang siedzi sobie spokojnie w kącie i mówi: "miło, że przeczytaliście".

Przy czym  - co jeszcze milsze - inspiracja, choć b. czytelna, jest też bardzo luźna. Język/sposób myślenia 10-C  nie przypomina - jak powyżej widać ;) - tego Heptapodów (czy ich, literackich, beczułkowatych pierwowzorów), nie bazuje bowiem na blokowym postrzeganiu czasu i teleologicznym fermatowskim minimaksie, a na tym, co kluczowe dla Discovery - emocjach i stojącej za nimi biochemii. (Scenarzyści okazali się tu i kreatywni, i samoświadomi, potrafiąc przy tym jeden z bardziej krytykowanych elementów swojej serii przekuć w atut, pozostając przy tym w granicach hard SF.)  Podobieństwo jest na poziomie trudności i przezwyciężających je procedur.

Q__


xetnoinu


Q__

#230
Lubię go. Zawiera w zasadzie wszystko to, co lubię w Discovery, i - niestety - parę rzeczy za którymi w nim nie przepadam. Zaczyna się b. mocno, kończy trochę zbyt emocjonalnie (na USS Therapy i pokładowa AI terapii wymaga ;)), ale chyba wspominam go - z calej serii - nawet lepiej od "Obola...". I jak ładnie te duchy-nie-duchy współgrają z - ledwo co przywołanym - STC "The White Iris", i z B5 "Day of the Dead" ("nie wiadomo, czy duchy istnieją, ale rozmowa z nimi może być uzdrawiająca").

xetnoinu

W B5 niesamowite było to że duchy istniały i miały świadomość swojej ulotności i rzeczywiście pomagały. Z całego arsenalu odcinków na Halloween lub po prostu z duchami i przywidzenimi ten epizod B5 wygrywa.

Q__

#232
Cytat: xetnoinu w 23 Sie 2026, 08:51W B5 niesamowite było to że duchy istniały i miały świadomość swojej ulotności i rzeczywiście pomagały.

A i międzygwiezdni komicy dokładali swoje do klimatu, mówiąc nawiasem.

Cytat: xetnoinu w 23 Sie 2026, 08:51Z całego arsenalu odcinków na Halloween lub po prostu z duchami i przywidzenimi ten epizod B5 wygrywa.

Co by nie gadać, przy wszystkich swoich oczywistych wadach jako człowiek, Gaiman ma też ewidentne zalety jako pisarz...
Z tym, że - szczerze mówiąc - jakoś lubię wszystkie te trzy duchowe odcinki, choć niby jestem przeciw mistycyzmowi w SF/ST* ;).

* Co jakoś nie gryzie mi się z miłością do B5 i szacunkiem dla rev. Bema ;).

ps. Jessie Gender o "Stormy Weather":
https://www.youtube.com/watch?v=QCqE9unbeAI

Q__