Starfleet Academy

Zaczęty przez Q__, 23 Lis 2023, 13:14

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#180
Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49Ja bym rozumiał te traumy ale to należało zrobić od razu, nie czekać, nie wiadomo ile.

Dlatego mówię - przedobrzyli. Owszem, to, że trauma powstaje w chwilę, a wychodzi się z niej znacznie dłużej jest życiowe (w odniesieniu do naszych czasów - czy w XXXII wieku powinno tak samo być, oto pytanie...), ale mało atrakcyjne fabularnie, gdy stanowi wątek główny, i - w zasadzie - jedyny.

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49A także, gdyby zabili kogoś z kim bohaterowie się zżyli.

W sumie wystarczy, że mieli młodzieńcze złudzenie nieśmiertelności, z którego zostali brutalnie odarci. Choć czy np. Caleb powinien je mieć, biorąc pod uwagę, że żył w jakimś kosmicznym półświatku?

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49ale Tilly tu odwala robotę do której raczej nie jest przyuczona. Czy naprawdę mamy uwierzyć, że ani Akademia a zwłaszcza Wojacy nie mają psychologa na podorędziu?

Z DISCO-załogi znacznie bardziej pasowałby Culber. Z drugiej strony gdy wobrażę sobie, że to jemu włożyliby w usta to durnawe przywitanie, to już chyba wolę, że Tilly to spotkało. W jej wypadku jest minimalnie mniej out-of-character.

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49To wszystko moim zdaniem jest tak spłycone na ekranie, że próba ratowania sytuacji szukaniem w niej głębi to tylko masochizm.

Trek z natury ma być głęboki, jeśli nie jest, to trzeba mu tę głębię dopisać (jak twórcy NV naukowy sens - protomaterii*) ;) ;) ;).

* https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=3&topic=3390&page=1#msg300030

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49Po pierwsze, czemu nagle przestali się z nią kontaktować? I jeśli to był wynik błędów jej oprogramowania, to dlaczego ich to nie zaniepokoiło?

Może faktycznie są Kaylonami-bis, i to, że im się delikatnie postawiła (w finale odcinka, który równolegle analizuje xetnoinu), spowodowało, że postanowili spisać ją na straty. Ba, może te jej błędy, to wcale nie błędy a niespodzianka na podobną okazję?

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49Pamiętasz co zrobiły proste replikatory gdy znalazły się w takim bąblu? Ewoluowały, a były prostymi maszynami, które miały w sumie 3 proste dyrektywy.

Tak ;).
https://www.youtube.com/watch?v=pGwuTGQzmtA
Swoją drogą wychodzi w tym watku pokrewieństwa znanych seriali SF - asgardzkie urządzenie zdaje się pokrewne temu Aronova, a opancerzone jest neutronium jak Doomsday Machine:
https://stargate.fandom.com/wiki/Time_dilation_device
Po odwróceniu jego działania zaś dostajemy sytuację rodem z VOY "Blink of an Eye".

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49kolejny ciekawy pomysł, który całkowicie poległ w realizacji.

Gdy o realizacji mowa... SFA kojarzy mi się od jakiegoś czasu z dzienną - a więc niższej jakości - amerykańską operą mydlaną. I widzę, że nie jestem sam w tym jej postrzeganiu. U Zachodniaków też pojawiają się głosy o daytime soap.

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49Do tego nie wiemy czy SAM się uwolniła od swoich Twórców. Wiemy tylko, że mamy nową SAM, która niby ma pamięć tego co robiła przed rebootem, ale czy to prawda? Czy pamięta tez uczucia? Czy posiadanie dwóch osobowości nie wywoła kolejnych awarii?

W sumie to są kolejne SF-owe samograje, z których zapewne wyniknie mniej, niż by mogło...

Cytat: toudi w 26 Lut 2026, 22:49Do tego ciągle absolutnie nic nie wiemy o tym jak działają hologramy w 32 wieku.

To prawda. I o ile często na taką nietechniczność można przymknąć oko, uznając, że SFA - za przykładem DISCO - skupia się na innych (czyt.: emocjonalnych) aspektach, o tyle akurat w odcinkach takich jak ten to boli.
Inna sprawa, że to też nowa niedobra tradycja - podobnie nie wiemy nic o mechanizmach rozrodu Moclan czy - ostatnio - o tym jak działa fizjologia Khonian, która wydaje się b. komiksowa.

Smok.Eustachy

https://www.youtube.com/live/5IqT2MPFNmw?si=6mEqj3JRb2cil528&t=4032

Napisy Końcowe odklejają się na temat AGW.
Nie rozumieją, że na zachodzie Star Trek to jest ważne uniwersum.

Smok.Eustachy

Ja myślę że nie ogarniają holoemiterow

Q__

#183
Prawdopodobne.

ps. Featurette o kostiumach z SFA:
https://www.youtube.com/watch?v=oksafXG9NWU

ps. 2. Z naszego serwera:

xetnoinu
Na razie to szukałem info czy w ds9 faktycznie było coś o tym że Sisko ma ziemię pod dom na Bajor
I chyba to padło w serialu
Choć tego nie pamiętam
Ale wieki temu całość oglądałem
A z poprzednim odcinkiem to utknąłem nad wybuchem Kronos


Q__
[Ad: dom] Tok, też luźno pamiętam coś takiego.

xetnoinu
Natomiast przemilczany w odcinku jest motyw że być może Sisko przekazywał starożytnym Bajoranom proroctwa. Bo byl taki motyw że on się nad tym zastanawiał
Ze ktoś w przeszłości nauczał Bajor o przyszłości
Dobrze pamiętam ?
Motyw islamizacji Bajor że nie pokazują twarzy Emisariusza też ciekawy
Trzy technologie w odcinku SAM mnie zastanawiają


WVR_23PH
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Sisko's_house

xetnoinu
Gdzie jest muzeum Sisko? Bo tam wspominają portal jakiś po dostępu dla zwiedzających . Oraz dlaczego w muzeum jest obrazek Straznika Wieczności jaki nie wystąpił w ds9?
@WVR_23PH dzięki. Totalnie nie pamiętam aż takich szczegółów.


WVR_23PH
https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Benjamin_Sisko_Museum Nowy Orlean

xetnoinu
Hmm. Żeby sponsorow muzeum wspominano w odcinku to ja serio nie zanotowałem
Drugi raz oglądanie jest potrzebne
Szczegóły mi uszły uwadze


WVR_23PH
Pamięc Alfa pamięta za nas ;)

xetnoinu
Ale czasem więcej niż ma odcinek
Co już bywało bo czasem mają dostęp do scenariuszy
Bo nie pasowało mi aby Bajor oddal oryginał Kamienia
I on ewidentnie nie działał
2. Transport osobisty SAM mam wrażenie że jest pokazywany inaczej niż transport osobisty znany z Disco 4-5
Czyżby miała własny w sensie niezależny i powstały w innej niż Flota technologii?
Dodatkowo było wcześniej powiedziane że jej rasa to fotonicy
W sensie stworzyciele Sam to fotonicy
Zobaczyliśmy chmurę energii
Był przypadek innych fotoników którzy nie pochodzą z hologramów podobnych do Doktora. I to byli fotonicy z innego wymiaru w programie kapitan  Proton w VOY
Cywilizacja z fotonów jaka przez szczelinę pojawiła się w programie na holodeku
Czy to ma związek?
Bo holograficzna SAM ewidentnie nie jest w technologii floty. Nie jest podobna ani do Doktora ani do fotoników holo do jakich kiedyś Doktor się sprzymierzył i zdradził załogę Voyagera i jakimś dziwnym cudem Kaśka mu to wybaczyła.
To coś innego jest ta SAM
I ja nie kumam co to za słowo po angielsku w jej nazwie
Ja go nie rozumiem


Q__
Gdy mowa o SAM - jeszcze odnotujmy meta-związek z VOY i ORV z najnowszego odcinka, tam też - odpowiednio - Doktor i Isaac spędzili czas na planecie o innym upływie czasu ;) ; teraz była powtórka.

xetnoinu
Tu ja odebrałem ten czasowsyrzymywscz że jej komunikacja jest tak szybką że dla narracji trzeba pokazać że wszystko stanęło w miejscu i co wyjaśnia że inni nie widzą jej jak raportuje. No istota jak SAM jest jak DATA może przetwarzać w ogromnej prędkości dane
Czyli rozumiem że to będzie dalej przydatne.
Ogólnie ciekawi mnie pomysł na jej twórców tylko jest wadliwe używanie określenia fotonicy bo to żle kieruje do poprzednich pomysłów w ST chyba.
3. Sprawa książki i wygenerowanego jej autora. Jak już wspomniałem to ST. Więc nie ma magii. Jest technologia inne ma subiektywnych narracji że widzieliśmy sen na jawie SAM.
Zatem ta książka miała w sobie SI i to jakaś pierwotna technologia do tej bardziej zaawansowanej czyli Krajobrazu Umysłu z bibliotecznego odcinka disco 5
I co ciekawe zadziałała z istotą jaka na życzenie jest materialną.
4. W sumie jest czwartą technologia zmiany temp oceanu ale sterowniki pogody to już były w ST. Więc tylko info że ciscwvtum stylu szef wojskowych sobie uruchomil
Natomiast scenariusz jest bardzo ciekawy. Najciekawszy ze wszystkich odcinkow. Nawet na klamrę - sam zaczuna od złamania czwartej ściany i kończy Sisko łamiący czwarta ścianę .
Jest to hołd do odcinka który ją nazywam "Mogę z tym zyć" ale i do odcinka VST gdzue Tendi łamie czwartą scisnę.
To trzeci taki odcinek w dziejach ST
Całość kilku wątków jest spięta motywem jedzenia con jest dobrze wyjętym pomysłem hołdem do odcinka Equlibrium.
Odcinek tworzyła osoba odpowiedzialna za najgorszy odcinek Short Treks jak dwie nastolatki bez sensu się biją. I ten motyw wyszedł tu najgorzej wręcz idiotycznie
Ale jakby druga osoba od scenariusza to naprawiła plus bardzo sprawna reżyseria którą tu czuć mocno że jest naprawiająca i ukryły mielizny.
Ten odcinek mógłby być z powodzeniem odcinkiem ery tng ds9
Ma ploty. Część ich się nawet wzmacnia. Ma swoje tempo. Jest w nim ten lepszy człowiek przyszłości co czyta gra muzykuje i jest na innym poziomie celów życiowych pokazany w mikroskali codzienności
Tak jak tło odcinka ds9 Eqilibrium.
Ale i żenujące momenty teendrama ma. No cóz.
5. Piąty punkt o technologii
Dlaczego na Ziemi jest transport latających samochodów z Gwiezdnych Wojen. To już było w tle w pierwszym odcinku ale teraz to tego pełno. Czy to skutek cofnięcia kulturowego i że powrócono do własności i egoizmu i każdy bogaty musi mieć prywatny transport bo publiczny.jest niewydolny
Po kiego im latające pojazdy w mieście?
No to teraz mogę przeczytać co Toudi napisał


WVR_23PH
Spekulacja Mode ON: "Series Acclimation Mil" - brzmi jak określenie modelu do przystosowania się  (acclimation) do ... mil - military? Woda na młyn fanów miltarności UFP.  Milieu - fancy słówko na "miejsce, otoczenie"? (Millennium odrzucam, żadne tam HAL-9000) .SFA nadal nie oglądam....Spekulacja Mode OFF.

xetnoinu
Nieudolnie ukryta broń przeciw federacji?

Q__
Poczekajcie. Podrośnie, stanie się Series Acclimation Milf, i nie będzie problemu ;) .

xetnoinu
Ojojojoj
Milf to Ake
Jak policzymy ile ma lat
Aklimacja - czy ktoś zna lacinę? Może to nieudolnie jakieś słowo wywołuje?
@WVR_23PH Marsz oglądać. Obowiązek fanowski to jest :) :) :)


WVR_23PH
najpierw SNW, DISCO, PRO skończyć... a to tylko Trek, jeszcze tysiąc innych rzeczy
[Ad: aklimacja] https://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/acclimation hamerykański. Po cywilizowanemu angielskiemu "acclimatization"
Tróst me, I'm an MA Eng Lit
 
xetnoinu
Za to tak po prostu aklimatyzacja
W sensie dostosowanie w czasie
Tak po prostu


WVR_23PH
zachowaniu, wyglądzie - fotonicy przecież teoretycznie nie muszą być humanoidami

xetnoinu
Haaaaaa
To po kiego wzięli slang
Jakiś
Haaaaaa
No to taka nazwa to SAM jest koniem trojańskim


WVR_23PH
żeby wyszło swojskie SAM jak Samantha, a nie Data, jak... 🤔

xetnoinu
Sam jest jedna
Carter
:)


Stargate :)

WVR_23PH
jest też Sam Beckett i Sam Winchester, no i najważniejszy, Sam Vimes.

xetnoinu
Brrrrrr. Ja stary stargejciarz
Ale w pandemii
Całe Supernatural
Zaliczyłem
To ok
Sam Winchester może byc
Hiiiiiiii
;)



WVR_23PH
Dwa razy, trzeci zaczę w tym roku. Serial dobry do 5 sezonu, dalej oglądałem, bo lubię WInchesterów. Jest chemia między Acklesem i Padaleckim. I  Mishą Collinsem też.

xetnoinu
Misza!!!!
Jest chemia


[Ad: niehumaniidalność] wreszcie coś nowego że od ludzi poprzez humanoidalne holo do fotoników niehumsnoidalnych. Jestem za i cicho na to liczę
Oczywiście nie do końca nowego. W Treku wszystko już było. Więc niematerialne istoty już tu były jak wrogo chciały do ciał wrócić i to już TOS to eksplorował
Ale mało tego było w takim kierunku.


Q__
Slang? Programowo. Chcą różnorodności językowej, jak twierdzą.
[Ad: Sam] No i Sam(anthan) Rutherford.
[Ad: fotonicy] Syntetycy niehunanoidalni też mile widziani, ale pokazani mądrzej, niż w finale PIC1.

xetnoinu
[Ad: slang] Ale potem ja i widzę Toudi niezależnie szukamy co to znaczy

Q__
Coś za coś...
Zresztą tym sposobem poznajemy nowy wariant znanego słowa.
(Acz wspomniałem już, że idea słuszna, ciekawa, ale w praktyce jej introdukcja może generować kłopoty.)

toudi

Cytat: Smok.Eustachy w 27 Lut 2026, 03:05Ja myślę że nie ogarniają holoemiterow
Ja obawiam się, że nie ogarniają znacznie więcej. I do tego cierpią na pamięć złotej rybki, nie pamiętają często tego co prowadzają kilka minut wcześniej. Choćby tam to strzelanie teleportem (raz działa na SAM, raz nie) w 1x03 czy osobiste pole siłowe z podtrzymywaniem życia w 1x06 (też wchodzi jako super technologia, by kilka sekund później zapomnieć o jej istnieniu).

Cytat: xetnoinu w 27 Lut 2026, 10:00No to teraz mogę przeczytać co Toudi napisał
Czyta i nie komentuje....

Cytat: xetnoinu w 27 Lut 2026, 10:00Bo holograficzna SAM ewidentnie nie jest w technologii floty. Nie jest podobna ani do Doktora ani do fotoników holo do jakich kiedyś Doktor się sprzymierzył i zdradził załogę Voyagera i jakimś dziwnym cudem Kaśka mu to wybaczyła.
Tak naprawdę to nic nie wiemy o SAM, ani o jej technologii. Ani o Kasq, choć wygląda, że mają umysł zbiorowy jak Borg. Jedyne co wiemy, że ma Hardware, ale nie wiemy ani gdzie ani jak działa, ani jak jest zasilany. Oraz wiemy, że to rasa, co dysponuje technologią komunikacji nadświetlnej - przy czym znowu nie wiemy jak i czemu. Co prawda mogą być względnie niedaleko, bo są w zasięŋu promu, który raczej z definicji będzie wolniejszy od okrętów) i być w zasięgu nadajników Federacji - ale znowu, skoro się izolują, to wątpię aby FED im udostępniało w nich pasmo, zwłaszcza w fazie odbudowy. A jeśli działają nadajniki sprzed Wypalenia, to znowu rozpad Federacji jaki nam pokazano był za duży, bo podstawą istnienia takich struktur jest komunikacja, jeśli one przetrwały, to rozpad instytucji powinien być bardzo powolny, raczej w stylu upadku Imperium Galaktycznego Asimova.

A i w ogóle jest problem z hologramami w tym 32 wieku. Doktor ani razu nie pokazał, że jest hologrammem poza jedną sceną w pilocie. Ja rozumiem, że chodzenie robi go bardziej ludzkim, ale mając takie możliwości z nich nie korzystać? Do tego mam wrażenie, że on nawet nie pełni funkcji lekarza. Bo w sumie jedynym pacjentem jest SAM, gdzie bardziej potrzebny jest inżynier a nie medyk.

Cytat: xetnoinu w 27 Lut 2026, 10:002. Transport osobisty SAM mam wrażenie że jest pokazywany inaczej niż transport osobisty znany z Disco 4-5
A tu w ogóle mają transport osobisty? Bo ja mam wrażenie, że go porzucili jakby go porzucili, jakby uznali, że jest zbyt magiczny? Na Athenie wygląda jakby mieli jeden punkt transportu i to jeszcze na środku atrium. Co jest totalnie bez sensu. W pilocie myślałem, że wskoczyli do środka tego atrium by nam pokazać ogrom i harmider, ale to chyba jednak jedyne miejsce gdzie legalnie można się transportować - bo zbóje nie mają takich ograniczeń. Zbóje... wszyscy poza fedkami - bo pamiętacie jak ich ci z wojskowej przesłali po całym statku?






Q__

#185
Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 21:49wiemy, że to rasa, co dysponuje technologią komunikacji nadświetlnej - przy czym znowu nie wiemy jak i czemu.

Niby w TOS i TNG bywali tacy izolacjonistyczni Obcy co gadali, albo nawet przejmowali kontrolę ("opętywali") na odległość, ale ich występy to były jednoodcinkowe historie, w których chodziło o co innego. W wypadku recurringów prosi się o rozwinięcie.

Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 21:49A i w ogóle jest problem z hologramami w tym 32 wieku. Doktor ani razu nie pokazał, że jest hologrammem poza jedną sceną w pilocie.

To jest może najbardziej zauważalna cześć problemu z ogólną nietechnicznością twórców tej serii. (Chyba zresztą nie mają tam konsultanta naukowego, choćby używanego do dokładania teorii do bzdur, jak to - niestety - bywało w DISCO.)

Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 21:49Do tego mam wrażenie, że on nawet nie pełni funkcji lekarza.

A przecież aż by się prosiło by - poza ojcowaniem SAM - mentorował zawodowo Jay-Denowi. Ba, żebyśmy w ogóle widzieli jak nasza gromadka kadetów uczy się - poza flotową wiedzą ogólną - swoich specjalizacji. Jak wzrastają w dowodzeniu, umiejętnościach leczenia, itd.

Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 21:49A tu w ogóle mają transport osobisty? Bo ja mam wrażenie, że go porzucili jakby go porzucili, jakby uznali, że jest zbyt magiczny?

To samo z programowalną materią - raz użyta przez tych złych, a powinna być obecna na co dzień, skoro była używana na mostku Discovery.

ps. Odnotujmy jednak i plus - to gadanie Tilly o teatrze i jego roli nie dość, że jest w tradycji Picarda (w wydaniu najlepszym, tym z TNG), to jeszcze - co Zachodniacy podkreślają - nawiązuje do autentycznego elementu edukacji amerykańskich oficerów. Tylko jakoś się to wszystko rozmywa...

toudi

Cytat: Q__ w 27 Lut 2026, 22:21To jest może najbardziej zauważalna cześć problemu z ogólną nietechnicznością twórców tej serii. (Chyba zresztą nie mają tam konsultanta naukowego, choćby używanego do dokładania teorii do bzdur, jak to - niestety - bywało w DISCO.)
Bo jedyne co zapadło twórcom, że stary trek był pełen technobełkotu. Ale gdzieś im umknęło, że ten technobełkot był wypełnieniem a nie sednem.

Cytat: Q__ w 27 Lut 2026, 22:21To samo z programowalną materią - raz użyta przez tych złych, a powinna być obecna na co dzień, skoro była używana na mostku Discovery.
No ale ona akurat cały czas wraca, jako taka deus ex machina. W 1x06 przy przywracaniu podtrzymywania życia we wraku, czy 1x07 Genesis chyba wyrabia nią klucz na mostku.
Tylko, że znowu nie specjalnie tłumaczą co, jak i dlaczego. Tylko już nawet nie chce im się technobełkotou wpisywać, to używają materii programowalnej.

Cytat: Q__ w 27 Lut 2026, 22:21ps. Odnotujmy jednak i plus - to gadanie Tilly o teatrze i jego roli nie dość, że jest w tradycji Picarda (w wydaniu najlepszym, tym z TNG), to jeszcze - co Zachodniacy podkreślają - nawiązuje do autentycznego elementu edukacji amerykańskich oficerów. Tylko jakoś się to wszystko rozmywa...
jakby taki był cel tego kursu, to byłoby bardzo na miejscu. Ale niestety. Do tego kurs prowadzi porucznik. Biorąc pod uwagę, że z jej własnych słów, oficjalnym celem kursu jest wyłonienie kandydatów na kapitanów, to prowadzenie tego kursu przez niską szarżę jest sprzeczne z tezą samej Tilly.

A już o tym, że Tarima przejrzała w ogóle rzeczywisty cel tego kursu, tez dobrze o nim nie świadczy. Biorąc pod uwagę, jak rozbita psychicznie była w tym odcinku.

Q__

#187
Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 23:47Tylko, że znowu nie specjalnie tłumaczą co, jak i dlaczego. Tylko już nawet nie chce im się technobełkotou wpisywać, to używają materii programowalnej.

I sam już nie wiem co gorsze - technobełkot z późnego TNG (z filmami), VOY, okazjonalnie też DS9, który miał często zerowy fizyczny sens, dobrze udając zarazem metodę naukową, czy autentyczna - choć spekulatywna technologia używana w późnym DSC i SFA w roli deusowo-ex-machinowej magii...

W sumie najlepsze jest trzecie wyjście - technobełkot poprawny naukowo (jak w niektórych fanowskich epizodach i powieściach Bennetta, a spoza Treka w filmie "Primer" i... whedonowych "The Avengers") i idące za nim technologie, stosowane z realistycznym umiarem.

Cytat: toudi w 27 Lut 2026, 23:47Do tego kurs prowadzi porucznik. Biorąc pod uwagę, że z jej własnych słów, oficjalnym celem kursu jest wyłonienie kandydatów na kapitanów, to prowadzenie tego kursu przez niską szarżę jest sprzeczne z tezą samej Tilly.

Chyba, że Tilly to kingmakerska szara eminencja (jak kapitan Picard, od którego potrafił zależeć los admirałów, kapitan Sisko, który admirałom plany bitewne układał, czy chief O'Brien - wedle niektórych interpretacji zdegradowany z porucznika - który pokolenia przyszłych oficerów inżynierii uczył). Pytanie jednak, czy jesteśmy w stanie uwierzyć w Tilly w tej roli?

xetnoinu

#188
Hej. Przywołał mnie tu Q__. Ale Wy jesteście na bieżąco z serialem, a ja po polsku - z tym okropnym poślizgiem zabijającym energię dyskusji. Z polskiego na nasze nie wchodzę tu, bo przeczytam coś o dalszych odcinkach.
I wolę uproszczone forum czyli discord, bo to przecież takie uproszczone forum.

Och Toudi. Tu mi Q__ zapodał link, że Cię nie komentuję. To i prawda. Szeruję na peja TSF usilnie próbując go zwartwychwstać,Twoje recenzje z zamkniętymi oczami. Aby czytać jak już obejrzę odcinek.

Transport osobisty tu wspominasz. No to ja muszę zreferować rozkminę z czasów Discovery. Jak mówimy transport osobisty to w sumie nic nie mówimy. Bo może to wyglądać że komunikator wszystko obsługuje ale to jest praca komputera okrętowego. Czyli pozbawienie ludzkiej obsługi i działu na rzecz przerzucenia i zautomatyzowania tej pracy. W serialu Prodigy chyba są sceny, gdzie można uznać że to tak tam działa. Taki etap pośredni do nieszczęsnego tribudge'a czy jak to tam nazwali w disco. Czyli tak wszechwszystkiego komunikatora, że jest w nim wszystko i komputer i bufor i nie mam pojęcia co jeszcze i że tego jest tam tak dużo że on już nie umie włamywać się do myśli użytkownika jak komunikator TNG, który zawsze wie do kogo ktoś mówi zanim ktoś imię adresowe wymówi, to dodano gesty. Pomachanie reką odpala w tym tribudge'u różne opcje. I on ma chyba taki serio osobisty transport z pominięciem komputera pokładowego, centralnego bufora itp.
Ach bufor. Kiedyś potrzebna była potężna jednostka pamięci. W disco 5 styka pierścionek. Przypominam zawsze technologię Pris czyli Moll jak nosiła truchło ukochanego w buforze pierścionka od Breen. Zatem nastąpiła w przyszłości niesłychana miniaturyzacja pamięci bufora wzorca przesyłu.
Więc mamy dwa modele przesyłu osobistego. Takiego że wszystko obsługuje odznaka. Wrzucę tam kogoś do bufora i jak zniszczę odznakę to i przepadnie wzorzec. Lub mam odznakę jako port centralnego komputera z całym jego systemem bezpieczeństwa i kopii zapasowych.

Wracamy do Akademii. Ja się raz szczegółowo przyglądałem odznakom czyli tym budge'om. Jest ich ogromny wysyp rodzajów. Vance jako admirał ma taki jak w disco 5 (ten na gesty, raczej niezależny od komputera centralnego okrętu w zakresie jakiegoś zasięgu transportera). Kadra Ateny ma takie duże ozdobne w kształcie okrętu Atena. A kadectwo takie uproszczone kształtem i mniejsze, kształt też jest rzutem okrętu Atena. Te kadeckie odznaki chyba są po dwie na osobę bo na podkoszulku są i na bluzie - chyba jednocześnie. Są sceny to potwierdzające bo raz to analizowałem.

Teraz scena ze skafandrem kosmicznym i połykiem komunikatora u kadetki. Dwa razy tu zasygnalizowano że ta zbieranina kadetów to nie dawne czasy że to elita elit. To zbieranina na kule szpiegule reklamowe. Zatem są traktowani jak ciućmoki. Skafandry kosmiczne są zabezpieczone że pojedynczo bez instruktora nie działa. Kadeci mają po dwa komunikatory lub przy najmniej coś prostego na podkoszulku, że jak bluzy nie wezmą i nie przepną to mają komunikację.

Po tym wywodzie i dziwnej informacji że wojskowi kadeci mieli trudność o dopiero z pomocą szefa szkoły wojskowej zrobili pokazowy numer na przesył kolegów w widoczne miejsce na półgolasa to ja mam takie wnioski.


Kadeci mają uproszczone komunikatory, z przesyłem osobistym tym jednak robionym przez jednostkę centralną bo to ciućmoki. Zatem nie mają tribudge'a jak Vance.
Kadra pewnie ma i dlatego ich komunikatory wyglądają inaczej i są większe.

Ja bym nie udostępniał kadetom ciućmokom, co nawet sami nie są w stanie wymyśleć zemsty na kolegach wojskowych i realizują plan z rosślinką grzybem pani złolki seniorki Ake - takich technologii jak pełnosprawny komunikator z niezależnym od komputera pokładowego przesyłem osobistym. No nigdy w życiu.


Mam nadzieję że zobaczymy to podejście, jakie ja tu wyczuwam, że kadeci nie mają od razu wszystkiego na tacy.


Natomiast dobrze że przestali nadużywać przesyłu osobistego. W disco 5 doszło do tego, że ludzie mało się poruszali a to heeee niezdrowe. Ja pamiętam zauważyłem że scenarzyści to zauważyli i w wysokich numerach sezonów disco ludzie nie używają prawie krzeseł. Glosowania Federacji na stojąco, zebrania na stojąco, ślub i wesele Saru na stojąco - nie było tam krzeseł przy stolikach! Heee.

Atena to luksus. Pokaz propagandowy że Federacja znowu ma nieograniczone zasoby, może kroczyć w życiu powoli, życie slow. Absurdalnie powolne windy z siedzeniami szezlonga tylko w niej brakuje, aby sobie pogaworzyć, absurdalnie powolny replikator kawy w kształcie ekspresu z lat 20. xX wieku - aby sobie powoli celebrował replikowanie kawy.

Tu wszędzie jest pełno siedzeń i ławeczek. To nie jest wydygana federacja bez dilitu gdzie trzeba tak szybko brać dupę w troki że lepiej stać nawet a nie siedzieć. Znamienne w Disco było to, że jedna postać ostentacyjnie lubiła siedzieć nawet w absurdalnej sytuacji. To byl Strażnik Wieczności w trzecim sezonie jaki sobie koło portalu czasu urządził kącik drewnianych mebli ogrodowych z Ikei :) na ... śniegu.

Podsumowując.
SAM ma użyty inny efekt cgi do transportu osobistego niż w disco. Chyba ma swój. Oraz Doktor z VOY też jakby ma swój - bo był odcinek z ratowaniem życia  Pierwszej Oficer Ateny. Transportery siadły co potwierdza że kadeci mają transport osobisty ale z udziałem komputera pokładowego. A Doktor nagle użył transportu. Co zresztą robiło dziurę w fabule bo Klingon nie powinien operować jak można było wezwać Doktora.
Albo Doktor na lepszą odznakę i w niej jest niezależny przesyl osobisty jak w tribudge'u albo ma taki serio swój swój po latach rozwoju.

Teraz jeszcze uwaga o Scouts. Moja ukochana kreskówka o Zuchach ma dużo bardziej zaawansowany przeżył osobisty.
Bo w disco 4-5 i na razie w SFA z komunikatora na klacie można przesłać tylko siebie. Osobisty znaczy tylko wobec mnie.
W scoutach można użyć transportu osobistego tak aby przesłać kogoś innego lub odebrać mu np fazery.
Technologie w Scouts są do przodu !!!! względem disco 5 i SFA i nie jest to pojedynczy przypadek.


No to ciekawe co będzie dalej z tymi technologiami przesyłu.


Q__

#189
Cytat: xetnoinu w 28 Lut 2026, 06:20Natomiast dobrze że przestali nadużywać przesyłu osobistego.

To jest właściwie problem stary jak decyzje scenarzystów DS9 - wspominał o nich Ron Moore - osłabiające - dla fabularnej wygody - w późnych sezonach moc fazerów, w stosunku do tego, co widywaliśmy wcześniej, także w samym DS9.
Oczywiście wniosek stąd, że lepiej albo zbyt potężnych technologii nie wprowadzać, albo od razu mieć plan na ich rutynowe ekranowe użycie, bo takie niekonsekwencje źle jednak wyglądają.

Inna sprawa, że Transporter - choć badania nad teleportacją inspirował - ma jednak zerowy fizyczny sens, i Roddenberry chciał go zamieść pod dywan (czego ślady w TMP i AND), a i twórcy ORV zrezygnowali z niego bez żalu. Z drugiej strony to jeden z bardziej ikonicznych elementów ST.

Rzecz jeszcze inna, że SFA cofnęła się w tym względzie znacznie bardziej. Porównajmy ogólny wystawny archaizm Atheny z nanotechnologicznymi podłogami StarFleet HQ z trzeciego sezonu DISCO. Rzeczywistość techniczna SFA bardziej by pasowała do - powiedzmy - przełomu XXV i XXVI stulecia. A na upartego (choć powieściami Bennetta wspartego) - już pierwszy rikerowy Titan mógłby tak - od tej strony - wyglądać...

xetnoinu

#190
Ale ja Atenę rozumiem jako projekt propagandy i polityki historycznej UFP. Świadome retro. Liczę tylko na to że będziemy widzieli jej napęd jako coś nowego. Z disco 4-5 mamy eksperymenty napędy ścieżki pathway czy jakos tak. Nie wspomniano jak działa tylko że jest trochę wolniejszy od grzybowego.
Więc jest szerokie pole do pokazanie doświadczeń z nową technologią jej plusami i minusami. Bo w disco 5 ten napęd miał chyba jeden prom i jeden duży okręt. Czyli bardzo początkowe kroki. Ale już działający.
Ten pirat chciał coś ukraść z Ateny. Sens napadnięcia na okręt nówka sztuka i to prawie flagowiec no mial sens tylko przy założeniu warto było coś ukraść. A załoga niedotarta. Kradzież zwykłego warp to takie słabe. Problem jest piratów dla nich dilit bo Federacja na prawie monopol. Technologia warp ta stara to już zabytek.
Jeżeli ta organizacja złoli ma mózg to powinna kraść krytyczne nowe technologie bo inaczej odradzająca się Federacja zrobi z nich pył jak Ake to zrobiła - bo zatracili opory moralne.



Q__

#191
Cytat: xetnoinu w 28 Lut 2026, 12:20Ale ja Atenę rozumiem jako projekt propagandy i polityki historycznej UFP. Świadome retro.

Rozumiem to, i nawet mogę się zgodzić, że mamy jako tło prawdy ekranu takie podejście, ale wizualne retro nie powinno wykluczać maksymalnej potęgi technologii (o ile nie mamy do czynienia z nietypową sytuacją wyjściową, jak w nBSG). W końcu mówimy o demonstracji siły Federacji, i o jednostce, która ma bezpiecznie przenosić jej najcenniejszy zasób - przyszłych oficerów.

ps. xetnoinu napisał na naszym serwerze:
Rozpoczynam jak to mawiała moja polonistka paznokciowe oglądanie odcinka z debatą o Klingonach. Metafora to jest jak analiza tekstu, bierzesz palec i jedziesz po zdaniu patrząc uważnie na słowa nad paznokciem. I szukasz dziury w całym.
+ Idą kadeci z instrumentami - flota uczy muzykowania
+ Cytat z Arona Sati chyba nawet był w TNG ( że jeden krok blokady wolności tworzy domino następnych)
- Doktor mówiący Debata nie jest dla zasanych tchórzy ojojoj
+ Świetnie pokazany atak Klingona na mównicy
- czy podczas tego ataku jego teza do obrony musi być tak idiotyczna: w AGF nie powinno być prac domowych? - to podstawówka? Czy studia?
------- Kronos . To będę zgłębiał. Pada że rodzina Klingona bywała i nadal są obozy dla uchodźców?  120 lat po wybuchu planety? Coś tu nie gra
? Dwu ojców i matka - triada. Skąd takie coś u Klingonow. Wydaje mi się że tego nie było nigdy.
Mlody klingon mówi o obliczu wymarcia. No 120 lat po wydarzeniu? Chyba że ten Kronos to przed chwilą się rozwalił
No nie. Jest info na okręcie' " Kryzys klingonski narasta....
To jest typowe info tuż po jakimś wydarzeniu na zasadzie max kilka lat temu .
Hmmm


Dialog swoje. Obraz swoje.
Klingonski kryzys to rozbicie się okrętu klingońskiego. A nie wybuch planety.
Przy okazji mam emblemat federacji. Dziś go szukałem. Jest jak w Disco. Mało gwiazd.
Ale bez sensu że ten okręt leci do obozu dla uchodźców.
Tragicznie jest ten tekst zbudowany. Po info o rozbiciu okrętu jest info o Zapłonie i że światy ucierpiały w tym Kronos. Czyli sugestia że Kronos wybuchł w Zapłonie.
A potem scena 16 miesięcy temu i mamy planetę gdzie rodzina poluje na ptaki.
 sceny braci Klingonow. Są ok. Plus muzyka z BSG z odcinków tego typu aż wybija.
+ taki szczegół. Bracia mają inne karby na czole - mają innych ojców? Ojców jest dwóch.
- kula rekrutacyjna przypomina że po 120 latach rekrutujemy
Wracamy na Arenę i pada znowu dziwce zdanie. Imperium klingonskie jest niezdatne do życia.  Hmmm. Jakim cudem? Całe? To chyba było coś więcej niż jedną planeta. Ale ten sam błąd był z Romulusem w PIC i ABR ( tam jeszcze z Wolkanem)
Mają Imperia a załatwić im planetę stolicę to już nic nie ma.
Oooo
Pada coś sensownego
Kadet mówi Stracili Kronosa bo sami go wysadzili
To już ma większy sens
Ale Mir nazywa to teorią spiskową "Klingońskiego najazdu"
Ciekawa nazwa
+ końcóweczka suwaka w mundurze ma kształt gwiazdy Treka - haaaa co za detal:)

Obraz
- dziwne zdanie. Vance wertuje akta Ake od siedmiu lat. Siedmiu ? A po co ?
W przedszkolu uczyła
I jest Vance z nią po imieniu. Hmmmm
Kolejny badge

Obraz
Kadeci uznawani są za ciućmoki. Najwyraźniej każdy ciuch ma komunikator odznakę aby nie zapomnieli przepinać. Bo już były na podkoszulkach, tych siwych mundurach i teraz nowy inny wzór na czerwonej bluzie.
Co to są te cztery paski na lewym ramieniu?
Działy z TOS lub TNG? S31 ma czarną?
- motyw z planety z ptakami że ojciec w obliczu śmierci syna nie chce regeneratora UFP idiotyczny
Znamy lekarzy/naukowców  klingonow z kanonu ENT
Czyli społeczność diaspory ma jakieś maniakalne religijne uprzedzenia. Jacyś Amisze religijni?
Słowo Uzdrowiciel - co za cofka
Patrząc na czoła to brat co umarł jest z ojca który nie chciał technologii regeneratora. Ale ona nic by nie dała bo się synowi szybko zmarło.
Na plus okrzyk po śmierci Klingona czyli w tradycji TNG.Przedmioty w kwaterze Ake są super
Zegar - kostka Borg
Ja chcę taki zegar

Obraz
Nasz przywódca Klingonow ma 100 lat minimum. To padło.
- Coś mi uszło. Dlaczego Mir mówi że nie ma swojego ludu? To jakiś augment z probówki. ?
+ teraz się wysłuchałem w dialog Ake Stary Klingon. Tak sypiali kiedyś ze sobą. " on: Obudziłem się a Ciebie nie było ....
Ponownie retrospekcja
Ojciec mówi prawdę. Technologia Federacji nie ocaliłaby  twojego brata...
Dosłownie rozumiejąc nie, od razu zmarł zanim można było pójść na ten targ sprzętu.
I precyzyjnie. To nie ojciec rozbił kule rekrutacji tylko ona spadła i się rozbiła. Heee. W świetle tego co potem to precyzyjne zmyłki tu są. Na plus.
Scena z oddechem. Bardzo dobra. Po pierwsze wszystkie starożytne systemy nauki ruchu ciała i walki mają systemy oddechowe. W jodze to pranajama i cały korowód rodzajów oddechu. Postawa rozsunięcia nóg jak wykrzyknienie Kia z przepony do pełnego wydechu na stojąco w jujutsu.
Zastanawiające jest pomieszczenie z dzwonkiem do drzwi które chyba nie jest kwatera klingona
Czyżby pomieszczenie wyciszenia. Jest takie npnna konwencie Zjava i wiele osób w dyskomforcie bodźców z niego korzysta.
Po wiedzy spojlerowej to faktycznie jasne tu było co Dupek dwa ma do Klingona. Ale  ustawianie sparingpartnera do prawidłowej pozycji poprzez dotyk to standard sztuk typu jujutsu czy aikido. Często jest szybciej ustawić ręcznie komuś ciało niż tłumaczyć i pokazywać bezdotykowo.
- Ake ma kaca. Chyba nie pili syntoholu
O mamy cofkę technologiczna. Były na to szybkie sposoby.
- jest ciekawy szczegół. SAM proponuje by federacja pomogła klingonom negocjować rozejm z ich byłymi podwładnymi.
Dziwne słowo. Moze błąd tłumaczenia. Ale jasne że po upadku Kronos podbite ludy wewnątrz Imperium Klingonskiego zbuntowały się . To już coś tam by wyjaśniało.
Organianie?

https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Organian
"Traktat Klingoni - Organianie by nie przetrwał"
Błąd. Zastąpiły go porozumienia khitomerskie
- użyli starych nazw bez sensu niestety.
Hmm. Pierwsza odwiedza Klingona. Ten sam dzwonek. Nie rozumiem. Inni mają trzyosobowe kajuty a Klingon jedynkę?
Bo to chyba jednak kwatera.
Nie kumam tego.
Pierwsza mówi że klingońscy dziadkowie po stronie matki wyrzekli się Rodu aby podbijać u boku J'mHadar
To aby podbijać trzeba się wyrzec. Dziwne. Klingoni korzystali z sojuszy.
Mało że izolacjonizm to co pacyfizm diaspory?
Scena z Pierwszą mówią o ojcu który go uwolnił w jedyny znany mu sposób ( ojojoj co za zacofanie społeczne ) i płaczący Klingon. Scena o dziwo bardzo dobra.

Obraz
Spodek bojowy. Wooooooooow
Podoba mi się Atena. Wspaniały monumentalny projekt ale z wielkim ukłonem do TNG
Jak mało jest odcinków z separacją

Obraz
I jest nietypowy efekt warp
Obraz
Może to nie jest zwykły warp?
Zostały smugi i dziwnie się rozpłynęły. Nie było nigdy takiego efektu.
Bitwa dziwna z Klingonami ale do obrony
W desperacji władze honorowe nie są co w TNG widzieliśmy jak chroniono rod zdrsjcy kosztem rodu Worfa
Inscenizacja ujdzie
Za drugim razem jest bardziej akceptowalna

Obraz
Obraz
Na okręcie jest pełno wskaźników plazmy jakby to był mega ważne dla chyba napędu
Lub uzyskania energii
I jest to dość wyeksponowane

https://memory-alpha.fandom.com/wiki/Electro-plasma
Ale to trop że Atena ma normalny warp
A nie coś nowego typu napęd ścieżki z disco4-5
-
Ojojoj
Ładna scena że Mir naprawił kulę rekrutacyjną za radą drugiego Dupka :).
A potem że Mir zbiera ludzie jedzenie bo obiecał mamie ze razem takie zjedzą ,- kleksjcue narody jakie to glupie. On przecież umie przeprogramować replikator i już to zrobił. I co - będzie w woreczku plastry pepperoni trzymał
Czasem jak człowiek skyszy dialog to się zastanawia. Ze ktoś napisał dobrze scenę a potem poszło do poprawki i ktoś musiał dopisać jakiś idiotyzm.
Ręce opadają.
Koniec odcinka. Podtrzymuję. Ma wady ale ma coś nowego o Klingonach. Wiemy tyle. Po zniszczeniu Kronos, które mogło być większe zxraciji starożytnych bomb Cesarzowej niż sam efekt Dolotu - podbite cywilizacje zwróciły się przeciw Klingonom. Ci zdziesiątkowani cofnęli się niemiłosiernie w rozwoju do poziomu zbieracko łowieckiego plus izolacjonizm i wpadli w jakieś zabobony i życie mitami religijnymi. Teraz to słabeusze na wymarciu.
Używanie określenia uchodźcy jest po 120 latach od wydarzenia idiotyczne.
Z punktu widzenia teendrama jest element wartościowy.
Jest pokazane że faceci mogą okazywać wśród siebie uczucia i się facet do faceta wygadać może i sobie pomóc niekoniecznie przez chlanie, seks i dragi.
To nieczęste w ogóle w fabułach a już na pewno nie w treendramach.
I ta męsko męska pomoc jest tu taka terapeutyczna. To nie jest typowe pomogę w pracy albo razem walczmy. Tu się faceci między sobą otworzyli. No nie jest to poziom Nog- Vic czy inne przykłady jak Jake mówi że stchórzył na polu walki. Ale t tu źle nie wyszło. Jak syn zaplakał bo zrozumiał że ojciec twardo ale jednak w pokrętny sposób coś mu okazał - to za serce ruszyło. Więc działa.


Dyskusja:

Q__
Niemniej, przyznasz, że - mimo dających się wyłuskać plusów - jest to jednak jak dotąd, choć początek był obiecujący, najsłabsza seria ST. (PIC bronił się bezczelną nostalgią, DSC odwagą, SNW okazjonalną fajnością; tu poważniejszych zalet - poza pilotem - brak.)
W zasadzie dostajemy nijakość SNW3 połączoną z lapsusami większymi niż w DISCO, i postacie mniej wyraziste, niż za późnego Bermana.
(Oczywiście, mogła potem nastąpić korekta kursu - sprawdzimy.)


xetnoinu
Absolutnie za wcześnie. Jeśli chodzi o dwa pierwsze sezonu Discovery które ją jednak doceniam to jest gorzej. Nie ma na razie polityczności Treka. On nie mówi mi nic o współczesności. Pierwsze dwa sezony Discovery to zrobiły, Picard też. I co do problemów SI, polityki MAGA czy ICE itp.
Tu nic na razie nie ma. Ekologizm jako broń się pojawił co przewidywałem w treendramie.
To będzie wstyd jak ta seria nic nie podejmie jak już nawet Gwiezdne Wojny pokazują mord w Palestynie i zamachy terrorystyczne.
W Andorze.
Trek ma swoje brzemię i nie żyjemy w latach realizacji VOY i wielkiego triumfu Zachodu który przelał się na post imperializm pozytywnego podboju kulturowego USS Voyager.
Mamy ciekawe czasy. Porządek dotychczasowy upadł. Wracają animozje. Jest ekonomiczny dobrobyt największy od dekad i jednocześnie rozpad porządku politycznego i dekada wojny w środku Europy.
A SNW i Akademia nic. Milczą jak zaklęte.

Q__

#192
Następne xetnoinu napisał jeszcze:
Ok.
Przechodzę do paznokciowego oglądania drugi raz odcinka SAM.
(+) Złamanie czwartej ściany bo to do końca nie jest Log Federacyjny ani raport do twórców na początku. Nietypowe otwarcie ustawia odcinek.
4633 gatunki rozumne. To polecieli. Czyli 4,6 nowego gatunku na odcinek. No nie wiem czy poza chyba Babel jakiś odcinek spełnia tę średnią. Heeee.
37 bilionów istot. Ciekawe czy dobrze przetłumaczono liczebnik bo pamiętam że z bilionami i miliardami są kłopoty.
Na ekranie pada definicja że fotonik równa się ciało holograficzne. W sumie to nic nie mówi.
Padd totalnie stał się tabletem. Ma aparat z fleszem. Piętno futuryzmu. Heee
Odcinek konstrukcyjnie to kolaż słynnych odcinków. Moim zdaniem nawet udany. Na pewno zachęca by sięgnąć po pierwowzory, kiedy nowa widownia się dowie skąd tu się różne rzeczy wzięły. Ale to tak ma być bo to odcinek hołd ST i DS9.
Czyli mamy w konstrukcji zachowania jak z odcinka o dniu Daty, kiedy analizuje ludzkość.
Obowiązkowe w kinematografii USA wymiotowanie padło po raz drugi. Raz było w dalekim planie do fontanny. Teraz kreatywnie - tęczowym brokatem. Mam nadzieję, że odnotowano w tabelkach że już było i nigdy więcej. Najbardziej przeraża mnie że w takich rewirach jest też zawsze mocno popsuty sedes. Kibel w ST pojawił się chyba jeden raz w filmie. Nawet LD chyba nie ruszyło tego słynnego tematu. Ale tu się realnie boję nadejścia luksusowych pisuarów, misek klozetowych wśród ławeczek i przepychu. Ale odpukać ... ;)
Scena łączenia SAM z jej konstruktorami pokazana jest poprzez oko. Zobaczymy czy to jakoś wróci.
Komunikacja SAM i jej konstruktorzy przebiega toksycznie i specyficznie. Jest to słowna rozmowa ale w jakimś jakby zawieszeniu czasowym. Lub z taką prędkością, że świat wokoło wydaje się bez ruchu. Taki motyw już bywał w TOS i VOY z tego co pamiętam.
Nieprecyzyjny jest dialog SAM o stworzeniu. Ona mówi: "Organiki stworzyły mój gatunek" by zdanie później temu zaprzeczyć że "kiedy odeszli (organicy co stworzyli gatunek SAM na służących) moi twórcy...
No przykro mi. Ale to sprzeczne jest. Czytając dosłownie to w sumie nie wiem czy SAM jako gatunek został stworzony na służących przez organiki co odeszli. Czy to organicy na sluzących stworzyli   twórców SAM,która jest jedyną w swoim rodzaju. Sugestia fabuły jest że opcja druga. Ale dialog ku mojemu zaskoczeniu można czytac dosłownie. Chyba że SAM poczuwa się do bycia tym samym gatunkiem co jej twórcy co dla odmiany jest sprzeczne z dialogami z początku odcinka o tym że ona jest jedyna ze swojego rodzaju.
Ech...


Dyskusja:

Q__
Ja bym tego bronił psychologicznie. Ona wie, że jest inna niż jej twórcy, ale jednak bliżej jej do nich (z racji fotoniczności) niż do ich twórców. I z - wgranej, ludzkiej - potrzeby przynależności utożsamia się kiedy może ze swoimi twórcami, mając zarazem świadomość w/w odmienności.

xetnoinu
Tak sugeruje logika. Ale precyzji w dialogach nie ma mimo że pierwszy raz od dawna jest ich potok jak w tng. Można nie patrzeć czasem na obraz ( w disco niemożliwe bo połowa fabuły umknie) i się orientować.  Nagle wróciła do Treka gadanka z opery mydlanej. Tylko nieprecyzyjna niestety.

I wrażeń xetnoinu z rewatchu cd.:
Mamy lekcję muzyki. Ona jest bez sensu na ten moment. Ma dopiero sens jak się wykaże podobieństwo konstrukcji odcinka z ds9 Equlibrium, ale to później.
Pokazując konstruktorów SAM mam nieodparte wrażenie że to gdzieś widziałem.
W głowie mam obcych co źle poskładali Spocka w SNW i mieli infolinię reklamacyjną.
Ale to nie oni.
Nie podoba mi się używanie terminu fotonicy
Bo to jednak w VOY były humanoidy co do wygladu.
Ale moze to w innym odcinku do czegoś posłuży. Może SAM jest wzorowana na jakiejś wcześniejszej wersji wyglądu i funkcji Konstruktorów i nie jest to dla nich fajne że widzą siebie w ich gorzej niż neandertalskiej, wręcz małpiej wersji.
Jest pole do spekulacji, słysząc toksyczność rozmów SAM z Konstruktorami. Okropne to jest i strasznie takie bez niuansu. Finezja cepa z klingońskiej farmy.
Dopiero teraz tak mi weszło do głowy polskie tłumaczenie: Kolegium Wojskowe.
Degradujące bardziej niż chyba w oryginale.
Scena z poziomicą laserową elektroniczną jako podział atrum - poziom niestety górnej podstawówki. Ale to już kilkakrotnie mówiłem. To jest dla nastolatków mimo że postaci to młodzi dorośli. Takie sceny bolą głupotą.
Scena "wstydzisz się poprosić o seks" dla kontrastu udana.

Obraz
Dzielony ekran. To tylko nuTreki mają. Chyba raz w SNW i raz w DISCO.
Nawet na trzy było okno i to chyba pierwszy raz.
SAM wchodzi do pracowni przedmiotu Konfrontacja z nieznanym.
Aha. Tu jest plansza że Strażnikiem Wieczności. Coś źle za pierwszym razem zakonotowałem.
To nie jest sala tylko o Sisko. On ma tylko jedną z wielu plansz.
Ciekawe kiedy fandom rozgryzie wszystkie plansze. Z lewej strony jest chyba cząstka Omega jako pierwsza. Potem chyba Wielka Bariera.  Na jednej z planszy jest chyba scena z TMP jak były młody kapitan jest dematerializowany do VGera
Fajny szczegół. Nie ma twarzy Sisko na planszy tylko sylwetka co jest potem wyjaśnione.
Lektor mówi ...wojny z Dominion. Przeoczyli że powinno być z Dominium.
Rola DAX jest napisana bardzo dobrze. Każde zdanie ma sens, słowo i gesr. Jest tym mocniejsza że używa mało słów ale ogrywa wszystko w tym odcinku przez ich precyzję. Zagranie też jest znakomite. Jest w tym Jadzia i to się czuje. Ale i jest warstwa jakiś innych osobowości. Ja jestem zachwycony występem "Marinera".
Rozwiążesz zagadkę, to oddam ci posadę.
To cała Jadzia Dax.
Trzeba zmierzyć ale chyba ten odcinek ma bardzo długi prolog przed czołówką.
Mamy scenę z książką dla dzieci. Ponownie zaskakująco sprawne dialogi przypominające kluczowe fakty z ds9 jakie są tu potrzebne. Esencja.
Lekka luka jest taka że sama SAM mówi że musi udowodnić że Sisko nie żyje lub żyje pośród Proroków. Tego drugiego wariantu nie bada. Nie chce lecieć na Bajor. Ale też pada czas przeszły gdy mówi o Prorokach (ale może to być kwestia przekładu).
W zakresie tlumaczenia
Klub bejdżorski
Nawet fajnie, krócej. Kiedyś chyba było bejdżorański
Lub bajorański (jak bajoro ;) ).

Obraz
Scena jak Bajoranin odrzuca dotyk SAM. Z punktu widzenia religijnego nie powinien. Moim zdaniem po muzyce to kolejna scena nawiązująca do odcinka Equilibrium. Tylko tam Dax odrzuciła dotyk, uścisk Bajoranki Kiry, która chciała pomóc.
Scena w gabinecie Ake wcskrawue że SAM zaburzyła zajęcia klubu. Dobre dialogi. Miga światło, to się wyjaśni później. W dawnych ST byłoby więcej takich przejawów aby widz czegoś oczekiwał.
Aha. Tu pada info że muzeum Sisko jest w Nowym Orleanie i można je zobaczyć wirtualnie. To mi trochę przypomniało że pierwsza dziwna materia, jeszcze nienazwana ptogramowalną była w PIC1 w Archiwum kwantowym Floty.
Potem wątek szefa Kolegium Wojennego oraz kolacji The Kometa z rybą kometa. Podgrzewanie laguny itp.
Oczekuje gościni z gatunku Alferati. Celem współpracy z genialnymi strategami wojskowymi w ich znakomitej Akademii. Czyli tak jak myślałem on czuje swój zmierzch i próbuje tu podnieść rangę i jakość by podtrzymać sens dwu Akademii.
Chemia między Ake i tym bidulem jest urocza. Dlaczego mi pomagasz? Bo mam pasożyta mózgu?
Alferati - mam nadzieję że kiedyś pokażą bo to zrozumiałem gatunek co żyje i w wodzie i na lądzie.
Muzeum. Eksponaty powstają z programowalnej materii. To mi uszło za pierwszym razem. Używają nazwy portal nie wiem po co. Sam odpala program na paddzie i to się buduje na jej oczach.
Kolejny raz czas przeszły wobec Prorokow. Że oryginalne kule ( to raczej nie nazywało się kule w polskim tłumaczeniu, to Łzy Proroków, kamienie chyba to tłumaczono) pozwalała użytkownikom na komunikację z Prorokami.
Kolejny raz czas przeszły.
Jest i drzewo genealogiczne i chyba , z położenia syna Sisko wynika, że nie ma i nie miał rodzenstwa. W sensie nie widać aby było tu jakieś dziecko Sidło i Kasidy. Pewnie za jakiś czas MA dokopie się do pliku tej dekoracji i odczytają wszystko.
Nagranie holo wywiadu z synem Sisko i potem rozmowa profesor z Sam o gambo. Z pomidorami czy bez? Wątek jedzenia wjeżdża coraz mocniej. Zwornik tego odcinka.
I tu pada że Sisko uprawiał pomidory. I że nauczył się w robić gambo w kuchni kreolskiej swojego ojca. Dialog lekki, precyzyjny.
To za pierwszym razem mimucieklo, że to było w tej scenie.
I Sam przynosi Gambo w dwu wersjach kadetom. Oni są młodzi, nie ugotują - ale jest moc w tej scenie jak niegdyś u Sisko w kwaterze w odcinku Equilibroum. Ta łączność z tym odcinkiem uważam że jest znakomicie pomyślana.
Wszystko jest podobnie a jednak troszkę na odwrot. Odo w scenie gotowania był zafascynowany procesem tworzenia smaku i potrawy  - u nas Mir, człowiek każdego talentu akurat potrzebnego scenarzystom - chce zaprogramować poczucie smaku dla Sam. Ona mu ufa. Gdy ludzie tak jedzą i są szczęśliwi razem, jak w scenie w kwaterze Sisko w Equlibrium - to można sobie na to pozwolić. Że za szybko trochę oni już są tacy zgrani i miłujący to przymkniemy oczy.
Ale i są błędy tej sceny. Raktajino w złym kubku. Sam się nie przyłożyła, heeee.
I jeszcze oprócz kubka skład zmieniła.
Kolejna scena okropnego łaczenia Sam z jej budowniczymi. Świecą się jej oczy, wszyscy jakby wstrzymani. Istota emituje barwy związane z jej fatalnym nastrojem
Pierwszy etap inscenizacji vrytuału z rybą Kometa.
Purnonsens na całego.
Też nawiązanie do nerwów np Picarda kiedy musiał opanować dokładnie protokół i wymowę lub Archera jak półnagi w dziwnym stroju ciął piłą drzewo obsikane przez jego beagle'a. Ale ponownie na wspak. Wszyscy robią sobie z tego rytuału w sumie zabawne spotkanie tylko biedny szef Kolegium Wojennego ma przerażenie w oczach.

Obraz
Dziwna wizja przyszłości miast. Gęsto i z latającym transportem nieznanym w ST. Nieudana wizja chyba że relikt okresu deakcesji Ziemi i sytuacji że występowało rozwarstwienie mocne i bogaci mieli swoje prywatne pojazdy.
W PIC1 emerytowany admirał korzysta z publicznych teleportów. Ziemia cofnęła się bardzo.
W barze regulacja stanu upojenia przez SAM. Ogólnie całość sceny w barze to najgorsza część odcinka. Dramatycznie odstaje od wszystkich innych wątkiow.

Obraz
Tymczasem purnonsens i groteska przygotowań do Komety podkreślona symetrycznym ujęciem w stylu Andersona
I rybą z której uszła para
I tajemniczy wybuch szefa wojskowych z wyrzutem do Ake że porzuciła Flotę 15 lat temu. Ciekawe co tak osobistego w tym fakcie ma dziekan do pani dziekan.
Wracamy do baru

Obraz
Transport osobisty SAM jest inny. Złapałem to.
W tle trzech gejów. I kontynuacja najgorzej pokazanej bójki w barze i baru w dziejach ST.
Ani nie na klimatu baru ani pazura bójki jak Kirk dostał po nosie u Abramsa lub Picard stracił serce lub miliona scen w Barze Quarka. No totalnie nie wyszło mimo fotogenicznego wnętrza.
Scena Dziekan i Dziekanka w windzie. Spotkanie z tym dziwnym gatunkiem będzie na ich statku i jest zarzut że Ake nie dotrzymała słowa. Jakby czegoś brakowało. No zrobiła próbę. Więc w czym nie dotrzymała?
Ale chemia ponownie jak Ake flirtuje z szefem Kolegium działa. Bardziej siłą aktorów bo dialog jest njekonkluzywny. Ani nie wiem dlaczego on jest taki zły że ona porzuciła kiedyś flotę ani co ona dokładnie ma na myśli jak go poucza że powinien osądzać ludzi znając kontekst. W sumie ciekawe. Czy potwierdzi się moje odczucie że Ake to jednak złolka tego serialu.
Sam rozmawia z profesor DAX że widzi zbieżność między nią a Sisko że obojgu im zapisano z góry los .
Potem scena wręczenia książki. ( Ok nie wiadomo akurat sąd ona nagle w torebce ale możemy uznać że profesorka siedziska że namolna SAM znowu przyjdzie).
I mamy gwóźdź programu. Rozmowa z synem Sisko. W mojej teorii to SI książki jako wcześniejszą technologia podobna do Krajobrazu Umysłu z Disco5 z odcinka w bibliotece.
Jake ma w uchu bajorański kolczyk? W wersji nowoczesnej?
Sam płacze. To zdecydowanie nie jest federacyjny hologram i jest w całości inaczej działający i zbudowany niż nam znane.
I scena oddania książki. Sam odkrywa że Dax to Dax.
Benjamin by cię polubił. Kochał ludzi, którzy posiadają z właściwych powodów.
I klamra zamykająca - muzyka.
W scenę kiedy Sam porządkuje trochę toksyczne kontaktu ze swoim ludem pada słynne  Mogę z tym żyć.
I ostatnia klamra kompozycyjna odcinka czyli Sam i chwilę potem Sisko łamią nieco czwartą ścianę.
I Sam która wzywa Sisko, że jak będzie gotowy pogadać to ona jest ...
Trochę nie widzę tego Sisko w chmurach ale to nie jest potrzebne.
Z wiedzy meta wiem, że słowa Sisko pochodzą z archiwalnego materiału i nie zostały napisane ani wygłoszone do tego odcinka. Wręcz na odwrót.
Oczywiście szkoda mi że nie powiedziano co się wydarzyło z tym że Sisko zostawił niestety żonę w ciąży na barkach swojego dorosłego syna Jake'a.
Ale bardzo przemyślana rola Dax, przeplatanie słynnych motywów z TNG oraz z DS9 na czele z klamrową strukturą odcinka rekompensują jego rafy.
To z powodzeniem mógłby być odcinek złotej ery TNG-DS9- VOY. I myślę że w jakimś stopniu zachęca do zgłębienia Dnia Daty czy Equlibrium i całego DS9.
Jest nadzieja dla SFA.


I wypowiedź RedHatMeg:
Obejrzałam czwarty odcinek i kawałek piątego. Dokończę go jutro, a na razie powiem tak:
Jay-Den pewnie postanowił zająć w debacie stanowisko przeciw, bo czuł iż jako jedyny Klingon-kadet musi przedstawić perspektywę swego ludu.
Z kolei w odcinku o SAM wygląda na to, że mamy sytuację jak z "Niezłomnych kobiet" (What Little Girls Are Made Of). Co przez to rozumiem?
No więc zamiast hologramów stworzonych przez ludzi/Federację, mamy hologramy, które miały być sługami, ale zbuntowały się przeciwko swoim panom. Tak jak Ruk i androidy w "Niezłomnych kobietach".


ps. (powiedzmy) 2. Recenzji cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=j6BoCDD3Yc0 - Major Grin/Nitpicking Nerd

Redakcja TM podcastowo podsumowuje ep. 8:
https://trekmovie.com/2026/02/27/podcast-all-access-star-trek-explores-the-life-of-the-stars-with-mary-wiseman-and-academy-producers/

Okolicznościowy wywiad z Mary Wiseman (Tilly):
https://trekmovie.com/2026/02/28/interview-mary-wiseman-on-tilly-settling-in-as-a-starfleet-academy-teacher-and-dealing-with-toxic-fans/

I wypowiedzi przedstawicieli (a raczej przedstawicielek) ekipy SFA o finale drugiego sezonu:
https://trekmovie.com/2026/02/27/exclusive-star-trek-starfleet-academy-eps-talk-shocking-season-2-finale-series-future/
(Zakończenie dramatycznym cliffhangerem jest znaną metodą wymuszenia na wytwórni kolejnego sezonu, przy czym jednak sposób ten często zawodzi - znanymi przykładami B7 i SAAB.)

Q__

#193
TM rozmawia z twórczyniami SFA:
https://trekmovie.com/2026/03/01/interview-starfleet-academy-eps-talk-sam-2-0-and-honoring-the-doctors-star-trek-voyager-history/

Wspominkowa scenka z minionego epizodu:
https://www.youtube.com/watch?v=J7xK8tF9FVU

A to już zapowiedź przedostatniego odcinka sezonu ("300th Night"). Zdjęcia:
https://trekmovie.com/2026/03/02/preview-star-trek-starfleet-academy-episode-9-with-5-new-images-for-300th-night/
https://blog.trekcore.com/2026/03/new-star-trek-starfleet-academy-episode-109-photos-300th-night/
https://treknews.net/2026/03/02/preview-star-trek-starfleet-academy-109-300th-night/

Opis:

300th Night — As the year comes to an end, Caleb must choose between the life he thought he wanted and the life he's built for himself at Starfleet Academy. Meanwhile, Nahla breaks protocol in one final gambit to keep a promise to Caleb.
Teleplay by Kirsten Beyer. Story by Kirsten Beyer & Kenneth Lin.
Directed by Jonathan Frakes.


Weteranka powieści ST Beyer + Frakes? Jest jakaś szansa na przełom...

Q__