Star Trek: Strange New Worlds

Zaczęty przez Q__, 01 Sie 2023, 00:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Smok.Eustachy

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 16:57
Cytat: Smok.Eustachy w 11 Sie 2026, 16:40Łołkowość Sternicy została podważona
Wspaniały awatar, Smoku!
A o tym wyżej chcę więcej, nawet po to, żeby było o czym dyskutować...
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1320660,sternica-i-kaplica

WVR23PH

Krzysztof Pike - Krzysztof Szczupak.
Jeśli jest Krystyna Kaplica, to Szczupak być musi... ;D
Nie wspomnę, że Jakub Tyberiusz Kościół też.
Nyota Uhura = Gwiazda Wolność...i tak dalej.

Q__

#497
Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06Tutaj mamy wreszcie coś znacznie ciekawszego: psychedelic experience jako dziwne, zabawne i potencjalnie interesujące doświadczenie, a nie automatycznie ,,drugs are bad, kids".

W zasadzie w tradycjo ćpających Eda i Kelly z ORv i nagrzybowanego (z wyražnym psylocybinowym podtekstem*) Stametsa z DSC. Acz psychodelik odgrywa tu rolę b. tradycyjną - polywater (i feromonów Darulia) z innych serii (gdzie tylko w oryginale, w TOS, to dało dobry odcinek; więc już na starcie szli w ryzykownym kierunku).

* https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4328&page=0#msg339716
https://forum.startrek.pl/index.php?msg=4407

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06
  • Uhura jest jeszcze bardziej zmarnowaną okazją. Jest formalna, spięta, profesjonalna, kontrolowana. Więc kiedy psychodeliki zdejmują jej hamulce, scenariusz robi z niej... hipiskę. Why?

To w sumie w tradycji - przypomnijmy sobie cywilne ciuchy i pozaslużbowy styl bycia Ivanovej:

I kwieciste kiecki doktor McKennah (z STC), świadomie stylizowane na lata '60.
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=2388&page=5#msg322722
W nawiązaniu do innej sukienki - z TOS - jak się zdaje:
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=121&page=16#msg290847
Która to sukienka wygląda tym samym na początek w/w tradycji.

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06
  • I tak, FOR FUCK'S SAKE, KIRK, ZNOWU KIRK.... naprawdę zaczynam podejrzewać, że Strange New Worlds ma obowiązkowy checkbox "ADD KIRK".

Przypomina się - irytujący mnie tym - kapitan Talek z USS Blue Star, który zawsze przychodził na pomoc Batavii (w Dark Armadzie). Ale on był znacznie lepiej fabularnie uzasadniony...
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3566&page=0#msg306663
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=8&topic=3566&page=0#msg306710

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06
  • Roślina mogłaby mieć kompletnie inną percepcję czasu, komunikować się chemicznie, postrzegać rzeczywistość w sposób całkowicie nie-ludzki.

Tu znów kojarzy się "Kierunek drogi" Le Guin (nie uciekniemy tu od niej ;)), pisany z punktu widzenia drzewa, bodaj dębu.

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06
  • I oczywiście Una śpiewająca Total Eclipse of the Heart po klingońsku jest dokładnie tym, czego chcę od tego odcinka. Jest kompletnie niepotrzebna, kompletnie absurdalna i absolutnie cudowna. Rebecca Romijn naprawdę przygotowywała wymowę klingońską do tej sceny.

Tak, to byl mocny punkt tego odcinka.

Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06[Lekki, kolorowy, psychodeliczny, absurdalny, z załogą zachowującą się jak banda idiotów — ale idiotów, którzy nadal są sobą.

Bo wtedy, jak w obu "Nakedach" (choć wątki z drugiego pozamiatano po śmierci G.R. pod dywan na dlugie lata*, z wyjątkiem tego Daty i Tashy) mielibyśmy okazję po prostu poznać ich lepiej, a nie patrzeć jak robi się z nich idiotów, albo stawia w... mocno nietypowych sytuacjach, bo tak.

* Mam, oczywiście,  na myśli Łysego i Bev... ;)

Smok.Eustachy

Jeśli mówimy o Sternicy to wyglądała ona na ogarek rzucony diabłu, czyli taka silna dzielna niezależna ale na drugim planie. Ten odcinek przekreślił te wartości bo musi współpracować z mężczyzną co ją prostuje.

WVR23PH

Cytat: Smok.Eustachy w 12 Sie 2026, 14:30Jeśli mówimy o Sternicy to wyglądała ona na ogarek rzucony diabłu, czyli taka silna dzielna niezależna ale na drugim planie. Ten odcinek przekreślił te wartości bo musi współpracować z mężczyzną co ją prostuje.
Czy ja wiem? Trochę to raczej trzeźwa Ortegas pilnuje pływającego Scotta...
Ciekawa jest też dość fizyczna interakcja z Uhurą.

Q__

#500
Redakcja TM ppdcastowo o minionym odcinku, wywiady z obsadą dorzucając:
https://trekmovie.com/2026/08/07/podcast-all-access-takes-shore-leave-for-star-trek-strange-new-worlds-human-best-friend/

I zapowiedzi odcinka 4x04. Zdjęcia:
https://trekmovie.com/2026/08/10/preview-star-trek-strange-new-worlds-film-noir-episode-with-17-new-photos-from-a-case-of-chiaroscuro/
https://treknews.net/2026/08/10/preview-star-trek-strange-new-worlds-404-a-case-of-chiaroscuro/

Opis:

A Case of Chiaroscuro – Una is mistaken for a resistance leader and drawn into a struggle against Klingon occupation.
Written by Skylar Ojeda & Dana Horgan.
Directed by Meera Menon.


Tymczasem do bazy danych TC trafiły screencaps z odcinków SNW "Terrarium":
https://snw.trekcore.com/gallery/thumbnails.php?album=123
I "New Life and New Civilizations":
https://snw.trekcore.com/gallery/thumbnails.php?album=124

toudi

Cytat: xetnoinu w 11 Sie 2026, 11:33Formalnie to historia wyjęta z LD
To nie jest historia z LD i ona nie ma prawa tu działać. Prosty (a czasem wręcz prostacki) humor może działać, gdy bohaterami są ludzie po których się tego spodziewamy. Fajtłapy, ludzie którym się nie udało, albo są na początku kariery. Ludzie, po których spodziewamy się głupot, potknięć. Taki humor działa z Shaggim i Scooby Doo, działa z Billem i Tedem, działa u Bones Conway i Jack Kaufman (Służba nie drużba) - można tak długo. Działa bo to są bohaterowie po których spodziewamy się jakiś wpadek, złego zrozumienia poleceń. Ale nie działa wśród najlepszych z najlepszych. Bycie oficerem na statku flagowym to nie jest przypadkowa robota, to nie jest miejsce do którego trafią przypadkowi ludzie. To jest miejsce gdzie trafiają najlepsi, wyselekcjonowani. Wiadomo to są ludzie, mają swoje wady, popełniają błędy. Ale to nie są błędy w stylu zapomnienia gdzie się zaparkowało czy zostawiło kluczyki. To nie są błędy w stylu tatuażu na twarzy.

Cytat: xetnoinu w 11 Sie 2026, 11:33negocjacje. Ale serio negocjacje z obcym gatunkiem musiała przeprowadzać zmiana alfa w tym stanie upojenia halucynogennego?
Te negocjacje są tu takie dziwne. Takie nie na miejscu. Jak działały jako powód podróży, tak totalnie nie działa, że obcy przylecieli tydzień wcześniej na statek na orbicie ćpuńskiej planety. Dlaczego mieliby to zrobić? Tydzień w te czy wewte, jakie to ma znaczenie w skali kosmicznej, gdzie podróże między planetami trwają tygodnie? Ja jeszcze rozumiem desperacje z powodu wojny czy inne kataklizmu, ale tu nic takiego nie było. Takich negocjacji nie robi się na chybcika. Plus czy na statku naprawdę nie było nikogo trzeźwego, kto by mógł przywitać gości? Żadnego oficera ze zmiany B? Tam jest do cholery 200 załogantów.

Cytat: Q__ w 11 Sie 2026, 13:27"It's green"
Tu to w ogóle nie działa. Jest tylko odhaczeniem aluzji.

Cytat: xetnoinu w 11 Sie 2026, 11:33Potem są problemy, jak ustaliliśmy z RedHatMeg, że to miał być odcinek przed Griffinem.
Nie wiem czy to by temu odcinkowi pomogło, ale zgadzam się, że skoro Spock tam zdołał przełamać otumanienie, to tym bardziej byłby wstanie je pokonać z upojenia alkoholowonarkotykowego.


Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06Spock działa znakomicie, bo jego gag wynika z charakteru. Naćpany Spock jest bardziej wolkański niż Spock na trzeźwo. Nie staje się nagle głupkiem, w przeciwieństwie
Cytat: WVR23PH w 11 Sie 2026, 17:06I oczywiście Una śpiewająca Total Eclipse of the Heart po klingońsku jest dokładnie tym, czego chcę od tego odcinka. Jest kompletnie niepotrzebna, kompletnie absurdalna i absolutnie cudowna. Rebecca Romijn naprawdę przygotowywała wymowę klingońską do tej sceny. I to jest różnica: pomysł jest idiotyczny, ale wykonanie jest perfekcyjnie serio. 10/10. No notes, biere, dwa razy.

Ja się tu z tym zgadzam. To były moim zdaniem jedyne dwa elementy, które dobrze wyszły. Spock choć naćpany i widzi głupoty, podchodzi do tego spokojnie. Stoicko, Jak na Wulkana przystało.
Tak samo Una, zrelaksowana śpiewa. Nie odstawia nie wiadomo jakich szopek. Oboje nie stają się nagle bezmyślnymi nastolatkami.

Cytat: Q__ w 11 Sie 2026, 20:04j, a nie patrzeć jak robi się z nich idiotów, albo stawia w... mocno nietypowych sytuacjach, bo tak.
Wysilam się, a ktoś tu to ładnie i krótko ujmuje. :)

Cytat: WVR23PH w 12 Sie 2026, 15:04Czy ja wiem? Trochę to raczej trzeźwa Ortegas pilnuje pływającego Scotta...
Ale ta trzeźwa Ortegas tam w ogóle do niczego nie pasuje. Dlaczego jest trzeźwa? Bo przepracowała wszystkie swoje problemy? Swój PTSD? No nie sądzę. To jest takie nie na miejscu. A na koniec właśnie jeszcze w sumie to ona ustępuje Scottiemy. Choć samo to, że w czasie spokojnego kilkutygodniowego rejsu co chwilę wywołuje alarmy też jest totalnie od czapy.

No niech mi ktoś powie, czemu musiała przeciążać systemy? Ani nie było takich wymagań misji (jak w pierwszym odcinku sezonu) ani nagłości zdarzenia. No nie było powodu aby rozwalać statek. Do tego nie pokazano identycznych problemów u innych sterników.

Q__

#502
Cytat: toudi w 12 Sie 2026, 23:38Ale nie działa wśród najlepszych z najlepszych. Bycie oficerem na statku flagowym to nie jest przypadkowa robota, to nie jest miejsce do którego trafią przypadkowi ludzie. To jest miejsce gdzie trafiają najlepsi, wyselekcjonowani.

Mówisz, że to by zadziałało, gdybyśmy mieli do czynienia z załogą Cerritosa, Orville'a, Protostara, może nawet Eureki Maru (która na flagowiec trafila przypadkiem/z woli Przeznaczenia/w wyniku Temporal Cold War/walki o Best Possible Future i dopiero musi do swojej roli dorosnąć), ale nie Entka? ;)

Cytat: toudi w 12 Sie 2026, 23:38Wiadomo to są ludzie, mają swoje wady, popełniają błędy. Ale to nie są błędy w stylu zapomnienia gdzie się zaparkowało czy zostawiło kluczyki.

Jakbym biblię scenarzystów TNG czytał ;).
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4334&page=0#msg340369
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=4331&page=3#msg340352

Cytat: toudi w 12 Sie 2026, 23:38Tu to w ogóle nie działa. Jest tylko odhaczeniem aluzji.

Zgoda. Jednak jakoś mnie ucieszylo...

Cytat: toudi w 12 Sie 2026, 23:38Wysilam się, a ktoś tu to ładnie i krótko ujmuje. :)

;)

Cytat: toudi w 12 Sie 2026, 23:38Ale ta trzeźwa Ortegas tam w ogóle do niczego nie pasuje. Dlaczego jest trzeźwa? Bo przepracowała wszystkie swoje problemy? Swój PTSD? No nie sądzę. To jest takie nie na miejscu.

Może na tej samej zasadzie, że skoro kiedy wczesny, więc tchórzliwy, Saru stał się normalny (wedle naszych standardów), to zachowywał się jak nienormalny, to tu musi być na odwrót? ;) ;) ;)

(By była jasność - w przeciwieństwie do Smoka - nie mam mic do Ortegas - ponad to, co mam do wszystkich bohaterów SNW i ogólnie NuTreków, czyli, że zachowują się jak z naszych czasów wyjęci - zartuję.)

toudi

Cytat: Q__ w 12 Sie 2026, 23:59Mówisz, że to by zadzialalo, gdybyśmy mieli do czynienia z załogą Cerritosa, Orville'a, Protostara, może nawet Eureki Maru (ktora na flagowiec trafila przypadkiem/z woli Przeznaczenia/w wyniku Temporal Cold War/walki o Best Possible Future i dopiero musi do swojej roli dorosnąć), ale nie Entka?
Tak, i w Orville to działa. Pamiętasz Malloya skaczącego bez nogi, bo mu ją Isaac uciął w ramach dowcipu?
Czy jak tam sobie wysłał kanapkę w przyszłość?

Albo mecz koszykówki między Huntem a Tyrem? Gdzie Tyr przywalił Huntowi bo "nie rozumiał" zasad gry?

To działa, bo to nie jest "nieskazitelna" załoga. To działa, bo widz wie, że takich omyłek, czy nie zrozumienia naszego spojrzenia na świat może się spodziewać. 

Q__

#504
Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 00:16Pamiętasz Malloya skaczącego bez nogi, bo mu ją Isaac uciął w ramach dowcipu?

Oczywiście. Mam zresztą wrażenie, że ten żart błyskawicznie się unieśmiertelnił (przynajmniej w kategoriach serialowej SF).

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 00:16Czy jak tam sobie wysłał kanapkę w przyszłość?

Pamiętam również.

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 00:16Albo mecz koszykówki między Huntem a Tyrem? Gdzie Tyr przywalił Huntowi bo "nie rozumiał" zasad gry?

Także, bo ledwo co nam przypomnieli ;).

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 00:16To działa, bo to nie jest "nieskazitelna" załoga. To działa, bo widz wie, że takich omyłek, czy nie zrozumienia naszego spojrzenia na świat może się spodziewać.

Nie jestem pewien czy - pomijając kanapkę (gdzie taki numer umiem sobie wyobrazić w wydaniu Geordiego, Daty, czy nawet Picarda z bardziej komediowych epizodów - choć wymagałby dodatkowego wyjaśnienia skąd ta kanapka w maszynowni w ogóle) - akurat to wynikało z ich niedoskonałości, czy z obcości kulturowej, po prostu. (Inna sprawa, że jak slużysz na flagowcu, to teoretycznie musisz umieć takie bariery przekraczać wręcz śpiewająco... Tylko, czy ktoś wspominał o tym Spockowi, temu TOS-owemu? ;).)

WVR23PH

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 00:16To działa, bo to nie jest "nieskazitelna" załoga. To działa, bo widz wie, że takich omyłek, czy nie zrozumienia naszego spojrzenia na świat może się spodziewać.
Na tym, moim zdaniem, polega spora część problemu z SNW 4x03...
Od stoner comedy wymaga się, między innymi, postawienia postaci w sytuacji utraty kontroli, spowodowanej głównie nadużyciem substancji. Tu właśnie "nieskazitelna" załoga powinna zagrać lepiej, bo jeśli mamy głuptaków z Orville, to taka sytuacja jest dla nich codzienna, więc naturalnie pozbawiona pierwiastka nietypowości i odkrycia jakichś nowych mechanizmów lub sytuacji - od razu wiadomo, że Orvillanie znajdą jakiś temat do pranka, na przykład, czy też że Andromedanie zrobią coś przyziemnego, bo wychowali się w kryzysie.
"Nieskazitelna" załoga jest znacznie lepszą podstawą do ciekawych gagów, ale tylko jeśli te wynikają z charakterów postaci, co w SNW nie wyszło niemalże zupełnie. Za dużo przypadku, za mało przemyślenia...

Q__

#506
Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 00:45Na tym, moim zdaniem, polega spora część problemu z SNW 4x03...

Cóż, chyba faktycznie łatwiej byłoby zaakceptować, że odeszli od wizji człowieczeństwa według G.R. (choć mało to Trekowe tak czy siak), gdyby zaproponowali w to miejsce własną, równie spójną (jak to w sumie zrobiły B5 z DS9, acz na pół gwizdka - ich bohaterowie byli trochę roddenberry'owscy, trochę jak nam współcześni, gdzieś tak w proporcji 70:30 można powiedzieć).

toudi

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 00:45Na tym, moim zdaniem, polega spora część problemu z SNW 4x03...
Od stoner comedy wymaga się, między innymi, postawienia postaci w sytuacji utraty kontroli, spowodowanej głównie nadużyciem substancji. Tu właśnie "nieskazitelna" załoga powinna zagrać lepiej, bo jeśli mamy głuptaków z Orville, to taka sytuacja jest dla nich codzienna, więc naturalnie pozbawiona pierwiastka nietypowości i odkrycia jakichś nowych mechanizmów lub sytuacji - od razu wiadomo, że Orvillanie znajdą jakiś temat do pranka, na przykład, czy też że Andromedanie zrobią coś przyziemnego, bo wychowali się w kryzysie.
"Nieskazitelna" załoga jest znacznie lepszą podstawą do ciekawych gagów, ale tylko jeśli te wynikają z charakterów postaci, co w SNW nie wyszło niemalże zupełnie. Za dużo przypadku, za mało przemyślenia...
Ale żeby to zadziałało na "nieskazitelnej" załodze potrzeba dużo więcej niż tylko listy gagów do odhaczenia. Po pierwsze musimy mieć czas na rozluźnienie - w 10 odcinkowym sezonie nie ma specjalnie na to miejsca. A już na pewno nie ma na to miejsca na w 3 odcinkach, gdzie już drugi eksperymentuje formą a nie trzyma się nurtu w którym powinna być całość (a jak wiemy, jeszcze nas takie odcinki czekają w tym sezonie).
Musimy też znać na tyle postacie, by wiedzieć co dla jest nienaturalne.
Spocka znamy bardzo dobrze (TOS, filmy, teraz SNW ale też przecież i w TNG się pojawiał) więc potrafimy zauważyć ten niuans.
ale reszta? Pike i konie to nie gag, w sumie nie wiemy czy nie ma już jakiś tatuaży, więc jeden w tę czy w drugą. Zresztą nie wygląda jakby specjalnie przejmował się tym na twarzy, ani razu nie pokazali nam by próbował się go pozbyć.
La'an jak widzimy w każdej postaci trzeźwa, pijana, nawiedzona - no jest agresywna, w każdej formie traci kontrolę na tym. Może gdyby po pijanemu wyszła z niej inteligentna manipulatorka z tendencją do bycia dyktatorem? Ale na to znowu jeden odcinek to za mało.
Uhura i dzieci kwiatów - szczerze to dla mnie nijak nie jest sprzeczne z jej charakterem. Formalna na służbie, totalnie zrelaksowana poza nią.

Do tego, trzeba mieć też czas na pokazanie przełamania między jednym a drugim tak skrajnym zachowaniem. U Spocka jest to ten policzek od Kirka i to tu działa świetnie. A u reszty? Pike i Una to moim zdaniem nawet do napisów końcowych są pod wpływem, a co najmniej na kacu. Ale u reszty nie widzimy nic takiego. Może gdyby nam pokazali moment przełamania upojenia u Ortegas, to by też zadziałało, ale nas podstawiono w sytuacji gdy ona jest już trzeźwa, totalnie bez sensu.

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 00:45od razu wiadomo, że Orvillanie znajdą jakiś temat do pranka, na przykład, czy też że Andromedanie zrobią coś przyziemnego, bo wychowali się w kryzysie.
Dlatego taka forma z tymi bohaterami lepiej działa. Bo nie musi się poświęcać czasu na tłumaczenie, czemu. Ja np. do teraz w ogóle nie rozumiem scen z doktorem i z siostrą Chappel. Nie wiem czemu niesprawne ręce u doktora miały być zabawne, czemu to bingo dla stulatek u niej to jakiś super dowcip (no na pewno nie dlatego, że potem przerodził się w barową burdę).

Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 01:58Cóż, chyba faktycznie łatwiej byłoby zaakceptować, że odeszli od wizji człowieczeństwa według G.R. (choć mało to Trekowe tak czy siak), gdyby zaproponowali w to miejsce własną, równie spójną (jak to w sumie zrobiły B5 z DS9, acz na pół gwizdka - ich bohaterowie byli trochę roddenberry'owscy, trochę jak nam współcześni, gdzieś tak w proporcji 70:30 można powiedzieć).
Ale to nie wystarczy o tym powiedzieć w zakulisowych wywiadach. To trzeba pokazać na ekranie. Ale tego nie da się pokazać małym statku, który służy tylko do jednego celu. Nawet TNG nie był wstanie nam pokazać życia poza służbą, choć się starał z Milesem. Bo to nadal był okręt i był do tego za mały. Dopiero DS9 dało radę pokazać nam tych ludzi poza służbą (ale i tak musiało się wspierać wycieczkami na Bajor i na Ziemię). B5 miało łatwiej, bo od początku była odpowiednio duża (jak miasto) i od początku nam pokazywali bohaterów także poza służbą, pokazywali nam ich ludzką stronę, nie tylko służbową.

Żeby to zadziałało z SNW musieli by zrezygnować z eksploracji kosmosu na rzecz patrolowania jakiegoś małego fragmentu kosmosu, osadzić ich w jakimś porcie. Pozwalać im nocować w tym porcie co drugi odcinek. Ale po co wówczas takie wielki okręt do tego, zdolny do wielu miesięcy samodzielnych misji?

Smok.Eustachy


Q__

#509
Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 06:54Ale to nie wystarczy o tym powiedzieć w zakulisowych wywiadach. To trzeba pokazać na ekranie.

A to - oczywiście. Dawno zmęczyli mnie twórcy mówiący o swojej politycznej odwadze, czy kreatywnych wizjach, których nie widać na ekranie (względnie widać je tam, ale słabo, czy też w wydaniu karykaturalnym i samowywrotnym). Od opowiadania co poeta miał na myśli jest krytyka. Poeta niech po prostu mówi przez swoje dzieło. (Jego autokomentarze są cenne tylko jeśli to dzieło doceniliśmy,  i chcemy wiedzieć o nim więcej...)

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 06:54Ale tego nie da się pokazać małym statku, który służy tylko do jednego celu.

Hmm... Certitos? Orville? ;)

Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 06:54Nawet TNG nie był wstanie nam pokazać życia poza służbą, choć się starał z Milesem. Bo to nadal był okręt i był do tego za mały. Dopiero DS9 dało radę pokazać nam tych ludzi poza służbą (ale i tak musiało się wspierać wycieczkami na Bajor i na Ziemię). B5 miało łatwiej, bo od początku była odpowiednio duża (jak miasto) i od początku nam pokazywali bohaterów także poza służbą, pokazywali nam ich ludzką stronę, nie tylko służbową.

A wiesz, nie jestem pewien, czy to takie proste.  Jak masz okręt-miasteczko (a takim jest Galaxy, czy nawet Connie), też możesz przecież tego próbować, tylko musisz rozbudować wątki i odcinki fillerowe. Pokazać nie tylko eksplorację (w pakiecie z dyplomacją i walką), ale i życie pokładowe, urlopy (w SNW przed chwilą probowali, efekt znamy) - to kwestia rozłożenia akcentów IMHO. Spójrzmy na DS9 "Playing God" i VOY "The Cloud" (pomijam, że nie są to jakieś znakomite odcinki, choć pierwszy z nich lubię, i dałem mu kiedyś wysoką notę) - w obu mamy klasyczną Trekową eksplorację, tylko przesuniętą do B-plotu, by na pierwszym planie można się nachylić nad życiem załogi czy też kogoś z niej (i - faktycznie - mieliśmy okazję zobaczyć ile w Dax z Jadzii, a ile z Curzona, i jak wyglada w praktyce religia Chakotay'a np.).
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=2017&page=8#msg272713
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=2134&page=10#msg302678

Cytat: Smok.Eustachy w 13 Sie 2026, 10:29W pt audycjum

Ale, że nagrywamy nową o SNW, czy zamieścisz tę o finale sezonu SFA? ;)