Star Trek: Strange New Worlds

Zaczęty przez Q__, 01 Sie 2023, 00:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

WVR23PH

Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 01:58Cóż, chyba faktycznie łatwiej byłoby zaakceptować, że odeszli od wizji człowieczeństwa według G.R. (choć mało to Trekowe tak czy siak)
Odchodzili stopniowo w DS9, w ENT - uzasadniając to większym prymitywizmem ludzi sprzed czasów TOS...
Późńiej neo-Trek sobie to całkiem odpuścił, więc czemu mieliby powrócić dla SNW? Współczesna TV jest głównie conflict-driven, czyli opiera się dokładnie na tym, czego wg Ellisona brakowało w TOS (a per successionem w TNG i sporej częśći VOY). To z jednej strony dobrze, bo nie mamy tych "kukiełek w teatrzyku SF", o których pisałem. Z drugiej - nie mamy też cud-ludzkości, bo konflikty wynikają z wad postaci.
Tu wjeżdża SNW, które chciałoby być TOSem i neoTrekiem równocześnie, i ponosi porażkę na obu frontach.
Cytat: toudi w 13 Sie 2026, 06:54potrzeba dużo więcej niż tylko listy gagów do odhaczenia.
Absolutnie, czego SNW niestety nie umie zrobić. Z drugiej strony, na przykład Orvillanie są zbudowani po części z pranków i gagów, dlatego u nich taka zabawa z formą zupełnie by, moim zdaniem, nie zadziałała - brak wyraźnego kontrastu (czego i w czasem SNW brakuje, co stwierdza słusznie toudi).
Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 12:03swojej politycznej odwadze, czy kreatywnych wizjach, których nie widać na ekranie (względnie widać je tam, ale słabo, czy też w wydaniu karykaturalnym i samowywrotnym).
I z tym się zgadzam, z tym jednak zastrzeżeniem, i zdziwieniem, że czasem jednak wychodzi - Griffin wyszedł moim zdaniem dobrze.
Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 12:03tylko musisz rozbudować wątki i odcinki fillerowe. Pokazać nie tylko eksplorację (w pakiecie z dyplomacją i walką), ale i życie pokładowe, urlopy
No i to jest chyba clou tego, co wszyscy piszemy, ale innymi słowami - SNW poszło w zabawy formalne nie mając zbudowanych fundamentów postaci ani historii, zamieniając fillery w normalne odcinki. Skądinąd, Goldsman potwierdził moje przypuszczenia, że SNW sekretnie próbuje upleść coś na kształt antologii, choć sam tego tak nie określa:
Cytat"We're not the anthology series," asserts executive producer Akiva Goldsman. "But we are trying to do something in Strange New Worlds that isn't typical, which is to use genre as a way of driving emotional storytelling. And so in that sense, we are probably closer [to an anthology series], and I'm delighted that [viewers] see that, because we're a little secretive about it — and it's vaguely subversive."
Więc - antologia ale z tymi samymi postaciami - tego chyba jeszcze nie grali, a na pewno nie w Treku.
Póki co, hit and miss...

Q__

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46więc czemu mieliby powrócić dla SNW?

Niechby i nie wracali, ale zaproponowali w to miejsce coś wlasnego. Tymczasem mam wrażenie, że SNW nalezy do najbardziej wydmuszkowych - w zakresie życia psychiczno-umyslowego postaci - Treków/seriali kosmicznej SF. Że nawet marginalizowane randomy z DSC miewaly wieksze przeblyski psychologicznej prawdy.

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46Tu wjeżdża SNW, które chciałoby być TOSem i neoTrekiem równocześnie, i ponosi porażkę na obu frontach.

Niestety.

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46z tym jednak zastrzeżeniem, i zdziwieniem, że czasem jednak wychodzi - Griffin wyszedł moim zdaniem dobrze.

Chyba m. in. za sprawą tego, że poszli w klimaty gore, które Kurtzman lubi. To dało pewien - nawet jeśli czysto krwawy - autentyzm.

 
Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46SNW poszło w zabawy formalne nie mając zbudowanych fundamentów postaci ani historii, zamieniając fillery w normalne odcinki.

I to jest niekorzystne novum nawet w NuTreku. LD i PRO miały calkiem solidnie zdefiniowane ensemble casts, PIC potrafiło pewnym postaciom dać calkirm ciekawe (acz zmarnowane) zręby historii, a potem podparło się obsadą PIC, nawet DSC potrafiło zdefiniować te postacie, na których się koncentrowało (nawet jeśli ostatecznie robilo z tym b. niewiele).

Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46Więc - antologia ale z tymi samymi postaciami - tego chyba jeszcze nie grali, a na pewno nie w Treku.

Wedle Fontany tym wlaśnie był TOS. Krewnym TTZ, tylko w kosmosie, i zawsze z tą samą obsadą ;).

WVR23PH

Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 20:11Wedle Fontany tym wlaśnie był TOS. Krewnym TTZ, tylko w kosmosie, i zawsze z tą samą obsadą
Nawet rozpatrując bardzo eksperymentalne formalnie odcinki TOS - I, Mudd - komedia absurdu, Spectre of the Gun - western, Catspaw - gotycki horror - nadal nie jest to antologia. Może to kwestia akcydentalności takich odcinków, może budżetu, który nie pozwalał na to, na co SNW stać...
Może wreszcie to kwestia tego "teatrzyku SF" - to niemal wszystko nadal SF. tylko z narzutem innych gatunków.
W SNW to są inne gatunki z narzutem SF, czyli bliżej do TTZ, czy TOL...

Q__

#513
A, w tym sensie zgoda. TOS był (swoistą) antologią SF, SNW jest antologią... wlaściwie nie wiadomo czego podanego w polewie SF...

ps. Recenzje ep. 4x04:
https://blog.trekcore.com/2026/08/star-trek-strange-new-worlds-episode-404-review-a-case-of-chiaroscuro/
https://treknews.net/2026/08/13/review-star-trek-strange-new-worlds-404-a-case-of-chiaroscuro/
https://trekmovie.com/2026/08/13/recap-review-star-trek-strange-new-worlds-obscures-shades-of-gray-in-a-case-of-chiaroscuro/
https://reactormag.com/tv-review-star-trek-strange-new-worlds-a-case-of-chiaroscuro/
https://kneelbeforeblog.co.uk/tv/star-trek-strange-new-worlds-a-case-of-chiaoscurro/
https://www.jammersreviews.com/st-snw/s4/case-of-chiaroscuro.php
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/snw4.htm#acaseofchiaroscuro
https://www.youtube.com/watch?v=VevJNPMlX1c - Jessie Gender
https://www.youtube.com/watch?v=8N0rbfEdtLs - Sci-Finatics
https://www.youtube.com/watch?v=xSi7ifJG28k - TrekCulture 1
https://www.youtube.com/watch?v=r47MIv3vewA - TrekCulture 2
https://www.youtube.com/watch?v=nqeHy74QJv8 - TrekYards 1
https://www.youtube.com/watch?v=W9jtpkyU6Qo - TrekYards 2
https://www.youtube.com/watch?v=kaEd-bdo8Dg - TrekYards 3
https://www.youtube.com/watch?v=Vqbx2GsQw6w - Major Grin/Nitpicking Nerd
https://www.youtube.com/watch?v=BeKmTepH0Vc - UKDM Reviews
https://www.youtube.com/watch?v=jVKNi7ZCMSU - Live Long and Podcast
https://www.youtube.com/watch?v=tNItBzDZm-E - Strange New Pod
https://www.youtube.com/watch?v=clZN1Jpe5oQ - Tachyon Pulse
https://www.youtube.com/watch?v=koFcAMa2Fuo - JDA Talks Trek

toudi

ST SNW 4x04 - dostajemy kolejny odcinek kręcony w innej formie tym razem niby w formie kina noir i dostajemy kolejną porażkę.  Odcinek nie dowozi niczego a dziwnych zbiegów okoliczności jest aż nadto.

Zacznijmy od wytłumaczenia czemu wszystko jest szare, bo jak twierdzi nasz doktor wynika to z faktu promieniowania pobliskiej gwiazdy, które wpływa tylko i wyłącznie na postrzeganie kolorów. Więc nasi bohaterowie widzę tylko tzw biało i czarne, czyli tak de facto tyko odcienie szarości I może bym to nawet kupił, gdyby ten motyw znikał gdy to promieniowanie się ogranicza (np. zamknięcie osłon na promie czy głębokie wnętrze Enteprise bez okien. Ale nie, nie ważne gdzie, to to promieniowanie wpływa na receptory w oczach. Wydaje się, że takie promieniowanie to idealna rzecz do badań, by wykorzystać to jako broń czy jakieś urządzenie pomiarowe, skoro nic tego nie blokuje.

Kolejny problem odcinka wynika właśnie z tych odcieni szarości. Czarno-białych filmów nie kręci się od lat, ale pamiętam jeszcze co nieco z historii kina i pamiętam, że takie filmy mają olbrzymie wyzwanie w doborze kolorów i oświetlenia, aby wszystko było odpowiednio widoczne. Aby kontrasty między elementami na ekranie odpowiednio się nakładały i ludzkie oczy rozróżniały co widzą. Co więcej, wraz z nastaniem ery kolorowych programów problem ten tylko wzrósł, ponieważ nie można już było dowolnie dobierać kolorów strojów, aby dobrze wyglądały tylko jednym spektrum, teraz musiały poprawnie wyglądać i na kolorowych wyświetlaczach jak i czarno-białych, bo przecież wymiana telewizora nigdy nie była tania i prosta. A co dostajemy dziś w SNW? Ja miałem wrażenie, że dostaliśmy mroczny materiał nakręcony we współczesnych mało kontrastowych barwach, który to obraz potem został komputerowo zmieniony jakimś filtrem na odcienie czerni - tak, wiem powinno być szarości, ale tu się wszystko zlewa. Ciężko odróżnić choćby elementy strojów nie mówiąc już o odróżnieniu bohaterów od tła. Ale to nic, praktycznie wszystkie sceny dodatkowo są rozmyte przez Abramsowe flary. Mogli od razu zrobić audycje radiową... bo uczty dla oczu tu nie ma.

Fabularnie, to nie wiem czy odcinek ma jakieś plusy. A nie przepraszam ma jeden, podrzucenie detonatora kolaborantowi na końcu odcinka. I to tyle.

W skrócie fabuła wygląda tak, że federacyjna sonda ulega uszkodzeniu i dryfuje przez granicę na tereny Klingonów. Ci oczywiście jej nie zauważają. Enterprise nie może przekroczyć granicy, bo wywoła wznowienie wojny, ale prom? nie ma problemu lecimy. Na promie Pierwszy oficer, Uhura i główny medyk. Czemu taki dobór załogantów? Czemu do uszkodzonej sondy nie posłano jakiegoś technika? Czemu podczas tajnego lotu nie dano na pokład najlepszego sternika? No któż to może wiedzieć. Przecież nie dlatego, że najlepsze osoby do tej misji akurat zajęte są fraternizacją. Tak, Ortegas i Scott z próby pozabijania siebie na wzajem przeszli do bycia kochankami co świata poza sobą nie widzą. (mogli to wrzucić w naćpany odcinek, bo to, że się tak skończy w myśl przysłowia: "kto się czubi, ten się lubi" było jasne. Ale tam mogło to chociaż być zabawne).

Sondę udaje się szybko odzyskać i odesłać na Entka, ale na drodze powrotnej promu staje Klingoński D7, które nikt nie widział. Bo jak się okazuje, promieniowanie gwiazdy, które miało działać tylko na odbiór kolorów, potrafi ukryć cały okręt na ekranach. Wiecie, nie wiem jak tam w przyszłości, ale obecne systemy mają taki tryb wysoki kontrast, który pozwala ludziom z problemami ze wzrokiem widzieć lepiej rzeczy na ekranach. Tryb ten rozwiązuje szczególnie problem z brakiem widzenia kolorów... Ale wiadomo, takie cuda nie istnieją w 23 wieku. Załoga promu ratuje się, ukrywając na okupowanej planecie, a tam... tylko gorzej. Una okazuje się być klonem (albo to jej klon był) najważniejszej osoby na planecie. Gangsterki, która równocześnie jest przywódczynią ruchu oporu i główną kolaborantką. Jest tak wierną kopią tej postaci, że nie tylko wygląda jak ona ale tez systemy komputerowe ją jako taką rozpoznają. A ponieważ pierwowzór został kilka dni wcześniej zabity, to teraz Una się w nią wciela, aby obalić okupację Klingonów....

W tym samym czasie La'an popada w paranoję i uznaje, że ktoś majstrował przy sondzie i wyczyścił jej logi. Zaczyna więc polowanie na czarownice aby znaleźć winnego. I gdy widz myśli sobie, że może dostanie coś w styli TNG 4x21 The Drumhead okazuje się, że jej paranoja była słuszna i ktoś faktycznie majstrował przy sondzie podczas jej transportu. I cały morał tego wątku wyparowuje. Winnym okazuje się siostra Chappel, która wymazała dane, bo sonda nagrała jak okręt medyczny przekroczył granicę w odpowiedzi na sygnał mayday. Więc teraz prosi La'an o złamanie zasad i zatajenie tej sprawy. Co ta tez czyni. I to już kolejne w tym sezonie łamanie zasad i wymazywanie ich z rejestrów (czy raczej nie wprowadzanie ich tam). Kolejne świetne przykłady do naśladowania. Po ćpaniu i piciu bez konsekwencji, dalej pochwalamy kłamstwo, krętactwo. Do tego mamy jeszcze pozbawianie dowódcy wiedzy niezbędnej mu do podejmowania odpowiednich decyzji. A Pike mógł odesłać La'an na dłuższy odpoczynek po załamaniu się i próbie morderstwa kolegi oficera, a tak dostał w sumie sabotażystę na własnym okręcie.

Myślę, że najlepszym podsumowaniem tego odcinka jest pierwsze zdanie tej recenzji. Kolejny odcinek eksperymentów z formą i kolejna porażka. Nie wiem czemu twórcy ubzdurali sobie, że muszą aż tak eksperymentować nad formą serialu. Z odcinka na odcinek ich to pogrąża. Co gorsza, odcinki te nie są w ogóle trekiem, gorzej nie są nawet space operą a nawet gorzej, bo nie dowożą nawet tego czym udają że są w tym eksperymencie. Naprawdę lepiej by zrobili, gdyby pilot sezonu, który był i trekiem i space operą, i otarł się o głęboką myśl był rozciągnięty na dwa- a nawet trzy-odcinkowca. A może nawet na cały sezon, bo jeśli twórcy będą tak jeszcze 6 odcinków eksperymentować, to nic z tego serialu nie zostanie.


Cytat: WVR23PH w 13 Sie 2026, 18:46No i to jest chyba clou tego, co wszyscy piszemy, ale innymi słowami - SNW poszło w zabawy formalne nie mając zbudowanych fundamentów postaci ani historii, zamieniając fillery w normalne odcinki. Skądinąd, Goldsman potwierdził moje przypuszczenia, że SNW sekretnie próbuje upleść coś na kształt antologii, choć sam tego tak nie określa:
Zgadzam się, tu nie ma fundamentów na takie zabawy. Co gorsza to co powinno być głównym wątkiem odcinka jest tylko jego nieistotnym tłem. Przecież wątek planety, która opija samym tylko powietrzem wydaje się być genialny w swojej prostocie, ale stał się nieistotny w odcinku, bo przecież chodziło o konflikt emocjonalny Ortegas-Scott, który zaprowadził ich do łóżka.
Tak samo wątek postrzegania kolorów stał się nie istotny zaraz po jego wprowadzeniu, bo ważne było przekazanie negatywnych wzorców, emocji przyjaźni nad obowiązek służby, nad prawdę.

Ja bym nie miał nic przeciwko antologii, gdyby ona faktycznie była od początku serialu i gdyby te motywy były brane szczególnie od współczesnych pisarzy i gdyby były one na pierwszym planie a nie jak obecne wątki z telenoweli.

Cytat: Q__ w 13 Sie 2026, 12:03Hmm... Certitos? Orville? ;)
Ale tam są inne załogi od samego założenia. Nikt nie oczekuje od nich bycia reprezentacją organizacji. A wręcz przeciwnie, wszyscy wiedzą, że tam są ludzie, którzy nie pozbędą się ludzkich zachowań, nawet gdy wiedzą, że to spowoduje jakieś niuanse i potknięcia. I to dla widza działa.


Q__

#515
Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31dostajemy kolejny odcinek kręcony w innej formie /.../ i dostajemy kolejną porażkęę.  Odcinek nie dowozi niczego

A to już czwarty. Biorąc pod uwagę, że następny - piąty - ma być kukiełkowy (co raczej powszechnego entuzjazmu nie budzi, a bronić się może chyba tylko na poziomie wykonania), da się już chyba mówić o tym, że bilans sezonu wydaje się niezadowalający, a jedyne, co może go radykalnie poprawić, to kilka dobrych odcinków na poziomie zbliżonym do co lepszych odsłon TOS/TNG/DS9 na koniec (tylko sredniaki sprawy już nie załatwią).

Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31Zacznijmy od wytłumaczenia czemu wszystko jest szare, bo jak twierdzi nasz doktor wynika to z faktu promieniowania pobliskiej gwiazdy, które wpływa tylko i wyłącznie na postrzeganie kolorów.

Co zostało - jak się zdaje - skopiowane na żywca z STC "What Ships Are For", gdzie wplyw radiacji lokalnego słonca, uniemożliwiającej oczom humanoidów widzenie szerszej palety barw, używany był znacznie mądrzej - tyleż jako przyczyna - metaforycznej i dosłownej - color blindness eliminującej wewnątrz cywilizacji odcinka istnienie rasizmu, co jako powód antyuchodźczej ksenofobii ślepej na to, że "my" i "oni" to już od dawna jedna rodzina (u nas potrzeba do jej istnienia rozmaitych filtrów mentalnych, tam - by problem przedstawić w, typowo Trekowym, wyostrzającym skrócie - wystarczał ten jeden czynnik...).
https://muzeum.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=2&topic=3632&page=2#msg317641

Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31Czarno-białych filmów nie kręci się od lat

https://www.imdb.com/list/ls543725282/ ;)

Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31w formie kina noir
+
Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31Gangsterki, która równocześnie jest przywódczynią ruchu oporu i główną kolaborantką.

Swoją drogą zauważmy: twórcom Star Trek Continues czerń i biel potrzebna była do opowiedzenia aktualnej metafory. Twórcy SNW niby chcą to przebić, wchodząc na poziom meta, ale jedyne co im wychodzi, to sięgnięcie po jedno z najbardziej oczywistych (dwa pozostałe to niemiecki ekspresjonizm i wczesne horrory wampirach/mumiach/itd..) skojarzeń.

Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 00:31Ale tam są inne załogi od samego założenia. Nikt nie oczekuje od nich bycia reprezentacją organizacji. A wręcz przeciwnie, wszyscy wiedzą, że tam są ludzie, którzy nie pozbędą się ludzkich zachowań, nawet gdy wiedzą, że to spowoduje jakieś niuanse i potknięcia. I to dla widza działa.

Mówiesz, że załoga flogowca jest na tyle doskonała z definicji, że potrzebuje więcej czasu by jej niedoskonałości, czy wady, stały się zauważalne? ;)

Smok.Eustachy


Q__


WVR23PH


Q__

#519
Coż, ma to potencjalne dobre strony, teraz można wyobrazić sobie - oficjalny czy fanowski - crossover z Pigs in Space, ew. spotkanie bohaterów SNW w tej wersji z idolem kapitana Mercera, wielkim, inspirujacym, liderem - Kermitem ;). Albo Kontakt z imperium Meteory, królowej asteroidów.

Tak, czy owak, jednak SNW powinno chyba zmienić tytuł na KOW - Known Old Worlds...*

* Narzekania a propos. Dave Cullen:
https://www.youtube.com/watch?v=Bb3DpiGDE8s
I Tachyon Pulse:
https://www.youtube.com/watch?v=E-MTHLcl9Aw

WVR23PH


Q__


toudi

Cytat: Q__ w 14 Sie 2026, 08:29https://www.imdb.com/list/ls543725282/ ;)
Tak, wiem, że nadal są reżyserzy co mają wizję i wybierają czarno-biały obraz. Ale miałem na myśli, że ta era minęła gdy jednak zaczęli kręcić w kolorze.

Cytat: Q__ w 14 Sie 2026, 08:29Mówiesz, że załoga flogowca jest na tyle doskonała z definicji, że potrzebuje więcej czasu by jej niedoskonałości, czy wady, stały się zauważalne? ;)
Nie, ale uważam, że są pewne okręty a flagowe w szczególności, to nie są okręty gdzie załoga jest z losowego przydziału. Znaczy, może jacyś marynarze z samego dołu mogą być przydzielani z rozpiski, ale oficerowie na pewno są selekcjonowani przez kapitana. Myślę, że kadeci aby dostać się na flagowca to też są najlepsze osoby z rocznika, a nie tacy co ledwo akademię przeszli.
Na flagowcu a zwłaszcza na tych tzw alfa, nie spodziewam się alkoholików, niezdecydowanych, czy ludzi z dwubiegunówką itd. A tym samym nie sądzę aby to było jednostki, które szybko tracą nad sobą panowanie a na pewno unikają sytuacji, gdzie to panowanie mogą stracić.

Cytat: Smok.Eustachy w 14 Sie 2026, 13:03Czekam na kukiełki
Ja nie mam nic przeciwko eksperymentom nad formą, ale uważam, że tu już przegięli. Szczególnie, że widać, że nie radzą sobie nad łączeniem eksperymentalnych form ze space operą.

Cytat: Q__ w 14 Sie 2026, 14:40Tak, czy owak, jednak SNW powinno chyba zmienić tytuł na KOW - Known Old Worlds...
Ja totalnie nie rozumiem skąd ten czwarty sezon. Totalnie bez sensu zaczęli eksperymentować przed końcem. Chcą totalnie zniechęcić fanów do tego uniwersum? (To nie jest trudne pod DSC i SFA) Czy Kurtzman uznał, że sprawdzi co się widzom (dla których przecież nie tworzy) podoba, więc przeleci wszystkie formy (poza space operą) i tak sobie przedłuży kontrakt?



xetnoinu


Q__

#524
Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 22:36Na flagowcu a zwłaszcza na tych tzw alfa, nie spodziewam się alkoholików /.../ , czy ludzi z dwubiegunówką

Co do zasady - rozumiem, i w sumie zgadzam się. Ale przecież Scotty był - póki G.R. nie zmienił zdania - świadomie kreowany na wsokofunkcjonującego alkoholika, a Barclay jakieś zaburzenia miał.

Cytat: toudi w 14 Sie 2026, 22:36Ja totalnie nie rozumiem skąd ten czwarty sezon. Totalnie bez sensu zaczęli eksperymentować przed końcem.

Widzę dwie opcje - albo chcą być ambitni, eksperymentować, badać granice konwencji (czy też różne konwencje), tylko nie wychodzi. Albo też - przeciwnie - w obliczu cancelacji jest im wszystko jedno i zapełniają sezon przypadkowym contentem kopiowwnym skąd się da. Możliwy jest też wariant pośredni - na jedno - starają się eksperymentować, na drugie - zupełnie do tego nie przykładają. Niestety po efektach nie da się ocenić, co z powyższego zachodzi...

Cytat: xetnoinu w 15 Sie 2026, 01:13Dziwaczne Nowe Światy

;)