Star Trek: Strange New Worlds

Zaczęty przez Q__, 01 Sie 2023, 00:28

Poprzedni wątek - Następny wątek

Q__

#555
Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27I przeciwnego do tego co mówią twórcy i aktorzy. Angielski net widzę pełny jest ataków aktorów na fanów i recenzentów.

Zdaje się, że teraz stosuje się taką metodę marketingową gaszenia pożarów. Benzyną, bo dzięki temu zasięg rośnie.
Więc możesz mieć rację, że...
Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Ciekawe czy robią to bo tak im każą kontrakty?
;)

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Ciekawe jak długo bezwładność tak dużego uniwersum może iść przeciwnym głosem niż fandom - a przynajmniej znaczna jego część.

Mamy obecnie aż nazbyt materiałów badawczych do wyciągania wniosków. Trzeba tylko poczekać... ;)

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Zmora prequeli.

Prawda. Z drugiej strony STC czy B5 - jeśli traktować je w tych kategoriach - potrafiły coś tam inteligentnie unowocześnić bez ostentacji.
Ale to też oznacza, że tak hołubione w pewnych kręgach projekty United czy Legacy (teoretycznie sequel/interquel, ale b. silnie związany z erą TNG/DS9/VOY, w dodatku skażoną ;) PIC) skazane są na anachroniczność już na starcie.

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Ale finał ENTka nie powiedział, ze cały Enterprise to tylko holodrama.

Zgoda (przynajmniej nie wprost), choć bywał tak interpretowany i przez część nim zawiedzionych, i przez radykalnych ENTkożerców ;).

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27A raczej osadził wydarzenia w uniwersum. Do tego zostawił widzowi zdecydowanie, czy chce by to była uniwersowa rzeczywistość, czy tylko fikcja z holdeka.

Niemniej zostało to niemal uniwersalnie źle przyjęte, jak wiemy...


Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Ale tam nigdy nie robi się jednoznacznego odcięcia. Bo to właśnie zabija baśń.

Nie wiem czy zawsze, ale zazwyczaj - tak, zostawia się jakąś furtkę dla cudowności.

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Myślę, że powrót pruderyjności jest chwilowy.

Też mam taką nadzieję.

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Co prawda skrajna prawica w całym Zachodnim świecie jest na chwilowym topie i przyczyniła się do tego też ta skrajna lewica, która często przeginała (ta ich poprawność, zabiła wiele fajnych motywów w kinie).

Cóż, nie od dziś wiemy, że żyjemy w świecie kolejnych wychyleń wahadła, i że opozycja nazbyt często zamiast nowej jakości niesie w ofercie prostacki kontratianizm, co staje się prawdziwym problemem gdy sama staje się władzą...

Cytat: toudi w 22 Sie 2026, 14:27Poza tym te skrajności (i prawa i lewa) są zazwyczaj pełne hipokryzji. Podczas gdy tak naprawdę tam się liczy tylko kasa.

To prawda, niestety. Zwł. odkąd i głoszone poglądy stały się tak jawnie kapitałem, podległy monetyzacji...

xetnoinu

Co Wy znowu o finale ENT. On jak finał skrzywdził obsadę i fanów serialu bo oddał skrzypce fabuły postaciom innej serii. I ENT powinien mieć swój odcinek kończący.
Jednak ten odcinek jako ciekawa historia i pokazana z użyciem sztandarowego dla Treka wynalazku fabularnego czyli holodeku jest jak najbardziej ok.
To po prostu nie powinno zwieńczyć serii.
Choć pewne podobieństwo jest w chyba końcówce czwartego sezonu B5 kiedy mamy retrospekcję z przyszłości. Więc tego próbowano nie tylko w ent.

xetnoinu

Wracając do $NW cały czas mam kłopot z odcinkiem kukiełkowym. On ma dobre trekowe elementy. Nie jest szkodliwy. Muszę go jeszcze raz zobaczyć.

Q__

#558
Cytat: xetnoinu w 23 Sie 2026, 09:01ten odcinek jako ciekawa historia i pokazana z użyciem sztandarowego dla Treka wynalazku fabularnego czyli holodeku jest jak najbardziej ok.

Toteż jak najbardziej go lubię (poza wątkiem Tripa). Mówiłem tylko o jego statystycznym odbiorze.

Cytat: xetnoinu w 23 Sie 2026, 09:01Choć pewne podobieństwo jest w chyba końcówce czwartego sezonu B5 kiedy mamy retrospekcję z przyszłości.

Cóż, ENT i B5 przy wszystkich - także jakościowych - między nimi różnicach to w sumie siostrzane serie (dwie wizje narodzin Federacji zasadniczo, kapitanowie-prezydenci, wyraźne TOS-owe inspiracje, plany zatrudnienia Straczynskiego przy ENTku, JMSTrek... ;) )

Cytat: xetnoinu w 23 Sie 2026, 09:03Nie jest szkodliwy.

Bo też jest, a jakby go nie było (w przeciwieństwie do poprzednich).

ps. Recenzje - cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=WtWrwqOdGtU - Dave Cullen

I (brutalna) polemika z linkowaną powyżej recką DeCandido:
https://www.youtube.com/watch?v=ZtvqhVEl_Hc

Q__

#559
Przypomniana scenka z odcinka muppetowego:
https://www.youtube.com/watch?v=oCKdcIU9ors

I takie reakcje na informacje o oglądalności SNW:
https://www.youtube.com/watch?v=i1h4BPASEy4
https://www.youtube.com/watch?v=qdyVAd0cTU8

Nadto... Redakcja TM podcastowo o minionym epizodzie (+ wywiad z guest stars):
https://trekmovie.com/2026/08/21/podcast-all-access-star-trek-takes-on-the-strange-new-worlds-puppet-episode-and-talks-to-guest-stars/

I zapowiedzi odcinka 4x06. Zdjęcia:
https://trekmovie.com/2026/08/24/preview-star-trek-strange-new-worlds-episode-406-with-9-new-photos-from-off-hour/
https://blog.trekcore.com/2026/08/new-star-trek-strange-new-worlds-photos-off-hour/
https://treknews.net/2026/08/24/preview-star-trek-strange-new-worlds-406-off-hour/

Opis:

Off-Hour — An off-duty window becomes a warp emergency when the Enterprise is pushed beyond its safe limits.
Written by Bill Wolkoff.
Directed by Dan Liu.


Klip:
https://www.youtube.com/watch?v=sawaRKrqJ84

(Tym razem brzmi to jak ST, ale taki bottleshowowo-generyczny, znów z ewentualnym powiewem LD.)

Q__

#560
Niedawne wypowiedzi showrunnera, Henry'ego Alonsa Myersa:
https://trekmovie.com/2026/08/26/interview-strange-new-worlds-showrunner-on-rest-of-season-4-year-one-and-doctor-who-crossover/

Rozważania o modzie ze Strange New Worlds:
https://reactormag.com/the-fashion-of-star-trek-strange-new-worlds-tells-a-far-deeper-story-than-you-think/

Dyskusja TrekYards o SNW:
https://www.youtube.com/watch?v=x7f5purawz0

I recenzje epizodu 4x06:
https://blog.trekcore.com/2026/08/star-trek-strange-new-worlds-episode-406-review-off-hour/
https://treknews.net/2026/08/27/review-star-trek-strange-new-worlds-406-off-hour/
https://trekmovie.com/2026/08/27/recap-review-star-trek-strange-new-worlds-masters-the-disaster-in-off-hour/
https://reactormag.com/tv-review-star-trek-strange-new-worlds-off-hour/
https://kneelbeforeblog.co.uk/tv/star-trek-strange-new-worlds-off-hour/
https://www.jammersreviews.com/st-snw/s4/off-hour.php
https://www.ex-astris-scientia.org/episodes/snw4.htm#offhour
https://www.youtube.com/watch?v=o13B8IL6VAs - Jessie Gedner
https://www.youtube.com/watch?v=lIYqAX8icdY - Sci-Finatics
https://www.youtube.com/watch?v=TMYyns0swLY - TrekCulture 1
https://www.youtube.com/watch?v=pRh7pFvCaac - TrekCulture 2
https://www.youtube.com/watch?v=ijsWI6EeUkY - TrekYards 1
https://www.youtube.com/watch?v=pB1OQmPIGmI - TrekYards 2
https://www.youtube.com/watch?v=mYq90CU9uH8 - TrekYards 3
https://www.youtube.com/watch?v=HDKEKzRedLM - Live Long and Podcast
https://www.youtube.com/watch?v=B8ctQDDAHYs - Strange New Pod
https://www.youtube.com/watch?v=aTBKdhWGdCM - Tachyon Pulse
https://www.youtube.com/watch?v=cMyMc5meQKU - JDA Talks Trek
https://www.youtube.com/watch?v=-0URAdusnSk - UKDM Reviews
https://www.youtube.com/watch?v=5q2VmcGgnqA - Mr. Know-It-All
https://www.youtube.com/watch?v=bBGL0u07e10 - TrekLad
https://www.youtube.com/watch?v=29RX73AQwDA - Treksploration

toudi

ST SNW 4x06 po eksperymentalnej pierwszej połowie sezonu weszliśmy w drugą w połowę. I otrzymujemy wreszcie odcinek, który utrzymuje wreszcie klimat jakiego należy oczekiwać od Star Treka. Ponieważ przez ostanie trzy odcinki dostawaliśmy coraz gorsze eksperymenty, ten odcinek po pierwszym seansie wydał się zadziwiająco dobry. I gdybym miał pisać ocenę na szybko, zaraz po seansie, dałbym mu niesprawiedliwie wysoką ocenę. Niestety, gdy człowiek na spokojnie przysiądzie do odcinka to okazuje się, że głód treka mocno zaburzył mój odbiór odcinka.

Tak wreszcie dostajemy poprawny odcinek trekowy, pełen technobełkotu, pełen anomalii i ciekawie napisanej akcji. Oczywiście nie obyło się bez kolejnych eksperymentów, tym razem montaż rodem z serialu 24 godziny a wydarzenia dosyć mocno wzorowane na katastroficznych filmach - chyba najmocniej Tragedią Posejdona.

Zacznij od przyjemniejszej części odcinka, czyli jego plusów.
Tunel slipstream - czyli aluzja do Andromedy, bo tam była to najważniejsza forma podróży FTL. O ile wprowadzanie nowego sposobu napędu średnio mi się widzi w prequelu (już dość namieszali z Grzybowym), tak to może to furtka by uznać serial Andromedę za faktycznego członka rodziny Star Trek?
Ogólne napięcie na mostku przez cały odcinek - bohaterowie mają tam mocno ograniczone możliwości, ale nadal trzeba decyzje podejmować.

Być może śmierć wielu członków załogi, a na pewno mocne ich poturbowanie. Co prawda dotyczy to tylko załogi z tła, zmiany beta. Ale nadal to jest dobre posunięcie, pokazuje, że to prawdziwa załoga. Co więcej, cześć z bohaterów miała okazję nawet się odezwać i pokazać (krótko, bo krótko) że może i są zapasową załogą, ale są kompetentni.

I najważniejszy plus odcinka, a właściwie bohater bez peleryny Scotty. Tu można by wymieniać właściwie każdą scenę z odcinka ze Scottym. Czy to winda, gdzie założył, że komputer ma problem ze zrozumieniem jego akcentu, czy to reakcja na sugestię o wyłączeniu podtrzymywania życia - no bo po co załodze tlen. Aż po jego przemianę w tego genialnego inżyniera, którego znamy i kochamy od TOS, przez filmy aż po TNG. Gdzie niemal staje się jednością z okrętem.

Do tego twórcy SNW przypomnieli sobie, że w turbowindzie ery TOS, aby wydać jej polecenie, trzeba chwycić za rączkę. No brawo, brawo.
Przypomnieli sobie także, że konsole pełne są fizycznych przełączników, którymi steruje się okrętem, a nie tylko dotykowe ekrany, których maskotki w poprzednim odcinku nie mogły obsłużyć (tak, pamiętam, że to był tylko sen, jednak nadal to jest minus tamtego odcinka). A tu włączenie osłon, wystarczy przełączyć jeden pstryczek na konsoli - co prawdo za cenę porażenia prądem, ale jednak. Maszynownia zalana zabójczym promieniowaniem? nie ma problemu, jeden pstryk i statek uratowany.

Szkoda tylko, że pamięć twórców jest tak wybiórcza jak wymaga tego fabuła. A pamiętanie przez nich tego co zrobili kilka lat temu ich ciągle przerasta. Okręt w wyniku wpadnięcia w anomalię traci paliwo i większość zasilania. Wszystko szwankuje, więc aby ratować okręt, Scotty wyłącza niepotrzebne systemy - np. podtrzymywanie życia w korytarzach. I te nagle zamieniają się w przestrzeń śmierci. I tu pojawia się wiele problemów. Wyłączenie podtrzymywania życia nie powoduje nagle jego zaniku, a jedynie brak filtrowania. Wydaje się raczej oczywiste, że na szczelnym okręcie tej wielkości jest dość powietrza, aby załoga mogła spokojnie przetrwać przez wiele godzin bez sprawnych układów podtrzymywania życia. Tymczasem korytarze w minutę zamieniają się wielkie chłodnie niemal z zerową atmosferą. Bardzo brakuje tam jakiegokolwiek konsultanta naukowego przy tych odcinkach.
Gdy na okręcie brakuje energii, co ciekawe brakuje jej tez w lazarecie. A jak wiemy czy to z pierwszego sezonu SNW, czy piątek DSC, ambulatorium ma własne niezależne źródło zasilania i w razie awarii okrętu może służyć za szalupę ratunkową. Znaczy mogło, bo w tym odcinku akurat o tym zapomnieli.

Twórcy zapomnieli też, że wulkańskie łączenie jaźni wymaga bezpośredniego kontaktu. Z drobnymi wyjątkami, ale myślę, że prawie umierający od napromieniowania Spock ich nie spełnia.

Twórcy zapomnieli, że w tym uniwersum temperatury podaje się w Celsjusza i Kelwinach, więc minusowe temperatury podają w Fahrenheicie.

Dlaczego konsola kontroli grawitacji jest na końcu pomieszczenia? Nie powinna być przy drzwiach lub w jakimś centralnym punkcie?

M'Bengi podobnie jak okręt, zostaje śmiertelnie ranny. I tu pojawia się kolejny minus odcinka, bo oba przypadku ratują cudowne neutrina tworzące nowe cząsteczki. Potrzebujesz nowego kręgosłupa, nie ma sprawy o to on. Potrzebujesz wodoru do reaktora WARP? także nie ma sprawy, te same magiczne cząsteczki załatwią sprawę. I naprawdę nie miałbym problemu, gdyby te teoretyczne cząsteczki rozwiązały tylko jeden z problemu odcinka, czyli paliwo. To naprawdę byłoby odpowiednie rozwiązanie. Ale dlaczego twórcy postanowili zrobić dwa skrajne cuda zamiast jednego? Tego nie potrafię zrozumieć, ale przez to cała ta dramatyczna scena w ambulatorium całkowicie traci na znaczeniu.

Szczególnie, że przez ściany spoilerów kolejnych odcinków przewija się już konieczność wymiany załogi na tę znaną z TOS. Więc Kostucha powinien niedługo zastąpić M'Bengi. Czyż jego bohaterskie uśmiercenie nie byłoby odpowiednie do tego zadania?

W odcinku tym dostajemy też olbrzymią ilość dosłownej przemocy. Jest do dla mnie dosyć neutralna sprawa. Dobrze nakręcone, odpowiednio umieszczone sceny, a z takimi tu mieliśmy styczność, nie psują odbioru odcinka. Jednak nie jestem pewien, czy ST potrzebuje takiej dosłowności pod tym względem. Przepołowienie M'Bengi, odmrożony polec Chapel, napromieniowanie Spocka, otwarte złamanie nogi Uny. Sceny rodem z horrorowego 2 odcinka sezonu. I gdyby cały sezon trzymał jednolity poziom, byłoby to zrozumiale. Tu jednak skaczemy z odcinka na odcinek. Od materiału tylko dla dorosłych 2 i 6 odcinek) po materiał dla dzieci (3 i 5 odcinek). Tak się nie produkować serialu. Nie da się zrobić serialu dla każdego, który skacze po takich skrajnościach. To odstrasza w końcu wszystkich.

Odcinek miał miał w sobie potencjał. Miał wszystko co potrzeba, gdyby tylko twórcy zamiast układać wszystko pod wątek odcinka, układali wątek odcinka pod stworzony przez 60 lat świat. Ale nie. Przez co widz dobry pomysł torpedowany w kilka sekund później, przez wewnętrzną sprzeczność. Twórcy najpierw nas wygłodzili i rzucili nam ochłapy, myśląc że to wystarczy. I prawie się im udało. Jednak ich brak logiki, brak spójność stopniowo przeżera odcinek i jednak psuje jego odbiór. I choć jest to 3 najlepszy odcinek w sezonie, to jednak jest dużo poniżej chociaż przyzwoitego poziomu.

Q__

#562
Cytat: toudi w 28 Sie 2026, 01:15otrzymujemy wreszcie odcinek, który utrzymuje wreszcie klimat jakiego należy oczekiwać od Star Treka. Ponieważ przez ostanie trzy odcinki dostawaliśmy coraz gorsze eksperymenty, ten odcinek po pierwszym seansie wydał się zadziwiająco dobry. I gdybym miał pisać ocenę na szybko, zaraz po seansie, dałbym mu niesprawiedliwie wysoką ocenę.

Stąd też pierwsze noty tegoż odcinka na IMDB wynosiły 10/10 (hype, jak w wypadku PIC3), by jednak z czasem spaść do 8 (co oznacza odcinek "tylko" przyzwoity) i na tym poziomue się ustabilizować. (A potem nawet odrobinę wzrosnąć, do 8.1.)

Skądinąd warto odnotować, że scenarzystą jest tam Bill Wolkoff, (współ)autor wielu z co lepszych odcinków SNW. I jeden z nielicznych w tej ekipie mających jakiekolwiek doświadczenie w robieniu SF - odcinki do SW: Rebels pisał:
https://www.imdb.com/name/nm1134267/

Cytat: toudi w 28 Sie 2026, 01:15Oczywiście nie obyło się bez kolejnych eksperymentów, tym razem montaż rodem z serialu 24 godziny a wydarzenia dosyć mocno wzorowane na katastroficznych filmach - chyba najmocniej Tragedią Posejdona.

Czyli jednak nawet w bardziej Trekowym wydaniu, 4 sezon SNW pozosaje sobą.
BTW. Porównania do 24 i kina katastroficznego widziałem i u zachodnich recenzentów...

toudi

Cytat: Q__ w 28 Sie 2026, 07:40BTW. Porównania do 24 i kina katastroficznego widziałem i u zachodnich recenzentów...
montaż w stylu 24 nie przeszkadza. To głownie cięcia i przejścia. Poza tym, 24 to współczesny serial więc nawet nie może on przeszkadzać. Te przejścia są oczywiście właściwie całkowicie niezasadne, ale też nie są dominujące.
Za to właściwie cała scena w tym ich barze, to dla mnie kalka Posejdona. Ino w odróżnieniu od Posejdona, nie chodzą po suficie i przeżywają.

Cytat: Q__ w 28 Sie 2026, 07:40Stąd też pierwsze noty tegoż odcinka na IMDB wynosiły 10/10 (hype, jak w wypadku PIC3),
WOW, czyli nie tylko ja dałem się zwieść :)
Ale jak napisałem, ponieważ jako widz byłem wygłodzony, to rzeczywiście odcinek wchodził jak masełko. Ale gdy już się nasyciłem, to jednak słabość odcinka wychodzi na wierzch. Ale to widać dopiero w drugim seansie.
Gdy oglądałem pytań nie zadawałem pytań: "ale dlaczego?", a to te pytania obnażają ten odcinek.

Ps. 6, to IMHO max dla tego odcinka.

Q__

#564
Cytat: toudi w 28 Sie 2026, 08:316, to IMHO max dla tego odcinka.

Sądzę, że będzie więcej, bo oceny fanowskie niebezpiecznie ;) czesto przestają być czystymi notami jakościowymi ;), a stają się sygnałami dla wytwórni.
(I choć nie zawsze jest to bezmyślny hype, czy toksyczny bombing, mam wrażenie, że i tak krzywdzi jak nie oceniane pozycje, to te pozostałe, dostające bardziej obiektywne noty.)

toudi

Jak zauważono mi na FB, nie czepiałem się przełamania bariery WARP. I zrobiłem to celowo, bo to mocno niuansowy temat w okresie TOS.

Ale z nim powiązane są w sumie dwa tematy.
Bo wyjściu ze slipstream nie pokazali nam gdzie Entek się znajduje, a moim zdaniem powinien znajdować się daleko, daleko od terenów Federacji.  A szkoda, bo to mógł być fajny motyw na kolejnych kilka odcinków.

I drugi, to bardzo szkoda, że nie jest ta anomalia powiązana z pilotem sezonu. Gdyby tak wykorzystać ten motyw na powrót z przygody 65 mln lat w przeszłość... taki zmarnowany potencjał ten pilot, taki zmarnowany...

(Tu przypomnę, że w Andromedzie w slipstream przynajmniej dwa razy odbyła się podróż w czasie i to w obie strony...).

Q__

#566
Cytat: toudi w 28 Sie 2026, 18:15Jak zauważono mi na FB, nie czepiałem się przełamania bariery WARP. I zrobiłem to celowo, bo to mocno niuansowy temat w okresie TOS.

I słusznie. Raz - dokładnie to samo mamy w TMP w wyniku awarii napędu. Dwa - kirkowy Entek b. rozmaite - nawet miedzygalaktyczne - dystanse przemierzał (acz zwalano to potem zwykle na właściwości - nierównomierną kurwaturę - przemierzanej czasoprzestrzeni).

Cytat: toudi w 28 Sie 2026, 18:15Tu przypomnę, że w Andromedzie w slipstream przynajmniej dwa razy odbyła się podróż w czasie i to w obie strony...

Logiczne, tj. zgodne z fizyką. To, że oba końce wormholi mają różne koordynaty czasoprzestrzenne co najmniej może dotyczyć i ich współrzędnych czasowych.

EDIT:
Bernd S. w istocie dał 6/10 ;D.

ps. Recenzje - cd.:
https://www.youtube.com/watch?v=9V1fEXK2hnA - Major Grin/Nitpicking Nerd
https://www.youtube.com/watch?v=Eg598g_Tb6A - MechaRandom42

Q__


xetnoinu

Maluję mieszkanie. W tle leci serial Kości. I jest odcinek 3x15 Ból w sercu gdzie jest doskonale wykorzystana scena z umieraniem Spocka za szybą. Z tym że tu bohater nie umiera. Ale leży chory za szybą w szpitalu. Ale w czym rzecz. Odpowiednik Spocka zdradził Kirka tu  bohatera zbiorowego czyli kolegów z zespołu i przystał do seryjnego zabójcy. Ten młody człowiek kieruje się wyłącznie logiką. Bohaterka serialu tytułowa Bones łamie go używając logiki. Przedstawia trzy aksjomaty jego postępowania i że one wynikają z tezy, że dobro ogółu jest zawsze lepsze od dobra jednostki. On się zgadza. Następnie pokazuje mu że on chroni zabójcę czyli nie postępuje logicznie. To go złamało i podał namiary na seryjnego zabójcę. Potem jest scena jak prokurator załatwia mu ugodę za tę współpracę ale on już nigdy nie wróci do pracy do zespołu. Koledzy stoją za szybą i dotykają szyby w geście pożegnania.
Jest to znakomite wykorzystanie wątków że ST w sposób inteligentny i niedosłowny ale o dziwo głęboko osadzonych w poetyce ST.
A w SNW mamy prymitywny żarcik z Muppetem i szybą.
Krew zalewa. Idę malować kolejne drzwi. Ale musiałem się podzielić zaskakującym wykorzystaniem motywów z ST, które tylko nerdy mogły wypatrzeć.

Q__

#569
No, niestety, wszystkie te Kości, CSI-e, NCIS-y i inne Num3ers mają dziś więcej intelektualizmu/nerdyzmu, choćby uproszczonego i upopkulturowionego, niż NuTreki...